Geopolityka

Japonia ostrzega przed współpracą Rosji i Chin

Fot. kremlin.ru/Wikimedia/CC BY 4.0
Fot. kremlin.ru/Wikimedia/CC BY 4.0

Wiceminister obrony Japonii Yasuhide Nakayama przestrzegł przed rosnącym zagrożeniem stwarzanym przez współpracę Chin z Rosją i wezwał do ochrony Tajwanu jako „demokratycznego kraju”. Przeciwko tej wypowiedzi stanowczo zaprotestowało we wtorek chińskie MSZ.

Podczas wirtualnego spotkania w amerykańskim think tanku Hudson Institute Nakayama podkreślał rosnące zagrożenie ze strony Chin w kosmosie, w cyberprzestrzeni, a także w kwestii broni jądrowej i konwencjonalnej. „Musimy się obudzić” – powiedział.

Nakayama ocenił, że Waszyngton i Tokio powinny zacieśnić współpracę technologiczną, by przeciwstawić się nasilonej współpracy chińsko-rosyjskiej.

Japoński wiceminister pytał również, czy decyzja wielu krajów o przyjęciu zasady „jednych Chin” i nawiązaniu relacji dyplomatycznych z Pekinem kosztem stosunków z Tajpej wytrzyma próbę czasu. „Czy to było właściwe? Nie wiem” – powiedział.

Nakayama ocenił, że kraje demokratyczne powinny zdać sobie sprawę z presji, jaką komunistyczna ChRL wywiera na Tajwan, oraz chronić tę wyspę „jako demokratycznego kraju”.

Przeciwko wypowiedziom wiceministra zaprotestował we wtorek rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin. „Potępiamy błędne uwagi wysokiej rangi urzędnika japońskiego rządu i przekazaliśmy stronie japońskiej stanowczy protest” – oświadczył Wang na rutynowym briefingu prasowym w Pekinie.

Reklama
Reklama

Rzecznik ocenił również, że Nakayama rzuca „fałszywe oskarżenia” pod adresem Chin w związku z „normalnymi działaniami obrony narodowej”. „To złowrogie, niebezpieczne i nieodpowiedzialne” – powiedział Wang. Potępił również określanie Tajwanu mianem kraju.

Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za nieodłączną część terytorium ChRL i nigdy nie wykluczyły możliwości użycia siły, by przejąć nad nim kontrolę. Japonia, podobnie jak USA i większość innych krajów świata, nie utrzymuje z Tajwanem formalnych relacji dyplomatycznych.

Źródło:
PAP

Komentarze