- WIADOMOŚCI
- OPINIA
„Rozpoczęliśmy tę wojnę pod naciskiem Izraela”. Głośna rezygnacja w USA
Dotychczasowy dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego USA podał się do dymisji. „Nie mogę z czystym sumieniem poprzeć trwającej wojny w Iranie. Nie stanowił on bezpośredniego zagrożenia dla naszego kraju i jest oczywiste, że rozpoczęliśmy tę wojnę pod naciskiem Izraela i jego potężnego amerykańskiego lobby” - napisał Joe Kent.
Autor. US Navy
W bardzo osobistej wiadomości skierowanej do amerykańskiego prezydenta były już dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego USA podał przyczyny swojej rezygnacji. Według Joe Kenta ostatnie decyzje administracji Donalda Trumpa dot. rozpoczęcia wojny w Iranie są błędne i przyniosą USA szereg poważnych konsekwencji.
Trump "wpadł w pułapkę"
Kent stwierdził, że przez lata popierał politykę zagraniczną prowadzoną przez Donalda Trumpa, a prezydent do czerwca 2025 roku (operacja Midnight Hammer rozumiał, że wojny na Bliskim Wschodzie są pułapką „rabującą Stany Zjednoczone z cennego życia amerykańskich patriotów (…)”.
„W pierwszej kadencji, rozumiałeś lepiej niż jakikolwiek inny współczesny prezydent, jak wykorzystać siłę militarną bez włączania nas w nigdy niekończące się wojny” - napisał Kent, jako przykład podając zabicie irańskiego generała Ghasema Solejmaniego w 2020 roku.
After much reflection, I have decided to resign from my position as Director of the National Counterterrorism Center, effective today.
— Joe Kent (@joekent16jan19) March 17, 2026
I cannot in good conscience support the ongoing war in Iran. Iran posed no imminent threat to our nation, and it is clear that we started this… pic.twitter.com/prtu86DpEr
„Nadszedł czas na zdecydowane działania. Możecie zmienić kierunek i wytyczyć nową drogę dla naszego kraju albo pozwolić, byśmy pogrążali się coraz bardziej w upadku i chaosie. To wy macie wszystko w swoich rękach” - podsumował Joe Kent, twierdząc, że zarówno w przypadku wojny w Iranie, jak i w Iraku (2003) władze w USA zostały „oszukane przez Izrael i jego dezinformacyjne kampanie”.
To nie koniec kłopotów
Zdaniem dr Aleksandra Olecha rezygnacja Joe Kenta wskazuje na narastające problemy w Białym Domu i z pewnością nie jest jedynym powodem, który spędza sen z powiek prezydenta Donalda Trumpa.
„Odejście wysokiego rangą urzędnika ds. zwalczania terroryzmu to nie tylko zmiana personalna, ale także sygnał polityczny. W czasie aktywnych działań wojskowych odzwierciedla to pogłębiające się podziały w amerykańskich kręgach bezpieczeństwa. Sprzeciw wobec wojny nie ogranicza się już tylko do Demokratów — coraz więcej Republikanów również kwestionuje kierunek konfliktu” - stwierdził dr Olech.
Jego zdaniem kolejnym istotnym problemem, z którym musi mierzyć się administracja Donalda Trumpa, jest nieumiejętność utworzenia międzynarodowej koalicji wspierającej USA w walce przeciw Iranowi.
„Trump wezwał sojuszników – a nawet dał do zrozumienia, że jest otwarty na współpracę z Chinami – do wysłania sił morskich w celu zabezpieczenia Cieśniny Ormuz. Żadne państwo nie odpowiedziało konkretnym wsparciem. Ten brak zaangażowania podkreśla ogólną niechęć do przyłączenia się do eskalacji konfliktu, postrzeganej coraz częściej jako inicjatywa Stanów Zjednoczonych” - zauważył ekspert.
„Stany Zjednoczone stoją obecnie przed trudnym wyborem strategicznym. Mogą eskalować konflikt i zaangażować się w pełni — scenariusz „all-in” wiążący się ze znacznymi kosztami — lub ograniczyć operacje, ryzykując porażkę polityczną i strategiczną. Nie jest to już tylko operacja wojskowa. Jest to ryzykowna gra polityczna o wysoką stawkę” - podsumował.

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151