Reklama
  • WIADOMOŚCI

Czym został zestrzelony amerykański Apache? Wcale nie Szahidem

Pojawiają się doniesienia, że zestrzelenia amerykańskiego śmigłowca AH-64D Apache dokonano nie przy pomocy klasycznego środka bojowego, ale drona. Są one jednak nieprawdziwe.

358
Prezentacja pocisku 358
Autor. Mil.ru (CC BY 4.0)

Informację o zestrzeleniu Apache dronem podaje samo dowództwo amerykańskie. Określa jednak jednocześnie typ „drona”, którym miano tego dokonać. Miałby to być Szahid-358, dron klasy ziemia-powietrze, a więc stworzony specjalnie do takich zadań. Wystrzelić miały go siły Korpusu Strażników Rewolucji – jego morski bądź lądowy element.

Reklama

Tymczasem, jak się okazuje, chodzi prawdopodobnie nie o drona, lecz o naprowadzany termolokacyjnie irańskiej produkcji pocisk ziemia-powietrze typu 358. Na Zachodzie klasyfikowany jest jako SA-67. Pocisk ten jest bezużyteczny, jeżeli chodzi o atakowanie wysoko poruszających się szybkich celów. Powstał jednak z myślą o niszczeniu celów lecących nisko i powoli. Doniesienia o 358 biorą się z tego, że broń ta ma pewne ograniczone możliwości krążenia w wyznaczonym obszarze (przy wykorzystaniu silnika turboodrzutowego), przed rozpoznaniem celu i uderzeniem w niego. Naprowadzanie odbywa się przy pomocy głowicy podczerwonej albo optycznie. Nie czyni to jednak z takiego pocisku „drona”, ale jest to po prostu amunicja krążąca.

Co ciekawe, 358 to nie żaden „nowy tajny typ broni”, ale system znany Stanom Zjednoczonym od co najmniej kilku lat. Amunicję taką zdobyto od bojówek proirańskich w Iraku, wykorzystywali ją także Huti. Broń nie była uznawana za szczególnie wyrafinowaną i opierała się na podzespołach zachodniej produkcji dostępnych na rynkach komercyjnych.

AH-64D wraz ze śmigłowcami US Navy operują w rejonie Zatoki Ormuz, utrzymując tam obecność i demonstrując siłę. Uważa się, że maszyny te dobrze nadają się do takich działań patrolowych ze względu na ich niski koszt godziny lotu, uniwersalność wykorzystania (zwalczanie dronów, łodzi, zdolność do ataków na różnej klasy cele).

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama