F-35 i Reapery coraz bliżej Emiratów

13 grudnia 2020, 08:18
f35 zea usa
Amerykański F-35 w bazie w ZEA, 2019 r., fot. U.S. Air Force, Staff Sgt. Chris Thornbury

W uproszczeniu można stwierdzić, że Donald Trump oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie tryumfują w amerykańskim Senacie. Odrzucono bowiem możliwość kongresowego sprzeciwienia się propozycji administracji prezydenckiej względem sprzedaży najnowszych samolotów bojowych oraz bezzałogowców do ZEA.

Zobacz także
Reklama

Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) przyjęły z nieukrywanym zadowoleniem decyzję amerykańskiego Kongresu, który odrzucił możliwość blokowania sprzedaży broni do tego państwa. Przypomnijmy, że gra toczyła się o transakcje opiewające na kwotę ok. 23 miliardów dolarów. W ich ramach, siły zbrojne ZEA mógłby pozyskać przede wszystkim do 50 maszyn piątej generacji F-35 czy też 18 bezzałogowych statków powietrznych Reaper. W grę wchodzi również kupienie innych, zaawansowanych systemów broni precyzyjnych, produkowanych przez kluczowe amerykańskie koncerny zbrojeniowe.

Plany sprzedażowe administracji Donalda Trumpa zakładały bowiem, że oprócz samych naturalnych zysków dla własnego przemysłu, nastąpi przesunięcie znacznego ciężaru powstrzymywania Iranu w rejonie Zatoki Perskiej, m.in. na ZEA. Temu miało służyć wywarcie presji na normalizację stosunków ZEA i Izraela, a także szybkie dozbrojenie wojsk tego arabskiego państwa. Po dwóch, głosowaniach w Senacie Yousef Al Otaiba, ambasador ZEA w Waszyngtonie miał wskazać, że jego państwo docenia poglądy wszystkich senatorów. Zauważając przy tym, iż stałe wsparcie Stanów Zjednoczonych umożliwia ZEA wzięcie na siebie większej odpowiedzialności za zbiorowe bezpieczeństwo.

Kongres otrzymał informację o planowanej sprzedaży broni do ZEA w zeszłym miesiącu. Kluczowe emocje wywołały F-35 i BSP Reaper. W pierwszym przypadku, za odrzuceniem projektu senackiej blokady eksportowej względem samolotów piątej generacji opowiedziało się 49 senatorów, a 47 było przeciwnych. W przypadku maszyn bezzałogowych zwolennicy eksportu uzyskali większą przewagę – 50 do 46. Do głosowań doszło 9 grudnia tego roku, a oprócz głosów Partii Republikańskiej, istotną rolę odegrała również postawa dwóch senatorów z Partii Demokratycznej – Kyrsten Sinema oraz Marka Kelly (ten ostatni głosował za zablokowaniem sprzedaży F-35, ale już za sprzedażą BSP).

Reklama
Reklama

Przeciwnicy planów Białego Domu używali zróżnicowanych argumentów, od kwestii możliwości zachwiania przewagi technologicznej Izraela na Bliskim Wschodzie, aż po sprawę działań bojowych ZEA w Jemenie i naruszanie praw człowieka. Część krytyków zwraca również uwagę, że administracja Donalda Trumpa nie przygotowała odpowiednio strony zabezpieczenia interesów amerykańskich, w sferze ochrony wspomnianych technologii, co może w przyszłości skutkować stratami na rzecz innych państw. Jeden z senatorów z Partii Demokratycznej zauważył przy tym, że ZEA jest zaangażowana w wojnie w Libii, gdzie bardzo blisko współpracuje z Chinami. Podkreślając, iż transfer broni i uzbrojenia został przygotowany niejako na ostatnią chwilę, wobec kończącej się kadencji prezydenta.

Oczywiście najgłośniejsze było stronnictwo progresywne w Partii Demokratycznej (umownie skupione wokół postaci prominentnego polityka Bernie Sandersa), odwołujące się do wątków natury moralnej. Przeciwnicy sprzedaży broni do ZEA oczekują, że wraz z objęciem urzędu przez prezydenta Joe Bidena 20 stycznia 2021 r. dojdzie jeszcze do ponownego przyjrzenia się zasadom sprzedaży broni do ZEA.

Jednocześnie, dyplomacja tego arabskiego państwa podkreślała, że przecież już teraz ZEA uczestniczy w kluczowych programach wykorzystania wysoko zaawansowanych systemów uzbrojenia produkcji amerykańskiej – samoloty wielozadaniowe F-16, systemy opl/opr Patriot czy też THAAD. Co więcej, F-35 użytkowane przez amerykańskich pilotów bardzo dobrze znają bazy w ZEA z racji swojej obecności w tym kraju. Największymi beneficjentami kontraktów ze ZEA będą trzy wielkie koncerny amerykańskie General Atomics, Lockheed Martin Corp i Raytheon Technologies Corp.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
biały
niedziela, 13 grudnia 2020, 17:39

tak można przyjąć że bliski wschód , a więc kraje okolic Arabii są zdecydowanie bardziej potężne militarnie od Europy która właściwie przez wiele ostatnich lat osłabiała swój potencjał militarny

Davien
niedziela, 13 grudnia 2020, 21:53

Biały, bo ich na to stać by sobie kupic dowolny praktycznie sprzet, więc wybieraj to co najlepsze. le jak się spi na oceanie ropy....

biały
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 14:33

to nie tylko ropa ale i polityka , uważasz ze Niemiec nie stać na 2% PKB na armię ??

Davien
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 21:46

I raczej Niemiec nawet z tymi 2% pkb nie będzie stac na takie zakupy i z tylu zrodeł jak np ZEA czy AS.

poniedziałek, 14 grudnia 2020, 09:56

Załogi też kupują? Poza tym niewiele im to pomoże jak spróbują coś niezgodnie z potrzebami i polityką USA. "Wolna rączka ale w dybach" jak śpiewano kiedyś w kabarecie.

Davien
poniedziałek, 14 grudnia 2020, 21:44

Załogi sobie sami szkolą w USA i Europie jak trzeba:) I jakos nie grozi im USA tym co Rosja zrobiła np w Czeczenii.

Herr Wolf
niedziela, 13 grudnia 2020, 12:51

Będą ich bombardować?!

Tweets Defence24