Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ex-wagnerowcy przegrywają wojnę w Mali [ANALIZA]

Rządowa junta przegrywa wojnę z oddziałami malijskich rebeliantów i islamistów. Ex-wagnerowcy z Korpusu Afrykańskiego wynegocjowali ewakuację z bazy, a minister obrony Mali, zwolennik współpracy z Rosją, zginął w ataku na stolicę kraju Bamako. Co dzieje się w Mali?

Autor. French Army

Mali to bogaty w złoto kraj w zachodniej Afryce. Znajduje się w permanentnym kryzysie wojennym od 2012 roku. Wówczas wybrany w wyborach prezydent Ibrahim Boubacar Keïta mógł liczyć na wsparcie francuskich oddziałów i misji MINUSMA (Wielowymiarowa Zintegrowana Misja Stabilizacyjna ONZ w Mali), w walce przeciwko islamistom powiązanym albo z Al-Kaidą albo z rebelianckimi etnicznymi oddziałami Tuaregów. W 2020 i 2021 r. doszło w kraju do podwójnego zamachu stanu ze strony pułkownika Assimi Goïty, który najpierw obalił Keitę, a następnie tymczasowego „swojego” prezydenta Ba Ndaou. Goita stanął na czele Narodowego Komitetu Ocalenia Ludu. Przewrót wojskowy w Mali jest określany jako inspirowany ze strony Federacji Rosyjskiej, ponieważ Goita zmusił Francuzów do opuszczenia kraju. Nowy dyktator Mal spotkał się zresztą w 2023 roku z Władimirem Putinem.

Wojskowym sojusznikiem junty stały się oddziały Grupy Wagnera, a następnie, po puczu przywódcy najemników Jewgienija Prigożyna i reorganizacji oddziałów - Korpusu Afrykańskiego, nowej formacji ex-wagnerowców. Mali stało się egzotycznym, pomocniczym, frontem w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, ponieważ wywiad wojskowy Ukrainy (HUR) pochwalił się w 2024 roku, że przekazuje informacje wywiadowcze oddziałom Tuaregów, którzy w zasadzce zmasakrowali rosyjskich najemników.

Afrika Corps

W 2023 roku junta wojskowa i Korpus Afrykański przeprowadziły ofensywę na rebeliancką prowincję Kidal, gdzie znajdowały się bazy wojskowe misji MINUSMA. Pozorne zwycięstwo w kampanii malijsko-rosyjskiej wyraźnie zarysowało strony barykady w konflikcie zbrojnym. W Mali są nie dwie strony wojny, ale cztery: malijsko-rosyjska koalicja, Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) – tuareski ruch zbrojny, który walczy o północne ziemie kraju. Tuaregowie to berberyjski lud nomadów zamieszkujący pogranicze Libii, Algierii, Mauretanii i Mali. Ponadto, w walce jest malijska Al-Kaida (Grupy Wsparcia Muzułmanów i Islamu – JNIM), oraz komórka „wielkiej Sahary” tzw. Państwa Islamskiego (IS-GS).

W bitwie pod Tinzaouaten, na malijsko-algierskim pograniczu, doszło do wspomnianej przeze mnie masakry wagnerowskich najemników i malijskich żołnierzy. Obnażyła ona, że wojsko rządowe wraz ze wsparciem rosyjskim nie jest zdolne do głębokich operacji na pustynnym terytorium. Kontrola rządu była pozorna, a rebelianci szykowali się do kontruderzenia. JNIM wykorzystało to do serii ataków pod malijską stolicą Bamako – paraliżując drogi i działanie urzędów powiązanych z juntą.

Minister zabity

25 kwietnia ruszyła ofensywa ugrupowań przeciwnych rządowi Mali. JNIM uderzyło w ministra obrony Mali Sadio Camarę. Z informacji dostępnych w infosferze wynika, że uderzono w jego willę przy pomocy samochodu naszpikowanego ładunkami wybuchowymi (SVBIED). W ataku zabito ministra wraz z rodziną. Camara był zwolennikiem sojuszu Bamako z Moskwą. JNIM dokonał także ataku na stołeczne lotnisko, którego bronili rosyjscy najemnicy. W międzyczasie, Tuaregowie uderzyli na aktywa rządu w prowincji Kidal. W toku walk Rosjanie mieli także utracić śmigłowiec Mi-8. Nieznane są okoliczności ewakuacji Korpusu Afrykańskiego z jednej z baz w Mali. Na materiałach wideo wygląda to jak powtórka z wojny dziesięciodniowej w Syrii, gdy Moskwa musiała kontaktować się z rebeliantami, wycofując swoich żołnierzy, którzy nie stawiali oporu. Na nagraniu widać kolumny rosyjskie zmierzające w nieznanym kierunku. Nie są one nękane przez bojowników. Prawdopodobnie, wycofali się z Kidal.

Jak wojnę relacjonuje malijski rząd? Armia Mali poinformowała w oświadczeniu, że „niezidentyfikowane zbrojne grupy terrorystyczne zaatakowały pewne lokalizacje i koszary” w Bamako i że żołnierze byli „zaangażowani w eliminację napastników”. W późniejszym oświadczeniu armia poinformowała, że sytuacja jest pod kontrolą – raportuje Al-Dżazira. Stacja nazywa wszelako ataki „bezprecedensowymi” i stwierdza, że władze Mali były zaskoczone. Mamy, więc potwierdzenie, że ataki są na dużą skalę.

Konto powiązane z Korpusem Afrykańskim relacjonuje wojnę tak: „Wczoraj, około godziny 5:30 w dniu 25 kwietnia 2026 roku, grupy terrorystyczne „Front Wyzwolenia Azawadu” i „Al-Kaida Islamskiego Maghrebu”, przy wsparciu zachodnich służb wywiadowczych i znacznych sił (około 10 do 12 000 ludzi), próbowały dokonać zamachu stanu w Mali”. Rosjanie stracili to czym chwalili się w ofensywie na Kidal.

Z dostępnych informacji wynika, że Korpus skupia się już wyłącznie na ochronie interioru, czyli Bamako – stolicy, oraz bazy w Sévaré. Rosjanie chwalą się, że powstrzymali szturm na tę drugą bazę przy pomocy moździerzy, których ogień koordynowano z drona.

Z map operacyjnych wynika, że rząd Mali nie ma już dostępu do granicy z Algierią. Północny-wschód kraju kontrolują JNIM i FLA, z podziałem na swoje enklawy. Ponadto atak na Bamako i Sévaré oznacza, że główny węzeł logistyczny kraju (droga Bamako-Segou- Sévaré) może zostać przecięty przez JNIM. Nieznany jest status Timbuktu, czyli historycznego berberyjskiego miasta nad Nigrem.

Zobacz również

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama