Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • OPINIA
  • KOMENTARZ
  • ANALIZA

Ciemne transfery przez Cieśninę Ormuz. Tak USA omijają blokadę Iranu

US Navy w Zatoce
Należący do U.S. Air Force A-10 Thunderbolt II wraz z okrętem USS Santa Barbara (LCS 32) podczas ćwiczeń w Zatoce w lutym 2026 r.
Autor. U.S. Navy Mass Communication Specialist 2nd Class Iain Page, domena publiczna

Trwa impas w relacjach amerykańsko-irańskich, który bezpośrednio przekłada się na ceny surowców energetycznych eksportowanych przez szlaki prowadzące przez Cieśninę Ormuz. Amerykanie i ich sojusznicy starają się jednak wypracować katalog działań pozwalających im na funkcjonowanie przy kontestowanej logistyce.

Działania zbrojne w Zatoce od początku 2026 r. doprowadziły do widocznych na całym świecie napięć na rynkach surowców energetycznych. Irańskie ataki na cywilne jednostki pływające przez strategiczną Cieśninę Ormuz wymusiły ich zatrzymanie i presję na eksporterów ropy naftowej oraz gazu. Co więcej, wpłynęły również na układ logistyki państw Bliskiego Wschodu, które pozyskiwały np. część dóbr, w tym żywności, z zewnątrz. Brak przełomu militarnego, w połączeniu z ciągnącymi się negocjacjami, wymusił poszukiwanie rozwiązań tymczasowych na państwach zainteresowanych udrożnieniem tranzytu.

Reklama

Ciemne tranzyty

Długi artykuł o jednym z takich nowych formatów pojawił się na łamach internetowej strony amerykańskiej stacji informacyjnej CNN (David Goldman, Thomas Gould, Matt Egan, CNN 22.08.2026,How the US and Middle East allies flipped the oil script on Iran. Autorzy rozważają w nim kwestię tzw. ciemnych tranzytów (ang. dark transits) przez kontestowany akwen. Wskazano bowiem, że Amerykanie i ich sojusznicy oraz partnerzy regionalni w celu uniknięcia ataków rakietowo-dronowych ze strony Iranu wykonują przejścia specjalnie pozyskanych jednostek nawodnych pod osłoną nocy i przy zastosowaniu osłony U.S. Navy.

Podkreślono przy tym, iż ma to na celu przede wszystkim przejęcie odpowiedzialności za bezpieczeństwo i koszty rosnących dramatycznie ubezpieczeń statków. Jednocześnie USA mogą nadal prowadzić działania z zakresu blokady irańskich portów i zwiększania presji ekonomicznej na reżim w Teheranie. Praktycznie, jak podała wspomniana CNN, z bezpośrednim udziałem U.S. Navy, saudyjskie, kuwejckie, katarskie i emirackie firmy naftowe wyczarterowały tankowce, które wyłączają swoje transpondery i transportują ropę z Zatoki przez Cieśninę Ormuz do Zatoki Omańskiej, gdzie przeładowują ropę na czekające tankowce należące już do ich klientów, a następnie wracają przez cieśninę. Mówiąc wprost, państwa biorą na siebie odpowiedzialność za rejs na odcinku podlegającym największemu zagrożeniu. I pozwalają wrzucać na rynek dodatkowe partie niezbędnych surowców.

Autorzy z CNN twierdzą, że według Departamentu Energii USA metoda stała się skuteczna, ponieważ średni dzienny przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz wynosi od 8 do 9 milionów baryłek. Autorzy dodają, że jest to w ich ocenie znacząca ilość surowca – mniej więcej dwa razy tyle, ile sugerują analitycy rynku ropy naftowej z „Wall Street Journal” i firmy śledzące transport, takie jak Kpler, korzystające z danych z transponderów. Należy dodać, że najprawdopodobniej U.S. Navy nie jest jedynym amerykańskim zasobem wojskowo-wywiadowczym zaangażowanym w tego rodzaju działania osłonowe. Należy brać bowiem pod uwagę używanie do osłony takich tranzytów maszyn walki radioelektronicznej z zasobów np. U.S. Air Force, nie mówiąc o aktywności U.S. Space Force (siły kosmiczne mają swoje zdolności w regionie Bliskiego Wschodu i nie tylko). Musimy uwzględnić także osłonę ze strony chociażby różnych struktur zajmujących się domeną cyber – w tym NSA oraz U.S. CYBERCOM, mając na uwadze, że już wcześniej na Bliskim Wschodzie dochodziło do szeregu incydentów w domenie cyber, a odnoszących się do kwestii domeny morskiej i jej kontroli.

Reklama

Oślepić irańskie systemy

Trzeba dodać, że w toku walk od lutego 2026 r. Izrael oraz przede wszystkim USA prowadziły mocne uderzenia na irańskie zdolności nie tylko w zakresie systemów obrony powietrznej, ale też instalacje brzegowe oraz zasoby morskie. Skupiono się na rażeniu systemów rakietowych, ale przede wszystkim ich umownych „oczu i uszu” w postaci chociażby irańskich stacji radarowych. Co więcej, rzeczywiście od dłuższego czasu USA dążyły do zniszczenia jak największej liczby irańskich jednostek pływających oraz uszkodzenia/zniszczenia ich baz. Co interesujące, wykorzystywano do tego klasyczne środki, ale także pochwalono się sięgnięciem po nawodne systemy bezzałogowe. Nie oznacza to, że Iran stracił pełnię możliwości do monitorowania krytycznego szlaku morskiego. Lecz musiał bazować w większym stopniu na środkach obserwacji podatnych na kwestie pory dnia, ale też sięgając po źródła otwarte i cywilne systemy.

Przede wszystkim, generalnie należy uznać, że Iran od początku konfliktu mocno sięgnął po zdolności ISTAR bazujące na m.in. czerpaniu ze źródeł otwartych (OSINT). Wiemy o tym, dokonując chociażby analizy informacji odnoszących się do ataków na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie i obecnych restrykcji względem np. mediów społecznościowych żołnierzy. W przypadku statków jest to jeszcze prostsze, gdyż w żegludze cywilnej w związku z bezpieczeństwem ruchu morskiego użytkowany jest system AIS (Automatic Identification System – Automatyczny System Identyfikacji).

Reklama

Doprecyzowując, sam AIS to automatyczny system nadawczo-odbiorczy działający w paśmie VHF (bardzo wysokich częstotliwości). Każdy statek wyposażony w AIS automatycznie i w stałych odstępach czasu emituje sygnały cyfrowe, które są odbierane przez inne jednostki w pobliżu, stacje przybrzeżne oraz satelity (S-AIS). Mowa jest o dwóch klasach, czyli: A – obowiązkowej dla dużych statków komercyjnych, która nadaje z większą mocą (12,5 W), charakteryzuje się wyższym priorytetem transmisji i częstszą aktualizacją pozycji jednostki nawodnej (nawet co 2 sekundy przy dużej prędkości); i klasie B – przeznaczonej dla mniejszych jednostek (obejmującej jachty, małe kutry, również popularne na wodach Zatoki), która nadaje z niższą mocą (2 W lub 5 W) i rzadziej transmituje dane. Międzynarodowe przepisy nakazują instalację AIS na dużych jednostkach pływających.

W przypadku małych jednostek jest to nieobowiązkowe, zaś okręty nie muszą mieć włączonego AIS, ale praktyka morska podpowiada, by włączać je na akwenach ścieśnionych czy o dużym ruchu w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Warto zaznaczyć, że okręty mają tzw. wojskowy AIS, czyli mogą odbierać dane z AIS, ale samemu ich nie wysyłając. Mogą stworzyć wokół siebie niejako własny wojskowy system AIS, którego cywilne systemy nie odczytają i może też wprowadzać nieprawdziwe dane, niezbędne do osłony manewrów danej jednostki. Należy zakładać, że tak właśnie czynią okręty eskorty U.S. Navy w celu zmylenia Irańczyków, niemogących dokładnie potwierdzać tego z użyciem bardziej militarnych narzędzi kompleksu ISTAR. Wyłączanie systemu AIS ogranicza możliwości działań irańskich, tym bardziej, gdy można założyć oddziaływanie systemów walki radioelektronicznej ze strony U.S. Navy et consortes.

Reklama

Bajpas nad Morze Czerwone

Amerykanie i ich sojusznicy oraz partnerzy regionalni sięgają więc po kombinację niejako struktury floty cieni, ale też bardziej historycznie ulokowanej wiedzy o konwojowaniu w rejonach zagrożonych atakami przeciwnika. Lecz nie jest to jedyny dostępny środek omijania ataków irańskich. CNN zauważyła, że Królestwo Arabii Saudyjskiej przekierowało około 5 milionów baryłek ropy dziennie, które miałyby czekać na tankowce w Zatoce, rurociągiem Wschód-Zachód do portu Janbu ulokowanego nad Morzem Czerwonym. W tym przypadku Irańczykom pozostaje jedynie aktywizowanie jemeńskich Huti, co czynili w ostatnim okresie. Chodziło o wznowienie ostrzałów rakietowo-dronowych celów na saudyjskim terytorium. W tym, jeśli chodzi o możliwe porażenie instalacji związanych z przemysłem petrochemicznym. W dodatku, nie zaskakuje próba wznowienia presji Huti na Cieśninę Bab al-Mandab. Albowiem w jej przypadku cywilne jednostki nie są eskortowane i nadal posługują się transponderami systemu AIS.

Podsumowując, musimy uznać, że kwestia opisana przez CNN nie odnosi się tylko do samej sprawy stabilności rynku surowców energetycznych. Chociaż ważne są pytania o relację koszt-efekt w przypadku dłuższego wymogu stosowania takich narzędzi. Jednakże widzimy nowe wyzwania i jednocześnie nowe know-how w zakresie działania marynarki wojennej, nie tylko USA, w kontestowanym środowisku i przy dążeniu do utrzymania transportów morskich w wymagającym środowisku (Cieśnina, kanały żeglugowe na Zatoce). Co więcej, oddzielnym wątkiem jest zapewnienie ochrony przed atakami systemów bezzałogowych przeciwnika (morskich i powietrznych) oraz pociskami przeciwokrętowymi, szczególnie bazowania lądowego. Mówiąc dokładniej, na ile USA udało się sparaliżować kompleks ISTAR strony irańskiej, czyniąc ich pozostałe środki rażenia zależnymi od danych ze źródeł otwartych oraz systemów obserwacji wizyjnej (zależnymi chociażby od konkretnego czasu operowania możliwych celów). Jeszcze innym aspektem, który nie został poruszony na łamach CNN, jest osłona kontrwywiadowcza takich transportów. Jeśli bowiem okręty U.S. Navy i ich załogi rozumieją realia pola walki, to jednak wynajęte statki i ich załogi należy chronić np. przed działaniami irańskich służb w stylu MOIS.

Reklama

Ostatecznie, aspektem, na który będzie trzeba zwrócić uwagę już po zakończeniu fazy aktywnej konfliktu, jest instrumentarium z zakresu oddziaływania na przeciwnika w celu dezinformowania go, prowadzenia decepcji itp. które są aktywne na tym teatrze od początku. Jednym z potwierdzeń było wskazanie, że USA w toku operacji CSAR względem zestrzelonej załogi swojego samolotu bojowego wykorzystały takie oddziaływanie przynajmniej w przestrzeni taktycznej, a być może również operacyjnej. W kontekście zaś cyklicznego transferu ropy naftowej nie może to być jednorazowa formuła, ale bardziej systemowe podejście z użyciem minimum rozwiązań technicznych, a być może także osobowych. Nie zmienia to faktu, że Amerykanie i ich partnerzy podejmują ryzyko, szczególnie mając na uwadze możliwość katastrofy naturalnej w przypadku suktecznego porażenia tankowca idącego szlakiem do Zatoki Omańskiej.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować