Geopolityka

Blinken spotka się w Pekinie z szefem chińskiej dyplomacji w lutym

Fot. Antony Blinken/Twitter

Sekretarz stanu USA Antony Blinken 5 i 6 lutego spotka się w Pekinie z ministrem spraw zagranicznych Chin Qin Gangiem - poinformował portal Politico. Komentując doniesienia medialne, chińskie ministerstwo zaznaczyło we wtorek, że z aprobatą przyjmuje wiadomość o wizycie amerykańskiego sekretarza stanu.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Tematami poruszanymi podczas wizyty będą prawdopodobnie wojna na Ukrainie, rosnący arsenał nuklearny Pekinu, współpraca antynarkotykowa i los obywateli USA przetrzymywanych w Chinach - podał w poniedziałek portal, powołując się na źródła w amerykańskiej dyplomacji. Komentujący doniesienia medialne rzecznik chińskiego MSZ przyznał we wtorek, że "Chiny z zadowoleniem przyjmują wizytę sekretarza stanu Blinkena. Zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone ustalają obecnie konkretny plan spotkania" - poinformowała agencja Reutera.

Czytaj też

Podróż Blinkena do Chin jest kontynuacją spotkania prezydenta Joe Bidena z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w listopadzie 2022 roku w Indonezji. Biden zobowiązał się wówczas do "utrzymania otwartych linii komunikacyjnych" z Pekinem w czasie pogarszających się relacji dwustronnych.

"Wizyta jest sprawdzianem, czy spotkanie Biden-Xi utorowało drogę do bardziej produktywnych stosunków między USA a Chinami w czasie, gdy stosunki te stają się coraz bardziej napięte, szczególnie w kwestiach Tajwanu, polityki handlowej i obaw USA dotyczących łamania praw człowieka w Chinach" - ocenił amerykański portal.

Czytaj też

Blinken prawdopodobnie będzie również naciskać na zniesienie zawieszenia kontaktów dwustronnych na wysokim szczeblu - w tym współpracy antynarkotykowej i rozmów dotyczących kwestii militarnych - które Pekin nałożył w sierpniu w odpowiedzi na podróż ówczesnej przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi na Tajwan. Blinken jest również pod presją, aby dążyć do uwolnienia obywateli USA bezprawnie przetrzymywanych w Chinach i aby zgłosić obawy administracji dotyczące tego, co Departament Stanu określił w zeszłym tygodniu jako "trwającą i przyspieszającą ekspansję chińskiego arsenału nuklearnego" - podał Politico.

Czytaj też

"Czasami stosunki amerykańsko-chińskie muszą się niebezpiecznie pogorszyć, zanim oba rządy będą mogły włożyć więcej wysiłku w ich poprawę" - oceniła Susan Shirk, była asystenta sekretarza stanu i przewodnicząca Centrum Chińskiego XXI wieku na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego.

Czytaj też

Źródło:
PAP

Komentarze (3)

  1. Kleofas03

    Podsumowując mydlenie oczu Przez komuche nie powiedzie się. USA żąda danych o COVOD China syndrome Czyli nowym wariancie

  2. orwel1984

    Chin Qin Gang- nowy Minister Spraw Zagranicznych Chin - jest bardzo pro Amerykanski. Nie wiem czmeu o tym sie nie mowi? Byly ambasador CHin w Waschyngtonie. Odsuniety minister byl "Jastrzembiem" - ten jest pro USa. To kolosana zmiana. MOIM zdaniem - to ostatia proba dogadania sie z AMeryka. Chiny zmienily ministra na PRO US- i daly mu zadanie sie dogadac. JEsli jemu sie nie uda wtedy wroca Jastrzembie. Moim zdaniem sie nie uda bo tak jak w przadku Iranu - politcy chcacy isc na ugode nie maja glosu.

    1. papa lebel

      Są tylko dwie rzeczy które ludzi jednoczą: strach i interes (Wg Bonapartego). Obstawiam, że kitajcy nie są tak tępi jak kacapy.

  3. easyrider

    Z Chinami nie ma co rozmawiać o ich rosnącym potencjale nuklearnym tylko dokonać prewencyjnego ataku zanim ten potencjał zwiększy się do poziomu, który spowoduje nieopłacalność takiego ataku z uwagi na spodziewaną siłę uderzenia odwetowego. Z drugiej strony czy może być większa hipokryzja niż będąc samemu uzbrojonym, oczekiwać, że rywal nie będzie dążył do zniwelowania różnicy?