Gen. Różański: Strategia Bezpieczeństwa Narodowego betonuje archaiczne rozwiązania. Jest też wartość dodana [WYWIAD]

14 maja 2020, 11:46
Różański SKANER okładka
generał broni rezerwy Mirosław Różański Fot. Defence24.pl

Defence24.pl rozmawia z generałem broni rezerwy Mirosławem Różańskim, doradcą kandydata na prezydenta Szymona Hołowni, na temat przyjętej właśnie Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Maciej Szopa: Prezydent Andrzej Duda właśnie podpisał Strategię Bezpieczeństwa Narodowego, będącą podstawą do wyznaczenia ram rozwoju polskiej polityki bezpieczeństwa i obrony. Jak Pan Generał ocenia ten dokument?

Generał broni rezerwy Mirosław Różański, doradca kandydata na prezydenta Szymona Hołowni: Na wstępie chciałbym podzielić się refleksją na temat momentu podpisania tego dokumentu. Zatwierdzanie jej przez prezydenta na kwartał przed końcem jego kadencji wydaje się niezręcznością.

Gdyby Pan Prezydent po objęciu urzędu i rozpoczęciu drugiej kadencji zatwierdził tą strategię i później dopilnowałby tego, czego nie zrobił przez ostatnie pięć lat - aby kolejne dokumenty wykonawcze jak polityczno-strategiczna dyrektywa obronna, plan reagowania obronnego, czy program pozamilitarnych przygotowań obronnych, zostały ułożone w hierarchii i były koherentne z tą strategią - widziałbym tutaj ład doktrynalny.

Natomiast mamy sytuację, w której rok temu prezydent podpisał polityczno-strategiczną dyrektywę obronną, która powinna wynikać ze strategii bezpieczeństwa narodowego. Tymczasem ona jest wprowadzana dopiero teraz, więc tu coś jest nie tak. 

Jakie elementy nowej SBN uważa Pan za pożyteczne?

Dwie rzeczy postrzegam tutaj jako wartość dodaną. Zostało zauważone, że należy podjąć inicjatywę w zakresie poprawy decyzyjności Sojuszu Północnoatlantyckiego. Gdyby tak się stało, to uważam, że to byłby dobry krok. Wspieram Szymona Hołownię w wyborach prezydenckich w zakresie bezpieczeństwa narodowego i też podpowiadam mu, że w tym zakresie należy podjąć inicjatywę.

Kolejny pozytyw to kwestia bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Dobrze, że mocno jest ono tu eksponowane i jest zauważona potrzeba rozwoju zdolności w tym zakresie. Wiem, że to semantyka, ale jeśli chcemy rozwijać wojska obrony cyberprzestrzeni, to najpierw musimy je jednak zbudować. Cieszę się więc, że ten obszar jest tu eksponowany. 

Strategia kładzie duży nacisk na obronę powszechną…

Moją uwagą jest, że ta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego betonuje archaiczne rozwiązania. Jeżeli zakładamy utratę terytorium i walkę o jego odzyskanie, jakąś obronę powszechną, to ja myślę, że to jest myślenie rodem z 1945 roku, a nie perspektywiczne i przyszłościowe. Stoję na stanowisku, że jeżeli konstytucja mówi o tym, że mamy mieć zagwarantowaną suwerenność i nienaruszalność naszych granic, to rządzący powinni budować takie zdolności, które spowodują, że ta suwerenność i granice nie zostaną naruszone. Uważam, takie kierunki rozwoju powinniśmy umieszczać w naszej strategii.

Dla mnie jest też niezrozumiałe podniesienie wielokrotnie kwestii wartości chrześcijańskich. Czy to znaczy, że diaspory wyznania mojżeszowego czy Tatarzy, których mamy na Podlasiu są z góry wskazani jako druga kategoria społeczeństwa? Co ciekawe w strategii rząd przyznaje się do tego, że polityka socjalna ostatnich lat nie przyniosła oczekiwanego wzrostu demograficznego. Warto byłoby zadać pytanie: jakie były skutki w kolejnych latach programu 500 Plus? Ja nie jestem przeciwny temu programowi, ale tam było wielokrotnie podkreślane, że będzie zwiększona dzietność i nasze społeczeństwo będzie rosło liczebnie. A ta strategia stwierdza coś odwrotnego. 

Uwagę poświęcono także kwestiom energetyki i współpracy międzynarodowej…

W kwestiach energetycznych opieramy się o kopaliny. To oznacza, że jesteśmy naprawdę w jakimś ogonie trendu i potrzeb świata i to przyjmuję z niezadowoleniem. Co do spraw międzynarodowych to szkoda, że w tej strategii bezpieczeństwa myślimy tylko o sobie w Europie, deklarując jednocześnie przyjaźń i współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. Dla mnie brakuje tutaj reszty świata. Czy my się zamykamy, nie widzimy naszych interesów w Azji, czy dla nas zupełnie jest zamknięta Afryka? Uważam, że powinniśmy myśleć też o tym co będzie się działo w perspektywie kilkudziesięciu lat czyli o eksploracji Arktyki i Antarktydy. Myślę, że bardzo krótkowzrocznie spojrzano na te sprawy.

Z niedowierzaniem przyjmuję deklaracje o współpracy strukturalnej z Unią Europejską. Bo przez ostatnie lata Polska zrezygnowała z ubiegania się o status państwa ramowego Eurokorpusu, wycofaliśmy się też z projektów EDA (European Defence Agency). Jeżeli dzisiaj popatrzymy jaki jest nasz udział w programach związanych z obronnością w ramach Unii Europejskiej, czy w PESCO, to jest to żenująco niski poziom. 

Strategia zapowiada też stworzenie Komitetu Rady Ministrów ds. obronności.

Uważam, że nie należy za wszelką cenę dążyć do tworzenia kolejnych bytów w państwie, tylko dokonać audytu czy te, które są teraz spełniają swoją rolę. Mamy tyle ministerstw, taką rzeszę wiceministrów, rekordową wręcz. Kiedy więc słyszę, że miałaby powstać jeszcze jedna komórka, to uważam, że nie jest to dobry kierunek.

Jeżeli dziś w kwestiach bezpieczeństwa każdy robiłby swoje, od prezydenta zaczynając poprzez rząd, wojewodów a kończąc na samorządach i służbach podległych MSWiA, to można by to było sensownie poukładać. Wystarczy przeczytać konstytucję.  Są ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej, o stanie wojennym oraz kompetencjach naczelnego dowódcy SZ itd. Więc te zapisy w nowej strategii to znowu jest taki wytrych, że znowu coś nowego stworzymy i to ma poprawić stan rzeczy. Według mnie nie tędy droga.

Co by można dodać do zapisów nowej strategii? Czego zabrakło?

Ani w strategii z 2014 roku, ani w tej obecnej nie zostało określone, co jest podstawowym interesem bezpieczeństwa państwa. Chcę nawiązać tutaj do rozwiązań unijnych. Mamy artykuł 346 Traktatu o Funkcjonowaniu UE, który mówi, że jeżeli państwo zdefiniuje i określi co jest dla niego istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa, to mogą być tam zastosowane inne formuły niż te ogólnie przyjęte w ramach postanowień o solidarnym i otwartym rynku. Krótko mówiąc można w ten sposób określić preferencje dla własnych podmiotów przemysłowych i usług.

Liczę na to, że jeżeli Szymon Hołownia zostanie prezydentem, to pierwsza rzeczą którą zrobi będzie zainicjowanie prac nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego w poszerzonym wymiarze i pojawi się właśnie ten element. Podstawowy interes bezpieczeństwa państwa może pozwolić na pozyskiwanie sprzętu czy usług w sposób, który nie będzie musiał być dostosowany do zasad i reguł UE. Kiedy jeszcze pracowałem w ministerstwie, postulowałem żeby taki zapis został wprowadzony jeszcze w strategii z 2014 roku, niestety nie udało się przekonać polityków. Liczyłem, że doświadczenia ostatnich lat pomogą i pojawi się taka formuła. Niestety jej nie znalazłem, co przyjmuję z ubolewaniem. 

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 139
Reklama
kołalsky
czwartek, 25 czerwca 2020, 00:51

Będziemy się bronić makulaturą stworzoną przez tabuny specjalistów ? Tak to należy rozumieć ?

Darek
piątek, 12 czerwca 2020, 11:24

Ja mówie dość dawnej ekipie czerwonej w polskiej armii i ich doradzań. Gdzie byli jak rozmontowywano polską armie?

tut
niedziela, 7 czerwca 2020, 23:48

W mojej prywatnej ocenie ostatnio podpisana Strategia Bezpieczeństwa Narodowego w dużej mierze jest dokumentem złym a wręcz szkodliwym. Zanin ktoś zacznie mnie krytykować za ten pogląd proszę zapoznać się z analizami tego dokumentu. I powinien być zmieniony jak najszybciej. Co do generała, mam do niego ambiwalentny stosunek.

Bogdan
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:55

Panie Generale. Kiedy zawieszano wcielenia poborowych do JW nie słyszałem waszych głosów o utracie rezerw wyszkolonych. Dla lampasów i kolejnych gwiazdek milczeliście. Tak też było, gdy min. Antoni i PiS rozwalał armię i deptał Konstytucję RP. Pana decyzja, to dowód oporu, ale niemocy. Osobiście oczekiwałem generalskiej decyzji w obronie KONSTYTUCJI RP... Co do dziś. Niech Pan pisze książki, podręczniki dla podchorążych i oficerów na studiach w akademii sztuki... Kiedyś myślałem, że po zmianie władzy może wróci Pan do RON, nawet na dowódcę RSZ, ale dziś mam wątpliwości.

Roman
czwartek, 2 lipca 2020, 17:16

Różański to tyPOwy trep LWP! Pytanie tylko, dlaczego tacy jak on , tak długie lata po 1989 byli kreatorami naszego wojska?!

Kosiarz onuc
piątek, 26 czerwca 2020, 02:17

Deptano konstytucję , a kto ci podeptał rozum

Z. C
środa, 3 czerwca 2020, 00:50

Różański może sobie pogadać. Nie dziwię się się, że wspiera ukrytych czerwonych pająków. Sam nic nie zrobił, a teraz chce pewnie nowej posady jako cywil. Wymądrzać z za stołu każdy potrafi. Psy szczekają karawana jedzie.

Lewy
wtorek, 19 maja 2020, 02:01

Pan Różanski ma jedno szklane oko. Dziwne Cimoszewicz tez.. od kiedy?? Przypadek czy poważna rozmowa z rozczarowanymi szefami ze wschodu którym z frustracji stracili nerwy??

Muraż-RP
niedziela, 17 maja 2020, 09:22

Armia jak za Mieszka I a produkcja generałów trwa w najlepsze. Podobno mamy 120 generałów tylu co US-Army licząca grubo ponad 540 tys żołnierzy. To śmieć się czy płakać? a może zatrudnić na budowie? Sam nie wiem? :)

Jajtac
piątek, 26 czerwca 2020, 14:21

Doczytaj nieuku ilu jest generałów w SZ USA, w tym w poszczególnych rodzajach SZ.

Rzyt
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:35

Wybacz,ale za Księcia Mieszka nasza armia była bitna ,dobrze wyposażona i odnosiła zwycięstwa...za Jarka I to nasza armia klęczy i bierze do buzi wszystko co dają amerykanie...nasi generałowie-etaowcy dobrze się przyczyniają zresztą do takiego stanu rzeczy

Cynik
sobota, 16 maja 2020, 10:23

"Trzeba wiedzieć kiedy odejść niepokonanym". Szanowny panie generale po co to panu... Sam pan nic nie zmieni. Dopóki wojsko jest źle zarządzane przez polityków żaden generał nic nie zmieni.

Świtezianka
sobota, 20 czerwca 2020, 21:10

Nawet pojedyńcza kropla drąży skałę...

Bartek
piątek, 15 maja 2020, 14:36

Ot wychodzi właśnie jacy oni wszyscy apolityczni byli.

Danisz
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:50

czy to nie jest aby apolityczny doradca apolitycznego kandydata na prezydenta? niby jaka siła polityczna za nim stoi?

Sisauer
piątek, 15 maja 2020, 12:45

Proponuję debatę między generałami dotyczące obronności Polski. Niech się wypowiedzą publicznie co myślą o stanie armii i co trzeba zmienić.

Roman
sobota, 16 maja 2020, 13:28

Przypominam sobie taką debatę w telewizji gdy wystąpili generałowie Petelicki i Polko. Doszło do strasznej awantury, wzajemnego zarzucania całkowitej niekompetencji w sprawach wojskowych. "Dyskusja" między obydwoma generałami rozwijała się tak, że gdyby prowadzący dziennikarz niejaki A. Romanowski nie zakończył jej, to chyba doszłoby do wzajemnych rękoczynów między obydwoma generałami. Dyskusja ta miała miejsce w studio TVN w marcu 2010 r.

wojtek
piątek, 15 maja 2020, 16:59

Zamiast tego mo mysla, znacznie ciekawiej byloby uslyszec co oni sami zrobili.

N. Szkapa
piątek, 15 maja 2020, 16:21

Bardzo dobry pomysł. Różne pokolenia, różne preferencje polityczne, plus dziennikarze i wspierająca kulturę moderacja. Publiczna.

asd
piątek, 15 maja 2020, 11:52

Trzeba było zaprosić Pożoge albo innego trepa jeszcze. Chociaż on już chyba nie żyje.

asdf
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:44

gdyby zyl to juz byl w pisie

ultraubawiony
piątek, 15 maja 2020, 11:47

Skoro Olegino tak mocno popiera Pana Generała, to chyba całkowicie wystarczy za komentarz.

GRD
piątek, 15 maja 2020, 09:21

Szkoda, że nie generałowie nie są tacy mądrzy i szczerzy w trakcie służby. Ten Pan również brał udział w rozmontowywaniu Wojska Polskiego, nie zmienił NIC z zacofanego podejścia do szkolenia, nie zmniejszył biurokracji.

N.Szkapa
piątek, 15 maja 2020, 16:21

A kto wprowadzał Rosomaka?

Z prawej flanki
piątek, 15 maja 2020, 13:56

Akurat w kwestii szkolenia, to gen. Różański ma olbrzymie zasługi. To przecież on stworzył praktycznie od podstaw wojskową "szkołę snajperów".

xxx
poniedziałek, 18 maja 2020, 01:10

On to stworzyl co najwyzej pseudo szkole strzelcow wyborowych bez obrazy dla dzielnych z pasja mlodych strzelcow. Rozanski bohater kilku stron w raporcie z likwidacji WSI

pragmatyk
sobota, 27 czerwca 2020, 14:35

Nie obrażaj jak chcesz zeby cię potraktowano powaznie ,a po drugie jakie ty masz zaslugi dla kraju ,ze decydujesz kto glupi a kto mądry.

wtorek, 19 maja 2020, 18:01

Masz na myśli wypociny wybitnego min. Antoniego? Daj spokój.

ZB
piątek, 15 maja 2020, 10:59

Spróbuj powiedzieć co myślisz swojemu szefowi i proszę nie opowiadaj bajek. Jak próbował Maciarewiczowi coś sugerować to wyleciał. Po drugie jak wojskowy wyraża swoje zdanie, to słyszy, że ma wykonywać rozkazy a nie dyskutować.

Nestor
wtorek, 19 maja 2020, 19:57

No nie wiem. Jak dowodzilem to moi bezposredni podwladni mieli obowiazek przekazywania swoich prawdziwych opinii. Mogli sie mylic albo nie znac kontekstu ale mieli sie podzielic tym co mysla. Pozniej byla rozmowa i wydanie rozkazu. Przeciez brak znajomosci kontekstu rozkazu moglby spowodowac problemy podczas jego wykonania. Dlatego dowodca jest zobowiazany do przekazania informacji a nie tylko rozkazu. Sadze ze madry dowodca slucha tez opinii. W sumie jak zawsze mowilem - nie jestem Napoleonem i moge sie mylic. Dlatego chce znac opinie przed wydaniem rozkazu. Obecnie wszyscy jestesmy juz na emeryturze ale nie zmienil bym tego zwyczaju...

Jabadabadu
czwartek, 28 maja 2020, 01:26

Nestorze, czytam co napisałeś z rozrzewnieniem, bo to pamiętam. Niestety czsy się zmieniły. Bierny, Mierny, Wierny - wzorzec kariery.

Rzyt
piątek, 15 maja 2020, 14:10

Po drugie poczytaj historię prawdziwych Polskich generałów i hetmanów. Żołnierz ma wykonywać rozkazy zgodne z jego sumieniem . Jeśli cię zwolnią trudno ,pracy jest dużo w innych branżach...przez takie twoje myślenie chlopopanszczyzniane w budzetówkach właśnie jest jak jest...byle mieć socjal i wygodną robótkę. A to poświęceniem swoich wygód buduje się lepsze jutro

Rzyt
piątek, 15 maja 2020, 14:06

Nie wiem gdzie robisz,ale w mojej pracy masz przywilej powiedzieć szefowi co jest źle i co jest złe...jeśli bronisz ego trepa,to chyba jesteś jednym z nich. Bo to ja podatnik utrzymuje ich i im place i daje chleb i drogie auta jego rodzinie

piątek, 15 maja 2020, 23:52

On też płaci podatki

robson
piątek, 15 maja 2020, 13:36

chyba nie na tym poziomie (szczeblu)

Pam Grzegorz
piątek, 15 maja 2020, 15:26

Zdziwił byś się ;)

Marcin
piątek, 15 maja 2020, 00:22

Pan generał Różański spadł z nieba? A gdzie był przez kilkanascie lat swojej obecnosci na najwyższych stanowiskach? Co osiągnął w budowie POTĘGI polskiej armii? Dopiero wyśmiewane pisiory zaczęły realnie coś robić. Mało,niezdarnie ale jednak do przodu. WOT z wykorzystaniem wybitnych żołnierzy którzy szkolą młodzież, nasycenie jednostek liniowych Krabami i Rakami, rozwój systemow rakietowych krotkiego zasiegu, 1 etap zakupu Patriotów, wdrożenie zakupu F35. Śroďki na system wyniesienia pllskiego satelity który bardzo ladnie się rozwija. Teraz początek realnych sił cyberbezpieczeństwa. Tak , wiem też bym chciał większy udział przemysłu polskiego , brakuje śmigłowców , dalej leży obrona wybrzeża poza NSMami... biorąc pod uwage jak im kłody pod nogi rzucali myślę że to dużo.bardzo dużo.

Klara
sobota, 23 maja 2020, 00:53

Budowanie "potęgi" to droga donikąd. Nacjonalistyczne mrzonki sprzed stu lat zamiast zadbania o bezpieczeństwo w jedyny możliwy sposób - we wspólnej Europie. WOT mogą roznosić kanapki ludziom na kwarantannie i tutaj nie ma ryzyka, że narobią szkód. Ale dwutygodniowy kurs nie zrobi z nikogo żołnierza. Tworzeniem "realnych sił cyberbezpieczeństwa" zajmuje się specjalista, na którego telefon włamali się testerzy Niebezpiecznika. Umowa na F-35 byłaby zajęciem dla prokuratora, gdyby to nie podlegał rządowi.

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:09

Bzdury dla naiwnych o "wspólnej Europie" - zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa... bo w praktyce oznacza to Niemcy uwolnione od nadzoru: o to chodzi, naiwna osobo. Po drugie: ignorancja w sprawie WOT. Co do F35 - figura retoryczna bez pokrycia w rzeczywistości, bo życie to nie wykład na słabym uniwerku... A jeśli chodzi o "włamanie": na ten właściwy telefon nigdy nie wejdą. I na koniec pytanie: Klara to ksywa nadana przez oficera prowadzącego, czy prawdziwe imię? Z ciekawości pytam xD... Pozdrowionka.

Andy
piątek, 15 maja 2020, 17:44

pełna zgoda - ale trudno wymagać od protektora i "eksperta militarnego" medialnego kandydata rodem z tvn na PRP obiektywizmu i racjonalnej oceny sytuacji ( już samo poparcie takiej kandydatury moim zdaniem dyskwalifikuje go na starcie ...) -gdzie ten patriotyzm emerytowanej kadry i tylko rzucanie kłód -czyżby odziedziczony po poprzednim systemie genotyp i podległość nie dopuszczał myśli o wiernej służbie ojczyźnie i narodowi ... a nie innym siłą ...

A.K.
piątek, 15 maja 2020, 16:24

Widzisz to podły trolu: Dowodząc brygadą był inicjatorem wielu zmian systemowych w zakresie pełnienia służb i systemu szkolenia. Był pomysłodawcą i realizatorem nowego modelu szkolenia strzelców wyborowych w wojskach lądowych. Wdrażał do sił zbrojnych KTO Rosomak, formował pierwszy w pełni zawodowy batalion zmotoryzowany, który wziął udział w pierwszej i drugiej zmianie PKW w Afganistanie. W 2007 jako dowódca Brygadowej Grupy Bojowej wraz z żołnierzami 17 WBZ uczestniczył w VIII zmianie PKW w Iraku. Stacjonująca w bazie Delta w Al-Kut BGB wspólnie z irackimi siłami bezpieczeństwa i jednostkami koalicyjnymi przeprowadziła kilka operacji przeciwko rebeliantom, akcje pomocy humanitarnej i medycznej w prowincji Wasit. W okresie dowodzenia brygadą trzykrotnie, w 2006, 2007 i 2008 jednostka została wyróżniona Znakiem honorowym Sił Zbrojnych. W 2008 prezydent Rzeczypospolitej w uznaniu zasług wręczył mu Flagę Narodową. Laureat nagrody Buzdygan 2008. Podczas misji w Iraku został odznaczony przez prezydenta Salwadoru Medalem Zasługi.

St. Chor.
piątek, 15 maja 2020, 14:13

Osiągną całkiem sporo- szacunek swoich podwładnych. Utworzył pierwsza w Polsce "szkołę snajperów". Dowodził zmianą w Iraku. I nigdy nie bał się zwracać uwagi na to że jest źle. Nikt z was- krzykacze- już nie pamięta, jak było w 2011 roku, gdy gen. Różański puścił kilka artykułów, o problemach ze szkoleniem, skompletowaniem jednostek i sypiącym się sprzętem. Sprzeciwiał się polityce dyletantów z PO i w geście protestu podał się do dymisji. W 2016 roku, sprzeciwiał się polityce dyletantów z PiS i zrobił to samo- podał się do dymisji. Ten człowiek zasługuje na szacunek jak niewielu dowódców.

KR
piątek, 15 maja 2020, 13:46

Panie Marcinie chyba za dużo telewizji pan ogląda . Z zapowiedzi rządu w sprawie armii jeszcze nic nie zostało zrealizowane wręcz przeciwnie . Wojsko zamiast się szkolić to są ściągani z imprezy na imprezę polityczną . Politycy PiS budują własny elektorat polityczny kosztem armii .

ech...
piątek, 15 maja 2020, 09:20

Nie kojarzę żeby ten pan był w boju pod ciężkim ostrzałem. Mniejsza o ideologiczne powody boju bo chodzi o doświadczenie bojowe i to w przypadku działań obronnych. Taka jest rola SZ RP - obronna. Siłami cyber bym nie szafował. Całe niemal wojsko wykonuje cyber... procedury a nieliczni nie mają podstaw z zakresu fizyki, matematyki czy chemii o pochodnych w rodzaju elektroniki czy szeroko rozumianego IT. Naciskanie klawiszy to niestety nie obrona. Tak jak odpalanie rakiet czy naciskanie spustu. Podstawą obrony jest taktyka i strategia a przede wszystkim myślenie. Wykonywanie procedur i wyszkolone działanie z ograniczonego katalogu do tego się nie zaliczają. Takich to mamy "specjalistów"z panem generałem na czele.

Nestor
wtorek, 19 maja 2020, 20:01

Myslisz o 'cybeprocedurach' a tu chodzi o walke w cyberprzestrzeni. Inny poziom. I tam tez jest taktyka, strategia itd. Ale nie taka ze zmechu. Inne czasy...

eeech...
sobota, 16 maja 2020, 01:32

Jeśli ty nie kojarzysz żeby ten Pan był w boju i pod ostrzałem, to cała twoja wypowiedź jest dokładnie tyle samo warta co moja wczorajsza praca pływająca dzisiaj w kanalizacji...

Jan z Krakowa
czwartek, 14 maja 2020, 21:53

Dziwne jest stanowisko pana generała w sprawie kopalin. Przecież cały świat stoi na kopalinach (ropa, gaz, węgiel). Nie jest to kwestia jakichś trendów czy mód-- tylko stan wynikający z rzeczywistej właśnie sytuacji. Polityki energetycznej nie opiera się o modę -- tylko interesy kraju. Dziwne stanowisko jak na sztabowca. No dobrze a co z atomem?

Danisz
piątek, 15 maja 2020, 00:53

Chciałeś chyba powiedzieć, że cały świat odchodzi od kopalin. Zajmie to jeszcze trochę czasu, ale udawanie, że trend nie jest oczywisty to jak upieranie się przy trójpolówce opartej o pracę chłopów pańszczyźnianych mimo rozpowszechniania się płodozmianu i rolnictwa czynszowego.

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:23

To jak chcesz pozyskiwać energię? Z biomasy "mądralo"? xDDDDDD. Już tak niektórym pseudo-ekologia przenicowała mózgi, że nie potrafią zauważyć, "skąd się biorą dzieci" xD ( podpowiedź: z kapusty xD ). Odnawialne źródła energii to jest ujemny "bilans": więcej energii zużywa się na wytworzenie tych urządzeń, niż potrafią one później wyprodukować. A że związki zawodowe są w kopalniach? Owszem, lecz to nie podważa kopalin jako źródła energii. A na koniec hasło: gazyfikacja węgla - nie jako panaceum, lecz jedna z "nóg", na których można stać. Mniej ideologicznego zaczadzenia... Chyba, że jesteś kolejnym ruskim trolem: a to paszoł won! w takim razie.

Wawiak
sobota, 16 maja 2020, 03:37

Tyle, że te kopaliny to dla nas niezależność energetyczna plus miejsca pracy.

pragmatyk
niedziela, 17 maja 2020, 17:03

Kopaliny to u nas węgiel czarny i brunatny ,nic nie trwa w nieskończonośc ,o kosztach produkcji niech świadczy to ,ze mamy wegiel na haładach a uzywamy importowany.Na razie niema zadnej koncepcji ,chodzi o to by na Śląsku nie było zadymy.

Jabadabadu
czwartek, 28 maja 2020, 01:32

Jak coś obłożysz 200% narzutami to żeby na starcie kosztowało 10 pln/tonę, to ns wyjściu jest droższe od rosyjskiego a nawet z rpa bez względu na koszty transportu. Taka to ekonomia w PL.

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:14

Owszem, ale policz sobie koszty odejścia od energetyki węglowej i pomyśl, czy nas na to stać - oraz od kogo wtedy się znów uzależnimy.

Danisz
niedziela, 17 maja 2020, 14:27

Dlaczego osoby, które tak lubią mówić o niezależności energetycznej zapominają, że sprowadzamy węgiel z Rosji bo palenie naszym jest nieopłacalne? I argument na drugą nóżkę: jeśliby na Śląsku, gdzie istnieje duże i dobre zaplecze edukacyjno-technologiczne zamiast pakować miliardy w nierentowne kopalnie zaczęto stawiać zakłady produkujące panele słoneczne i turbiny wiatrowe to czy nie zapewnilibyśmy w ten sposób i miejsc pracy i niezależności energetycznej?

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:16

Zobacz kto konkretnie i co sprowadza.

Stefan
piątek, 15 maja 2020, 00:09

Janie z Krakowa, mylisz się. Cały świat się zmienia. Np. kwestia energii w Niemczech, często manipulowana i przekłamywana prze obecnie polskie władze. Tak Niemcy, produkują więcej energii niż Polska z węglą. Tylko od pewnego czasu systematycznie zwiększają udział energii z OZE i atomu. Zamykają kolejne kopalnie. Na dziś mają 52% energii z węgla a 48% z atomu i OZE. Chciałbym, żebyśmy mogli się tym pochwalić w Polsce. Są już w stanie zapewnić tyle energii z OZE, żeby zaspokoić 3-dniowe zapotrzebowanie na energię w Niemczech. Kiedy tak u nas?

Jabadabadu
czwartek, 28 maja 2020, 01:35

Jak to, przecież przez chyba 8 lat mieliśmy ej1 i ej2 z armią prezesów i milionowymi pensjami a nie mamy żadnej ej? To gdzie to "pociekło"? Pytanie i stwierdzenie oczywiście retoryczne. Taki sarkazm.

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:18

Tylko, że w Niemczech każda kWh z OZE musi mieć zabezpieczenie w źródle konwencjonalnym. Ot, taki detal.

LOTAR
piątek, 15 maja 2020, 15:58

Nie podniecałbym się tak, oficjalnymi danymi Berlina. Polecam zerknąć na wypowiedź szefa BDEW Stefana Kapferera dotyczącą problemów i perspektywy na lata 2020-2030. Przy okazji nie 48% a 44%.

pragmatyk
niedziela, 17 maja 2020, 17:06

Tak ,ale Niemcy planują z perspektywą przynajmniej 10 letnią ,a wypadku wojska 20 letnią ,a u nas każda miotła zaczyna od początku zamiast korygować i kontynuować jak w dobrej firmie.

Prawie
piątek, 15 maja 2020, 09:31

Stefan zamykają kopalnie? Skąd te super wieści. A kto ostatnio wycial las Bawarski pod kopalnie odkrywkowa węgla brunatnego? Niemcy proszę Pana więc proszę nie trollowac

Klara
sobota, 23 maja 2020, 01:01

Zamknęli ostatnią kopalnię węgla kamiennego. To prawda, że nadal wydobywają węgiel brunatny, ale proszę zauważyć, że w Niemczech też rządzą konserwatyści, choć w koalicji z SPD. I warto pamiętać, że Niemcy eksportują odnawialną energię, także do Polski.

autor komentarza
piątek, 15 maja 2020, 02:22

Świat się zmienia, ale czy idzie w dobrą stronę? I dla kogo dobrą, a dla kogo nie bardzo? Nie rozumiem, dlaczego mamy zastępować surowiec, który mamy, urządzeniami, które musimy kupić u innych? Argumenty ideologiczne mnie nie obchodzą, tylko ekonomiczne. A ekonomia mówi, że pomimo drogiego prądu i państwowych dopłat (wyszarpywanych z kieszeni obywatela, bo niby skąd) OZE się po prostu nie opłaca. 3 dniowe zapotrzebowanie z OZE- ale właściwie co? Że dziennie tyle produkują? Ach nie, to tylko niemieckie kreatywne podejście do rzeczywistości: to zapotrzebowanie w epidemii spadło poniżej 18% normalnego zapotrzebowania (taki odsetek OZE w niemieckim miksie to cel na ten rok). A dlaczego tylko 3 dni? Pewnie potem zrobiło się pochmurno...

Klara
sobota, 23 maja 2020, 01:00

Dlatego, że tego "surowca", który traktujemy jako paliwo, a nie surowiec w przetwórstwie, nie mamy, a przede wszystkim z powodu skutków spalania kopalin.

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:36

Znów bzdury. Surowiec mamy i przetwarzanie też mieć możemy, lecz zbyt wiele "kucharek" pichcić chce to "danie": na tym polega problem. A od skutków spalania to filtry są... i tyle w temacie. Jacy "ekolodzy" są śmieszni - aż mi was żal, naprawdę.

Jabadabadu
czwartek, 28 maja 2020, 01:38

Jak zakręcą kurek z gazem to będziemy mieć prąd z .... czego? Bo kopalnie zamkniemy wcześniej. Powrót na drzewa?

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:37

Dokładnie. Głos rozsądku w tym zalewie "postępowych" komentarzy.

nie trep
czwartek, 14 maja 2020, 20:19

To przecież oficer złotego funduszu. Zdymisjonować takiego, to jakby pozyskać nową ciężką brygadę.

say69mat
piątek, 15 maja 2020, 00:24

Przecież został zdymisjonowany. Ile zatem, od czasu dymisji, przybyło nam nowych ciężkich brygad??? I to na nowiuteńkich MTB???

autor komentarza
piątek, 15 maja 2020, 02:04

Jedna brygada za Różańskiego, druga brygada za Tomaszyckiego, trzecia za Kozieja, pułk artylerii za Pytla i Duszę. Razem jest już cała dywizja. Numer osiemnaście. Wyżej wymienieni prędzej pękli by niczym wraży szrapnel, niż pozwolili ją umiejscowić tam gdzie jest potrzebna, czyli na wschodzie. I nie musisz się spinać na tłumaczenia, że szrapneli nie używa się od 80 lat.

say69mat
piątek, 15 maja 2020, 11:20

??? Ad 39' mieliśmy dywizje dyslokowane na granicy, mieliśmy garnizony - twierdze dyslokowane w rejonach przygranicznych Grudziądz, Toruń, mieliśmy umocniony Śląsk. Dekompozycji naszego systemu dyslokacji i obrony dokonały: fatalna logistyka, manewr p-waffe, dominacja l-waffe, dewastujący ostrzał artyleryjski i magazyny amunicji artyleryjskiej znajdujące się bezpośrednio na zapleczu atakujących jednostek w-machtu. Nasze siły zbrojne nie były w stanie 3-go września zorganizować wsparcia logistycznego dla jednostek toczących bitwę graniczną. Dostarczając amunicję artyleryjską na miarę 'redball express' ... furmankami. A teraz niech mi Pan przypomni, które z garnizonów dyslokowanych na północno wschodniej granicy Polski dysponują dedykowanymi systemami artyleryjskimi v/s rakietowymi v/s ze sfery broni elektromagnetycznej umożliwiającej obronę Counter-RAM. Tym samym, pozwalającymi na przetrwanie rzeczonym jednostkom, nawały artyleryjsko - rakietowej, w przypadku konfliktu na linii NATO - FR??? Czy też, rolę efektorów C-RAM pełni patriotyzm oraz zapas ... body bags.

autor komentarza
piątek, 15 maja 2020, 13:35

W 39 tylko USA i Brytyjczyków było stać na pozbycie się koni z armii. Wszystkie pozostałe armie opierały się na w różnym stopniu na transporcie konnym (WH w mniejszym, ale za to aż do 45r). Pierwszo-wojenne twierdze były uważane w WP za przestarzałe, i poza pojedynczymi, przebudowanymi dziełami, nie przewidziane do użycia bojowego. Składnice uzbrojenia były: Warszawa, Dęblin, Modlin, Regny, Lublin, Grodno, Gałkówek, Hołosko, Poznań, Toruń, Brześć, Przemyśl, Wilno - która z nich była zbyt blisko frontu? Nadgraniczny kordon to PRLowska propaganda - jaki kordon, jeśli połowa wojska była w odwodzie? A wracając do współczesności: która armia ma broń elektromagnetyczną w linii? Kogo stać na osłonę C-RAM czegoś więcej, niż sztabów? Na razie nikogo. W pobliżu frontu na oddziały spadnie ta sama nawała, czy będą stacjonować w Łodzi czy Bartoszycach. Rożnica polega na tym, gdzie padną pierwsze strzały: w Łodzi czy Bartoszycach. Po tych strzałach trzeba będzie odczekać 2-3 tygodnie na jakieś zauważalne efekty reakcji międzynarodowej. Jeśli do tego czasu npl zajmie tylko pół Polski, to będzie szansa na cokolwiek, jeśli całą, to pozamiatane. Anglojęzyczne akronimy są fajne, i pożyteczne, ale ostatecznie liczy się tylko tempo natarcia. Ani npl nie jest wszechmocny, ani my tacy bezbronni.

Lord Godar
piątek, 15 maja 2020, 19:46

Zaopatrzenie siadło w 1939 r , bo plan wojny był przygotowany z ledwością na pierwsze dni wojny w pasie przygranicznym . Potem już nic nie było wiadomo , bo nic nie zdążyli przygotować . Ani planów operacyjnych dla Armii i WJ , ani też planów szeroko pojętego zaopatrzenia i wsparcia dla walczących wojsk . Po bitwie przygranicznej wszystko było jedną wielką improwizacją .

autor komentarza
sobota, 16 maja 2020, 00:50

Nie zupełnie masz rację. Zasady działania i zaopatrzenia armii powstały przy okazji Planu Wschód, przy Zachodzie niewiele tu się zmieniało. Faktem jest, ze np. kilka rozbitych dywizji odbudowano, bo w jednych miejscach armia funkcjonowała, a w innych się rozsypywała. Swój ogromny udział w tym miał też 17 września.. Już sam fakt, że połowa wojska stała w odwodzie jest dostatecznym dowodem na to, że istniały plany wykraczające poza bitwę graniczną - z czegoś umiejscowienie odwodów musiało wynikać. Rozmieszczenie A Prusy zmieniało się ze 3 razy, co oznacza, ze plany aktualizowano aż do sierpnia. To że plan miał błędy, to jedno, to że go miejscami źle wykonywano (lub skandalicznie, jak Dąb-Biernacki) to drugie, a to, że po przegranej nikt się nie chciał przyznać, że plan wogóle istniał, kto ewentualnie był autorem, i kto go źle wykonał- to trzecie. Zupełnie inna sprawa to nasi historycy (z nielicznymi pozytywnymi wyjątkami). Historia kampanii wrześniowej jest jednym z bardziej niezbadanych rzetelnie obszarów.

Lord Godar
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:05

Zgadza się , że mając opracowany Plan Wschód była już niezła podstawa do wypracowania z odpowiednimi zmianami planu obrony przed Niemcami. Z tym że nie do końca to zrobiono , bo np były problemy z relokacją części odwodowych dywizji , gdyż nie obejmowały ich plany , nie były na ten cel zabezpieczone środki transportowe ( transport kolejowy ) i robiono to potem bardzo prowizorycznie . Następny problem to to , że nie przewidziano faktycznie drugiej linii obrony ( oprócz tej na linii nadgranicznej) i jej nie organizowano , choć planowano na niej zorganizować obronę . Chodzi mi tu o linię Wisły , Wisłoki , Sanu . Nie przygotowano się zawczasu i cofające się jednostki nie mogły skutecznie się na nich bronić . Nie jeden dowódca DP czy nawet sam Maczek był zdziwiony , że wykonując polecenie odwrotu na te pozycje nic tam nie było , a spodziewano się tam przynajmniej jednostek osłaniających przeprawy i przygotowane przeprawy , a często zastawano tam już rozpoznawcze oddziały wroga . O Dębie-Biernackim to już nawet szkoda wspominać , największa pomyłka wśród dowódców Września 1939 . A z autorów którzy na nowo odkrywają ten czas to polecam p. Adama Kurusa

sobota, 16 maja 2020, 00:02

Śmieszna jest dyskusja i porównywania do 39 r., mamy 2020 r.

Zgroza
czwartek, 14 maja 2020, 19:59

Panie generale, jeżeli strategia ma zakładać, że granice nie zostaną naruszone i żaden obszar nie zostanie utracony, to po co nam wojsko? Przy takim założeniu wystarczy posiadanie dyplomatów.

Kr
czwartek, 14 maja 2020, 19:34

Świetny generał chyba najlepszy obecnego okresu , szanowany przez żołnierzy, szanowany w NATO szczególnie w US ramy jeden z 3 generałów w sojuszu którym w symulowanej wojnie z Rosją udało się odeprzeć atak. Trudna się nie zgodzić z jego każdą wypowiedzią , dużoa strata dla naszego wojska a ci co to krytykują są zwykłymi trollami. Atak na generała zaczął się od kiedy sprzeciwij się Macierewiczowi a ten sprzeciw powinien być kolejnym argumentem za tym człowiekiem. Podejrzewam że to co obecnie dzieję się w armi nie podoba się wielu generalom ( np. Polko) ale wielu boi się o swoją przyszłość . Żyjemy w takich czasach kiedy każdy kto sprzeciwi się obecnemu rządowi jest niszczony uruchamia się cała machinę propagandy by oczerniac i opluwać.

ech...
piątek, 15 maja 2020, 09:24

No właśnie... symulowanej. A kto symulował? Rosjanie? No nie. Takie wygrywanie symulacji to typowe orbitowanie w błędzie afirmacji. Sorki ale znam kilku wojskowych dowódców którzy wprost mówią niepochlebnie o generale, że to człowiek w rodzaju "nie znam się ale się wypowiem bo dostałem generała". Żołnierze którzy pod nim służyli zresztą mówią bardzie dosadnie.

wert
czwartek, 14 maja 2020, 21:16

świetna laurka tylko jak to pogodzić ze zgodą a przynajmniej brakiem sprzeciwu wobec tworzenia armii ekspedycyjnej, zmniejszania liczebności wojska, likwidacji jednostek na wschód od Wisły, sprzeciwem wobec WOT, sprzeciwem wobec dyslokowania jednostek na wschod. Z założenia nie chciał obrony dalej jak na Wiśle. Mylił się w każdej strategicznej dla Państwa Polskiego decyzji co nie umniejsza jego talentów taktycznych. Wódz który nie wierzy nie powinien być wodzem. Co też się i stało. Pomijam że pokazało się jego zaangażowanie polityczne, NIEDOPUSZCZALNE!

Stefan
czwartek, 14 maja 2020, 23:56

Armia jak ja nazywasz nie zależała od generałów, tylko od polityków, trzeba było wykazać się w tamtym czasie przed USA, poza tym wszyscy łącznie z USA myśleli, że Rosja będzie zachowywać się racjonalnie i były inne priorytety. Dwa sprzeciw przeciwko WOT, też jest racjonalny. Nie ma kasy na zawodowców a tworzymy WOT, wydano do tej pory ok 7-8 miliardów na WOT, a zawodowcy jeżdżą Honkerami, BWP, T 72, używają 50-letnich Mi 2, pływają 50-60 letniki okrętami itd. Nie mają nowych mundurów, butów itd. Jest jakaś kolejność działań. Najpierw modernizuje się to co ma, a potem tworzy nowe jednostki. U zawodowców mamy złom, a tu PR i politykę. Co do likwidacji garnizonów to prawda jest taka, że może stać nas na 100-120 tys. wojska. A te liczby 150 tys. -200 tys. to tylko polityka. Zakup 32 samolotów wywala budżet wojska. Co ze sprzętem na te 150 tys. kasą na pensje itd. itd. A co do likwidacji garnizonów na wschodzie, to kolejny PR. Dopóki nie będzie nowoczesnej obrony przeciwlotniczej to pieniądze wyrzucone w błoto. Na dziś wszystko co jest na wschód od Wisły, w ciągu 3 dni nie istnieje. Wojsko, magazyny, zakłady przemysłowe jest w zasięgu ruskich rakiet i lotnictwa. To damo z tzw. 4 dywizją. Zabrano 2 brygady z już istniejących formacji a na trzecią nie ma kasy, łata się to kosztem obecnych dywizji. Ludzie z zachodu Polski wolą odchodzić z wojska niż iść na wschód. Rozwalono czarną dywizje, zabierając Leopardy do Wesołej rozwalono najmocniejszą dywizje w tym regionie Europy. Pancerną a nie zmechanizowaną. Wrzucono Leo 2A5 w zasięg ruskiego lotnictwa i rakiet.

Jabadabadu
czwartek, 28 maja 2020, 01:43

Rosja zawsze zachowuje się racjonalnie - ze swojego punktu widzenia. Reszta to zwykłe chciejstwo lub głupota.

LOTAR
piątek, 15 maja 2020, 16:07

No właśnie, pytanie dlaczego sprzęt pamięta lata komuny? Teoretycznie od 30 lat jesteśmy poza wpływami Kremla. Co robiły poprzednie ekipy?

wert
piątek, 15 maja 2020, 14:40

Jeżeli uważasz że odpowiedzią na natarcie przeciwnika jest schowanie się poza jego zasięg a do boju delegowanie II rzutu to gratuluje zmysłu taktycznego. Wystarczy im dojście do Wisły i zamrożenie sytuacji. Po co zajmować całą Polskę. Niemcom powiedzą: zostawiamy bufor i do tego robimy wam przysługę. Odra-Wisła wasza. Twoja najlepsza dywizja nawet nie wejdzie do boju, pomijając fakt że oczywiście gdyby szli na odsiecz to nie byłoby żadnego przeciwdziałania?. Tylko kwiaty i gorzałka. Wszystkie przeprawy otwarte? Zenujące podejście. Z czarnej odeszli zbędni i wygodniccy. Anders w Palestynie pozwolił kilku tysiącom na odejście twierdząc że z niewolnika nie ma wojownika. Miał rację? WOT to najlepsza inwestycja w WP, łatająca decyzję najgorszą o likwidacji poboru, daje jakieś rezerwy mobilizacyjne wobec totalnej klapy surogatu- NSR. Ciężko pojąć? Ciężko pojąć społeczną zmianę podejścia do WP?. Pamiętam niedawny hejt: najemnicy za kasę, poległ? jego sprawa! Wojsko bez zaplecza społecznego co znaczy? A tak w ogóle w temacie WOT to ufam Kukule. Gość przeszedł Lubliniec od samego dołu do samej góry. Ty podejrzewam przeszedłeś aż na czerwonym przez ulicę. Kukuła i spółka wiedzą co i po co robią. I tyle

Olo
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:44

Po co zajmować całą Polskę? A po co zajmować Polskę? Przy dzisiejszym uzbrojeniu - zbędne. Ekonomicznie - zbędne. Politycznie - zbędne. Jedynie atrakcyjne w kwestii ludnościowej ale to z kolei wyklucza działania wojenne. Natomiast ciekawe zacznie się dziać przy niemiecko- rosyjskiej Unii polityczno-gospodarczej. Będziemy jak wrzód pomiędzy. Naturalne byłoby przyłączenie się do.

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:28

Bo zajmujesz nie tylko teren, ale i zasoby?

1234
czwartek, 14 maja 2020, 20:54

Krytyka generała Różańskiego zaczęła się od momentu, gdy wraz z Koziejem i Siemoniakiem przystąpił do demontażu struktur dowodzenia WP. I nie powtarzaj bredni o powstrzymaniu przez niego rosyjskiej nawałnicy, bo to zwykła samo reklama pana generała.

Ostrozny
piątek, 15 maja 2020, 09:34

Dokładnie tak było

Widelec
czwartek, 14 maja 2020, 18:54

Generał nie zrozumiał dokumentu który czytał. Obrona powszechna, to nie obrona militarna, która jest zadaniem sił zbrojnych. Obrona powszechna to zbudowanie zdolności społeczeństwa do przeciwstawienia się (niekoniecznie militarnie) i przetrwania różnych nieszczęść (wirusów, powodzi, braku prądu, też agresji zbrojnej). Jest to odpowiednik np. szwedzkiej obrony totalnej, która nie dotyczy tylko zagrożeń militarnych. No ale Pan Generał nie wiedział też co to A2/AD.

uwerura
czwartek, 14 maja 2020, 18:48

Krytyczny raport NIK z kontroli w jednostkach szkoleniowych podległych Dowództwu Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych, dowodzonemu przez gen., Rózanskiego,szereg zaniedbań. Teraz ten człowiek krytykuje innych, w tym prezydenta, własnie za zaniedbania lub brak działań. Szkoda słów. Niech lepiej pan generał nie zajmuje się juz tym, gdzie najwyrazniej nie wypada najlepiej.

Stefan
czwartek, 14 maja 2020, 23:58

Nawet nie wiesz, ze generał nie jest od lat czynnym generałem. A obecny MON jest od 5 lat. Ile można zrzucać na poprzedników? Przecież miało być tak super: 160 szt - F 16, 500 szt. Krabów itd.

Pablo
piątek, 15 maja 2020, 10:27

zobacz ile trwają programy zbrojeniowe w innych krajach, opracowanie nowych modeli uzbrojenia i modernizacje. Można i nalezy szukać związków przyczynowo skutkowych z działaniami poprzedników.

Inter
czwartek, 14 maja 2020, 18:46

Ten tak zwany przez was generał powinien zostać pozbawiony wszystkich tytułów i gaży za nawoływanie do buntu przeciwko Organom Władzy Państwowej.

Gg
czwartek, 14 maja 2020, 18:46

To ten pan negatywnie wypowiadał się o przekopie mierzeii?

333
czwartek, 14 maja 2020, 17:07

Temu panu już podziękujemy

Lord Godar
czwartek, 14 maja 2020, 19:05

Proszę o merytoryczne uzasadnienie .

Adam
czwartek, 14 maja 2020, 19:05

Tak masz rację, temu prezydentowi dziękujemy. Wybory już niedługo.

ultraubawiony
piątek, 15 maja 2020, 11:45

To dziękuj. Na szczęście Polacy mają inny punkt widzenia niż wyznawcy gw i tvn.

Andy
czwartek, 14 maja 2020, 16:36

kiedy specjaliści pragnący min. wycofać wszystkie siły zbrojne na zachodnią granicę... aby po zajęciu przez ruskich 3/4 terytorium mieć siły do kontrataku zamiast robić wszystko aby nie dopuścić do prowadzenia działań na swoim obszarze będą autorytetami ... nie mamy szans na obronę - wnioski nasuwają się same co nie zostanie zniszczone podczas obrony ... na pewno zostanie zniszczone w czasie wyzwalania

robson
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:48

tylko po co ruscy zajmą 3/4 terytorium??? w jakim celu?

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:30

Zasoby, opanowanie strefy buforowej...

WETER
piątek, 15 maja 2020, 12:00

Jakoś dziwnym trafem nasi generałowie odzyskują aktywność, mądrość sytuacyjną i strategiczną po przejściu do rezerwy i to zawsze w opozycji do aktualnego obozu rządowego i jego działań które pomimo wielu przeszkód i kłód rzucanych z zewnątrz i wewnątrz jednak w ostatnim czasie notują jednak realny postęp w stosunku do stanu poprzedniego kiedy to min pan generał odpowiadał za stan naszej obronności i kiedy nic nie było słychać o jakichkolwiek uwagach z jego strony . A co do pana generała to jakoś jego działania i poglądy bardziej przypominają mi wykonywanie rozkazu niż samodzielną refleksję i wizję realnej obrony ojczyzny- proszę wybaczyć ale poziom wiedzy geopolitycznej bardziej przypominają mi stan wiedzy po niższym stopniu obowiązującego u nas systemu oświaty

Jacek
czwartek, 14 maja 2020, 23:09

Co więcej tylko skończony idiota sądzi, że jak nie ma wystarczających sił do obony czy utrzymania pozycji to będzie je miał przy kontrataku. Nawet w starożytności wiedzieli, że atakujący musi mieć przewagę liczebną conajmniej dwukrotną. Obecnie to bardziej się tyczy przewagi sprzętowej oprócz ilościowej. Jednak nigdy nie będziemy jej mieli z Rosją. Wniosek widoczny choćby z Ukrainy. Stracisz teren to już go nie odzyskasz jeśli Rosja ci go nie odda.

Andy
piątek, 15 maja 2020, 17:52

oczywiście że tak ... tylko że jeszcze większy ten co ... jako strategię uznaje oddanie praktycznie bez oporu całego terytorium po to aby go zdobywać ( i to nie obroną tylko atakiem do którego jak zauważyłeś potrzeba mieć "co najmniej dwukrotną liczebną przewagę" )

mieciu
piątek, 15 maja 2020, 05:09

przekonales mnie

asdf
piątek, 15 maja 2020, 02:17

no wlanie panu generalowi podczas gier wojennych udalo sie wciagnac i zniszczyc wroga, dziwnym trafem ani generala ani jednostek wyposazonych w Leopardy ktorymi to zrobil juz nie ma w WP, zostaly zneutralizone pod pretekstem modernizacji oraz "nie oddania nawet guzika". to mnie wlasnie najbardziej nurtuje, dlaczego nie stworzono WOTu glownie na wschodzie, kto wam bronil organizowanie tam 4 dywizji za to rozwaliliscie juz istniejace jednostki.

łuki
piątek, 15 maja 2020, 14:51

Leopardy są przeniesione na wschód do Wesołej. WOT też zaczął być tworzony od województw wschodnich

tagore
piątek, 15 maja 2020, 13:24

Skadrowane papierowe jednostki?

asdf
piątek, 15 maja 2020, 14:52

skadrowane? dopiero kilka miesiecy temu czolgisci z Wesolej wrocili to cwiczen poligonowych na Leopardach wczesniej chyba tylko jazdzili na paradach, naprawde u nas nie trzeba zadnych zielonych ludzikow jednym posunieciem pozbawiono nas pancernej piesci.

Adam_S
czwartek, 14 maja 2020, 16:23

Kosmos, fantazja i science fiction. Jaki interes bezpieczeństwa narodowego w pozyskiwaniu sprzętu zgodnie z widzimisię UE (tzn wynegocjowanym w UE, w szczególności w interesie jej najbardziej wpływowych członków, zamiast wyłącznie naszym)? Jaka eksploracja Antarktyki i Antarktydy, jakie bezpieczeństwo w Afryce i Azji? Czym, jak, za co? Co to za ambicje? Czy my rozmawiamy o strategii bezpieczeństwa dla Polski, czy dla Francji, USA, albo jeszcze lepiej nieistniejącego już Imperium Brytyjskiego? Ej, czy my mamy globalne imperium i nikt nam nie powiedział? Jest pozytywne wspomnienie o światowej pokazówce z zieloną energetyką, ale za to ani słowa o Rosji. Po prostu katastrofa.

Jurek Ś.
czwartek, 14 maja 2020, 18:52

Interesem Bezpieczeństwa Narodowego jest nie tylko uzbrojenie, ale również wzmacnianie pozycji gospodarczej Polski. Obecnie inne kraje już angażują się w strategię gospodarczą w Afryce i Azji. Jeżeli nie zaczniemy bić się o te rynki zostaniemy z ręką w nocniku. Będziemy coraz bardziej zależni od krajów, które patrzą perspektywicznie i umocnią tam swoje pozycje.

dim
czwartek, 14 maja 2020, 16:21

Czemu w takim razie Pan Generał nie przygotował zawczasu strategii lepszej ? Czy Pan Generał i jego partnerzy politycznie nie sprawowaliście nie tak dawno jeszcze pełni władzy ?

asdf
piątek, 15 maja 2020, 02:19

moze i przygotowal ale to nie pan general byl ministrem obrony

Robertos
czwartek, 14 maja 2020, 18:36

Strzał w dyche!!!

stopa47
czwartek, 14 maja 2020, 15:39

ciezko sie z tym zgodzic tylko dla tego ze Pan to general a ja jestem cywilnym obywatelem... "Moją uwagą jest, że ta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego betonuje archaiczne rozwiązania. Jeżeli zakładamy utratę terytorium i walkę o jego odzyskanie, jakąś obronę powszechną, to ja myślę, że to jest myślenie rodem z 1945 roku, a nie perspektywiczne i przyszłościowe."

Zawisza_Zielony
czwartek, 14 maja 2020, 15:21

Trochę racji to Ròża ma: Nasze bezpieczeństwo zaczyna się pod Talinem, Kijowem, Mińskiem i dalej na południe aż do Morza Czarnego. Tego się przy pomocy WOT zrobić nie da. Utratą tych obecnie obszarów buforowych oznacza, źe będziemy mieli Rosjan na całej długości wschodniej granicy... Musimy środkami politycznymi i wojskowymi zagwarantować stabilność tego obszaru, dla naszego bezpieczeństwa oraz aby wydłużyć czas reakcji na zagrożenia. Na te wyzwania strategia nie odpowiada, nie da się zatrzymać Rosjan tylko siedząc w okopach i czekając na ich tanki. Pod tym względem strategia bezpieczeństwa to strategia klęski.

Przemysław
czwartek, 14 maja 2020, 15:19

Generał chyba nie widzi w Rosji zagrożenia.

Danisz
czwartek, 14 maja 2020, 17:56

chyba raczej patrzy na nie inaczej niż obecny MON i generalicja z 1939 r.

tagore
czwartek, 14 maja 2020, 14:47

A taki był cichótki w mundurze ,podobnie jak pozostali.

Roman
czwartek, 14 maja 2020, 16:58

No właśnie słabo znasz temat, wcale nie był cichutki...

reaper
czwartek, 14 maja 2020, 16:57

trafnie

luki
czwartek, 14 maja 2020, 14:32

To ten generał od nie drażnienia Rosji amerykańskimi bazami ?

jakin
czwartek, 14 maja 2020, 18:41

A co ci matołku daja te amerykanskie bazy, które sa ulokowane przy granicy z Niemcami. Rosji wojna nie jest potrzebna, bo w wojnach zgineło ponad 40 milionów Rosjan /I wojna ponad 15mln. II wojna ponad 25 mln. oraz w czasach stalinowskich ok. 60 mil./, ale jak zaczniesz to wyparujesz w przestrzeń.

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:38

II Wojnę sami sobie zawdzięczają - było nie atakować Polski do spółki z Adolfem H.

333
czwartek, 14 maja 2020, 17:08

Tak to ten :)

Name
czwartek, 14 maja 2020, 14:20

Były generał miał szansę wykazać się troską o wojsko, gdy był generałem.

Lekarz
czwartek, 14 maja 2020, 16:57

To chyba zapomniałeś historię ostatnich dwóch lat ..

dawo
czwartek, 14 maja 2020, 14:18

Pytanie co zrobił Pan Generał ze swoim doświadczeniem, podczas swojego urzędowania? Koledzy: co sądzimy o tym Panu? Dobrym byłby dowódca naszej armii? Pytam poważnie, o wasze opinie.

Miro
czwartek, 14 maja 2020, 18:27

Przerost ambicji nad możliwościami. niestety dalej tak ma

marian
czwartek, 14 maja 2020, 16:57

Jeżeli ocaniać jego zdolności dowódcze na podstawie tylko tego artykułu, to byłby świetnym dowódcą, gdyż chce toczyć wojnę poza terenem naszego kraju, czyli tak jak zalecają wszystkie klasyczne podręczniki. Cała reszta w stylu "olewamy rzymian i tatarów" i " palenie węglem to zacofanie" to już wypowiedzi polityczne.

Klara
sobota, 23 maja 2020, 01:02

Ma prawo - jak każdy obywatel - do politycznych ocen czysto politycznego papieru.

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:57

Ten facet to nie jest "każdy obywatel" - lecz osoba, która z racji pełnionych kiedyś funkcji powinna wiedzieć, że w takim dokumencue jak SBN można tylko hasłowo zarysować główne kierunki działania i dlatego jest śmieszne, że pan MR czepia się sformułowań jak rzep psiego ogona... A sam brał udział w opracowaniu poprzedniej wersji SBN i to był dokładnie tak samo ogólnikowy dokument. xDDDD

Filip
czwartek, 14 maja 2020, 14:14

To chyba pierwsza, rzetelna ocena tego dla mnie osobiście dziwnego dokumentu. No i bardzo ciekawe wątki związane z wycofywaniem naszego udziału w strukturach unijnych oraz lobbowaniem naszych polityków za zakupami zewnętrznymi a nie produkcją na miejscu. A wisieńką jest zapis o chrystianiźmie ...

Zapytowuję
czwartek, 14 maja 2020, 16:53

koledze bliższy islam?

Filip
piątek, 15 maja 2020, 23:13

Doprecyzuj, bo chyba nikt nie rozumie o co chodzi?

Stefan
czwartek, 14 maja 2020, 21:45

Rozumiem, ze Tatarzy polscy żyjący w tym kraju nie mogą się czuć patriotami? Żydzi zamieszkujący ten kraj od średniowiecza też nie. Nie wierzący, nie praktykujący, nie ochrzczeni też nie mają prawa czuć się dobrze w tym kraju. Ma pan szanowny jakiś certyfikat od Pana Boga na to, żeby dzielić Polaków, albo żeby określać kto jest godzien a kto nie? A może po prostu religia powinna być prywatną sprawą każdego z obywateli. Mnie akurat nie interesuje czy co niedzielę zasuwasz do kościoła. Państwo powinno być równe dla wszystkich niezależnie od religii czy jej braku. Biorąc pod uwagę ilość systematycznie zmniejszających się osób praktykujących to za chwilę możesz być w mniejszości.

Wawiak
czwartek, 21 maja 2020, 13:39

A czy czuli się dyskryminowani dotychczas? Raczej nie.

Lord Godar
czwartek, 14 maja 2020, 19:12

Nie wiem czy koledze wyżej bliżej do islamu , ale ja zapytam czy my się szykujemy do obrony Watykanu lub na następną Krucjatę ?

Obywatel
czwartek, 4 czerwca 2020, 02:06

Nie, towarzyszu czekisto - do obrony Polski. Ale - jeśli ktoś z Watykanu zechce zawrzeć z nami sojusz wojskowy to się zastanowimy... w końcu oni też mają wojsko: gwardię papieską - zawsze coś ( a jeśli któryś "intelektualista" wziął powyższe na poważnie, to... serdecznie pozdrawiam, naprawdę xDDDDDD ).

Dorota
czwartek, 14 maja 2020, 23:27

A jak patrząc co się dzieje w Europie wszystko możliwe

Tweets Defence24