Gdański debiut morskiego WLKM

27 czerwca 2014, 12:45
Fot. ZM Tarnów
Reklama

Nowa, morska odmiana wielolufowego karabinu maszynowego WLKM 12,7 mm wzbudzała największe zainteresowanie na stoisku Zakładów Mechanicznych Tarnów podczas targów Balt Military Expo 2014 w Gdańsku. 

Konstrukcja przeszła już wstępne, zakładowe próby strzelania. Karabin może wystrzelić z czterech wirujących luf 3600 pocisków na minutę. W wersji pokazywanej na Balt Military Expo do obsługi broni służy specjalny manipulator. Daje on  możliwość programowania serii liczących 50 od 200 strzałów lub przełączania broni w tryb ognia ciągłego, oznaczającego w praktyce strzelanie do wyczerpania amunicji. 

Karabin został umieszczony na istniejącym już na wyposażeniu okrętów słupku podstawy jednolufowego karabinu maszynowego WKM-B 12.7 w wersji morskiej. Broń strzela standardową amunicją NATO podawaną z taśmy rozsypnej. Jest  wyposażona w celownik kolimatorowy, nanoszący na cel wiązkę światła widoczną dla strzelca, lecz nie osób postronnych, co zwiększa precyzję strzału i pomaga przy słabym oświetleniu. 

Karabin jest w zasadzie przeznaczony do niszczenia celów lekko opancerzonych: małych łodzi motorowych np. przemytników czy terrorystów lub min. Może też służyć do oddziaływania na cele nisko lecące w tym bezzałogowe obiekty latające. Jest nazywany bronią ostatecznej odpowiedzi, bo można nim niszczyć pociski rakietowe w ostatnim etapie zbliżania się do celu.

informuje dyrektor handlowy Zakładów Mechanicznych Tarnów Tomasz Berezowski

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
maciek
sobota, 28 czerwca 2014, 13:07

Ostatnie zdanie o niszczeniu pocisków rakietowych po prostu mnie rozwala. oby wypowiedź p.dyrektora była poważna należałoby to zdanie usunąć

piątek, 12 kwietnia 2019, 15:25

Co w tym dziwnego?

Zulu
niedziela, 29 czerwca 2014, 10:50

A dlaczego "cię rozwala". Pocisk rakietowy jest bardzo łatwo zniszczyć. Wystarczy go tylko trafić. Dla pocisku 12,7 to żaden problem :D

polonische szajs
sobota, 28 czerwca 2014, 12:13

Do czego to wlasciwie ma sluzyc? Z tym systemem naprowadzania to znajac ekscentrycznosc polskich konstruktorow to zrobia naprowadzany lokciem(tak jak w sokole kolanem)

pól źartem ,pól serio ale z prawej flanki
sobota, 28 czerwca 2014, 19:18

skoro taki Natter ze slupa telegraficznego mial startować ; lub dajmy na to z wystruganej sosenki w lesie a Lippisch do swej maszyny koksownik wladowal ,to chyba "podkolanowe" naprowadzanie wobec podobnie ,tyleź karkolomnych co niepraktycznych "wynalazków" - jawi sie niczym prosty noblowski patent na dynamit. He?

gość
niedziela, 13 lipca 2014, 20:11

Kolejny produkt którego wojsko nie kupi!

ja
piątek, 27 czerwca 2014, 19:37

A gdzie osłona/obudowa mechanizmów choćby jako zabezpieczenie przed wpływem czynników atmosferycznych. Tak samo wygląda niezasłonięte działko i jego elementy w GŁUSZCU. Praca jest nieskończona. Nikt tego nie kupi.

Zulu
piątek, 27 czerwca 2014, 19:18

Fajna maszynka, tylko komu i do czego potrzebna? Do celów powietrznych z ręcznym sterowaniem się nie nadaje, a do celów morskich spokojnie wystarczy zwykły np. WKM-B. Po co więc kupować znacznie droższy km wielolufowy?

pit
niedziela, 29 czerwca 2014, 00:21

Wszechznawcy słoików. Słoików znawcy. Wszystko wiecie, niebywałe

z prawej flanki
piątek, 27 czerwca 2014, 16:58

no ,recznie i optycznie to operator raczej takiego celu nie wychwyci i nie utrzyma - jak juź mialby ten zgrabny gatling sluźyć jako broń ostatniej szansy ,to pomijajac relatywnie niewielki kaliber ; zdaloby sie opracować dla niego jakiś równie zgrabny system automatycznego czy nawet pólautomatycznego naprowadzania. Tyle ,źe wtedy naruszy to niewatpliwie relacje kosztów do zaloźonego efektu. Niech juź lepiej na naszych okretach za ten CIWS robia AK-630M a bezuźyteczne Strzaly zastapić tymi WKMami.

Adam
piątek, 27 czerwca 2014, 14:32

Ciekawe czy mozna wlkm zamontowac jako uzbrojenie np. sokola ?

asd
sobota, 28 czerwca 2014, 11:23

Ten WLKM SZAFIR został zaprojektowany przede wszystkim dla Sokoła albo raczej jego wersji uderzeniowej Głuszec ale możliwości jego zastosowania są ogromne i już powstały wersje zdalnie sterowane, półautomatyczne, zautomatyzowane dla pojazdów, stacjonarne, przenoszone przez samoloty i bezzałogowce ( ILX-27).

podbipięta
piątek, 27 czerwca 2014, 20:59

Ta broń została właśnie skonstruowana na potrzeby programu Huzar, / zmodernizowany Sokół/. Mamy 4 sztuki, plan modernizacji miał obejmować jeszcze 28 sztuk, było to zawarte nawet w budżecie na ten rok. Ale na razie o tym cisza . Oprócz wersji śmigłowcowej, powstała zasobnikowa wersja lotnicza, no i teraz ta morska.System jest ciągle na etapie prób.Ostatnio coś podobnego skonstruował też Iran. A droga do systemu Phalanx jest długa, wyboista i na końcu jej można spotkać siedmiogłowego smoka. I jako rycerze zetniemu mu 6 głów. A siódma głowa zapyta. coś ty rycerz ochujł.... Ja tu się tyjko przyszedłem wody napić.

qwerty
piątek, 27 czerwca 2014, 14:21

No to teraz tylko dodać elektronikę i będzie z tego polski Phalanx.

Elf
piątek, 27 czerwca 2014, 13:49

Piękny! W dziedzinie uzbrojenia trzeba nadrobić 25 lat nic nie robienia oraz robienia głupich rzeczy (z niewielkimi wyjątkami). To dobry i piękny krok... obyśmy zaczynali konstruować i produkować coraz bardziej skomplikowane i dobre uzbrojenie. Trzymajmy kciuki i trzyjamy z dala szkodników i idiotów...

jakiś
piątek, 27 czerwca 2014, 20:20

Co w nim pieknego kiedy nie ma nawet estetycznej obudowy?

Darek
piątek, 27 czerwca 2014, 18:51

Hmmm, to jak od tego chcesz cały MON i PO daleko trzymać ?

ADHD
piątek, 27 czerwca 2014, 13:48

skoro taki dobry ... to dlaczego jak zwykle cisza po stronie naszych "admirałów" czy innych ministrów

dddd
piątek, 27 czerwca 2014, 13:24

Co za piękna maszynka/. Brawo !!!

zdenek smetana
piątek, 27 czerwca 2014, 13:23

A do Ruskich też można z niego strzelać?

Dier
sobota, 28 czerwca 2014, 10:20

Przede wszystkim do nich.

Podbipięta
piątek, 27 czerwca 2014, 13:15

Ręczny Vulkan Phalanx. No,no,na bogato

ars
sobota, 28 czerwca 2014, 18:57

Brawo ZM Tarnów. Wydaje się że jest wzorowany na karabinie maszynowym w systemie Gatlinga. Brawo bardzo udana polska konstrukcja, 12,7 mmm nie było łatwo z konstrukcją o tym kalibrze. Brawo dla inżynierów i pracowników ZM Tarnów !!!

wolf
wtorek, 2 września 2014, 23:21

Na szybkich łodziach patrolowych to może i tak (choć wygląda, że masa może być za duża)...ale do działań MW należy to zapakować w system walki ( naprowadzanie, sterowanie, dodatkowe zasobniki z amunicją) no i jakąś obudowę. Pan Dyrektor chce strzelać do rakiety lecącej 2500 km/h naprowadzając wkm ręcznie. Zalecam więcej lektury defence24, a mniej oglądania "czterech pancernych" z gustlikiem przy rkmie.

Tweets Defence24