Eksperymentalny samolot Artemis użyty w Ukrainie i Polsce

19 listopada 2021, 13:54
Artemis_ISRjet
Fot. US Army
Reklama

Jedyny odrzutowy samolot rozpoznawczy US Army, czyli Bombardier Challenger 650 wyposażony w system ARTEMIS (ang. Airborne Reconnaissance and Targeting Multi-Mission Intelligence System), został wycofany z testów w Arizonie, aby trafić do Europy. – "Wysyłamy go z powrotem do Europy, aby ogarnąć Ukrainę" – stwierdził enigmatycznie Andrew Evans z Artemis Mission Solutions. Amerykańska maszyna obserwuje również granicę Polski z Białorusią.

ARTEMIS to program bardzo „młody”, bo został uruchomiony w 2019 roku w celu wypełnienia luki, jaka powstaje w możliwościach ISTAR na oddalonych teatrach działań. Celem jest zastąpienie samolotów rozpoznawczych RC-12 Guardrail, opartych na popularnych maszynach turbośmigłowych Beechcraft King Air i Super King Air. Ich poważną wadą jest relatywnie mały zasięg i prędkość, co stanowi problem szczególnie podczas przerzutu na odległe teatry działań lub operowania z dala od macierzystej bazy.

Dlatego zdecydowano się na zbudowanie nowej maszyny rozpoznawczej na bazie popularnego odrzutowego samolotu dyspozycyjnego Bombardier Challenger 650. Na tej platformie zrealizowano zabudowę nowych systemów rozpoznania wielozakresowego, łączących różne funkcje ISR, SIGINT i ELINT w celu tworzenia i analizy środowiska walki i przekazywania danych w czasie rzeczywistym. Atutem maszyny jest długotrwałość lotu i zasięg. W 2020 roku maszyna trafiła do testów operacyjnych, najpierw do Republiki Korei i szerzej na Pacyfik a następnie do Europy.

Na początku listopada maszyna brała udział w eksperymentach realizowanych w ramach Project Convergence, który jest prowadzonym przez US Army projektem dowodzenia i rozpoznania w konflikcie wielodomenowym. Artemis był jedynie jednym z około 100 różnych rozwiązań testowanych na poligonie Yuma w Arizonie. Jednak jak poinformowano 9 listopada, została wycofana z testów i wyruszyła do Europy w celu rozpoznania i obserwacji sytuacji na Ukrainie. Obecnie na Krymie i w przygranicznym rejonie Rosji trwa koncentracja rosyjskich wojsk. Jak ostrzega Pentagon, istnieje duża szansa, że są to przygotowania do działań zbrojnych. Stąd amerykanie zintensyfikowali działania rozpoznawcze w tym regionie.

Brak jest potwierdzonych informacji o miejscu przebazowania samolotu Bombardier Challenger 650 Artemis noszącego cywilną rejestrację N488CR i będącego jedynym zbudowanym egzemplarzem w ramach tego programu. Jednak jak można było spodziewać się, podobnie jak wiosną bieżącego roku, gdy Rosjanie również koncentrowali swoje wojska na Krymie, że maszyna trafiła do Rumuńskiej bazy w Konstancy. Baza ta znajduje się nad Morzem Czarnym i stacjonuje tam obecnie kontyngent amerykańskich sił zbrojnych. Z tego lotniska operują też regularnie amerykańskie bezzałogowce, dlatego powstała tam bezpieczna infrastruktura przeznaczona do eksploatacji amerykańskich samolotów rozpoznawczych i kwatery dla personelu.

Informacje te potwierdza śledzenie transpondera samolotu N488CR za pośrednictwem portalu Flightradar24. Samolot 11 listopada przekroczył Atlantyk, lecąc trasą od Nowej Fundlandii do wybrzeży Irlandii i dalej nad Europą Zachodnią, Czechami, Słowacją i Rumunią do Konstancy. Co istotne, maszyna operuje od tego czasu nie tylko nad Morzem Czarnym i Ukrainą.

Artemis odbywała również loty wzdłuż granicy polsko-białoruskiej oraz w pobliżu Kaliningradu, nie tylko nad Polską ale również nad Litwą i Łotwą, „przemykając się” nad kraje bałtyckie Przesmykiem Suwalskim. Zauważyli to również rosyjscy obserwatorzy, korzystający z platformy PlaneRadar.ru. Maszyna Artmies nie gościła nad Polską i krajami bałtyckimi po raz pierwszy. Od maja do sierpnia bieżącego roku operując również z Konstancy ten Challenger 650 odbywał również regularne loty w rejonie Kaliningradu i nad wodami Morza Bałtyckiego.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
qqłka
niedziela, 21 listopada 2021, 19:38

Jak Amerykanie wysyłają swoje samoloty to mają włączone urządzenia tak by każdy kumaty jak chce mógł śledzić trasę i obecność w danym rejonie. Rosjanie jak wysyłają swoje kukuruźniki nad morze Północne i / lub w rejon cieśnin duńskich to tajne łamane przez sekretno, tak że służby tych krajów muszą śledzić i zgłaszać protesty o braku bezpieczeństwa żeglugi powietrznej.

Cinek
sobota, 20 listopada 2021, 10:14

Przydało by się mieć to co Artemis ma w środku.

ciekawy
niedziela, 21 listopada 2021, 12:39

fotel, wolant, wykładzina, zawiasy, opony?

Marek1
sobota, 20 listopada 2021, 09:28

Za 6,5 mld PLN wydanych na Abramsy można by zakupić takie 2-3 mini awacs z syst ARTEMIS i zostałoby jeszcze dość kasy, by raz na zawsze zakończyć żenujący i żałosny spektakl p/t granatniki 1 i wielorazowe dla WP. No ale PO CO nam własne i autonomiczne C2 jak zawsze możemy wyżebrać dane od najlepsiejszych sojuszników ?

Chyżwar
sobota, 20 listopada 2021, 20:27

Ciekawe, czy jest coś, do czego byś się nie przyczepił.

Łukasz
sobota, 20 listopada 2021, 15:17

Ile na Abramsy? 6,5 mld PLN??? Abramsy kosztować będą kosztować około 24 PLN

MoD
niedziela, 21 listopada 2021, 15:50

Panie Zloty! Za 24 to bym sobie ze 2 kupil do garazu.

hmm
sobota, 20 listopada 2021, 12:29

Abramsa mają zastąpić granatniki? Słaba opcja.

gosc
sobota, 20 listopada 2021, 08:38

laza ,laza jak tylko moga.chca tej wojny w europie a kundle coraz bardziej ujadaja.

pełna zgoda.
sobota, 20 listopada 2021, 12:29

Takie jak ty.

Andrettoni
sobota, 20 listopada 2021, 06:41

Dlaczego nazwa jest taka jak misji NASA?

łowca ruskich troli
piątek, 19 listopada 2021, 19:37

NA Ukrainie. Inna pisownia to rusycyzm

Marek1
sobota, 20 listopada 2021, 09:29

Nie bredź - Ukraina to państwo, a nie jedynie obszar i nazwa geograficzna. Równie dobrze możesz pisać/mówić na Polsce, na Czechach, czy na Francji ...

HeHe
niedziela, 21 listopada 2021, 00:40

Chyba cię pogrzało. NA Ukrainie, NA Węgrzech, NA Słowacji, NA Litwie, NA Łotwie, NA wyspach (np. Bornholmie). Poza tym W Czechach, W Rosji, W Niemczech, W Chorwacji (ostatnio wiele osób mówi błędnie NA Chorwacji), We Francji, W Danii, W Belgii itp., itd. Nie pakuj ludziom językowego g......a do głów.

Adam S.
sobota, 20 listopada 2021, 03:39

"w Ukrainie" to jest wersja, którą propagują sami Ukraińcy, nie Rosjanie. Język jest żywym systemem, i być może nowa forma przyjmie się w języku polskim. Zobaczymy.

DDR
piątek, 19 listopada 2021, 19:06

Na Ukrainie

piątek, 19 listopada 2021, 20:09

Ten portal prowadza lewacy, takz

sssss
piątek, 19 listopada 2021, 16:26

Kosmiczny MIG 41 zrobi go bez problemu

MoD
sobota, 20 listopada 2021, 16:54

Wystrzeli nuklearną torpedę spod wody

wiadomo
sobota, 20 listopada 2021, 12:31

Których setki i tysiące bzyczą w takich głowach jak twoja,

taki ładny render
piątek, 19 listopada 2021, 19:46

yhm wirtualnie jak zawsze i na wizualizacjach.....

Żenua
piątek, 19 listopada 2021, 19:44

Zrobił by go nawet mig-15...

może
sobota, 20 listopada 2021, 12:32

Gdyby nie miał osłony, a takie samoloty zawsze mają.

Juras
piątek, 19 listopada 2021, 21:56

MiG-15 juz nie da rady, nie jest polaryzowany …?!

Juras
piątek, 19 listopada 2021, 21:55

MiG-15 juz nieda rady, nie jest polaryzowany …?!

AndyP
piątek, 19 listopada 2021, 16:21

Jeśli już to "na Ukrainie", tak brzmi poprawnie ten zwrot w języku polskim.

Marek1
sobota, 20 listopada 2021, 09:31

Bredzisz za darmo z głupoty, czy za jakieś rubelki ?

bubelki
sobota, 20 listopada 2021, 12:33

Wania, u nas rubelków niet. Na szczęście.

Matt
piątek, 19 listopada 2021, 19:00

Ponoć jak piszemy na Ukrainie to dowód naszej Imperialności ;O) bo na Mazowszu ale w Niemczech. Pisząc lub mówiąc na Ukrainie pokazujemy, że to nasza prowincja.

nie :)
poniedziałek, 22 listopada 2021, 10:11

Bzdura, w innych językach są podobne osobliwości, w odniesieniu do danego kraju mówi się tak i kropka. Może w rosyjskim nie ma, nie znam się.

prowincja
sobota, 20 listopada 2021, 09:20

To widać i słychać na ulicach polskich miast.

Gojan
sobota, 20 listopada 2021, 08:39

Można by tak sądzić, gdy mówimy "na Ukrainie”, „na Białorusi”, "na Litwie", "na Łotwie" (choć "w Estonii"), "na Łużycach". Ale z drugiej strony mówimy: "na Węgrzech", "na Morawach", "na Słowacji", "na Bałkanach", "na Alasce", "na Grenlandii", "na Antarktydzie" (choć "w Arktyce"), "na Saharze" (choć "w Afryce"), "na Sycylii", "na Bornholmie", "na Maderze", "na Madagaskarze", "na Tajwanie" (choć "w Tybecie” i "w Chinach”) - a tych nie można chyba uznać za nasze byłe prowincje? Ogólnie zdaje się, że mówimy "na" odnosząc się do ziem historycznych znanych nam od dawna i do wysp (z wyjątkiem kontynentów) - w tym tych, które stały się państwami.

rudy
piątek, 19 listopada 2021, 21:13

A na Węgrzech to też poimperialne?

Adam S.
sobota, 20 listopada 2021, 03:40

Węgry przez półtora wieku też były krainą geograficzną państwa austriackiego i austro-węgierskiego. Jak i Słowacja.

Chyżwar
sobota, 20 listopada 2021, 18:45

Tylko Węgrzy jakimś dziwnym trafem nie robią halo, kiedy mówimy na Węgrzech.

Autor
piątek, 19 listopada 2021, 20:16

Rowniez na Wegrzech, które nigdy nie nalezaly do Polski, a celem lewactwa jest zaszczucie Polakow kompleksami tak jak robi sie to na zachodzie niewolnictwem. Dziwnym zbiegiem okolicznosci lewactwo nie mowi, ze Rusin był królem Polski, a ta była kolonizowana przez białych Niemców i Rosjan. Ja to wiem o ty to wiesz, ale 16 latka w zielonych włosach nie wie i pojdzie odpowiednio zagłosować jak bedzie mogła. Lewaccy "redaktorzy" tego portalu nie powiedza ci o zamachacj bombowych jakie robili Ukraincy w Polsce czy o Wołyniu. Chodzi o to aby wyprac mozgi dzieciom i zaszczuc je na wlasny kraj.

Adam S.
sobota, 20 listopada 2021, 03:41

Taaa, każdy kto nie jest nacjonalistycznym bucem, od razu jest lewakiem.

złośliwy
piątek, 19 listopada 2021, 19:00

W Ukrainie, tak mówią Ukraińcy,więc jeśli już :)...

hyd5
sobota, 20 listopada 2021, 05:58

A Ty chcesz mówić po polsku czy po ukraińsku chłopcze ?

Wieczysław
piątek, 19 listopada 2021, 15:31

W realnej walce z doskonałym Su 57 ten Bombardier nie ma żadnych szans. Rewizjonistyczne zapędy zgniłego zachodu wywołują jedynie śmiech politowania wśród mas pracujących miast i wsi.

Davien
niedziela, 21 listopada 2021, 13:38

W realnej walce to Su-57 przegra z dzieckiem z zapałkami bo nawet latać nie potrafi.

Zaciekawiony
sobota, 20 listopada 2021, 10:37

Ciemnych mas?

czytelnik
piątek, 19 listopada 2021, 17:16

Dajcie najpierw ludziom chleba a potem budujcie samoloty. Teraz potrzeba wam szpitali i lekarzy bo covid zredukuje armię rosyjską do kilku sprawnych batalionów. Trochę realizmu w tym nadmiernym poczuciu potęgi militarnej. To już dawno minęło.

Czarny Rycerz
piątek, 19 listopada 2021, 16:46

Tak , Tocna ... Wolodia Ilicz !!! ... HE , HE , HE ... Biedactwo PO Stalinowskie ...

bender
piątek, 19 listopada 2021, 18:25

Mało, że nie słyszałeś o ironii, którą posłużył się Wieczysław używając stylizacji sowieckiego komunikatu, to z pisownią też kiepsko. Na pewno jesteś pełnoletni Rycerzu?

edek
piątek, 19 listopada 2021, 18:19

Czarny Rycerzu, Wieczysław ewidentnie sobie ironizuje, czyli robi sobie jaja :)

:)
sobota, 20 listopada 2021, 09:22

Pewnikiem hełm mu odcina dopływ krwi do mózgu.

dearisto
piątek, 19 listopada 2021, 16:37

Obaj, panowie jesteście w błędzie. Su 57 i Su 75 są już wyprodukowane w setkach egzemplarzy, w tak doskonałej technice niewykrywalności, że ich zgniły zachód nie widzi. A wszystko to w walce o pokój i obronie świetlanej przyszłości ludu pracującego.

Kim
piątek, 19 listopada 2021, 18:17

Kolejny F35 ,tak się schował w M.Sródziemnym ,że nie mogą go znaleźć. To się nazywa niewidzialność. Takowo analoga u ruskich niet.

Darek
piątek, 19 listopada 2021, 16:02

Kto wie co się stanie jak w końcu jakiś seryjny SU 57 wystartuje i przynajmniej nie spadnie za progiem pasa… :)

Wawiak
piątek, 19 listopada 2021, 15:59

A przynajmniej wśród projektantów gier komputerowych oraz wizualizacji - bo tylko w wirtualu SU-57 egzystuje dopracowany i w dużej ilości... 8-]

:-)
piątek, 19 listopada 2021, 16:22

No i lata

XD
piątek, 19 listopada 2021, 23:15

Zwłaszcza ten pierwszy seryjny... lezący w kawałkach na ziemi. A ten drugi-pierwszy seryjny gnije w hangarze bez części zamiennych.

były porucznik zmechu
piątek, 19 listopada 2021, 15:10

Zaczynam rozumieć widoczne i rosnące zdenerwowanie Putina :)

Monkey
piątek, 19 listopada 2021, 18:18

@były porucznik zmechu: Zdenerwowany czy nie, Putin rozkaże co rozkaże. Nie koncentruje wojsk na granicy z Ukrainą bez powodu, nie pozwala Łukaszence gadac o zakręceniu kurka żeby potem mu zaprzeczyć bez powodu. Gra w dobrego i złego glinę. A Putin i tak zrobi co będzie chciał. Zdenerwowany czy nie. Taka juz rosyjska mentalność od stuleci.

Robert W.
piątek, 19 listopada 2021, 16:04

Chciał po cichu a tu wszystko widać i słychać

w walonkach na paluszkach
piątek, 19 listopada 2021, 17:21

A da się w dzisiejszych czasach PO cichu?

Wawiak
piątek, 19 listopada 2021, 16:01

Zastanawia mnie, czy PIT-Radwar (lub inna polska firma z tej branży) byłby w stanie zaprojektować wyposażenie elektroniczne dla takiego samolotu...

lol
sobota, 20 listopada 2021, 19:06

Były analizy przy programie "Kaktus"- tam chodziło o systemy WRE - wnioski są takie, że pewne zdolności mamy, ale do czołówki nam bardzo daleko. Jeśli więc chcemy mieć po prostu "coś" (bo teraz nie mamy kompletnie nic), to możemy się oprzeć na PIT/WB. Jeżeli chcemy mieć sprzęt z czołówki rozwiązań w tej kategorii- musimy nawiązać współpracę z partnerem zewnętrznym.

Pytanie bez sensu
sobota, 20 listopada 2021, 12:42

Najlepiej jak zaczniemy konkurować z USA, , które są o lata świetlne do przodu w elektronice, posiadając olbrzymi potencjał naukowo-badawczo-produkcyjny. Skupmy się może na naszych niszach.

IU
sobota, 20 listopada 2021, 01:54

A to pływa?

UI
sobota, 20 listopada 2021, 20:33

Najwyraźniej inteligentnym inaczej jak ty trzeba tłumaczyć, że lata.

BadaczNetu
piątek, 19 listopada 2021, 21:28

Najpierw ktoś musiałby chcieć to sfinansować. Artermis kosztował 40mld usd. Nawet zakładając, że u nas da się wiele rzeczy zrobić znacząco taniej i tak wychodzi z tego dość kosmiczna cena.

rudy
piątek, 19 listopada 2021, 21:15

Trochę za mały płatowiec i lampy mogłyby się nie pomieścić

Davien
niedziela, 21 listopada 2021, 13:40

Ale nei mówimy o rosyjskiej elektronice ale o polskiej:)

Alaris
piątek, 19 listopada 2021, 19:48

Tak, ale nie byłoby to zbyt opłacalne.

hermanaryk
piątek, 19 listopada 2021, 18:34

Coś z tego na pewno, ale oczywiście nie na tym samym poziomie. Do wyników w takich dziedzinach dochodzi się przez dziesięciolecia badań i zbierania doświadczeń. Trudno to nadrobić w parę lat.

Wawiak
niedziela, 21 listopada 2021, 01:41

Z drugiej strony, jak się nie zacznie, to się nie dojdzie... Dzięki wszystkim za opinie. Może ktoś kiedyś pomyśli o czymś takim jako o projekcie długofalowym, zaczynając od komponentów, które można użyć samodzielnie, a potem składając cały system. Dodatkowo należałoby zainwestować w nauki ścisłe w szkołach i promować kierunki inżynierskie - jak Eisenhower zrobił po Sputniku...

fefe
piątek, 19 listopada 2021, 18:05

Nawet gdyby była to jakim kosztem i jakiej klasy byłby to sprzęt >>> koszt ogromny efekt pewnie marny z dwie generacje za najnowszymi zachodnimi, kase lepiej by było przeznaczyć na coś co już jest robione np na radary naziemne pl-pcl jego rozwój > to by było ze wszech miar uzasadnione ekonomicznie z pożytkiem dla WP, ja rozumiem że utrzymanie zdolności czy nabycie nowych jest ważne ale nie możemy robić wszystkiego sami nie staćnas na to , tego czego nie mamy a moim zdaniem warto by było mieć i nauczyć się nabyś zdolności produkcji tego to rakiety OPL bliski średni zasięg artyleria rakietowa drony zwiad satelitarny broń antysatelitarna

Cat
piątek, 19 listopada 2021, 17:07

Tak.

Tweets Defence24