Siły zbrojne

Dowództwo dywizyjne US Army w Poznaniu. „Przeniesienie z Niemiec zwiększy efektywność” [News Defence24.pl]

Fot. Markus Rauchenberger/US Army.
Fot. Markus Rauchenberger/US Army.

Jak udało się ustalić Defence24.pl, wojska lądowe USA planują przenieść dowództwo szczebla dywizji dla działań w Europie z Niemiec do Polski. Ma to zwiększyć efektywność prowadzonych operacji. Jest też kolejnym dowodem na kluczową rolę Polski na wschodniej flance i zacieśnianie współpracy z USA.

Amerykanie zamierzają niebawem przenieść dowództwo szczebla dywizyjnego dla działań w Europie z Niemiec do Polski. Jak poinformował Defence24.pl MSG Brent M. Williams, Public Affairs Officer Mission Command Element dla operacji Atlantic Resolve, jednostka Mission Command Element ma być relokowana z Baumholder w Niemczech do Poznania w Polsce.

W praktyce oznacza to, że działania wojsk lądowych USA w Europie Środkowo-Wschodniej będą koordynowane właśnie z Polski. Mission Command Element to jednostka dowodzenia szczebla dywizyjnego dla US Army Europe, powstała w 2015 roku na bazie struktur 4 Dywizji Piechoty stacjonującej na stałe w Stanach Zjednoczonych.

Brent M. Williams w przesłanym oświadczeniu podkreśla, że przeniesienie jednostki dowódczej z Niemiec do Polski podyktowane jest przede wszystkim chęcią wzmocnienia zdolności manewrowania wojskami, i wreszcie zwiększenia przygotowania do realizacji na zagrożenie. Amerykanie postrzegają więc ten ruch jako realne i wydatne wzmocnienie zdolności operacyjnych.

Relokacja Mission Command Element z Niemiec do Polski zwiększa efektywność, skuteczność i zdolność US Army do manewrowania wojskami. Wysunięta obecność Mission Command Element w Polsce umożliwia jeszcze lepsze połączenie US Army Europe z sojusznikami, przywódcami i cywilami z państw europejskich, i w końcu zwiększa przygotowanie Sojuszu do odpowiedzi na jakiekolwiek zagrożenie lub kryzys w Europie. Praca z naszymi Sojusznikami NATO i Partnerami Operacji Atlantic Resolve wzmacnia obronną zdolność Sojuszu i tworzy unikalne możliwości dla rozwoju wielonarodowej interoperacyjności i bilateralnego treningu oraz operacji

MSG Brent M. Williams, Public Affairs Officer Mission Command Element dla operacji Atlantic Resolve

Służby prasowe US Army nie ujawniają na razie szczegółów podjętej decyzji. Oznacza ona jednak prawdopodobnie, że na bazie oceny potrzeb operacyjnych uznano, iż to Polska jest właściwą lokalizacją dla głównego dowództwa jednostek manewrowych wojsk lądowych. O „przybliżenie” miejsc dyslokacji struktur dowodzenia apelowali wcześniej publicznie politycy z regionu, w tym szef BBN Paweł Soloch czy prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Od granicy polsko-litewskiej do Poznania jest około 450 km, do Kaliningradu około 300 km. Natomiast od niemieckiego Baumholder (gdzie dziś znajduje się Mission Command Element) do przesmyku suwalskiego jest około 1200 km.

Przeniesienie jednostki dowódczej (a nie bojowej) z Niemiec do Polski jest też politycznym sygnałem zaangażowania w obronę wschodniej flanki. Można jednak przypuszczać, że przesunięcie dowództwa jest wynikiem analiz, ćwiczeń i/lub gier wojennych prowadzonych w ramach operacji Atlantic Resolve (wzmocnienia obecności na flance wschodniej po aneksji Krymu i agresji na Ukrainę).

Czytaj więcej: Brygada pancerna US Army jedzie do Europy 

Jak wiemy, przed wybuchem wojny na Ukrainie zlikwidowano wszystkie jednostki szczebla dywizyjnego US Army Europe, natomiast sformowanie Mission Command Element na bazie struktur stacjonującej w Stanach Zjednoczonych 4. Dywizji było odpowiedzią na zapotrzebowanie na zdolność koordynacji i dowodzenia, zapewnianego przez szczebel dywizji dla prowadzenia wzmocnionych działań w Europie. Pierwotnie liczył on około 100 żołnierzy, ale znaczenie posiadania dowództwa koordynującego wszystkie jednostki bojowe jest nie do przecenienia. To właśnie szczebel dywizji daje bowiem możliwość odpowiedniej koordynacji, a także - o czym dalej - dysponowania jednostkami wsparcia.

Czytaj więcej: Amerykańskie magazyny w Powidzu. Trafi tam brygada US Army?

Niedawno w Kongresie naczelny dowódca wojsk USA i sił NATO w Europie generał Curtis M. Scaparrotti stwierdził, że optymalnym rozwiązaniem byłoby przekazanie do jego dyspozycji „dodatkowej” dywizji, z jednostkami pancernymi i zmechanizowanymi. Szczególne znaczenie mają dla niego jednak oddziały wsparcia – artylerii polowej, przeciwlotnicze czy logistyczne, znajdujące się właśnie na szczeblu dywizji.

Czytaj więcej: Przeciwlotnicze baterie dla US Army w Europie. Baza w Redzikowie – zgodnie z planem

Są bowiem konieczne do skutecznego wsparcia prowadzonych działań innych jednostek (na przykład brygad). Należy zaznaczyć, że pierwsze kroki w tym kierunku podjęto już wcześniej. Przykładowo, zgodnie z decyzjami które zapadły jeszcze w ubiegłym roku, w zachodniej Europie ma być rozmieszczony zestaw wyposażenia dla co najmniej jednej dodatkowej brygady (w ramach Army Prepositioned Stock). Na kontynent ma też trafić sprzęt dla jednostek logistycznych i artylerii. Z kolei niedawno poinformowano o włączeniu do APS również pododdziałów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu z zestawami Avenger, między innymi w celu osłony jednostek manewrowych.

Czytaj więcej: USA wzmocnią "pancerz" w Europie 

Bardzo wiele wskazuje jednak na to, że US Army bynajmniej nie powiedziała ostatniego słowa, jeżeli chodzi o wzmacnianie obecności wojsk w Europie, dowodem są choćby przytaczane deklaracje generała Scaparottiego. US Army prowadzi wstępne prace przygotowawcze do budowy w Powidzu instalacji finansowanych z programu NATO NSIP, za kwotę około 220 mln dolarów, które będą mogły pomieścić sprzęt dla brygady pancernej lub inne wyposażenie. Wreszcie, Stars and Stripes poinformowało, że również w Niemczech prowadzono wstępne badania na temat możliwości relokacji dodatkowych jednostek, nawet wielkości brygady. To wszystko świadczy o tym, że Amerykanie co najmniej poważnie biorą pod uwagę dalsze wzmacnianie obecności wojsk lądowych w Europie o kolejne jednostki bojowe.

Przeniesienie Mission Command Element do Poznania to bardzo istotny krok w procesie wzmacniania obecności wojskowej USA w Europie. Jest dowodem na gotowość Amerykanów do podejmowania zmian w swoich strukturach, chęć wzmocnienia zdolności reagowania, a także potwierdzeniem znaczenia Polski na wschodniej flance Sojuszu. Powinno też być traktowana jako czynnik, który będzie motywacją do dalszego zwiększania zdolności Wojska Polskiego, gdyż władzom Stanów Zjednoczonych zależy na tym, aby sojusznicy mogli dawać jak największy wkład do systemu kolektywnej obrony. Państwo będące „centrum” wschodniej flanki musi mieć możliwość przyjęcia pierwszego uderzenia, aby ochronić nie tylko własne terytorium, ale też będące jego częścią obszary kluczowe dla całego sojuszniczego systemu obrony.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.