Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

[Ankieta wyborcza] PiS o bezpieczeństwie i obronności

[Ankieta bezpieczeństwa] Poniżej prezentujemy odpowiedzi na pytania, przygotowane przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. 

1. Czy przewidują Państwo wprowadzenie zmian priorytetów modernizacji technicznej Sił Zbrojnych w stosunku do obecnego Planu Modernizacji Technicznej?  Jeżeli tak, prosimy o opisanie zmian.

W kontekście dynamicznych zmian w europejskiej architekturze bezpieczeństwa, zwłaszcza mając na uwadze konflikt rosyjsko-ukraiński i prawdopodobieństwo wystąpienia dalszych agresywnych zachowań ze strony Moskwy, należy zastanowić się nad potrzebą ewentualnej modyfikacji wybranych priorytetów modernizacji technicznej Sił Zbrojnych względem obecnego Planu Modernizacji Technicznej. Należy przypomnieć, że Program Modernizacji Technicznej – zaplanowany w 2012 r. uległ tylko nieznacznej modyfikacji w 2014 r. Stąd harmonogram zaplanowanych efektów modernizacji jest niesatysfakcjonujący z punktu widzenia występujących zagrożeń. Planując modernizację i reformę wojska, należy wziąć pod uwagę wnioski z konfliktu na Ukrainie, w tym zwłaszcza rolę ciężkiego sprzętu pancernego, precyzyjnej artylerii i wspierających ją dronów, sieciowych systemów rozpoznawczych i wyposażenia do walki w nocy. Należy też postawić nacisk na budowę własnych, autonomicznych zdolności odstraszających, oraz odbudowę zapasów sprzętu już używanego, jak i części zamiennych oraz zamówienia remontowe i serwisowe.

2. Jakie nakłady powinna według Państwa przeznaczać na obronę Polska? Czy powinny one się plasować na poziomie 2% PKB zalecanym przez NATO i wprowadzonym od 2016 roku, bądź też powyżej lub poniżej tego poziomu?

Prawo i Sprawiedliwość jest zwolennikiem zwiększenia obecnego poziomu wydatków na polską armię oraz samego wskaźnika. Wiąże się to nie tylko ze wzrostem zagrożenia konfliktem militarnym, lecz również z faktem, iż polski przemysł obronny ma potencjał i powinien być kołem zamachowym polskiej gospodarki. Zwiększone wydatki powinny być spożytkowane w przemyśle w tym zwłaszcza dla zwiększania potencjału produkcyjnego, tworzeniu nowych miejsc pracy oraz rozwoju nowoczesnych technologii (także podwójnego zastosowania).

Jednakże sama zmiana poziomu finansowania nie jest wystarczającym środkiem do zwiększenia polskiego potencjału obronnego. Niezbędne jest również efektywniejsze wydawanie środków, aby nie powtarzała się sytuacja z ubiegłych lat, kiedy rząd koalicji PO-PSL nie był w stanie spożytkować wszystkich środków zapisanych w budżecie MON, co skutkowało zwrotem ich znaczącej części do budżetu centralnego.

3. Kryzys na Ukrainie i zmiana w środowisku bezpieczeństwa unaoczniły znaczenie systemu rezerw osobowych sił zbrojnych. Czy i w jaki sposób zamierzają państwo dążyć do wzmocnienia systemu rezerw polskiej armii oraz budowy systemu obrony terytorialnej? Czy w związku z tym konieczne jest przywrócenie poboru powszechnego bądź umożliwienie pełnego przeszkolenia wojskowego dla ochotników?

Jednym z naszych priorytetów jest z pewnością odbudowa systemu obrony terytorialnej RP oraz wzmocnienie systemu rezerw polskiej armii. Wbrew wielu opiniom i głosom wypowiadanym do końca 2013 r. przez wielu decydentów (w tym byłego ministra obrony narodowej Bogdana Klicha) pierwszą i naczelną misją Sił Zbrojnych RP musi być budowa potencjału do obrony terytorium kraju, nie zaś rozmaite misje stabilizacyjne, czy „walka z terroryzmem” w różnych regionach świata. Problemem o zasadniczym znaczeniu jest fakt, iż decyzja o tzw. „profesjonalizacji” Sił Zbrojnych podjęta przez koalicję PO-PSL, znacznie zredukowała możliwości mobilizacyjne wojska, a motywowana była głównie względami związanymi z marketingiem politycznym. Reforma ta została przyjęta bez właściwych przygotowań i owocuje dziś znacznym uszczupleniem rezerw osobowych i zdemolowaniem systemu odtwarzania ich gotowości.

W jej wyniku Polska posiada obecnie w Europie jeden z najniższych współczynników mobilizacji rezerw. Mimo, że jest państwem frontowym NATO. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli zmiany wprowadzone przez PO spowodowały utratę ciągłości przygotowania rezerw mobilizacyjnych. Ten stan unaocznia sytuacja, gdy bezpośrednio przed zniesieniem poboru wojsko było w stanie rocznie powoływać na ćwiczenia 45-60 tys. rezerwistów. Obecnie, po trzech latach wymuszonego powrotu do tej praktyki, planuje się powołanie i przeszkolenie jedynie 15 tys. Warto dodać, że podobną liczbę żołnierzy powoła na ćwiczenia w tym roku trzydziestokrotnie mniejsza od Polski Estonia, podczas gdy ośmiokrotnie mniejsza od naszego kraju Finlandia reorganizuje obecnie swe niespełna milionowe rezerwy mobilizacyjne. Działo się to także w tym samym czasie, gdy Rosja konsekwentnie zwiększała gotowość swoich sił zbrojnych.

W związku z powyższym jednym z pożądanych działań mogłoby być prawdopodobnie oparcie się na przeszkolonych w starym systemie rezerwistach, których umiejętności należałoby czym prędzej „odświeżyć” w ramach alarmowych testów związków taktycznych, oraz ochotników, którzy dzięki swojemu zapałowi byliby w stanie szybko nabyć potrzebne umiejętności. Pożądane byłoby również przygotowanie oddziałów obrony terytorialnej, których zadaniem byłaby ochrona punktowych obiektów, opóźnianie marszu, wiązanie operacyjnych sił przeciwnika oraz walka z siłami desantowymi. Te oddziały powinny być wyposażone w lekką ale możliwie nowoczesną broń i wyposażenie polskiej produkcji (karabiny, działka przeciwlotnicze 23 mm, pociski przeciwlotnicze, kierowane pociski przeciwpancerne, ręczne granatniki przeciwpancerne ze zmodernizowaną głowicą, granatniki rewolwerowe, a także moździerze). Muszą być także wyposażane w nowoczesną łączność i środki do prowadzenia walki w nocy.

W dłuższej perspektywie zasadne wydaje się być stworzenie nowej, krótkiej formy służby państwowej, a w jej ramach opcjonalnej służby wojskowej, co w konsekwencji pomoże naprawić system uzupełniania rezerw.

4. Czy zamierzają Państwo wprowadzać zmiany w obecnej strukturze Sił Zbrojnych,  w tym w dyslokacji jednostek bądź systemie dowodzenia i kierowania SZ RP? Jeżeli tak, prosimy o opisanie planowanych zmian.

W zakresie dyslokacji jednostek, niezbędne jest przygotowanie podstaw logistycznych pod dłuższą dyslokację jednostek na wschodzie, a także ich szybką mobilizację. PiS krytycznie ocenia fakt, że rząd PO, na przełomie 2009-11 doprowadził do likwidacji szeregu jednostek na wschodniej flance naszego kraju: dowództwa 1 Dywizji Zmechanizowanej 3 Brygady Zmechanizowanej w Lublinie, 1 batalionu rozpoznawczego w Siedlcach, czy pułku artylerii w Ciechanowie. Utrzymywano jedynie niski poziom gotowości innych jednostek na wschodzie, takich choćby jak 9 Brygada Pancerna w Braniewie, czy 1 Warszawska Brygada Pancerna w Wesołej. Część z tych jednostek jest obecnie odtwarzana, ale to proces dłuższy, kosztowniejszy i trudniejszy niż wcześniejsza likwidacja.

Jeśli chodzi o system dowodzenia i kierowania SZ RP, należy skonstatować, iż zainicjowane przez Bronisława Komorowskiego reformy dowodzenia i kierowania obroną państwa były źle przygotowane i chaotycznie wprowadzane. Reforma dowodzenia zamiast uprościć, pogłębiła niejasności wobec podziału kompetencji w ramach Sił Zbrojnych, podczas gdy inicjatywa zmiany systemy kierowania obroną państwa wygląda raczej na chęć zagarnięcia większych kompetencji przez prezydenta, niż na rzetelną, przemyślaną reformę. Uniemożliwia ona kompleksowe podejście do kwestii bezpieczeństwa, wprowadzając zmianę ciągłości zarządzania i dowodzenia pomiędzy czasem wojny i pokoju. Kierowanie obroną państwa, które ma podlegać prezydentowi, i zostaje wyłączone w aspekcie wojskowym z całości przygotowań i działań rządu dotyczących innych aspektów bezpieczeństwa kraju.

Ponadto, pomimo odrzucenia przez Trybunał Konstytucyjny, z przyczyn formalnych wniosku PiS o zbadanie zgodności tej ustawy, wciąż istnieją poważne zastrzeżenia konstytucyjne do obu reform, co pogłębia stan niepewności w kluczowej kwestii dla funkcjonowania systemu obronnego państwa. Przy obydwu inicjatywach pominięto ze względów taktycznych tryb zmiany konstytucji i nie szukano kompromisu ponad podziałami politycznymi. Odbija się to na jakości i stabilności tworzenia prawa w tak ważnych dla bezpieczeństwa narodowego kwestiach.

5. Czy system i proces pozyskiwania zdolności bojowych przez Siły Zbrojne powinien być zmieniony?

PiS widzi potrzebę głębokiej reformy systemu pozyskiwania zdolności bojowych. Obecny jest zanadto sfragementaryzowany – poszczególne programy modernizacyjne są opracowywane przez interesariuszy usytuowanych zbyt nisko w strukturze Sił Zbrojnych i MON, a także bez oparcia o rzetelne i przekrojowe analizy operacyjne i ekonomiczne. Zamierzamy wprowadzić podejście oparte o pozyskiwanie zdolności bojowych a nie o proste zastępowanie platform, a także metodologię pozwalającą analizować koszty w całym cyklu życiowym danej zdolności. Minister Obrony Narodowej powinien dysponować narzędziami i zapleczem które umożliwią mu wyznaczenie kierunku pozyskiwania zdolności bojowych.

Przemysł zbrojeniowy

6. Jaką rolę według Państwa powinien odgrywać przemysł zbrojeniowy w systemie bezpieczeństwa kraju? W jakim zakresie rynek zamówień obronnych powinien być objęty regulacjami ograniczającymi dostęp dla podmiotów zewnętrznych, np. z uwagi na ochronę podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa?

Przemysł zbrojeniowy w systemie bezpieczeństwa Polski powinien odgrywać absolutnie podstawowe znaczenie. Prawo i Sprawiedliwość jest zwolennikiem tezy, iż bezpieczeństwo Polski jest w dużym stopniu związane z kondycją i rolą polskiego przemysłu zbrojeniowego, jego rozwój będzie zaś jednym z priorytetów przyszłego rządu sformowanego przez obóz zjednoczonej prawicy. Do tego potrzebna jest jednak wizja i strategia w którą stronę przemysł obronny powinien się rozwijać, i na jakie potrzeby polskiej armii odpowiadać.

Niestety, w ostatnich latach miał miejsce proces odwrotny, który skutkował wieloletnim opóźnianiem decyzji zbrojeniowych, które dotyczyły nie tylko najbardziej emocjonujących przetargów, ale w ogóle planów zbrojeniowych w długiej perspektywie. Ten brak wizji uniemożliwiał także rozwój konkurencyjnych produktów krajowego przemysłu obronnego.

Przykładem tego chaosu jest kryzys rozwoju branży pancernej w Polsce w czasie rządów PO, pomimo, że Wojsko Polskie ma największe potrzeby na tego rodzaju sprzęt na zachód od Bugu. MON długo nie wypowiadało się na temat konstrukcji jaka ma zastąpić starzejące się Bojowe Wozy Piechoty i część czołgów. W efekcie przemysł i państwo traciły czas i dziesiątki milionów złotych na budowę odrzucanych prototypów (przykład – tzw. lekki czołg Anders). Podobnie, brak skutecznego nadzoru ze strony państwa spowodował, że bardzo ważny dla wsparcia ogniowego naszego wojska program armato-haubicy Krab notuje wieloletnie opóźnienia w skutek problemów technicznych, a przemysł stracił kolejne szanse eksportowe. Kolejnemu opóźnieniu ulegają strategiczne programy morskie, takie jak program Orka. Te programy mogły być szansą dla przemysłu stoczniowego, doprowadzonego wcześniej do upadku przez rządy PO.

Wszystko to nie zostało bez wpływu na ogólną kondycję polskiego sektora zbrojeniowego czego egzemplifikacją może być choćby najsłabszy wynik eksportu polskiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego od co najmniej dekady. Odliczając kooperacyjny obrót między spółkami zależnymi i macierzystymi zakładami lotniczymi w USA czy we Włoszech, udało się nam sprzedać w zeszłym roku nową broń jedynie za ok. 160 mln złotych. Przypomnijmy, że w strategii z 2007 roku zakładano średnioroczny wynik na poziomie 2 mld zł. To wszystko pomimo występowania przez te lata korzystnych dla przemysłu kursów walut takich jak dolar czy euro.

Przemysł zmuszony był zrezygnować z szans eksportowych w Indiach. Rząd zablokował również dalszą sprzedaż broni przeciwlotniczej do Gruzji, pomimo braku między-narodowego embarga. Zmniejszyły się wreszcie również obroty państwowego przemysłu zbrojeniowego. W 2013 roku grupa Bumar miała tą samą wielkość obrotów (ok. 3 mld zł) co w latach 2007/2008, pomimo inflacji i przesunięcia przez Ministerstwo Skarbu Państwa do składu grupy kilku dodatkowych dużych państwowych podmiotów zbrojeniowych. Zysk Polskiej Grupy Zbrojeniowej za 2014 rok - powstałej z połączenia całej krajowej zbrojeniówki - to jedynie 3 mln zł.

PiS zakłada, że Polska nie powinna być „prymusem” w realizacji postanowień liberalizujących europejski rynek uzbrojenia. Polski rynek powinien być chroniony po to, żeby skutecznie skonsolidować i przygotować polski przemysł do wejścia na rynek europejski. Wzorem dla nas powinno być postępowanie takich krajów jak Francja czy Wielka Brytania, które gros swych zakupów obronnych realizują w kraju. Z drugiej strony ochrona własnego rynku nie może być wymówką dla braku wysiłków krajowego przemysłu w celu osiągnięcia konkurencyjności.

7. Jaka powinna być rola offsetu w systemie i procesie zakupów sprzętu i uzbrojenia dla sił zbrojnych, w kontekście wsparcia przemysłu zbrojeniowego? Czy powinien on pozostawać w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej, czy też innych resortów?

Umiejętna implementacja  obecnych przepisów dyrektyw Unii Europejskiej wcale nie musi prowadzić do zanegowania roli offsetu jako narzędzia stymulacji ekonomicznej, obok zabezpieczenia interesu bezpieczeństwa kraju. Doświadczenie uczy jednak, że by skorzystać na offsecie, trzeba mieć z góry przygotowany plan i zdefiniowane potrzeby. Obecne struktury zajmujące się offsetem w MON zdają się nie być przygotowane do realizacji priorytetów interesu bezpieczeństwa państwa, ani tym bardziej jego interesów ekonomicznych. Należy się zastanowić czy nad realizacją tych zadań według pierwotnej koncepcji – tj w ramach Ministerstwa Gospodarki, lub w ramach i na potrzeby mechanizmu międzyresortowego czyli tzw. Agencji ds. Uzbrojenia.

8. Do chwili obecnej zakończono proces konsolidacji państwowych podmiotów przemysłu obronnego. Czy zamierzają Państwo wprowadzać strukturalne (instytucjonalne) zmiany w przemyśle obronnym bądź w systemie zakupów sprzętu wojskowego i uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP?

Według Prawa i Sprawiedliwości konieczne jest wprowadzenie pilnych zmian w systemie zakupów sprzętu wojskowego. Wysoce pożądane jest wydzielenie (a zarazem wzmocnienie analityczne, koncepcyjne i personalne) z MON Inspektoratu Uzbrojenia, tak aby skutecznie wspierał ten proces – jako tzw. Agencja ds. Uzbrojenia. Pozwoli to na przyspieszenie przetargów zbrojeniowych oraz na wyeliminowanie różnego rodzaju słabości z nimi związanych. Ciało to powinno, w oparciu o niezależne od rodzajów sił zbrojnych mieszane ciało złożone z analityków cywilnych i wojskowych, formułować rekomendacje na podstawie czytelnych kryteriów ekonomicznych i operacyjnych oraz zajmować się przeprowadzaniem postępowań pozyskania uzbrojenia i sprzętu, uwzględniając czynnik krajowej bazy przemysłowej. W tym kontekście niezbędne wydaje się być silniejsze wsparcie finansowe takiej instytucji z budżetu państwa.

System ten powinien także pełnić rolę „polskiej DARPA” – w oparciu o interdyscyplinarne ciało naukowców, techników i specjalistów od wdrożeń, wykorzystujących narzędzia symulacyjne i eksperymenty poligonowe. Ich celem powinno być wyszukiwanie przełomowych, asymetrycznych, efektywnych kosztowo rozwiązań technicznych z dużym potencjałem wdrożeniowym i ewentualnie także o podwójnym zastosowaniu. 

Bezpieczeństwo międzynarodowe

9. Jakie powinny być według Państwa główne cele Polski na szczyt NATO w 2016 roku i jakie działania należy podjąć, aby podczas szczytu zostały zrealizowane postulaty istotne dla bezpieczeństwa RP?

Postanowienia z ostatniego szczytu NATO Newport - m.in. stworzenie siły tzw. szpicy nie są wystarczającą odpowiedzią na wzrastające zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Wciąż pod znakiem zapytania stoi decyzja odnośnie sposobu i zakresu ich implementacji. Według optyki Zimnej Wojny, którą niewątpliwie za punkt odniesienia przyjmuje aktualne kierownictwo Rosji, poziom zarówno konwencjonalnego, jak i nuklearnego odstraszania Sojuszu Północnoatlantyckiego nie jest wystarczająco wiarygodny wobec zagrożeń, jakie stoją przed Polską. Brakuje przede wszystkim: automatyzmu odpowiedzi, czyli elementów „twardej” strategicznej infrastruktury rozmieszczonej na terytorium RP, a związanej ze strategią odstraszania NATO, a także współdecydowania o jej użyciu – Polska wciąż nie jest realnym członkiem programu współdzielenia broni nuklearnej NATO (nie posiada środków do jej przenoszenia, choć technicznie nie byłoby to trudne do realizacji), a Stany Zjednoczone i NATO wciąż nie odpowiedziały adekwatnie na dysproporcję w potencjale taktycznej broni nuklearnej po stronie Rosji, ani na łamanie przez ten kraj traktatu o broni nuklearnej średniego zasięgu.

Głównym celem Polski na przyszłoroczny szczyt Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego powinno być w optyce Prawa i Sprawiedliwości wzmocnienie całości sił Sojuszu oraz trwała obecność sojusznicza na terytorium naszego kraju. Działania Polski powinny być ukierunkowane na stworzenie pełnowymiarowych baz NATO – najlepiej amerykańskich, w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, aby państwa takie jak Polska przestały być członkami „drugiej kategorii” Sojuszu. PiS popiera idee daleko idącego zaangażowania Polski zarówno w tworzenie tych baz, jak i korzystanie z powstałego na ich bazie potencjału. Należy podjąć zmaksymalizowane polityczno-dyplomatyczne starania, aby szczyt w Warszawie prezentował jak najbardziej ambitną agendę, a finalnie stał się dalszym krokiem w kierunku przesuwania potencjału obronnego NATO na wschód.

Powinniśmy wspierać tendencje wyrażone ostatnio przez Sekretarza Generalnego NATO, a zmierzające ku zmodernizowaniu NATO-wskiego potencjału odstraszania (deterrence), który należy rozpatrywać jako krok do przodu względem konkluzji szczytu w Newport, które opierały się na „wsparciu” (reassurance) wschodniej flanki NATO i wzmocnieniu gotowości wydzielonych sił szybkiego reagowania (budowanych jednak głównie na bazie istniejących struktur wojskowych). Jesteśmy zwolennikami wzmocnienia ogólnej siły wojsk Sojuszu, nie zaś tylko nielicznych jednostek wydzielonych przezeń do sił natychmiastowego reagowania (Immediate Reaction Forces).

10. Jakie obszary stosunków międzynarodowych uznają Państwo za kluczowe dla realizacji interesów bezpieczeństwa Polski (zarówno w wymiarze regionalnym, jak i np. transatlantyckim)? Prosimy o wskazanie, jakie powinny być według Państwa główne kierunki i sposoby realizacji polskiej polityki zagranicznej w zakresie bezpieczeństwa.

Według Prawa i Sprawiedliwości relacje transatlantyckie są kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa. Jesteśmy zainteresowani pogłębianiem strategicznej współpracy, zarówno w ramach Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego, jak i w relacjach bilateralnych. Na kierunku „anglosaskim” nie możemy zapominać także o Wielkiej Brytanii oraz Kanadzie, ponieważ są to państwa, które w zbliżony sposób patrzą na zagrożenia związane z tworzącą się na nowo architekturą bezpieczeństwa na rubieżach NATO. W kontekście polityki w wymiarze regionalnym, uważamy, że zasadne byłoby stworzenia mechanizmu w obszarze bezpieczeństwa i współpracy obronnej (interoperacyjnego z NATO) z państwami regionu o podobnej do Polski optyce w kwestiach „twardego” bezpieczeństwa, opartego głównie o współpracę ze Szwecją, Finlandią, Ukrainą, Rumunią, Norwegią, czy nawet Danią.

Polska mogłaby służyć w tym miejscu jako swoisty pomost do przenoszenia bardziej dojrzałych doświadczeń i praktyk regionalnej współpracy obronnej ze Skandynawii do krajów V4. Pożądane jest kontynuowanie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, z powodu rozbieżnej percepcji zagrożeń, wyzwań i celów w kontekście rosyjskiego zagrożenia nie można stawiać przed taką kooperacją początkowo zbyt ambitnych celów. Współpraca z państwami bałtyckimi jest również pożądana, choć należy mieć świadomość, że w tym wypadku to Polska jest dostarczycielem bezpieczeństwa, a Litwa i Łotwa muszą dużo uczynić aby odwrócić wieloletnie zaniedbania w sektorze obronnym, spowodowane niskim poziomem wydatków na obronność. Tego typu współpraca regionalna  będzie niewątpliwie obiektem zainteresowania USA i Wielkiej Brytanii, a nawet Kanady.

Potencjalnie dobrą platformą formalną i organizacyjną do przewodzenia takiemu formatowi byłoby objęcie przez Polskę aktywnej roli jako jedno z przyszłych „państw ramowych” Sojuszu i adaptowanie tej formuły do maksymalnie autonomicznej roli otwartej na nie-natowskich partnerów (Szwecja i Finlandia). Uważamy, że nie można zamykać na poszukiwanie wspólnoty interesów bezpieczeństwa z Niemcami i Francją, choć dużo będzie zależeć od określenia swych narodowych interesów przez tych dwóch najważniejszych w UE graczy. Należy mieć przy tym jednak świadomość, że sztuczne tworzenie jedności wszystkich interesów na linii Warszawa-Berlin oraz związany z nim proces „bandwagoningu” nie jest wartością samą w sobie. Istotnym punktem odniesienia powinny być także dla nas Chiny, które stale podnoszą swoje znaczenie na arenie międzynarodowej. Pożądane byłoby zwłaszcza zintensyfikowanie współpracy gospodarczej, które powinno objawić się w mądrym otwarciu się na chińskie inwestycje zagraniczne.

11. Czy i w jaki sposób Polska powinna się angażować w rozwiązywanie konfliktów poza obszarem traktatowym NATO, jak konflikt na Ukrainie czy kryzys związany z napływem uchodźców do Europy? Czy Polska powinna zwiększyć zaangażowanie w misje stabilizacyjne, np. pod egidą ONZ – jeśli tak, pod jakimi warunkami?

Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, nie można postawić znaku równości pomiędzy znaczeniem dla polskiego bezpieczeństwa zagrożeń w postaci napływu mas imigrantów, a wojną obronną Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Kryzys imigracyjny niesie za sobą poważne następstwa społeczno ekonomiczne oraz pewne implikacje z dziedziny bezpieczeństwa, ale rosyjska agresja na Ukrainie bezpośrednio dotyka kluczowych interesów bezpieczeństwa RP.

PiS jest zdania, iż główną rolą naszych sił zbrojnych powinno być (co wynika także z jednoznacznego stanowiska Prezydenta RP) zapewnianie Polsce bezpieczeństwa, rozumiane głównie jako obrona własnego terytorium. Dopiero w drugiej kolejności do wyzwań dla Sił Zbrojnych zaliczyć należy udział w ewentualnych misjach zagranicznych, jednak nie należy ich wykluczyć, zwłaszcza gdy za stosunkowo niewielkie zaangażowanie militarne możemy uzyskać znaczące korzyści polityczne w istotnych dla Polski sprawach. W tych zadaniach należy ewentualnie skoncentrować się na takiej roli Wojska Polskiego, która będzie przynosić Polsce większy wpływ na rozstrzygnięcia polityczne w ramach międzynarodowej koalicji, a to oznacza raczej udział we wczesnej fazie operacji, niż w długotrwałych działaniach stabilizacyjnych. Należy rozważyć również potraktowanie udziału polskich wojsk poza granicami Polski jako swoistej karty przetargowej w kontekście zwiększania zaangażowania militarnego sojuszników z NATO w Polsce.

12. Jakie według Państwa powinny być główne priorytety zaangażowania Polski w Unii Europejskiej w kwestiach bezpieczeństwa?

Bezpieczeństwo wewnętrzne i służby specjalne

13. Czy przewidują Państwo zmiany strukturalne w Policji i Straży Granicznej w związku z kryzysem imigracyjnym oraz sytuacją na Ukrainie? Czy według Państwa potrzebna jest zmiana modelu funkcjonowania Straży Granicznej – w chwili obecnej formacji o charakterze policyjnym?

PiS jest zwolennikiem budowy zintegrowanego systemu bezpieczeństwa państwa.

14. Czy według Państwa pożądane są zmiany zakresu uprawnień formacji policyjnych i służb specjalnych, w tym również w zakresie gromadzenia informacji wywiadowczych?

Należy rygorystycznie rozgraniczyć instytucjonalnie formacje policyjne i służby specjalne. Obecnie ABW zajmuje się wieloma zadaniami, które nie wchodzą w zakres działania służb specjalnych. Należy ograniczyć uprawnienia ABW tak aby stworzyć służbę o charakterze informacyjnym, nie zaś dochodzeniowo-śledczym. Podstawowym zadaniem ABW powinien być kontrwywiad i wokół niego należy dokonać reorganizacji w celu stworzenia efektywnej służby zdolnej prowadzić agresywny kontrwywiad ofensywny w strategicznej perspektywie. 

Należy stworzyć wyraźne ramy prawne dla prowadzenia działań wywiadowczych na terenie Polski.

Należy stworzyć system kontrwywiadu defensywnego i ofensywnego oraz włączyć w niego inne podmioty administracji publicznej oraz niektóre podmioty prywatne. Kluczowe jest poprawne rozpoznanie unikalnego charakteru zagrożeń stojących przed polskimi służbami specjalnymi. 

15. Czy przewidują Państwo wprowadzenie zmian w strukturze i podległości polskich służb wywiadowczych jak i kontrwywiadowczych (zarówno cywilnych, jak i wojskowych)? W jaki sposób powinny być reformowane polskie służby specjalne?

Na szczęście, pomimo wielu zaniechań w sferze codziennej aktywności, PO nie zdecydowała się na rozmontowanie zdobyczy reformy służb specjalnych dokonanej przy okazji rozwiązania WSI przez PiS. PO nie potrafiła jednak i nie była w stanie wykorzystać tkwiącego w zmienionych przepisach potencjału do koordynacji i kierowania służbami i pozwoliła im samym siebie się zadaniować. Służby specjalne powinny tymczasem działać w strategicznej perspektywie w ramach silnego systemu wywiadowczego państwa. Kluczowym aspektem jest tutaj mocna pozycja Ministra koordynatora, w randze ministra konstytucyjnego, który z nadania premiera sprawowałby nadzór i koordynacje służb specjalnych. Minister Koordynator powinien mieć uprawnienia wynikające z kontroli systemu ochrony informacji niejawnych, w tym z wydawanie zaświadczeń dostępu do informacji niejawnej.

Służby specjalne powinny być zreformowane tak aby móc odpowiadać na istotne zagrożenia i wspierać realizację polskich interesów. Należy stworzyć służbę której głównym i podstawowym zadaniem byłby kontrwywiad rozumiany w sposób ofensywny i strategiczny. Kontrwywiad musi być prowadzony także poza granicami kraju. Należy stworzyć odpowiednie ramy prawne dla prowadzenia działań wywiadowczych na terenie kraju a także kontrwywiadowczych poza granicami. Zarówno wywiad jak i kontrwywiad powinny mieć zwiększone budżety. 

Wymiar polityczno-militarny i nadzór nad służbami specjalnymi

16. Czy Państwa zdaniem politycy mają wystarczające narzędzia do realizacji cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi i służbami specjalnymi?

W Polsce doszło do wprowadzenia formalnych aspektów cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi. Politycy nie mają jednak wystarczającego niezależnego wsparcia eksperckiego i organizacyjnego do realizacji kierowania i kontroli nad siłami zbrojnymi i służbami specjalnymi. Bez tego typu kultury i narzędzi, nie będzie możliwe nadanie Siłom Zbrojnym optymalnego kierunku rozwoju i reform. Dla odzyskania tej kontroli nad służbami specjalnymi niezbędne jest odbudowanie instytucji Ministra Koordynatora ds. Służb Specjalnych, wraz z odpowiednimi uprawnieniami i narzędziami.

17. Czy w Państwa opinii potrzebne są zmiany strukturalne i proceduralne w zakresie cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi i służbami specjalnymi?

Obecny system prawny zarówno w przypadku Sił Zbrojnych, jak i w przypadku służb specjalnych nie gwarantuje możliwości odpowiedniej kontroli nad służbami specjalnymi zarówno parlamentarnej jak i rządowej. Czynniki rządowe nie mają wystarczających narzędzi do programowania rozwoju i nadzorowania działalności Sił Zbrojnych – szczególnie w zakresie zarządzania zasobami obronnymi. Ta sama sytuacji tyczy się służb specjalnych, kierowania, koordynacji i zadarniowania ich działań, co od momentu likwidacji pozycji ministra koordynatora jest znacznie utrudnione.

18. Jaka powinna być rola Sejmu i sektora pozarządowego w tym zakresie?

Sejm powinien pełnić bardzo ważną rolę kontrolną. Niestety parlamentarzyści nie otrzymują wystarczającej informacji  od rządu i wystarczającego wsparcia eksperckiego w tym zakresie.

Sejm powinien być miejscem dyskusji nad priorytetami rozwoju sił zbrojnych.  Należy rozważyć większe uprawnienia parlamentarzystów w zakresie ustalania priorytetów wydatków sił zbrojnych. Sejmowa Komisja Służb Specjalnych powinna mieć większe uprawnienia w zakresie kontroli i nadzorowania operacji służb specjalnych, a także w zakresie oceny i priorytetyzacji ich budżetu.

W Polsce kompletnie niewykorzystana jest rola think-tanków i stowarzyszeń jako podmiotów ubogacających naszą kulturę strategiczną i wprowadzających element niezależnej ekspertyzy w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Organizacje tego typu powinny być istotnym elementem budującym narzędzia do cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi i służbami specjalnymi. Ostatnie działania resortu obrony w zakresie zagospodarowania potencjału tych organizacji wydają się próbą przejęcią kontroli nad nimi – co gorsza prowadzoną przez osoby o proweniencji z organów dochodzeniowo-śledczych i politycznych LWP. Państwo powinno znaleźć sposoby na korzystanie z wysiłków i aktywizmu tych organizacji oraz ich wspierania bez ograniczania ich niezależności.

Komentarze (1)

  1. eduardo

    Gdy w sejmie zaczną się mądrować o armii, to dobiero się sajgon zrobi. No, ale lepsi są od PO. Choć Korwinowi nie dorównują.

    1. roberto

      Co prawda to prawda. Nigdy nie bylem zwolennikiem Korwina ale ich odpowiedzi sa bardziej sensowne niz innych ugrupowan. PiS rzuca sloganami i atakuje PO. Upiekszania siebie poprzez oczernianie innych nigdy nie przemawialo do mnie. Wszyscy wiemy, ze PO to banda darmozjadow. Konkrety PiS, nie slogany. Jezeli PiS chce poprawy Polski musi rozmawiac z ludzmi Korwina i Kukiza. Sami nie dadza rady.