Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Wojna Polsce odjechała. Zagrożenia się zdezaktualizowały zanim wybraliśmy sposób ich zwalczania

Bojowa M28 Bryza
Model ubojowionej Bryzy na MSPO 2026. Wszystko wskazuje, że koncepcja jest już nieaktualna...
Autor. Maciej Szopa/Defence24

Po rozważeniu możliwych rozwiązań podjęto decyzje co do tego, jakie platformy lotnicze będą służyły w Polsce do zwalczania dronów. Z niektórych zrezygnowano.

Reklama

W ubiegłym roku rozważano zastosowanie do operacji antydronowych śmigłowców różnych klas, odrzutowców bojowych 4. generacji z pociskami APKWS II, samolotów turbośmigłowych, a nawet przezbrojenie lekkich samolotów transportowych M28 Bryza. Jak się dowiedzieliśmy, podtrzymano plan wykorzystania w tej roli F-16 i FA-50, chociaż proces ich przezbrojenia opóźnia się ze względu na chwilowy brak dostaw – dowiedział się Defence24 od gen. dyw. Ireneusza Nowaka, Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Szczególnym zaskoczeniem jest opóźnienie w zakresie dostaw pocisków APKWS II do F-16C/D Jastrząb. Amerykańskie samoloty tego typu zostały zintegrowane z tymi pociskami już około półtora roku temu w związku z walkami z dronami wystrzeliwanymi przez Huti. Integracja na podobnych technicznie polskich samolotach jest więc w tej sytuacji łatwa. Problem dotyczy jednak dostępności amunicji, której duże zapasy zostały zużyte w walkach z Iranem, i związanych z tym wielkich dostaw do Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Plusem całej sytuacji jest jednak to, że Polska ostatecznie otrzyma lepszą wersję pocisku z udoskonalonymi zapalnikami. Z kolei w przypadku FA-50 odpowiednio zmodyfikowane do wykorzystania APKWS II zostały ich zasobniki Sniper.

Polska rezygnuje z maszyn tłokowych do walki z dronami na rzecz odrzutowców

Amunicja Thalesa, będąca odpowiednikiem APKWS, została ponadto zaimplementowana w śmigłowcach AW149, chociaż raczej z myślą o zwalczaniu celów naziemnych. Dowódca Operacyjny chciałby, żeby wersja antydronowa APKWS II pojawiła się także na polskich śmigłowcach AH-64E Apache Guardian.

Reklama

Raczej zrezygnowano natomiast z pomysłów wykorzystania do zwalczania dronów samolotów z napędem tłokowym. Super Tucano i PC-21 są w Polsce rozważane, ale jako samoloty szkolne, a nie latające niszczyciele.

Pomysł wykorzystania M28 Bryza także upadł. Powstanie prawdopodobnie tylko jeden egzemplarz z uzbrojeniem lufowym. Rezygnacja z „bojowej” Bryzy, a zapewne także z wykorzystania turbośmigłowych samolotów szkolno-bojowych wynika ze zmiany charakteru zagrożeń. Drony OWA z napędem tłokowym i prędkością do 200 km/h zastępują drony odrzutowe z prędkością około 500 km/h i operujące na większym pułapie. Teraz tylko samoloty odrzutowe będą w stanie efektywnie je zwalczać.

Innymi słowy, zagrożenia zmieniły się, zanim stworzyliśmy na nie odpowiedź. Pojawiły się zagrożenia nowe, zanim opracowaliśmy w Polsce przeciwdziałanie przeciwko starym. Tym razem jeszcze zaoszczędziliśmy na systemach uzbrojenia, które już nigdy by się nie przydały…

Reklama

Pełna treść rozmowy z Dowódcą Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych dostępna jest pod tym linkiem.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama