- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Wojna Polsce odjechała. Zagrożenia się zdezaktualizowały zanim wybraliśmy sposób ich zwalczania
Autor. Maciej Szopa/Defence24
Po rozważeniu możliwych rozwiązań podjęto decyzje co do tego, jakie platformy lotnicze będą służyły w Polsce do zwalczania dronów. Z niektórych zrezygnowano.
W ubiegłym roku rozważano zastosowanie do operacji antydronowych śmigłowców różnych klas, odrzutowców bojowych 4. generacji z pociskami APKWS II, samolotów turbośmigłowych, a nawet przezbrojenie lekkich samolotów transportowych M28 Bryza. Jak się dowiedzieliśmy, podtrzymano plan wykorzystania w tej roli F-16 i FA-50, chociaż proces ich przezbrojenia opóźnia się ze względu na chwilowy brak dostaw – dowiedział się Defence24 od gen. dyw. Ireneusza Nowaka, Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Szczególnym zaskoczeniem jest opóźnienie w zakresie dostaw pocisków APKWS II do F-16C/D Jastrząb. Amerykańskie samoloty tego typu zostały zintegrowane z tymi pociskami już około półtora roku temu w związku z walkami z dronami wystrzeliwanymi przez Huti. Integracja na podobnych technicznie polskich samolotach jest więc w tej sytuacji łatwa. Problem dotyczy jednak dostępności amunicji, której duże zapasy zostały zużyte w walkach z Iranem, i związanych z tym wielkich dostaw do Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Plusem całej sytuacji jest jednak to, że Polska ostatecznie otrzyma lepszą wersję pocisku z udoskonalonymi zapalnikami. Z kolei w przypadku FA-50 odpowiednio zmodyfikowane do wykorzystania APKWS II zostały ich zasobniki Sniper.
Polska rezygnuje z maszyn tłokowych do walki z dronami na rzecz odrzutowców
Amunicja Thalesa, będąca odpowiednikiem APKWS, została ponadto zaimplementowana w śmigłowcach AW149, chociaż raczej z myślą o zwalczaniu celów naziemnych. Dowódca Operacyjny chciałby, żeby wersja antydronowa APKWS II pojawiła się także na polskich śmigłowcach AH-64E Apache Guardian.
Raczej zrezygnowano natomiast z pomysłów wykorzystania do zwalczania dronów samolotów z napędem tłokowym. Super Tucano i PC-21 są w Polsce rozważane, ale jako samoloty szkolne, a nie latające niszczyciele.
Pomysł wykorzystania M28 Bryza także upadł. Powstanie prawdopodobnie tylko jeden egzemplarz z uzbrojeniem lufowym. Rezygnacja z „bojowej” Bryzy, a zapewne także z wykorzystania turbośmigłowych samolotów szkolno-bojowych wynika ze zmiany charakteru zagrożeń. Drony OWA z napędem tłokowym i prędkością do 200 km/h zastępują drony odrzutowe z prędkością około 500 km/h i operujące na większym pułapie. Teraz tylko samoloty odrzutowe będą w stanie efektywnie je zwalczać.
Innymi słowy, zagrożenia zmieniły się, zanim stworzyliśmy na nie odpowiedź. Pojawiły się zagrożenia nowe, zanim opracowaliśmy w Polsce przeciwdziałanie przeciwko starym. Tym razem jeszcze zaoszczędziliśmy na systemach uzbrojenia, które już nigdy by się nie przydały…
Pełna treść rozmowy z Dowódcą Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych dostępna jest pod tym linkiem.
