Unijny Komisarz Obrony: Tarcza Wschód priorytetem

Autor. Ministerstwo Obrony Narodowej
W polskim parlamencie, w ramach Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, o Białej Księdze, planach ReArm Europe, opowiadał Andrius Kubilius, unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej.
Andrius Kubilius to antykomunistyczny opozycjonista z czasów ZSRR, wieloletni premier Litwy (w latach 1999-2000 oraz 2008-2012), a zatem jako przedstawiciel wschodniej flanki NATO oraz UE, rozumiejący naszą wrażliwość i poczucie zagrożenia ze strony Rosji. W czasie obrad Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, unijny komisarz ds. obronnych przedstawił swoją wizję europejskiej obronności, tłumaczył tzw. Białą Księgę europejskiego przemysłu zbrojeniowego oraz odpowiadał na pytania polskich posłów.
„Unia Europejska i Komisja Europejska nie będą konkurować z NATO (…) To co robimy jest wartością dodaną, dodatkowymi instrumentami europejskiego bezpieczeństwa. Nasze rozwiązania chcemy przyjąć przed kolejnym szczytem NATO” – zaznaczył wyraźnie Andrius Kubilius. Odpowiadając na jedno z pytań powtórzył swoją deklarację: „Otóż, UE nie konkuruje z NATO, które zajmuje się sprawami wojskowymi. Ale NATO nie ma możliwości gromadzenia funduszy i wskazywania kierunku przemysłowi” – odpowiedział. Widać było zdecydowanie, że Kubilius nie musi przekonywać polskich posłów co do realności zagrożeń na wschodzie Europy. Jak zauważyła posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska przekonywać raczej należy inne państwa. „Uczestniczę w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO i wśród przedstawicieli części państw europejskich, ze zrozumieniem, ze świadomością zagrożenia ze strony Putina jest różnie” – podkreśliła.
Komisarz Kubilius zaznaczył, że widzi dwa wyzwania przed Europą. „Możliwość agresji ze strony Rosji i pilność naszej reakcji. Abyśmy akcyjnie podnosili zdolność przemysłu obronnego”, a także drugi kierunek, czyli Chiny. „Nie mówię, że są nieprzyjazne Europie”. Kubilius wymienił Pekin jako czynnik odciągający uwagę Amerykanów od bezpieczeństwa Starego Kontynentu. Uważa, on że Europa musi inwestować, zwłaszcza w najbardziej zaawansowane technologicznie systemy. „Polegaliśmy na zdolnościach USA, ale musimy zbudować własne” – podkreślił. Odniósł się także do projektu Tarczy Wschód wyraźnie nazywając ją „priorytetem, priorytetem naszej polityki”.
„Nasze możliwości finansowe pokazaliśmy w Białej Księdze. To co jest najważniejsze to wdrażać, wdrażać, i jeszcze raz wdrażać” – zaznaczył. „Mamy Białą Księgę i bezpieczne kredyty jako podstawowy komponent Rearm Europe, z europejskimi gwarancjami, z brakiem odsetek przez pierwsze dziesięć lat” – podkreślił. Opisał także mechanizm, w którym państwa-członkowie UE mogą wydać dodatkowe 1,5 proc. PKB na obronność i nie naruszy to unijnych klauzul dotyczących deficytu. Łączne możliwości finansowe UE w zakresie inwestycji w obronność określił kwotą „800 mld euro rozłożonych na cztery lata”. „Państwa członkowskie przekażą nam notyfikację jak chcą przekroczyć deficyt” – zaznaczył w kontekście wspomnianych klauzul. „Europejski Bank Inwestycyjny zgodził się na zmianę swoich zasad i będzie mógł inwestować w sektor obronny” – dodał. Przemysł obronny nazwał „nie gałęzią gospodarki, jak każdą inną” i „musi być rozwijany, musi być gotowy żeby produkować odpowiednią ilość broni i amunicji. Ale mam świadomość, że europejski przemysł obronny ma problemy strukturalne. Nie ma siły wolnego rynku w tej branży. Nie ma skali” – dodał. „Stwórzmy swoje zdolności, która dadzą nam autonomiczność działań” – podkreślił.
Poseł Andrzej Szewiński z KO, zaznaczył, iż „nie ma NATO-bis. I to wpisuje się w ramy oczekiwań USA, że Europa wzmocni swoją obronę. Mamy podobne zdanie z Amerykanami”. Zaznaczył, że w Polsce są „malkontenci”, którzy tego nie rozumieją. Poseł Marcin Ociepa, były wiceszef MON, Stowarzyszenie OdNowa PL, Prawo i Sprawiedliwość, zaznaczył, że „nie malkontenci, a praktycy”. Dodał, że „tak, Europa musi mieć zdolność do samoobrony, ale to daje nam NATO”. „Nie ma czasu na eksperymenty w sprawach bezpieczeństwa. To która instytucja zajmuje się bezpieczeństwem – UE czy NATO?” – zapytał retorycznie. „Efekt synergii, a nie dublowanie kompetencji, to powinien być nasz cel. NATO daje scenariusz przerzutu wojsk do obrony Polski, a inne instytucje? Powinno być jasne kryterium: jakość, cena i czas. Najlepszym tego przykładem jest broń z USA i Korei Południowej, którą użytkujemy. Nie kierujmy się kryteriami wyłącznie geograficznymi” – zaznaczył poseł Ociepa ostrzegając, by Europa nie traktowała tego programu jak zamkniętego rynku zbrojeniowego. „Nie ma mowy o dublowaniu. Sam Donald Trump, prezydent USA przecież powiedział: Europo, zadbaj o swoją obronność” – odpowiedziała posłanka Kluzik-Rostowska.
Tomcio
Pieniądze wywalone w błoto. Te klocki betonowe to nie powinny być w ziemi w części zamurowane? Z fundamentem? I ciekawe czy stal w środku jest, jak sam beton to artylerią rozwalą. Tak to umocnienia polowe.