Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szef MON o atakach na Kijów: odpowiedzią wolnego świata nie może być zmęczenie wojną

ratownicy w Kijowie
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. ДСНС України / Facebook

Rosja przeprowadziła w nocy z soboty na niedzielę kolejny atak na Kijów, wykorzystując m.in. pociski balistyczne. Alarm przeciwlotniczy w ukraińskiej stolicy trwał około 50 minut. Według władz miasta spadające odłamki wywołały pożary w co najmniej trzech dzielnicach, w tym na dwóch kondygnacjach wielopiętrowego bloku mieszkalnego w centrum Kijowa. Nie przekazano informacji o ofiarach. Nieoficjalne nagrania publikowane w internecie pokazywały pożary w różnych częściach miasta.

Do nocnego ostrzału odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Dzisiejszej nocy na Kijów znów spadły rosyjskie rakiety balistyczne. Atak wywołał pożary i zniszczenia w kilku dzielnicach stolicy Ukrainy. Odpowiedzią wolnego świata nie może być zmęczenie wojną, lecz jeszcze większa determinacja w zwalczaniu rosyjskiego terroru” – napisał na platformie X.

Szef MON podkreślił, że Polska konsekwentnie wzmacnia swoje bezpieczeństwo. „Robimy wszystko, by Polacy nigdy nie budzili się przy dźwięku syren i wybuchów. Dlatego wzmacniamy własną obronę, wspieramy Ukrainę, która zużywa siły armii Kremla, i rozwijamy strategiczne sojusze w ramach NATO i Unii Europejskiej” – dodał.

Reklama

Agencja Reuters przypomniała, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już w piątek ostrzegał przed prawdopodobieństwem nowych rosyjskich ataków w ciągu najbliższych 48 godzin. Z kolei szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha informował tydzień temu, że podczas wcześniejszego nocnego uderzenia na Kijów Rosja użyła 41 rakiet balistycznych – najwięcej od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku.

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować