Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Azjaci idą na wojnę. Przestępczy proceder Kremla trwa

Żołnierze w ordynku - zdjęcie poglądowe
Żołnierze w ordynku - zdjęcie poglądowe
Autor. Envato

Ludzie z krajów azjatyckich trafiają na wojnę – Kreml wabi ich fałszywymi ofertami pracy, a następnie ubezwłasnowolnia i wysyła na front. O sprawie na początku września informowała gazeta „South China Morning Post”, a wcześniej alarmował ukraiński wywiad. 10 września o procederze przypomniała Amnesty International. Do tej pory nic się nie zmieniło.

Rosja werbuje Azjatów. Przestępczy proceder

Rosja próbuje rekompensować braki kadrowe w armii Azjatami, którzy jednak nie chcą w niej służyć. Kreml wabi do Rosji osoby znajdujące się w trudnej sytuacji fałszywymi ofertami pracy – proceder dotyczy przede wszystkim obywateli Indii, Filipin, Malezji, Wietnamu czy Indonezji.

Oszukanym ludziom, którzy przybędą do Rosji, natychmiast odbierane są paszporty i telefony, co uniemożliwia im kontakt z rodziną lub powrót do kraju. Następnie kierowani są na krótkie szkolenie wojskowe, by tuż po nim trafić na front.

Reklama

Okrutne praktyki Kremla

Cudzoziemcy zwerbowani przez Rosję zmuszani są do wykonywania najbardziej niebezpiecznych zadań na pierwszej linii frontu – często są to misje niemalże samobójcze. W „South China Morning Post” opisano na przykład przypadek Filipińczyka, którego zmuszono do ściągania na siebie ognia ukraińskich żołnierzy.

Amnesty International mówi wprost, że ludzie ci wykorzystywani są do „mięsnych szturmów”, a więc takich natarć piechoty, co do których pewne są bardzo wysokie straty – ale Kreml jest gotowy na taki koszt. W trakcie ataków cudzoziemcy narażeni są na ciągły ostrzał ze strony przeciwnika, ataki dronów i ostrzał artyleryjski. Szanse na przeżycie są bardzo niskie.

Strona rosyjska stanowczo zaprzecza tym doniesieniom, uważając je za element „wprowadzającej w błąd propagandy”.

Reklama

Sprawa znana od dawna

O sprawie donosił HUR (ukraiński wywiad) już pod koniec sierpnia bieżącego roku, dodając, że Rosja wcześniej stosowała podobne metody w innych krajach – i prawdopodobnie nadal stosuje.

10 września zaś ukazał się raport Amnesty International, w którym organizacja potwierdza istnienie zbrodniczego procederu, dodając, że Kreml „rekrutuje” również ludzi spoza Azji, między innymi z Brazylii, Kolumbii, Sierra Leone, RPA czy Somalii. We wszystkich przypadkach cudzoziemcy są traktowani jako „mięso armatnie” i wysyłani do najniebezpieczniejszych zadań na froncie. Amnesty International klasyfikuje wszystkie takie przypadki werbunku jako handel ludźmi.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować