- WIADOMOŚCI
Sikorski powiedział, jak szybko pokonamy Rosję. Zacharowa odpowiada
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0
Minister Radosław Sikorski mówił w piątek w Kijowie o potencjalnym konflikcie zbrojnym między NATO a Rosją. Polityk jest przekonany, że Rosja nie ma szans w starciu z Sojuszem. Na jego słowa odpowiedziała na Telegramie rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa: „Rusofobia mózgu”.
Sikorski o Rosji: Pokonamy ją szybko
W piątek, 11 września, w trakcie spotkania YES (Yalta European Strategy) w Kijowie, minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, w bardzo zdecydowanym tonie wypowiedział się na temat potencjalnego konfliktu NATO z Rosją. Wieszczył szybkie zwycięstwo Sojuszu nad Kremlem takimi słowami:
„Gdyby Rosja nas zaatakowała i gdybyśmy zdjęli rękawice (czyt.: przestali się ograniczać – przyp. red.), myślę, że pokonalibyśmy Rosję dość szybko. Mamy przytłaczającą przewagę nad Rosją w powietrzu. Jeżeli Ukraińcy byli w stanie wyłączyć połowę rosyjskich zdolności rafineryjnych w ciągu sześciu miesięcy, my moglibyśmy zrobić to w sześć tygodni i wyłączyć drugą połowę.”
W swoich wypowiedziach Sikorski mówił również o Królewcu, zauważając, że aktualnie nie stacjonuje tam zbyt wiele rosyjskich wojsk. Zasugerował, że NATO powinno przeprowadzać agresywne ćwiczenia w pobliżu tego obszaru, by nałożyć na Kreml presję psychologiczną.
Zacharowa: Rusofobia mózgu
Na słowa Radosława Sikorskiego odpowiedziała Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Wieczorem, 13 września, na swoim kanale na Telegramie napisała: „Rusofobia mózgu”.
Termin, którym posługuje się w tym przypadku Zacharowa, nie jest łatwy do przetłumaczenia – a przynajmniej nie wydaje się mieć wiele sensu, gdy przełożyć go dosłownie. Jest to bowiem element slangu funkcjonującego w rosyjskim internecie – coś jak idiom, ale obecny tylko w memach.
Rzeczonego terminu używa się do pogardliwego podsumowania określonych zachowań, które postrzegane są jako patologicznie skrajne i przesłaniające jasność myślenia. Sens wypowiedzi Zacharowej jest więc taki, że według jej oceny, wypowiedź Radosława Sikorskiego to przypadek skrajnej, fanatycznej rusofobii.

