- WIADOMOŚCI
Trump: Rosja i Ukraina zgodziły się wstrzymać uderzenia na obiekty energetyczn
Autor. The White House / Wikimedia Commons / Public Domain
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Wcześniej obwiniał ukraińskie ataki za wzrost cen oleju napędowego.
„Ukraina zgodziła się, by nie uderzać na rosyjskie obiekty energetyczne. Rosja podobnie się zgodziła” – oznajmił Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Ponownie przy tym ocenił, że wzrost ceny oleju napędowego – który w USA jest obecnie najdroższy w historii – jest w większości spowodowany wojną Rosji z Ukrainą, a nie wojną z Iranem.
Jeszcze w niedzielę Trump dwukrotnie oskarżał Ukrainę, że „szkodzi światu”, uderzejąc na rosyjskie rafinerie, i mówił, że prosił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o powstrzymanie się od tych ataków.
- Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć olej napędowy w Rosji. Niech atakuje inne cele, ale nie olej napędowy, ponieważ powoduje niedobór oleju napędowego. To nie efekt Bliskiego Wschodu. To jest spowodowane tym, co dzieje się z Rosją i Ukrainą - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Irlandii.
Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku i zaczęła się na długo przed obecnym wzrostem cen oraz wojną USA z Iranem. W sierpniu jednak „Financial Times” podawał, że Biały Dom zwrócił się z usilną prośbą zaprzestania tych ataków. Dotąd Kijów nie przerwał tych uderzeń, a ostatnie miały miejsce jeszcze w niedzielę, kiedy według ukraińskiego wojska zaatakowane zostały rafinerie w Sławiańsku w kraju Krasnodarskim i Niżniekamsku w Tatarstanie.
Według ukraińskiego Sztabu Generalnego skutkiem dotychczasowych uderzeń było wyłączenie ponad 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Szacunki Międzynarodowej Agencji Energetyki były dwukrotnie mniejsze.
Idea zawieszenia broni uderzeń na obiekty energetyczne miała być jednym z elementów niedawnych rozmów z wysłannikami Donalda Trumpa Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Jeszcze w poniedziałek Zełenski deklarował, że jest otwarty na „odpowiednie zawieszenie broni na morzu i w sektorze energetycznym”.

