Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja uderzyła tuż przy polskiej granicy. Sikorski: Putin eskaluje

Radosław Sikorski w Ankarze - zdjęcie poglądowe
Radosław Sikorski w Ankarze - zdjęcie poglądowe
Autor. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

Noc z 12 na 13 września upłynęła niespokojnie nie tylko dla Ukrainy, atakowanej rosyjskimi dronami, ale i dla Polski. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, ale jeden z dronów uderzył w ciężarówkę ok. kilometr od granicy. Polskie myśliwce patrolowały teren.

Rosyjski dron tuż przy granicy z Polską

W niedzielę 13 września, tuż nad ranem, rosyjski dron uderzył w jedną z ciężarówek w Jagodzinie, niecały kilometr od granicy z Polską. W wyniku uderzenia ciężarówka stanęła w płomieniach – ogień objął także kilka innych pojazdów.

W związku z bezpośrednim zagrożeniem dla polskich granic, wojsko podjęło decyzję o poderwaniu myśliwców. Granicę polsko-ukraińską patrolowały samoloty F-16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB.

Jak informuje DORSZ, operacja polskiego lotnictwa została zakończona ok. godziny 10:00. Nie doszło do naruszenia polskich granic. Dzisiejszy atak Rosji na Ukrainę został szeroko skomentowany przez polityków – polskich i ukraińskich.

Reklama

Kosiniak-Kamysz: Dziękuję naszym żołnierzom

Na swoim profilu na X, do sprawy odniósł się minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Poinformował o zdarzeniu, podziękował żołnierzom za wzorową postawę i zapewnił, że polskie lotnictwo jest w stałej gotowości.

Rosjanie zmieniają taktykę ataków, coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę. Dziękuję naszym żołnierzom, polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości” – napisał minister.

Reklama

Sikorski: Putin eskaluje

Krótszymi, acz nie mniej wymownymi słowy, do rosyjskiego ataku odniósł się Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych. „Putin eskaluje” – oznajmił krótko, odnosząc się do równoległego ataku na pociąg relacji Kijów-Warszawa.

Reklama

Zełenski i Sybiha zabierają głos

Do rosyjskich ataków przy granicy z Polską odniósł się także prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, oraz Andrij Sybiha, szef ukraińskiego MSZ. Obaj zamieścili swoje oświadczenia w serwisie X.

Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do całokształtu rosyjskich ataków, odniósł się również do sytuacji na granicy z Polską. Poinformował, że ukraińskie służby są na miejscu.

„(…) W szczególności wszystkie niezbędne służby działają w pobliżu granicy ukraińsko-polskiej na Wołyniu, gdzie Rosjanie demonstracyjnie podpalili lokomotywę kolejową i uszkodzili stację paliw w wyniku ataku dronem.”

Reklama

Andrij Sybiha ustosunkował się do wydarzeń w sposób bardziej zdecydowany. Namawiał do zdecydowanych działań przeciwko Rosji, sugerując, że Kreml już puka do bram Europy.

To terror Putina, który „puka” już bezpośrednio do drzwi Unii Europejskiej i NATO. Rosyjscy barbarzyńcy stoją u waszych bram, drodzy partnerzy. Działajcie teraz – rzućcie cały ciężar sankcji przeciwko agresywnemu reżimowi Putina. Sprawcie, by Moskwa odczuła konsekwencje swojego terroru. Nie półśrodki, lecz bezkompromisowe i zdecydowane działania. Pełne embargo handlowe. Całkowity zakaz wjazdu. Pełne sankcje wobec kompleksu wojskowo-przemysłowego” – pisał Sybiha.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować