Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Niemcy przekazali więcej artylerii na Ukrainę

PzH 2000 in w barwach holenderskich.
Fot. ministerie van defensie

Rząd w Berlinie zdecydował się na przekazanie kolejnych czterech samobieżnych armatohaubic kal. 155 mm PzH 2000 na Ukrainę wraz z pakietem amunicyjnym. Łącznie dzięki dostawom z Niemiec i Holandii ukraińscy żołnierze otrzymają 22 egzemplarze tego systemu artyleryjskiego.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

„Wysyłka będzie możliwa i rozpocznie się natychmiast po rozmowach z przedstawicielami przemysłu na temat szybkiej dostawy naprawionych broni z programu remontowego armii" – powiedziała minister obrony Niemiec Christine Lambrecht. Zaznacza ona także, że ten krok zwiększy liczbę wysokowydajnych armatohaubic samobieżnych dostarczanych przez Niemcy na Ukrainę do 14. „Samobieżne armatohaubice PzH 2000 dostarczone przez Niemcy i Holandię z nawiązką sprawdziły się w walce" – powiedziała niemiecka minister obrony Christine Lambrecht.

Czytaj też

Ukraina zatem otrzyma kolejne nowoczesne systemy artyleryjskie, pozwalające na zyskanie przewagi ogniowej nad rosyjskimi odpowiednikami o często znacznie gorszej donośności i celności prowadzonego ognia. Ukraina otrzyma zatem łącznie blisko 70 nowoczesnych samobieżnych armatohaubic z Niemiec, Francji, Holandii, Słowacji i Polski.

„Pomoc wojskowa udzielana przez naszych niemieckich przyjaciół jest ważną częścią naszego wspólnego zwycięstwa nad terrorystami" – napisał na twitterze minister obrony Ukrainy Oleksij Reznikow.

Czytaj też

PzH 2000 to niemiecka samobieżna armatohaubica kal. 155 mm opracowana przez firmy Krauss-Maffei Wegmann, MAK System Gesellschaft oraz Rheinmetall dla niemieckiej armii w celu zastąpienia starzejących się M109A3G. Wykorzystuje ona podzespoły z czołgu Leopard 2, co ułatwiło jej serwisowanie w krajach użytkujących oba wozy. Donośność systemu określa się na 36-47 km w zależności od użytej amunicji. Obecnie jednak wynik ten może zostać poprawiony do 67 km przy zastosowaniu specjalnego typu amunicji M2005 V-LAP. Magazyn amunicyjny wewnątrz pojazdu zawiera 60 pocisków i 67 ładunków miotających. PzH 2000 charakteryzuje się wysoką szybkostrzelnością: 3 strzały można oddać w 9 sekund, 10 strzałów w 56 sekund (od 10 do 13 strzałów na minutę w zależności od stopnia nagrzania lufy). Używana jest obecnie przez kilka armii świata m.in. Niemiec, Holandii, Litwy, Grecji, Włoch czy Węgier.

Czytaj też

Komentarze (3)

  1. Kumbot

    dobra dobra trzeba powiedziec ze te "nowe PZH 2000 zastąpią te które trafiły na Litwe w celu naprawy, serwisu automatu, wymiany luf itp. ) lidzie wyszkoleni sa na UKR. tylko nie ją z czego strzelać. Dostawy nie zwiększą zdolności tylko pozwolą na utrzyumanie już posiadanych. pozdro

  2. kertog

    no i git, każda sztuka sie przyda, tylko że potrzeba nie 4 szt nowych a 400szt..... Jak najszybciej i jak najwięcej. Polska dała dużo więcej krabów niż Niemcy+Holandia+Francja razem wzięte. Uważam jednak, ze powinniśmy im teraz posłac dosłownie wszystkie Kraby jaki posiadamy, przestawić zakłady produkujące Kraby w pracę 24h na dobę, 7 dni w tygodniu oraz zainwestować duże pieniądze w rozbudowę możliwości produkcyjnych. Nie ma na co czekać, Ukraincy TERAZ mają realną szansę zmielić ruskich i wyrzucić ich z Ługańska oraz Donbasu a przy okazji totalnie zdewastować morale w ruskiej armii co z pewnościa utrudni mobilizację.

    1. Szwejk85/87

      @kertog Święte słowa, dzisiaj 400 haubic na gąskach jest cenniejsze niż 800 za rok. Tym bardziej, że Ukraińcy szybko się szkolą i na froncie, profesjonalnie pokazują jak potężnym wsparciem jest taki sprzęt.

    2. Allah|1435

      Jeśli NATO wiedziało rok wcześniej że idzie wojna to wtedy mieli przynajmniej pół roku na przygotowania i przekazanie sprzętu, tak więc wygląda na to że większość wojskowej pomocy z Zachodu jest spóźniona o rok.

  3. szczebelek

    Nie zapominajmy o tym, że Ukraina ma dopiąć /dopięła kwestię zakupu 54 Krabów, 100 PZH2000 i 18 sztuk kołowych AH 155 mm. Zastanawia mnie dlaczego nie zamówili francuskich ceasarów, bo te powinny być tańsze od systemów gąsienicowych .

    1. QVX

      Duża wrażliwość na ogień kontrbateryjny. Krab czy PzH2000 czy RCH155 szybciej odjedzie, więc gdy odpowiedziedž przyleci będą dalej. Ponadto wybuch pocisku 152 mm czy Grada 50 m od Kraba etc. to trochę odłamków zadzwoni po pancerzu (może zbije reflektor) i tyle. A Caesar w takiej sytuacji?

    2. LOUT

      Odpowiedź jest prosta - kończą im się ludzie, ponieważ straty ich wojaków są ogromne a nie ma już chętnych iśc na front. Ceasar to praktycznie zero ochrony obsługi a ciężkie, gąsienicowe to najwyższy poziom ochrony. To samo dotyczy samych systemów, które potrafią wytrzymać wiele rodzajów trafień, np. PzH2000 i takie, które po trafieniu odłamkami nadają sie na złom, np. Caesar. Dlatego lepiej zapłacić wiecej a i sam system, jak i przede wszystkim obsługa/załoga, są nieporównywalnie lepiej chronieni. Wszelakie Ceasary itp. to sa dobre na wojenki ekspedycyjne Francuzów i innych w Afryce, ale nie przeciwko takiemu "kolosowi" w dziedzinie artylerii jak Rosja. Saturacja pola pociskami ogromna i tylko silny pancerz jest wskazany!

    3. Szwejk85/87

      @QVX Oglądałem filmik, Ukrainiec, tak na oko, ponad 45 latek opowiadał że 152 mm eksplodował 15 m od Kraba I odjechali o własnych siłach. Widać było szczęście w oczach tych facetów, że mają tak skuteczny sprzęt.