Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Fedorow ujawnia 11 problemów armii. „Tracimy ludzi zamiast drony”

Mychajło Fedorow
Mychajło Fedorow
Autor. @FedorovMykhailo/ X

Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy, przedstawił jedną z najbardziej szczegółowych krytycznych ocen funkcjonowania ukraińskiego systemu obrony od początku pełnoskalowej wojny. Według niego problemem nie jest wyłącznie liczba żołnierzy, broni czy sprzętu, lecz przede wszystkim sposób zarządzania armią, organizacja struktur dowodzenia oraz kultura podejmowania decyzji. Fedorow twierdzi, że po wejściu do Ministerstwa Obrony zidentyfikował 11 kluczowych problemów, które ograniczają skuteczność ukraińskich sił zbrojnych.

Podczas briefingu 16 lipca Fedorow powiedział, że jego wnioski powstały po kilku miesiącach pracy wewnątrz resortu. Jak zaznaczył, nie chodziło jedynie o pojedyncze przypadki błędów czy nieudanych decyzji, ale o problemy systemowe, które wpływają na funkcjonowanie całego aparatu obronnego. „Mówię o problemach, które zidentyfikowałem po miesiącu pracy wewnątrz Ministerstwa Obrony” – powiedział.

Reklama

Według byłego ministra Ukraina weszła w etap wojny, w którym sama odwaga żołnierzy i ilość dostarczanego sprzętu nie wystarczą. Konieczna jest zmiana sposobu zarządzania armią, większe wykorzystanie technologii oraz stworzenie systemu, w którym odpowiedzialność i decyzje będą jasno przypisane.

1. Ukraina nadal prowadzi działania głównie na poziomie taktycznym

Pierwszym problemem, który wskazał Fedorow, jest sposób prowadzenia wojny. Jego zdaniem ukraińskie siły zbrojne nadal zbyt często koncentrują się na działaniach taktycznych, czyli reagowaniu na sytuację bezpośrednio na polu walki, zamiast działać w ramach spójnych operacji strategicznych.

Były minister przyznał, że armia Ukrainy stopniowo przechodzi na wyższy poziom organizacji i coraz częściej prowadzi działania operacyjne, jednak – jak ocenił – „fundamentalnie nadal walczymy taktycznie”. Oznacza to, że wiele decyzji podejmowanych jest na poziomie pojedynczych jednostek i lokalnych sytuacji, a nie jako element większego planu wykorzystującego wszystkie dostępne zasoby: ludzi, artylerię, drony, rozpoznanie i logistykę.

Zdaniem Fedorowa w nowoczesnej wojnie szczególnie ważne jest odejście od modelu, w którym piechota ponosi największe koszty, a technologia pełni jedynie rolę wsparcia.

2. Niedokończona reforma systemu korpusów

Drugim dużym problemem jest według niego niepełne wdrożenie systemu korpusów wojskowych. Ukraina rozpoczęła reformę struktury dowodzenia, tworząc większe związki taktyczne, które mają lepiej koordynować działania brygad. Jednak Fedorow uważa, że proces ten nadal nie został zakończony.

Jego zdaniem sytuacja między poszczególnymi korpusami jest bardzo nierówna. Niektóre z nich działają skutecznie, mają własną filozofię dowodzenia, rozwijają metody działania i regularnie osiągają wyniki. Inne natomiast mają problemy organizacyjne, często zmieniają dowódców i nie posiadają stabilnego systemu zarządzania.

„Mamy korpusy, które odnoszą sukcesy, co miesiąc posuwają się naprzód i nie tracą terytorium. Mamy też takie, gdzie dowódca jest wymieniany co miesiąc” – powiedział. Według Fedorowa armia nie może działać efektywnie, jeśli jedne struktury funkcjonują według nowoczesnych zasad, a inne pozostają przy starym modelu zarządzania.

Reklama

3. Chaos organizacyjny w brygadach i częste przenoszenie jednostek

Kolejnym problemem jest – według byłego ministra – rozdrobnienie struktur wojskowych. Fedorow zwrócił uwagę, że w niektórych przypadkach brygady mają trudności z określeniem własnego składu. Dochodzi do sytuacji, w których bataliony są wyciągane z jednej jednostki i przekazywane innej, bez pełnego uporządkowania systemu dowodzenia.

Jego zdaniem taki sposób działania uniemożliwia budowanie stabilnej armii. Dowódcy muszą dokładnie wiedzieć, jakimi siłami dysponują, jakie mają możliwości i za jakie zadania odpowiadają. Bez tego – argumentował Fedorow – trudno planować zarówno operacje wojskowe, jak i zaopatrzenie czy szkolenie.

4. Brak jasnej odpowiedzialności za decyzje

Jednym z najostrzejszych zarzutów Fedorowa była kwestia odpowiedzialności. Według niego w ukraińskim systemie wojskowym często dochodzi do sytuacji, w której odpowiedzialność jest przesuwana na niższe szczeble dowodzenia. Zamiast szybkiego wyciągania konsekwencji i poprawiania błędów rozpoczynają się długotrwałe procedury oraz poszukiwanie winnych.

„Odpowiedzialność zawsze jest przesuwana w dół. Zawsze ktoś inny ma ponieść winę” – stwierdził. Jego zdaniem skuteczny system wojskowy musi opierać się na zasadzie, że dowódcy mają zarówno realną władzę, jak i realną odpowiedzialność za swoje decyzje.

5. Problemy z dystrybucją sprzętu, szczególnie dronów

Fedorow szczególnie dużo miejsca poświęcił kwestii zaopatrzenia. Podkreślił, że Ukraina w ostatnich miesiącach znacząco zwiększyła produkcję i zakup dronów. Według niego w ciągu pięciu miesięcy zakupiono więcej bezzałogowców niż w całym poprzednim roku. Problem polega jednak na tym, że – jak twierdzi – wiele jednostek nie odczuło tej zmiany, ponieważ system przekazywania sprzętu nadal jest ręczny i zależny od indywidualnych decyzji.

„Jeżeli jesteś lojalny, coś dostajesz. Jeśli nie, nie dostajesz” – powiedział. Jako rozwiązanie zaproponował, aby zasoby były rozdzielane przede wszystkim przez korpusy wojskowe. Dotyczy to nie tylko dronów, ale również ludzi, artylerii, szkolenia i innych elementów niezbędnych do prowadzenia działań.

6. Ciągła wymiana dowódców osłabia armię

Fedorow wskazał również na problem częstych zmian na stanowiskach dowódczych. Jego zdaniem dowódcy potrzebują czasu, aby poznać swoje jednostki, zbudować zespół i wprowadzić własne rozwiązania. Jeżeli są regularnie wymieniani, armia traci stabilność, a rozpoczęte reformy zostają zatrzymane.

Według niego częste zmiany personalne nie zawsze wynikają z rzeczywistej oceny skuteczności, lecz często są elementem szerszych problemów organizacyjnych.

7. System nie wspiera najlepszych dowódców

Były minister skrytykował także sposób traktowania oficerów, którzy osiągają dobre wyniki. Według niego w ukraińskiej armii istnieje problem izolowania ludzi, którzy odnoszą sukcesy. Zamiast otrzymywać większe wsparcie, mogą oni napotykać dodatkowe kontrole i ograniczenia.

Jako przykład podał generała Mychajłę Drapatego, który – według jego słów – otrzymał już trzecią naganę. „Jeżeli odnosisz sukces, stajesz się gwiazdą, a potem trafiasz w ślepy zaułek” – powiedział Fedorow. Jego zdaniem system powinien chronić skutecznych liderów, ponieważ w czasie wojny doświadczeni dowódcy są jednym z najcenniejszych zasobów.

8. Biurokracja blokuje zmiany

Kolejnym problemem jest według Fedorowa trudność przeprowadzania reform. Jak powiedział, wiele inicjatyw napotyka opór administracyjny, a proste decyzje wymagają miesięcy uzgodnień.

Jako przykład podał próbę zmiany struktury organizacyjnej Ministerstwa Obrony, która – według niego – nie została zatwierdzona przez Sztab Generalny z powodów formalnych. Fedorow uważa, że w czasie wojny system musi być bardziej elastyczny i zdolny do szybkiego reagowania.

9. Niewykorzystanie danych w zarządzaniu ludźmi

Dziewiąty problem dotyczy zarządzania personelem. Fedorow powiedział, że Ukraina przeprowadziła wiele analiz dotyczących strat i sytuacji na froncie, ale mimo tego decyzje o tym, które jednostki należy wzmacniać, a które wymagają zmian, nie zawsze są podejmowane na podstawie danych.

Według niego zbyt często znaczenie mają osobiste relacje i lojalność. „Decyzje nie są podejmowane na podstawie danych. Są podejmowane na podstawie lojalności” – stwierdził.

Reklama

10. Blokowanie inicjatyw i konflikty wewnątrz systemu

Fedorow mówił również o problemie, który określił jako „biurokratyczny ostrzał”. Według niego osoby próbujące wprowadzać zmiany często spotykają się z oporem innych struktur państwowych. W efekcie nawet dobrze przygotowane projekty mogą utknąć na etapie uzgodnień, zamiast zostać szybko wdrożone.

11. Brak przejrzystości i wzajemne oskarżenia

Ostatnim problemem wymienionym przez byłego ministra była kwestia braku szczerości wewnątrz systemu. Fedorow twierdził, że część informacji dotyczących działań resortu jest przedstawiana w sposób zniekształcony, a odpowiedzialność za różne decyzje bywa niesłusznie przypisywana konkretnym osobom.

Wspomniał między innymi o sprawie jednostki Skelia – 425. Samodzielnego Pułku Szturmowego – wobec której prowadzone jest dochodzenie w związku z doniesieniami o przypadkach przemocy, śmierci niezwiązanych bezpośrednio z walką oraz niewystarczającej opiece medycznej.

Fedorow proponuje głęboką przebudowę armii

Według Mychajła Fedorowa rozwiązaniem nie jest jedynie wymiana pojedynczych osób, ale głęboka zmiana sposobu funkcjonowania całego systemu obronnego. Wśród proponowanych działań wymienił zmianę podejścia do dowodzenia, większą rolę technologii, stworzenie Akademii Nowoczesnej Wojny dla przyszłych dowódców oraz rozwój jednostek opartych na dronach.

Jego zdaniem przyszłość wojny będzie wyglądała inaczej niż dotychczas. „Powinniśmy tracić drony, a nie ludzi. Dopiero potem powinna wchodzić piechota” – powiedział. Fedorow uważa również, że Ukraina musi stworzyć nową doktrynę prowadzenia wojny, której podstawową zasadą będzie minimalizowanie strat osobowych tam, gdzie jest to możliwe.

Jego zdaniem armia przyszłości powinna opierać się na technologii, szybkiej wymianie informacji, odpowiedzialności dowódców i zarządzaniu opartym na danych.

Reklama

Wystąpienie byłego ministra jest jednocześnie diagnozą problemów ukraińskich sił zbrojnych i apelem o przeprowadzenie głębokiej reformy. Według Fedorowa Ukraina nie może wygrać wojny wyłącznie dzięki większej liczbie ludzi i sprzętu – musi stworzyć skuteczniejszy system dowodzenia, który pozwoli w pełni wykorzystać jej największe atuty: doświadczenie bojowe, technologię i zdolność do szybkiej adaptacji.

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować