2,5 mld USD na izraelsko-indyjską tarczę przeciwlotniczą

2 marca 2017, 12:01
fot. M.Dura
Reklama

Indyjski minister obrony Narendra Modi potwierdził zamiar podpisania umowy z Izraelem na dostawę dla swoich sił powietrznych systemu przeciwlotniczego średniego zasięgu MR-SAM (Medium Range Surface to Air Defense Missile) za około 2,5 miliarda USD.

Modi potwierdził, że na spotkaniu komitetu bezpieczeństwa, któremu przewodniczył premier Indii zatwierdzono plan zakupu systemu przeciwlotniczego średniego zasięgu MR-SAM. Zakupione ma być rozwiązanie opracowywane wspólnie przez indyjską, wojskową agencję ds. badań i rozwoju DRDO (Defence Research and Development Organisation) oraz izraelską grupę przemysłową IAI (Israel Aerospace Industries).

Bazą dla nowych baterii mają być izraelskie rakiety przeciwlotnicze Barak 8, które zgodnie z założeniami zapewnią ochronę indyjskiej przestrzeni powietrznej przed obcymi statkami powietrznymi oraz bezzałogowymi aparatami latającymi. Przy czym cele mają być zwalczane na odległościach do 70 km.

Czytaj więcej: Barak 8 dla Miecznika? Izraelska prezentacja w Gdyni

Jak na razie założono, że zakupionych zostanie pięć pułków przeciwlotniczych, w sumie będzie to prawdopodobnie kilkadziesiąt zestawów. Zaplanowano również, że dostawa pierwszych systemów ma się rozpocząć 72 miesiące po podpisaniu kontraktu. Nowe zestawy mają osiągnąć gotowość operacyjną w 2023 r.

Zapowiedziany w ten sposób kontrakt to efekt programu izraelsko – indyjskiego, który miał zabezpieczyć potrzeby sił powietrznych (system MR-SAM) i marynarki wojennej Indii (LR-SAM). Program, który rozpoczął się w 2009 r. jest mocno opóźniony, ale postawiono sobie bardzo trudne zadanie – obejmujące m.in. przekazanie przez Izrael odpowiednich technologii. Zakres transferu obejmował m.in. uruchomienie produkcji rakiet w zakładach Bharat Dynamis Limited w Hyderabadzie (w liczbie co najmniej 100 sztuk rocznie) oraz systemów elektronicznych i potrzebnego wyposażenia w grupie przemysłowej TATA i takich firmach jak: Bharat Electronics Ltd, Larsen i Toubro.

Czytaj więcej: Izrael rozwija przeciwlotnicze Baraki. Zasięg: 150 km

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
LL
czwartek, 2 marca 2017, 14:38

Hindusi się zbroją, a co ważniejsze starają się pozyskiwać technologie. Dobra droga. Myślę, że powinniśmy zacząć przyzwyczajać się do myślenia o świecie trzybiegunowym (USA, Chiny i Indie)

Marek1
czwartek, 2 marca 2017, 12:15

Super NAREW mocno pokrywająca się z promieniem działania WISŁY. Opracowywany jest już następca Barak-8 ze zdolnościami przeciw balistycznymi i przeciw rakietom manewrującym. Proszę zwrócić uwagę na ZAKRES transferu technologii/produkcji i CENĘ(2,5 mld $) w porównaniu z oferowanymi Polsce syst. dla WISŁA/NAREW ...

Misio BI
piątek, 3 marca 2017, 13:39

Na Narew OK, ale na Wsle? Chyba sobie ktos tutaj pofolgowal! Barak to raczej taki LCI jest a nie pocisk, ktory ma zdolnosci opisane przez kolege - nawet opracowywana wersja, ktora de facto ma miec tylko podwojony zasieg do 150km a nie jakies nowe wlasciwisci. Zreszta, sadzac po rozmiarze Barak, to wraz z zasiegiem spadaja jego parametry na pewno bardzo mocno. Cena nie ma sie co sugerowac, poniewaz nic nie wiemy konkretnego za co to jest itp. Jakby jednak byla az tak konkurencyjna to rzeczywiscie nie widze powodu, zeby wydawac jakies kosmiczne pieniadze na inny system, jak mozna miec ten!

dimitris
piątek, 3 marca 2017, 04:38

Przecież nie chcecie kupować w Izraelu ? Ciągle czytam to na tym forum. Poza tym, inaczej firmy negocjują się z klientem konkretnym, dokładnie wiedzącym czego chce i za co to kupi, a inaczej z "wirtualnym", niepotrafiącym porządnie wprowadzić na uzbrojenie ani własnej produkcji i gdzie może (w porywach i nie na pewno) jedno osoba na całe państwo wie co będzie obowiązywać za nastepne 2 tygodnie.

Tweets Defence24