Uczelnie wojskowe czekają na 1411 nowych podchorążych

19 lipca 2019, 14:12
1_QkxVR9I
Podchorążowie WAT podczas szkolenia poligonowego. Fot. st. szer. Patryk Chaciuk

Ministerstwo Obrony Narodowej określiło limit miejsc na studiach stacjonarnych w uczelniach wojskowych dla kandydatów na żołnierzy zawodowych w roku akademickim 2020/2021 - na chętnych czeka 1411 miejsc. Resort chce, żeby kandydaci na żołnierzy zawodowych mogli się kształcić na czternastu kierunkach.

Projekt rozporządzenia ministra obrony, ustalający limity miejsc, zamieszczono w czwartek w systemie internetowym Rządowego Centrum Legislacji. Projekt skierowano już do uzgodnień międzyresortowych. Jak podkreślono, rozporządzenie ma na celu "zabezpieczenie potrzeb kadrowych Sił Zbrojnych RP wynikających z prowadzonej przez resort ON polityki kadrowej" i określenie limitu przyjęć na studia na danym kierunku dla kandydatów na żołnierzy zawodowych w poszczególnych uczelniach wojskowych, z uwzględnieniem możliwości dydaktycznych tych uczelni.

Wyjaśniono, że limit przyjęć, na poziomie 1411 osób, uwzględnia potrzeby zgłoszone przez poszczególne komponenty Sił Zbrojnych RP w zakresie uzupełniania pierwszych oficerskich stanowisk służbowych w danych korpusach osobowych w 2025 r. "Zgłoszone potrzeby kształcenia w ramach stacjonarnych studiów wojskowych poparte są analizą sytuacji w zakresie nieobsadzonych pierwszych stanowisk służbowych w korpusie oficerów zawodowych, w perspektywie ukończonego przez kandydatów objętych limitem 1411 miejsc, procesu kształcenia zakończonego uzyskaniem tytułu zawodowego magistra (lub równorzędnego). Całkowity koszt kształcenia kandydatów na żołnierzy zawodowych z rocznika 2020/2021 w ciągu pięciu lat studiów wyniesie 579 287 000 zł - środki finansowe na ten cel są stałym składnikiem budżetu resortu obrony narodowej i są przekazywane co roku w formie subwencji lub dotacji uczelniom wojskowym.

Nabór w 2020 r. zostanie przeprowadzony w czterech krajowych uczelniach wojskowych: Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie (800 miejsc), Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni (130 miejsc), Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu (365 miejsc) i Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie (116 miejsc).

Resort chce kształcić kandydatów na żołnierzy zawodowych na czternastu kierunkach. Są to: budownictwo (52 miejsca), chemia (10 miejsc), elektronika i telekomunikacja (207 miejsc), geodezja i kartografia (20 miejsc), informatyka (122 miejsca), inżynieria bezpieczeństwa (60 miejsc), kryptologia i cyberbezpieczeństwo (116 miejsc), logistyka (97 miejsc), lotnictwo i kosmonautyka (122 miejsca), mechanika i budowa maszyn (98 miejsc), mechatronika (124 miejsca), nawigacja (58 miejsc), systemy informacyjne w bezpieczeństwie (40 miejsc) oraz dowodzenie/zarządzanie (285 miejsc).

Osoby ubiegające się o przyjęcie na studia w uczelniach wojskowych powoływane są rozkazem rektora-komendanta uczelni wojskowej do służby kandydackiej. Po ukończeniu studiów absolwenci uczelni wojskowych uzyskują tytuł zawodowy magistra lub magistra inżyniera, zostają promowani na pierwszy stopień wojskowy w korpusie oficerów (podporucznik) i są powoływani do stałej zawodowej służby wojskowej.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
turpin
piątek, 19 lipca 2019, 17:50

>>Całkowity koszt kształcenia kandydatów na żołnierzy zawodowych z rocznika 2020/2021 w ciągu pięciu lat studiów wyniesie 579 287 000 zł << Jak to jest, ze Polacy szkolą na oficera piec lat, a Sandhurst trwa 44 tygodnie? Pewnie jacyś dużo gorsi, ci brytyjscy oficerowie wychodzą z tego szkolenia...

Qwe
sobota, 20 lipca 2019, 20:50

Po co WAT, rozumiem pozostałe uczelnie wojskowe i prowadzony tam system 5 letniego szkolenia wojskowego, ale WAT? W dodatku 800 miejsc, może ściągnąć w zamian za stypendia w trakcie studiowania absolwentów studiów technicznych.

cegiel
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:42

Już były takie próby. Nie było chętnych.

Grredo
sobota, 20 lipca 2019, 09:56

Żołnierz jednostki bojowej, to nie inżynier chemik, programista, kryptolog.

ito
sobota, 20 lipca 2019, 09:39

Zgadłeś. Brytyjski kurs jest kursem stricte wojskowym- taki rozbudowany radziecki kurs na młodszego lejtnanta- dostajesz zarządzającego zającami, bo już np. artylerzyści muszą przejść dodatkowo kurs artyleryjski. W Polsce są to pełne studia, oficerskie niejako przy okazji. Zyskujesz specjalistę od czegoś w stopniu oficera (co widać po zestawieniu kierunków).

Damian
piątek, 19 lipca 2019, 22:45

Radzę uzupełnić wiedzę. Sandhurst zajmuje się wyłącznie szkoleniem zawodowych żołnierzy w stopniu Warrant Officer.

vipmig
piątek, 19 lipca 2019, 21:56

Do Sandhurst sa przyjmowani kandydaci po studiach z tytulem inż albo mgr.

Postrzeleniec
piątek, 19 lipca 2019, 21:45

Uwaga ! Bo chyba nie wszyscy o tym wiedzą . W polsce też w takim okresie czasu szkoli sie oficera! Zazwyczaj są to żołnierze zawodowi z ukończonymi studiami cywilinymi. W UK pewnie działa to podobnie

-CB-
wtorek, 23 lipca 2019, 22:06

"zazwyczaj". Znam kilka osób nigdy nie związanych z armią, które po ukończeniu trzymiesięcznych kursów są teraz "oficerami" naszej MW.

Tweets Defence24