Trzy oferty na śmigłowce dla polskiej armii [AKTUALIZACJA]

27 marca 2017, 16:50
AW101 HH-101A Caesar
J. Sabak
Reklama

Jak poinformował MON w oficjalnym komunikacie 27 marca do Inspektoratu Uzbrojenia „wpłynęły oferty zaproszonych do negocjacji dostawców”. Postępowanie dotyczy zakupu śmigłowców ratowniczych i ZOP dla Marynarki Wojennej oraz maszyn C-SAR dla Wojsk Specjalnych.

AKTUALIZACJA - Według PAP konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky złożyło ofertę obejmującą wyłącznie maszyny dla Wojsk Specjalnych, natomiast pozostali dwaj oferenci złożyli propozycje obejmujące zarówno maszyny dla Marynarki Wojennej, jak i Wojsk Specjalnych.

MON informuje, że zgodnie z ustalonym harmonogramem prowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia postępowania na dostawy śmigłowców przeznaczonych dla wojsk specjalnych oraz dla Marynarki Wojennej w dniu 27.03 br. wpłynęły oferty zaproszonych do negocjacji dostawców.

Oddział Mediów Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej

MON nie sprecyzowało, które podmioty złożyły oferty dotyczące określonych zadań (maszyn dla Wojsk Specjalnych i/lub Marynarki Wojennej), ale z komunikatu wynika, że do resortu wpłynęły propozycje od wszystkich zaproszonych podmiotów. W lutym zaproszenia przekazano trzem podmiotom: konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations (należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin), WSK "PZL-Świdnik" (należące do włoskiej grupy Leonardo) oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest. 27 marca minął termin składania ofert wydłużony z 13 marca.

Inspektorat Uzbrojenia przełożył ostateczny termin na wniosek jednego z podmiotów ubiegających się o zamówienie oraz aby przygotować odpowiedź na zgłoszone pytania. MON zapewniało wówczas, że przedłużenie nie będzie miało wpływu na termin przekazania wojsku niezbędnego wyposażenia, w tym w szczególności maszyn przewidywanych do szkolenia załóg.

Członkowie komisji prowadzących postępowanie już przystąpili do analizy ofert liczących w każdym wypadku po kilkanaście tysięcy stron. O wynikach prowadzonego w trybie całkowitej poufności postępowania, opinia publiczna zostanie poinformowana, niezwłocznie po jego zakończeniu.

Oddział Mediów Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej

Czytaj też: Śmigłowce SAR dla Polski: To nie wymiana, a skok generacyjny

Siły Zbrojne RP mają w toku postępowania kupić osiem śmigłowców zdolnych do prowadzenia przez Wojska Specjalne misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz osiem maszyn przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu. W pierwszym etapie mają zostać podjęte negocjacje dotyczące pozyskania śmigłowców dla Wojsk Specjalnych.

W przypadku śmigłowców morskich dopuszczono możliwość pozyskania maszyn w dwóch transzach po cztery egzemplarze. Prawdopodobnie stąd pochodzi informacja radia RMF FM, które podało powołując się na nieoficjalne źródła, że w toczącym się obecnie postępowaniu MON chce kupić tylko 12 nowych śmigłowców. Ma na razie zamówić tylko cztery śmigłowce morskie, a kolejne cztery zamierza zamówić w przyszłości. Resort nie odniósł się bezpośrednio do tych doniesień, ale wcześniej informowano oficjalnie, że maszyny morskie mogą być kupowane w dwóch etapach po cztery maszyny.

Czytaj też: Airbus analizuje zaproszenie do złożenia oferty na 16 śmigłowców

W obecnej chwili zarówno MON jak i Inspektorat Uzbrojenia nie udzielają żadnych informacji na temat ofert. Brak jest więc m. in. informacji o proponowanych typach śmigłowców. W opublikowanym dziś oświadczeniu zakładów PZL Mielec czytamy: „Konsorcjum Polskich Zakładów Lotniczych Mielec i Sikorsky Aircraft Corporation złożyło Ministerstwu Obrony Narodowej propozycję zakupu wytrzymałych, wszechstronnych i niezawodnych śmigłowców BLACK HAWK wyprodukowanych w mieleckiej fabryce.”

Złożenie oferty potwierdził też koncern Airbus Helicopters. W informacji podkreślono, że szczegóły oferty zostały przekazane Inspektoratowi Uzbrojenia i MON, a koncern nie będzie publicznie komentował oferty. Jest dość prawdopodobne, że obejmuje ona maszyny H225M Caracal, ale potencjalnie nie jest też wykluczone złożenie propozycji maszyn NH-90.

Airbus Helicopters potwierdza złożenie odpowiedzi w obydwu postępowaniach zakupowych zainicjowanych przez Inspektorat Uzbrojenia. Szczegółowe informacje w tej sprawie zostaly przekazane polskiemu Ministerstwu Obony Narodowej oraz IU. Na tym etapie Airbus Helicopters nie będzie udzielać dalszych komentarzy

oświadczenie Airbus Helicopters

Koncern Leonardo Helicopters wraz z PZL-Świdnik promował w ostatnim czasie śmigłowiec AW101 Merlin jako propozycję ciężkiej maszyny zarówno dla Wojsk Specjalnych jak i Marynarki Wojennej. Nie wiadomo jednak czy oznacza to rezygnację z oferty AW149. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Reklama
Gosc
wtorek, 28 marca 2017, 18:46

50 sztuk potem 16 sztuk potem 12 sztuk i pod koniec roku 02 sztuki demo.

Zibb
wtorek, 28 marca 2017, 19:47

Salwa rosyjskich rakiet i połowy heli nie ma, reszta ucieka lub dostaje się pod druga salwę i po polskich śmigłach. Czy zatem nie lepiej drony pe-panc? Sterowane w technologii nie wykrywalnej przez przeciwnika? Nas ratują tylko głowice jądrowe w JASSM'ach które umieszczone na f16 mogą zaatakować skutecznie Moskwę. Mając taki potencjał Rusek spoci się nad czerwonym guzikiem, by zaatakować Polskę...

YogS
wtorek, 28 marca 2017, 19:33

Zaraz na minusie będziemy..

pytanie
wtorek, 28 marca 2017, 11:25

Co z dwoma śmigłowcami, które miały być w grudniu ubiegłego roku? "Właśnie przed chwilą powiedziano mi, że najpóźniej będzie to marzec" - A. Macierewicz

WojtekMat
wtorek, 28 marca 2017, 15:49

Co się czepiacie ? Roku nie podał....

Sailor
wtorek, 28 marca 2017, 14:10

Macierewicz nie takie rzeczy obiecywał.

pisar
wtorek, 28 marca 2017, 13:53

Wg odpowiedzi MON na interpelacje posłanki PO aktualnie nie prowadzi się w tej sprawie rozmów. Czyli ich nie będzie.

Zbulwersowany podatnik
poniedziałek, 27 marca 2017, 21:50

A ja powtórzę enty raz. Zapotrzebowanie Polski na śmigłowce to ok. 270 sztuk śmigłowców wielozadaniowych/specjalistycznych oraz przynajmniej 32 uderzeniowe (a to wersja minimalna ze względu na duże koszty, bo powinniśmy mieć 64-96), ok. 20 ciężkich których w obecnej chwili nie posiadamy w ogóle. Sama armia to więc 330-400 śmigłowców według REALNEGO zapotrzebowania, A NIE TEGO NA ILE NAS STAĆ. Dochodzą jeszcze śmigłowce dla Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, GOPRu, TOPRu. Pomijając fakt że LPR ma zbyt małą ilość śmigłowców ratowniczych, a Policja czy Straż pożarna nie ma w ogóle śmigłowców dyspozycyjnych w ilości jednego na województwo (skandal!) to potrzeba nam poza armią jeszcze przynajmniej 80 maszyn. Łączna suma to 400-500 śmigłowców które na dłuższą metę (prędzej czy później) zakupić będzie musiał nasz kraj. Czy w obliczu zaistniałej sytuacji nie opłacałoby się odkupić zakładów z Mielca lub Świdnika oraz licencji np. na BH w podstawowej wersji jak zrobili to Turcy oraz mniejszej maszyny (np. Puszczyk/Sokół)? Gdyby zainwestować w zakłady i licencję na 2-3 typy maszyn to w dłuższej perspektywie zaoszczędzimy duże pieniądze i zyskamy niezależność produkcyjno-modernizacyjną. Być może zaczniemy coś eksportować.

Ernest Treywasz
wtorek, 28 marca 2017, 11:00

Po pierwsze ile z tych naszych śmigłowców przetrwa pierwsze 12 godzin pełnoskalowego konfliktu z Rosją? Po drugie, za 10-20 lat nikt juz nie bedzie kupował śmigłowców tylko zmiennopłaty lub śmigłowce dwuwirnikowe z dodatkowym napedem o prędkosci przekraczającej 400 km/h. Inwestowanie w produkcję zwykłych smigłowców to jak inwestowanie w produkcje dylizansów w latach 40-tych XIX w lub parowozów sto lat pózniej.

Tomo
wtorek, 28 marca 2017, 10:19

Skoro wydaje ci się ze by się to opłacało to oczywiście możesz kupić zakłady i kupić licencje i produkować sobie śmigłowce. Nikt ci nie broni. Co prawda szanse na to ze będziesz robił to lepiej i taniej niż "koncerny" są raczej zerowe, szanse na to ze uda ci się sprzedać 400-500 śmigłowców na krajowym rynku również są zerowe, podobnie jak to ze będziesz w stanie sprzedawać swoje śmigłowce za granicą. Koszty które musiał byś ponieść są astronomiczne a zyski wyjątkowo niepewne zwłaszcza ze będziesz posiadał produkt droższy i gorszy niż konkurencja,ale jeśli wydaje ci się ze ma to sens to nie wahaj sie, śmiało.

alojzy
wtorek, 28 marca 2017, 09:40

zgadzam się, tylko kto do kija wkońcu sprzedał te zakłady mając na uwadze nasze zapotrzebowanie (a to każda władza wiedziała ,że mamy ogromne braki)... i teraz musimy odkupywać... może lepiej teraz niech pgz otworzy nowe zakłady lotnicze, z nowymi halami, sprzętem - koszt podobny. Tylko skąd ludzi do tego wziąść to jedynie problem..

b
wtorek, 28 marca 2017, 03:50

To zrob zbiorke i kup, WISLA, Homar, BWP to jest najwazniejsze.

delfinek
wtorek, 28 marca 2017, 10:25

Francuzi nie mają szans.Zamiast wykorzystać swoją szansę, siedzieć cicho i czekać ....zaczeli sraszyć nas sądami.

Qba
środa, 29 marca 2017, 00:25

Mają spore, bo Caracale są dwa razy tańsze od AW101.

Z prawej flanki
wtorek, 28 marca 2017, 13:57

Bo Francuzi nie walczą już o kontrakt. Poprzednie postępowanie zostało uważane z przyczyn politycznych, a te, do tej pory się nie zmieniły. Francuzi walczą o odszkodowanie. Po to składają ofertę, by gdy już zostanie wybrany BH złożyć skargę. I niestety, ale wygrają w każdym sądzie.

Janek
wtorek, 28 marca 2017, 12:31

Pełna zgoda. Jedyny dylemat, czy zostaną odrzuceni z przyczyn formalnych, czy też oferta zostaną słabiej ocenione niż AW101 oraz BH. Sprawniej i szybciej dla postępowania byłoby od razu odrzucić wstępną ofertę, ale pewnie będzie trwała gra pozorów przez kolejne miesiące, niestety.

bażant
poniedziałek, 27 marca 2017, 20:36

Czy my kupimy 10 czy 30 helikopterów takich czy owakich , no może z wyjątkiem kilku dla ratownictwa morskiego, przecież nie ma to większego znaczenia dla wzrostu naszego potencjału obronnego. To są za małe ilości , wręcz znikome i bardziej symboliczne niż sensowne.. I tu moje pytanie, skąd się bierze takie rozemocjonowanie w dyskusji w sprawie kupna helikopterów. Ani to ważny zakup, ani priorytetowy, jedynie bardzo kosztowny. . Wszyscy wiedzą ,że bronie plot i ppanc to jest gardłowa sprawa o najwyższym priorytecie.

greg
wtorek, 28 marca 2017, 10:26

To nie są zakupy dla wzrostu naszego potencjału bojowego tylko zakupy po to aby szkolić ludzi. W przypadku konfliktu zbrojnego my damy ludzi a sojusznicy (sojusznik) dadzą maszyny. Taka jest obecnie filozofia. Na chwilę obecną inaczej się nie da.

ewa
wtorek, 28 marca 2017, 09:26

a czy są rakiety ppanc i plot w wersji SAR, CSAR? i czy występują w wersji transportowej? ilu zabierają żołnierzy?

Zibb
wtorek, 28 marca 2017, 09:58

Gdybym był decydentem, to odkupił bym 51% udziałów w Świdniku. Zakupił bym licencję na najbardziej zaawansowany technologicznie silnik dla sokoła o ciągu min. dwukrotnie większym od obecnych montowanych w nim, także licencję na przekładnię i technologie kompozytów dla wirnika. Projekt sokola5 na takim wyposażeniu dałby b.dobre osiągi. Na.bazie tych nowych technologii inżynierowie bez problemu zaprojektowali by śmigła uderzeniowe p.panc o duzej sile ognia w oparciu o własne rozwijane systemy rakiet p.panc. Jestem przekonany że kosztowałoby to mniej niż chcemy wydać na te 50 smigiel... A potem tylko przyszłyby zyski, może export do biedniejszych krajów. Wdawanie się w kupno nowych u obcych to wywalanie wielkiej kasy w błoto a bezpieczeństwo obsługi takich smigiel jest w warunkach wojny prawie żadne! Nie wspomnę o rozruszaniu setek przeciebiorstw w branży.

BBB
wtorek, 28 marca 2017, 15:48

Coś co jest do wszystkiego, jest zwykle do niczego. Nie bez powodu niemal każda armia świata w zakresie śmigieł uderzeniowych idzie w specjalne konstrukcje uderzeniowe. Głuszce, może mogłyby zastąpić niewielkie (poziom drużyny) śmigła transportowe dla WL. Tyle, że jest tu dużo "ale", "jeżeli" i "być może", więc efekt jest trudny (lub co gorsza nietrudny) do przewidzenia. Szczególnie, że pierwsze nasuwające się "jeżeli" to "jeżeli takie śmigła są nam potrzebne, i jeżeli powinniśmy wykładać teraz kasę akurat na nie".

Junger
wtorek, 28 marca 2017, 12:28

W ubiegłym roku kompozytowe łopaty przeszły testy na ziemi, w tym roku mają zacząć się testy w powietrzu. Może jeszcze dożyjemy zmaterializowania się koncepcji przeciwpancernego Głuszca.

Qba
wtorek, 28 marca 2017, 11:51

To byś etopił, bo inżynierowie ze Świdnika nawet nie potrafią określić kiedy skończą remont Anakond.

xhhp
środa, 29 marca 2017, 07:44

W ogole tego typu sprzetu nie kupowac. Po co na łatwe cele - transportowce bez mozliwosci obrony. Zamiast tego kupic wiecej szturmowcow, a jeszcze lepiej kase przeznaczyc na nowe F-16 (F-35 to zbyt odlegla pryszlosc). Trzeba inwestować w sprzet czynny - atakujacy, nie bierny- defensywny, ktory nie posiada wartosci odstraszania.

cyklop
środa, 29 marca 2017, 11:58

ZOP I SAR tez chcesz realizowac F16 albo smiglowcami szturmowymi?

Jan53
wtorek, 28 marca 2017, 16:06

Pyatanie : Ile helikopterow kupil już p.Maciarewicz po 1,5 roku urzędowania?

zbyszek
poniedziałek, 27 marca 2017, 19:42

No to już chyba wszystko wiadomo: 8 Black Hawk - ów z Mielca (S70i), 4 AW101 "częciowo" ze Świdnika "na już" i kolejne 4 AW101 za kilka lat. Dziękuję. Dobranoc.

dropik
wtorek, 28 marca 2017, 08:35

też tak uważam. Przy czym aw101 nie koniecznie są pewne. moze tak ale bez części wyposażenia bo wyszłoby zbyt drogo.

Auslander
wtorek, 28 marca 2017, 15:35

Panowie smiglowiec buduje sie pod istniejacy silnik , ktory z czasem sie modernizuje i ulepsza, a nie na odwrot. Dotyczy to samo samolotow , i tak przy okazji czy w polsce skladamy jakikolwiek silnik do samolotow lub smiglowcow ?.

Bartek
wtorek, 28 marca 2017, 20:02

W Środzie Śląskiej będzie zakład Xeos (spółki Lufthansy i General Electric) który będzie serwisował i naprawiał silniki do Boeingów.

Zibb
wtorek, 28 marca 2017, 19:37

Ukraińcy z motor sicz udowodnili zupełnie co innego. wystawili nowy silnik do Sokoła i poprawili o ok15 procent parametry śmigłowca. Mają w zanadrzu silnik 1600kM też dla sokoła. Tyle że trzeba nowej przekładni. Owszem szturmowe projektuje się pod te same silniki np 2x 1600 ale redukuje się wszelką zbędna bryłę i zbędny ciężar.Odchudzając całość poprawia się jescze bardziej parametry. Kooperacji z innymi w tej dziedzinie to norma. Także rozbudowany wywiad przemysłowy.

Lord
wtorek, 28 marca 2017, 15:04

Dlaczego ministerstwo utajniło wszelkie informacje dotyczące procedury przetargowej, bez wyjaśnienia? Jako obywatel płacący podatki chciałbym żeby przetarg był transparenty w końcu płacę na pensje urzędników i polityków, którzy są w sejmie i zostali wybrani przez obywateli. Żaden ze śmigłowców nie jest produkowany w Polsce w 100% a nawet w 50% w fabryce mającej polski kapitał i polskiego właściciela. Pracownicy pracujący w fabrykach należących do zagranicznych właścicieli w Polsce dostaną pieniądze za wykonanie części pracy przy śmigłowcach i to tylko to i nic więcej. Jaki będzie Offset do zakupionych śmigłowców? Czy ten Offset jest lepszy od proponowanego przez Francuzów? Za co zapłacimy 7 mld? Jeśli kupimy na razie 12 + 4 śmigłowców bez Offsetu i wyposażenia i możliwości wykonywania serwisu to czy ta cenna nie jest zbyt wysoka? Przecież ten nowy przetarg powinien wykazać po 1,5 roku że jest lepiej zorganizowany i w lepszy sposób są wydawane nasze pieniądze i Offset jest o wiele lepszy niż poprzedni, bo przecież brak dobrego Offsetu doprowadził do zerwania poprzedniego kontraktu. Jaki śmigłowce zdaniem wojskowych byłby najlepszym rozwiązaniem dla MW i WS? Jak dotąd nie ma od nich żadnych wypowiedzi.

smog
niedziela, 2 kwietnia 2017, 07:36

Zastanów się, czy na pewno chcesz aby wszystko było jawne,,, Jeśli tak, to , jako podatnik, przygotuj się na cenę x2.

Piotrek1
poniedziałek, 27 marca 2017, 19:06

W mojej opinii AW101 i NH90 są najlepsze ale może ktoś iny się wypowie i uargumentuje swoje stanowisko.

Qba
wtorek, 28 marca 2017, 11:54

Od AW101 lepszy jest Osprey. NH90 nie ma nawet wersji CSAR.

Powak
wtorek, 28 marca 2017, 09:58

No fajnie ale nie sztuką jest wybrać najlepszy i najdroższy tylko najbardziej ekonomiczny do wykonywania określonych zadań.

ekonomista
poniedziałek, 27 marca 2017, 23:56

NH 90 ma prześwit 16 cm, brak okien dla strzelców pokładowych, delikatną podłogę i foteliki dla żołnierzy do ważących do 85 kg (plus 25 kg sprzęt). Z tego nie da się zrobić heli dla sił specjalnych. Po usunięciu chorób wieku dziecięcego ujdzie jako morski. AW101 - super och ach, a cenę i koszt serwisowania poznamy.

wera
poniedziałek, 27 marca 2017, 22:18

a jakie to ma znaczenie? żadnego. Nie jest ważne co jest najlepsze a co zaproponowano i co już od dawna wiadomo na co się zdecydowano. Tyle razy już to wałkowaliśmy ile można? nie ma kasy, kasa na śmigłowce wyparowała, będzie 8+4, 8BH i 4AW101. Gadanie o tym co lepsze a co nie nie ma sensu. Żal tylko MW - ZAWSZE DOSTAJA PO TYŁKU, miało być dla nich 8n smiglaków dostana 4 i to jeszcze w wersji do wszystkiego czyli do niczego. Niestety, szkoda.

weteran
środa, 29 marca 2017, 22:52

tylko i wlacznie oferta na AW 101Merlin jest godna uwagi i polecenia jesli chodzi o bezpieczenstwo polskich pilotow bo to jest najwazniejsze na nich lata caly swiat

roland
wtorek, 28 marca 2017, 14:10

AW 149 nie nadaje się do niczego. BH tylko wersja używana przez USA. Najlepiej Merlin lub Caracal - porównywalne.

nikt ważny
wtorek, 28 marca 2017, 15:06

Do czego? Najlepiej ale do czego? Można mieć np. iPhone 6s ale jak się pisze tylko smsy to kupowanie go to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Jak już bajamy to ja proponuję każdemu dorosłemu polakowi dać Pioruna, Spike, Beryla z 10 pełnych magazynków, po Polsce rozstawić mnóstwo radarów i niewiarygodnie nasycić obroną przeciwlotniczą krótkiego zasięgu, postawić trochę obrony średniego zasięgu i przeciwrakietową. Obrona będzie super? Będzie a i zakłady będą miały zapewnioną produkcję. Jak bajać to na całego. Pytanie więc do czego nam te Merliny czy Caracale? Jako cele ćwiczebne dla potencjalnego wroga?

sojer
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:48

Wszystko ściśle tajne. Nie wiadomo, czy MH-60M. Nie wiadomo ile. Nie wiadomo kiedy. Za ile? W 2016 mówił o 21 Black Hawkach. W 2017 już o 16 śmigłowcach. Teraz może być 12 z opcją na cztery. Niech sobie nowy minister wykorzystuje opcję. Najważniejsze to kupić sobie poparcie apanażami.

Davien
wtorek, 28 marca 2017, 01:33

Jeżeli Mielec to o MH-60M zapomnij, w gre wchodzi jedynie jakaś dziwna mutacja S-70i, bo wszystkie pozostałe BH to jedynie FMS

Lord
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:47

Wikipedia S-70i Black Hawk International[edytuj] 16 marca 2007 – wytwórnia Sikorsky Aircraft Corporation nabyła zakłady PZL Mielec z zamiarem rozpoczęcia produkcji międzynarodowej wersji śmigłowca S-70i Black Hawk[29]. 12 marca 2009 ukończono pierwszą kabinę[30], montaż pierwszego kompletnego śmigłowca rozpoczęto 17 sierpnia 2009[31], a 15 marca 2010 miała miejsce oficjalna prezentacja maszyny[32][33]. S-70i nie jest certyfikowany na rynek cywilny, ale odmianą UH-60M Black Hawk oferowaną na eksport. W porównaniu do UH-60M jest lżejszy o ok. 500 kg przez brak wyposażenia zastrzeżonego dla amerykańskich sił zbrojnych. Część systemów jak urządzenia łączności i GPS zastąpiono urządzeniami bez ograniczeń eksportowych. Oba śmigłowce napędzają te same silniki, ale w S-70i zastosowano układ sterowania z T700-GE-701C. Wirnik główny S-70i pochodzi z wersji UH-60L. Śmigłowce wykorzystują wspólną awionikę z czterema wyświetlaczami ciekłokrystalicznymi, ale w wersji S-70i została uproszczona[34]. Pozostałe elementy struktury wiropłatu i układ dynamiczny są wspólne, a PZL Mielec produkuje elementy tj. kabiny, pylon, stożek ogonowy do UH-60M[35] Pierwszym odbiorcą wersji S-70i w 2011 roku było MSW Arabii Saudyjskiej, które odebrały trzy sztuki[36], a jeden śmigłowiec trafił do meksykańskiej policji. W 2013 roku siedem sztuk dostarczono do kolumbijskiej armii[37], w tym dwa z systemem HTAWS ostrzegający o zbliżającym się terenie[38] a pod koniec 2013 przekazano cztery z dwunastu S-70i zamówionych przez Brunei[39]. Pod koniec 2014 dostarczono cztery śmigłowce dla tureckiej policji. W 2016 roku Chile zamówiło sześć śmigłowców z dostawami od 2018 roku[40]. W 2011 roku Turcja wybrała śmigłowiec S-70i na przyszły śmigłowiec wielozadaniowy dla tureckiej armii i sił porządkowych w ramach programu Turkish Utility Helicopter Program (TUHP)[41]. Kontrakt o wartości 3,5 mld USD na zakup 109 śmigłowców T70 z opcją na 191 sztuk podpisano w 2014 roku[42]. W 2016 roku podpisano umowę na produkcję licencyjną w Turcji między Sikorsky i odpowiedzialnymi za montaż w Turcji Turkish Aerospace Industries (TAI) oraz tureckimi przedsiębiorstwami Aselsan, TEI i Alp Aviation. Śmigłowiec docelowo ma składać się w 67% z części produkowanych lokalnie[43]. 22 czerwca 2016 roku zaprezentowano prototyp śmigłowca T70 wyprodukowany przez PZL Mielec[44]. Śmigłowiec dostarczono do Turcji w lutym 2017 w celu zamontowania nowej awioniki Aselsana. Produkcja w Turcji rozpocznie się około 2019, a dostawy w 2021 roku.[45]. Śmigłowiec jest oferowany wyłącznie poprzez Direct Commercial Sales (DCS)[46], a więc przez producenta bez udziału rządu USA i Departamentu Obrony, jak w przypadku UH-60M sprzedawanego wyłącznie za pośrednictwem Foreign Military Sales (FMS)[47

Qba
wtorek, 28 marca 2017, 11:56

Żaden z nich nie spełnia wymogu transportu 16 żołnierzy.

ribik
poniedziałek, 27 marca 2017, 17:52

Znowu będzie uwalenie ofert, z przyczyn "obiektywnych"

Marek1
poniedziałek, 27 marca 2017, 17:49

No, no , a to ci dopiero NIEspodzianka niespodziana - do jedynych w Polsce 3 montowni śmigłowców skierowano zaproszenie i dokładnie te same firmy odpowiedziały !! ;)))) Bieda w budżecie MON aż piszczy, bo zamiast planowanych maszyn 8 ZOP, prawdopodobnie kupimy(kiedyś) jedynie 4, ale jednocześnie MON "lekką rączką" daje teraz 220 mln PLN(55 mln. $) za potrzebne w 17-tej kolejności ... holowniki dla MW !?!? Te 55 mln USD, to co najmniej 1 maszyna ZOP więcej, ale CO tam ... kto "bogatemu" zabroni kupować mało potrzebne pierdółki, pardon ... holowniki.

asdf
poniedziałek, 27 marca 2017, 20:33

W tym roku na OT i wzrost wynagrodzeń pójdzie 2 mld zł i to jest tragedia.

tomek
poniedziałek, 27 marca 2017, 19:39

Chyba 1/2 ZOP! A przy obecnym przetargu to raczej 1/3

Loty
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:56

Gdzie jest montowania airbusa w Polsce? Holowniki akurat przy stanie naszej marynarki to są bardzo potrzebne. 55mln$ za ZOP? Coś tanio.

Taran
poniedziałek, 27 marca 2017, 23:23

99,9% że Black Hawk... 0,01% że Airbus ponieważ a nuż może będą chcieli udobruchać francuzów?

Qba
wtorek, 28 marca 2017, 12:06

BlackHawk nie spełnia wymogu transportu 16 żołnierzy.

Zbulwersowany podatnik
poniedziałek, 27 marca 2017, 17:34

Tniemy koszty :) z 70 śmigłowców które mieliśmy zakupić będziemy posiadać 16. Chociaż nie, bo wczoraj okazało się że będzie ich jeszcze mniej.

Drzewica
poniedziałek, 27 marca 2017, 20:40

Gdybyśmy kupili te 70 Caracali które zamawiała Platforma Obywatelska nie mielibyśmy już pieniędzy na zakup okrętów nawodnych i podwodnych oraz systemów obrony powietrznej czy rakiet dalekiego zasięgu. Przecież to są pilnie potrzebne zakupy dla naszych wojsk, ważniejsze od helikopterów w czasie konstruowania systemu obrony !

xyz470
wtorek, 28 marca 2017, 20:25

A ja chciałbym usłyszeć cenę za te Merliny. Nie powiem śmigła OK, ale to jak mercedes sąsiada. Kupił wydając ostatni grosz, a teraz kwiczy przy każdym serwisie. Dla mnie w grze powinny zostać Caracale i S70i.

cyklop
środa, 29 marca 2017, 12:01

Jezeli liczyc wedlug kontraktu norweskiego na AW101 (z 15 letnim wsparciem, szkolenia, czesci) to jeden Merlin kosztuje tyle co 3 Caracale (z 30 letnim wsparciem itd),

dropik
środa, 29 marca 2017, 08:56

ciezko powiedziec ale z pewnością duzo droższe niż caracale. W zakupie i eksploatacji. Ale mozna kombinować ilością kupowanego wyposażenia. Kupić bida merliny a potem w osobnych kontraktach dokupic / lub nie niezbędne wyposażenie. Zakup 2 typów to nonsens logistyczny i serwisowy. Na 16 merlinów nas nie stać a i nie da się tego medialnie wytłumaczyć jakby 16 sztuk kosztowało 5-7mld.

Qba
środa, 29 marca 2017, 00:21

Cena 16 Merlinów to 7 mld zł.

zxxc
poniedziałek, 27 marca 2017, 22:46

Chciałbym, aby naszym problemem było urodzaj/bogactwo ofert. I tak: Sikorski UH-60 i S-92, AW: 101 Merlin, 159 Wildcat i NH90, Airbus NH-90

Qba
wtorek, 28 marca 2017, 11:52

UH-60 i S-92 nie spełniają wymagań offsetowych, Wildcat technicznych, a NH90 nie ma nawet wersji CSAR.

Piotr34
poniedziałek, 27 marca 2017, 17:15

Czyli wbrew komentarzom krzykaczy airbus nie tylko nie ciaga nas po sadach za zerwanie negocjacji ale jeszcze skalda oferte na kolejny przetarg?Hmmm-daje to komus do myslenia?

ciekawski
poniedziałek, 27 marca 2017, 22:41

Airbus poczeka na rozwój wypadków. Jak wygra TEN przetarg to może odpuści, jak przegra to zobaczymy. sam jestem ciekaw. szkoda ze w przeciwienstwie do poprzedniego przetargu wszystko owiane jest tajemnicą. nie wiadomo co, nie wiadomo za ile... ciekawe czy po cichu nie dogadano się za plecami airbusa.... ale to może nadawało by się do prokuratury...

łukasz
poniedziałek, 27 marca 2017, 19:01

Ja to się w ogóle dziwię dlaczego Airbus bierze udział w tym przetargu. Przecież A.M. już w zeszłym roku powiedział, że MON zakupi helikoptery z Mielca i ze Świdnika. Nie wiem w jakich proporcjach (być może 4 i 4) ale to już ustalą związki zawodowe.

Dudley
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:41

Nad interpretujesz fakty Airbus Helicopters zastrzegł sobie w oficjalnym oświadczeniu, że udział o obecnym postępowaniu, nie wyklucza roszczeń związanych z zamknięciem przez polskie ministerstwo obrony poprzedniego przetargu. Czyli może być też tak że np. Airbus wygrywa również obecne postępowanie, a po dostarczeniu wszystkich śmigieł i otrzymaniu zapłaty, idzie do sądu z pozwem na miliny euro za uwalenie poprzedniego postępowania.

ToJa
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:33

Przecież Airbus powiedział że złożenie oferty w tym przetargu nie zamyka drogi do domagania się odszkodowania za poprzedni.

Davien
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:30

Jedno drugiemu nie przeszkadza, a co do krzykaczy, to jakoś do tej pory nikt z polskiego rządu nie odniósł się do zarzutów Airbusa i nie spróbował ich zdementować- daje to do myślenia??

zenek
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:26

jedno nie ma z drugim nic wspolnego. To nie szkola, tu obowiazuja inne zasady.

Arek
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:24

Tak, szczególnie biorąc pod uwagę, że w mitycznej umowie na Caracale, 25 sztuk miało być zmontowane we francuskim zakładzie Airbusa, a druga partia 25 w brazylijskiej.

mi6
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:17

Jedno drugiego nie wyklucza a ciekawe jaka jest cena za te kilka sztuk w obecnych przetargach. Po co nas maja ciągać po sądach jak sie obłowią na tych paru egzemplarzach i z jakimś symbolicznym offsetem. Daje ci to do myślenia?

Vis
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:17

Tak pomyśl trochę jak przegrana to wtedy pójdą do sądu i zapłacimy i to zdrowo

Szyszek
poniedziałek, 27 marca 2017, 18:14

Bo lepiej robić interes niż się procesować zamykając sobie możliwość zarobku i tyle

Arek
poniedziałek, 27 marca 2017, 17:07

Polska powinna zbudować własny samolot bojowy Super Skytruck. Platforma gotowa. Wsadzić radar Nysa, rakiety Piorun i system minowania narzutowego Baobab. Sprzedawać na eksport za około 100 mln $ za sztukę będzie szedł jak świeże bułeczki (na pierwszy ogień przetarg w Belgii na 34 sztuki następców F-16). Za uzyskane pieniądze kupić F-35

Tweets Defence24