Trump: Kurdowie powiązani z PKK są bardziej niebezpieczni niż Państwo Islamskie

17 października 2019, 11:06
840_472_matched__pzcxpf_840472matchedpzb5bbTurkishsoldiersconductpatrolonoutsideManbijSyria
Fot. SZ Turcji
Reklama

Prezydent Donald Trump powiedział w środę, że Partia Pracujących Kurdystanu "to część Kurdów" i jest ona "większym zagrożeniem terrorystycznym (...) niż Państwo Islamskie". Zapewnił, że sytuacja w Syrii, gdzie trwa ofensywa tureckiej armii, "jest pod kontrolą". Dodał też, że to "w porządku", że Rosja pomaga Syrii. 

Trump, który rozmawiał w środę z dziennikarzami w Białym Domu przed spotkaniem z prezydentem Włoch Sergio Mattarellą, dodał, że Stany Zjednoczone pomogą w negocjacjach w sprawie tureckiej inwazji na północnym wschodzie Syrii, dodał, że "Kurdowie są bardzo dobrze chronieni".

Prezydent powiedział też, że amerykańskie oddziały są już w dużej mierze wycofane z terytorium Syrii, gdzie toczą się walki między tureckimi żołnierzami wspieranymi przez część syryjskiej opozycji i Kurdami z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), którym na pomoc przyszła regularna armia reżimu prezydenta Baszara el-Asada.

Jeśli Syria chce odbić swoje ziemie, to jest to sprawa jej i Turcji (...). Jest tam dużo piasku, w którym mogą się bawić.

Donald Trump, prezydent USA

Zapewnił też, że jest absolutnie spokojny o losy amerykańskiej broni nuklearnej w Turcji. Dzień wcześniej "New York Times" poinformował, powołując się na źródło w administracji, że Ankara "traktuje jak zakładników" 50 amerykańskich lotniczych bomb atomowych przechowywanych w bazie lotniczej USA w Incirliku.

Trump bronił też ponownie swojej decyzji o wycofaniu z Syrii amerykańskiego kontyngentu, po której ogłoszeniu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podjął ofensywę na północnym wschodzie tego kraju. "Nie dałem mu zielonego światła (...). To była odwrotność zielonego światła" - powiedział dziennikarzom w Białym Domu.

To nie jest (konflikt) między Turcją a USA, jak wielu głupich ludzi chce wam wmówić (...) Syria jest bardzo przyjazna Kurdom. Kurdowie są bardzo dobrze chronieni. Plus wiedzą jak walczyć (...) Jeśli Rosja chce się angażować w Syrii, to naprawdę jest to ich sprawa (...). To nie nasza granica. Nie będziemy dla niej tracić (ludzkiego) życia.

Donald Trump, prezydent USA

Od kilku dni nawet sojusznicy Trumpa zarzucają mu, że porzucił syryjskich Kurdów, którzy są sojusznikami USA w walce z Państwem Islamskim.

W ubiegłym tygodniu Trump reagował na krytyczne uwagi licznymi tweetami. Napisał między innymi: "WEJŚCIE NA BLISKI WSCHÓD JEST NAJGORSZĄ DECYZJĄ PODJĘTĄ W HISTORII NASZEGO KRAJU!" oraz "bardzo mądrze jest nie być zaangażowanym w intensywne walki wzdłuż tureckiej granicy. Ci, którzy omyłkowo wpakowali nas w Wojny na Bliskim Wschodzie, nadal pchają nas do walki. Czemu nie poproszą po prostu o Wypowiedzenie Wojny?"

USA na rozkaz prezydenta mają wycofać z Syrii liczący około tysiąca żołnierzy kontyngent. Trump, który wysyła jednak blisko 3 tys. żołnierzy do Arabii Saudyjskiej, powiedział dziennikarzom: "Oni za to płacą". Jak komentuje AP, Trumpa broni swej szeroko krytykowanej decyzji o wycofaniu z Syrii amerykańskiego kontyngentu. Od kilku dni nawet sojusznicy Trumpa zarzucają mu, że porzucił sojuszników USA. Prezydent argumentuje, że obecność amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie była wielkim błędem.

Od blisko tygodnia trwa ofensywa Turcji przeciwko YPG na północnym wschodzie Syrii. Ankara uważa te formacje za terrorystów, stoją one jednak na czele Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii, jako główny sojusznik USA w regionie; SDF kontrolują większość północnych terenów tego kraju. Ofensywa ruszyła po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie, gdy Waszyngton nie zareagował na ich wezwania o pomoc i zamknięcie przestrzeni powietrznej na Syrią dla tureckiego lotnictwa, zawarli w niedzielę porozumienie z rządem Syrii, który wysłał im na pomoc regularną armię.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
aaa
piątek, 18 października 2019, 06:28

Kurdowie przegrali swój czas a była taka okazja w przeszłości, że mogli stworzyć duże własne państwo i na zasadzie autonomicznej republiki włączyć w skład ZSRR. Nikt by ich nie ruszył i byliby stabilizatorem sytuacji w regionie. Teraz to już niewiele da się zrobić a szkoda bo ten ambitny i dzielny naród zasługuje na to aby mieć własne państwo. Istnienie w tym regionie ideologii propagowanej przez PPK byłoby bardzo pożyteczne z punktu widzenia walki z wojującym islamem.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 17 października 2019, 20:59

A podobno Amerykanie już dawno temu zabrali z Turcji bomby jądrowe? ciekawe kiedy kłamali czy wtedy czy teraz. Jeśli nie zabrali z Turcji broni jądrowej to są to gigantyczni frajerzy i Turcja powinna im te bombki ukraść.

Infernoav
piątek, 18 października 2019, 01:53

Jasne, ukraść. Zwariowałem chyba. Tomoznaczaloby wejście wojska na teren używany przez USAF. Doszłoby do regularnych walk, zginęliby Amerykanie. Rozumiesz konsekwencje dla Turcji? USA mogłoby nawet użyć niedużego ładunku nuklearnego by zapobiec przejęciu tych bomb.

Pirat
piątek, 18 października 2019, 00:47

Dlaczego Turcja miałaby zabierać te bomby? Co to im da? Więcej sankcji. A jak zareaguje Rosja która będzie zagrożona ze strony nuklearnej Turcji.

Derwisz
czwartek, 17 października 2019, 18:12

PKK ideologią polityczną odpowiada Rosji i to kazdy wie Dlatego ROSJA ich teraz przejmuje

47
piątek, 18 października 2019, 02:24

PKK jest w turcji nie w syrii, w Rojavie działa YPG i YPJ a to nie jest to samo

Konrad
niedziela, 20 października 2019, 20:28

pkk jest to samo co ypg, jedno w Turcji drugie w Syrii ale to jest ta sama organizacja!

22
czwartek, 17 października 2019, 16:33

To samo w przyszłości jakiś inny prezydent USA powie o polakach i Polsce , gdy USA nas podstępnie zdradzą i "w pokojowy sposób przekażą pod kuratelę Rosji " , w zamian za jej neutralność podczas wojny USA z Chinami.

Polityk
czwartek, 17 października 2019, 14:30

No no. Trump się ratuje jak może

Dark
czwartek, 17 października 2019, 14:20

Zaczynam się obawiać, że wartość sojuszu z USA i zakupy broni, jako kupowanie "bezpieczeństwa" to sposób n wyciąganie kasy przez USA od frajerów. "Dobrze że Rosja pomaga w Syrii" .... Jedynym gwarantem bezpieczeństwa jest sojusz tu na miejscu tych którzy też mogą stracić w przypadku konfliktu z Rosją - Czyli Ukraina opcjonalnie Niemcy ale są dalej i nie czują takiego zagrożenia. Reszta nas sprzeda w dowolnym momencie jak tylko będzie czuła że coś od Rosji zyska.

panako
czwartek, 17 października 2019, 16:03

Sojusz ze Szwecja i Finlandia, wkrecic do tego Rumunie zeby zablokowac Rosje od Poludnia i Ukraina jako bufor.

Infernoav
piątek, 18 października 2019, 01:55

Jasne, do tego 10 dywizjonu, 2000 czołgów ect. Polska nie ma armii, więc po co innym sojusz z nami? Szwedzi się obronią, Rumuni dogadają z Rosjanami. Tylko my oberwiemy.

Zbigniew
czwartek, 17 października 2019, 13:51

Smutne to że USA, jako jedyna siła mogąca wspomóc starania Kurdów o swoje własne niepodległe państwo, umywa ręce jak Piłat mimo zasług Kurdów tak pomocnych armii USA w walce z państwem islamskim. Cynizm?

piątek, 18 października 2019, 02:35

USA jest w tej kwestii podzielone, w rządzie jest wiele krytyki dla Trumpa, a społeczeństwo w większości przejmuje się losem Kurdów i nie podoba im się że zostali zostawieni sami sobie. Zbyszko, masz rację z tym, że w tym procesie dzięki bogu biorą też udział obywatele danego państwa wywierając wpływ na rząd, a i w nim samym nie wszyscy traktują ludzkie życie tylko jako rachunek zysków i strat w kategorii zarobków. To że najczęściej decyzje opierane są o interesy państwa, a w zasadzie o interesy grup polityków czy elit, to nie znaczy że należy taką rzeczywistość tak po prostu zaakceptować i nie przejmować się losem innych.

Zbyszko
czwartek, 17 października 2019, 15:42

Nie cynizm, tylko jeden z podstawowych mechanizmów rządzących polityką zagraniczną od zarania dziejów - maksymalizowanie zysków, minimalizowanie strat. W stosunkach międzynarodowych nie ma wiecznych przyjaciół, ani wiecznych wrogów, są tylko interesy.

Dudley
czwartek, 17 października 2019, 13:44

Hipotetyczne komunikaty prezydenta USA rok np 2025 "WEJŚCIE DO EUROPY WSCHODNIEJ JEST NAJGORSZĄ DECYZJĄ PODJĘTĄ W HISTORII NASZEGO KRAJU!" oraz "bardzo mądrze jest nie być zaangażowanym w intensywne walki wzdłuż polskiej granicy. Ci, którzy omyłkowo wpakowali nas w sojusz z Polską, pchają nas do walki. Czemu nie poproszą po prostu o Wypowiedzenie Wojny?"

jk
czwartek, 17 października 2019, 21:04

Tyle że Polska jest w NATO, a Kurdowie nie więc to inna sytuacja.

Dudley
piątek, 18 października 2019, 12:19

Stosunek do sojuszników nie zależy od tego jak ten sojusz się nazywa, a sytuacja zawsze jest inna, ten sam region ci sami sojusznicy 2 tyg wcześniej lub później. Nie ma znaczenia zawsze znajdzie się pretekst. Jak zechcą się wypiąć to się wypną, Jałta i Teheran dawno to powinno nam to uświadomić, ale jak się nie zna historii to jest się skazanym na ponawianie błędów.

jk
piątek, 18 października 2019, 23:29

W przyszłym roku są ćwiczenia Defender gdzie wojska amerykańskie rozmiaru dywizji przemaszerują się po pobraniu sprzętu z magazynów w niemczech przez Polskę, przeprawią się przez Wisłę i przesmyk suwalski na Litwę, więc tyle na temat różnic. Historię dobrze znam ale do tego jeszcze istotne są rzetelne obserwacje bieżącej rzeczywistości.

tyle
czwartek, 17 października 2019, 17:24

USA są żywotnie (aspekt gospodarczy) zainteresowani tym, aby między Niemcami a Rosją tkwił klin w postaci Polski , albo jeszcze lepiej Trójmorza , bo to daje także regres na Chiny ( nowy Jedwabny Szlak)

Łukasz M.
piątek, 18 października 2019, 21:50

I to jest najlepsza odpowiedź. Sam takie rzeczy wiem od dłuższego czasu, ale wciąż mi mało i chętnie bym poczytał fachowe analizy tego, jak ważna dla USA jest Polska w roli klina między Niemcami a Rosją.

Dudley
piątek, 18 października 2019, 12:34

USA nie mają żadnych żywotnych interesów w tej części Europy, wymiana handlowa między naszymi krajami jest bardzo mała ok 2,5% całego naszego eksportu po stronie amerykańskiej jeszcze mniejsza. Buforem między Rosją a Niemcami będziemy i bez pomocy USA, takim który można zaorać albo przehandlować. To dlaczego mamy do tego jeszcze dopłacać? Tam gdzie USA ma żywotne interesy utrzymuje albo duże kontyngenty wojskowe, albo płaci ogromne sumy za wsparcie.

Piotr
czwartek, 17 października 2019, 13:37

Drugi cytat Trumpa mógłby i może pasować z powodzeniem do syryjskich Wzgórz Golan okupowanych przez Izrael ( ten sam rejon świata ). Tam też nie ma granicy USA. A i pierwszy cytat jest pasujący. Tylko zamienić Turcję na Izrael :)

tyle
czwartek, 17 października 2019, 13:37

Kurdów szkoda , ale bliższa koszula ciału. Rosja coraz bardziej angażuje się i militarnie i gospodarczo na Bliskim Wschodzie, czyli dla nas lepiej.

sża
czwartek, 17 października 2019, 13:32

Jedna uwaga - reżim to jest u Saudów a nie w Syrii Asada, gdzie wszystkie mniejszości etniczne i religijne [w tym chrześcijanie] miały pełnie praw i ochronę państwa.

antyDavien
czwartek, 17 października 2019, 13:21

"50 amerykańskich lotniczych bomb atomowych przechowywanych w bazie lotniczej USA w Incirliku." --- Davien TY kłamczuszku a pisałeś wielokrotnie, że Amerykanie broń atomowa z Turcji już dawno zabrali ....

Tweets Defence24