Reklama
  • WIADOMOŚCI

Pioruny w akcji. Estonia testuje wielowarstwową obronę powietrzną

Estońskie Siły Obronne przeprowadziły pod koniec maja 2026 roku ćwiczenia bojowe na poligonie przy plaży Rutja, które stały się ważnym sprawdzianem nowych założeń obrony przeciwlotniczej kraju.

Ćwiczenia Rutja
Ćwiczenia Rutja
Autor. Ministerstwo obrony Estonii

W manewrach, będących częścią największych tegorocznych ćwiczeń wojskowych Kevadtorm 2026 (Wiosenna Burza 2026), uczestniczyło ponad 200 żołnierzy oraz członków Estońskiej Ligi Obrony. Głównym celem było przetestowanie zdolności do zwalczania współczesnych zagrożeń powietrznych, takich jak drony, amunicja krążąca, śmigłowce czy samoloty operujące na małych wysokościach.

Reklama

Ćwiczenia odzwierciedlały wnioski wyciągnięte z wojny na Ukrainie, która pokazała, że skuteczna obrona przeciwlotnicza wymaga połączenia wielu systemów uzbrojenia oraz szybkiej wymiany informacji pomiędzy jednostkami. Estończycy szkolili się nie tylko w samym prowadzeniu ognia, ale również w realizacji pełnego procesu wykrywania, identyfikacji i zwalczania celów powietrznych. Informacje o zagrożeniach były przekazywane przez systemy radarowe do ukrytych stanowisk ogniowych, skąd wydawano rozkazy otwarcia ognia i koordynowano działania poszczególnych pododdziałów.

Pioruny w Estonii

W manewrach wykorzystano szeroki zestaw środków walki, obejmujący przeciwlotnicze zestawy rakietowe Mistral i Piorun, działa ZU-23-2, bojowe wozy piechoty CV9035 oraz ciężkie karabiny maszynowe Browning kalibru 12,7 mm. Takie połączenie uzbrojenia pozwala tworzyć wielowarstwową obronę, w której każdy system odpowiada za zwalczanie określonego rodzaju zagrożeń. Rakiety mogą przechwytywać bardziej wymagające cele, natomiast działa i karabiny maszynowe zapewniają tańszą i bardziej ekonomiczną odpowiedź na ataki bezzałogowców.

Szczególną uwagę zwrócono na zwiększenie przeżywalności jednostek przeciwlotniczych. Doświadczenia z Ukrainy pokazują bowiem, że wyrzutnie rakiet, stanowiska radarowe czy punkty dowodzenia szybko stają się celem kontruderzeń. Z tego względu podczas ćwiczeń kładziono nacisk na maskowanie, częste zmiany pozycji oraz prowadzenie działań w rozproszeniu. Tego typu rozwiązania mają utrudnić przeciwnikowi wykrycie i zniszczenie elementów systemu obrony powietrznej.

Jednym z ciekawszych elementów szkolenia było wykorzystanie bojowych wozów piechoty CV9035 do zwalczania celów powietrznych. Choć pojazdy te zostały zaprojektowane przede wszystkim do wsparcia wojsk lądowych, ich armata kalibru 35 mm oraz nowoczesne systemy obserwacyjne pozwalają skutecznie zwalczać drony operujące na niewielkich wysokościach. Estońskie załogi ćwiczyły wykrywanie, śledzenie i niszczenie bezzałogowców, pokazując, że w walce z tego typu zagrożeniami mogą być wykorzystywane również pojazdy opancerzone, a nie wyłącznie wyspecjalizowane systemy przeciwlotnicze.

Ćwiczenia po zmroku

Równie istotną rolę odegrały starsze działa przeciwlotnicze ZU-23-2. Mimo swojego wieku nadal pozostają skutecznym środkiem zwalczania celów lecących nisko nad ziemią, zwłaszcza dronów. Wojna w Ukrainie wielokrotnie pokazała, że użycie artylerii przeciwlotniczej bywa znacznie bardziej opłacalne niż wykorzystywanie drogich rakiet przechwytujących przeciwko tanim bezzałogowcom.

Ćwiczenia obejmowały także działania prowadzone po zmroku. Estońskie dowództwo podkreśliło, że jednostki osiągnęły wysoką skuteczność również w warunkach nocnych, co ma kluczowe znaczenie wobec rosnącej liczby ataków dronowych przeprowadzanych właśnie pod osłoną ciemności. Zdolność do wykrywania i zwalczania zagrożeń przez całą dobę staje się obecnie jednym z podstawowych wymagań nowoczesnej obrony przeciwlotniczej.

Reklama

Manewry w Rutja pokazały, że Estonia konsekwentnie rozwija system obrony oparty na mobilności, rozproszeniu sił i współdziałaniu różnych rodzajów uzbrojenia. W obliczu rosnącego znaczenia dronów na współczesnym polu walki kraj stawia na elastyczne rozwiązania łączące nowoczesne rakiety, klasyczne działa przeciwlotnicze, pojazdy opancerzone oraz broń strzelecką. Takie podejście ma zwiększyć zdolność do reagowania na zróżnicowane zagrożenia powietrzne i lepiej przygotować estońskie siły zbrojne do wyzwań przyszłych konfliktów.

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama