Próby T-14 Armata na finiszu

6 lutego 2020, 16:00
1280px-VDayRehearsal05052016-28
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Najnowszy rosyjski czołg podstawowy nowej generacji T-14 Armata już wkrótce ma zakończyć etap państwowych badań i testów przed jego planowanym wdrożeniem do służby liniowej w Wojskach Lądowych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej - donosi rosyjska agencja RIA Novosti.

Według oficjalnych informacji przedstawionych przez producenta — UralWagonZawod (UWZ) z Niżnego Tagiłu - dotychczasowe próby nie wykazały konieczności wprowadzenia żadnych kluczowych zmian w projekcie i konstrukcji Armaty ani jego elementów. W związku z tym ma wejść do planowanej produkcji seryjnej bez większych zmian w stosunku do wyprodukowanej już partii przedseryjnej.

Wcześniejsze komunikaty wskazywały na prowadzenie przez UWZ prac zakładowych nad konstrukcją T-14 w celu dalszej poprawy parametrów technicznych i zdolności bojowych w zakresie siły ognia. Efekt ten miał zostać osiągnięty poprzez modernizację stanowiącej główne uzbrojenie czołgu — armaty gładkolufowej 2A28-1M oraz wprowadzenie rodziny amunicji czołgowej nowej generacji takiej Mango-M czy Świeniec-2, które mają wkrótce trafić do produkcji seryjnej.

Według oficjalnych danych znajdujących się w broszurze informacyjnej rosyjskiej Minobrony penetracja pancerza uzyskiwana przez T-14 Armata ma być prawie dwukrotnie większa niż obecnie używanych innych najnowszych modeli czołgów podstawowych takich jak T-72B3M, T-80BWM i T-90M. Efekt ten miał zostać osiągnięty przez wyżej opisane prace nad poprawą siły ognia.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podpisało z koncernem UWZ w trakcie Międzynarodowego Forum Techniczno-Wojskowego "Armia 2018" pierwszy kontrakt na seryjne dostawy czołgów podstawowych T-14 Armata i bazujących na jego podwoziu ciężkich bojowych wozów piechoty T-15 Armata dla SZ FR. Według zapisów umowy dostarczone mają zostać 132 pojazdy obu typów. Na chwilę obecną na uzbrojeniu jest po ok. 20 wozów produkcji przedseryjnej, które kończą przechodzić kompleksowe badania i testy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 372
Reklama
Realista
poniedziałek, 17 lutego 2020, 12:28

Tak, tak. Rosjanie robią wszystko idealnie, a Polacy beznadziejnie. Czy jak przyjmiemy, że już wszyscy w to wierzymy, zacznie się racjonalna dyskusja?

xdx
niedziela, 16 lutego 2020, 18:24

Dobry żart z tą gotowa Armatą, dopóki nie będzie porwanie działała stabilizacja i pare innych „ drobiazgów „ armata pozostanie jedynie modelem poglądowym ewentualnie propagandowym.

magazynier
sobota, 15 lutego 2020, 17:17

Panie Zielonka, a jaki silnik będzie napędzał ten czołg? Bo planowany nie będzie produkowany. Piszą o tym sami Rosjanie. Resztę przemilczę.

bek
piątek, 14 lutego 2020, 18:24

do 2027 roku chcą przyjąć 500 t-14,t-15 ,t-16 na platformie Armat i około 400 t-90m ,t-80 bwm i t-72b3m to niezły potenciał.

men
piątek, 14 lutego 2020, 12:36

Do wszystkich krytykantów: Rosja przynajmniej coś robi z większym/mniejszym sukcesem, częściowo jest to ściema ale widać tam postęp...…….. niestety. A co słychać u "naturalnego lidera międzymorza? - bieda reanimacja T72, praktyczna likwidacja 2xbcz z 10BKPanc (110 Leo2A4- "rozgrzebane" na czynniki pierwsze "zimuje" w Bumarze, no i ta perełka -18.12.2019r Łotwa - podczas strzelania z PT91 125mm lufa jednego z czołgów pękła na pół po całej długości - ot wizytówka stanu technicznego naszego pancerza - o ammo do nich przez litość ni piszę bo praktycznie skutecznej - nie ma.

magazynier
niedziela, 16 lutego 2020, 23:18

Uraińcy produkują rakiety kierowane. Donośność 5 km. Przebicie 800 mm umownego pancerza. Celność- brak danych. Światełko w tunelu?

Arrius
czwartek, 16 lipca 2020, 02:40

System obrony aktywnej> mówi to coś "magazynierowi"?

bucek
czwartek, 13 lutego 2020, 21:05

przecierz już w syrii testowali t-14 armata i t-15 bmp i wyciągneli wnioski z użyci bojowego.

yaro
czwartek, 13 lutego 2020, 23:04

testowany był wóz zabezpieczenia czołgów Terminator, o T14 i T15 nie mówiono jeszcze.

yaro
czwartek, 13 lutego 2020, 16:59

Alexander Potapow szef koncernu Uralwagonzawod przekazał dzisiaj , że czołg T-14 Armata jest gotów do testów w Syrii jeśli wojsko tylko wyrazi taką chęć.

czytelnik
czwartek, 13 lutego 2020, 08:01

"Trwają prace projektowe nad opracowaniem rakiety P-P dalekiego zasięgu przeznaczonej m.in do zwalczania celów poruszających się z prędkościami hiperdźwiękowymi. Przyszła rakieta wchodząca w skład kompleksu MFRK DP znajdzie się na wyposażeniu samolotów MiG-31 oraz przyszłych MiG-41. Ciężki „szybkoporuszający” się pocisk rakietowy będzie dostarczał część bojową składającą się z kilku rakiet P-P na odległość kilkuset kilometrów gdzie poszczególne rakiety (bazą ma być rakieta K-77M) oddzielą się ok nosiciela i samodzielnie będą poszukiwać i zwalczać cele. Być może kompleks będzie korzystał z radarów pozahoryzontalnych które zgrubnie będą podawać koordynaty celów i w ten rejon zostanie odpalony pocisk nosiciel." - jak już o tym piszą to znaczy, że jest blisko do testów. Na coś takiego nie padł nikt z NATO a powinien, Rosjanie znów koncepcyjnie górą. Tak jak w hipersonice odstawili zachód na 10 lat tak teraz znów to zrobią.

wert
piątek, 14 lutego 2020, 12:54

Zgadza się. Koncepcyjnie górą jak zwykle. W realu w bezpośrednim starciu OMŁOTY. Jak ostatnio chinskie Su-27 z tajskimi F-16 czy wcześniej wagnerowcy. A nasza kukurydza jest jak słupy telegraficzne. Aż taka wielka? Niet, taka gęsta

mc.
piątek, 14 lutego 2020, 11:12

Drogi Panie/Pani "czytelnik" - ten system, czyli zdalnego naprowadzania samolotów na cel Rosjanie stosowali od końca lat 50-tych XX wieku. Przyczyna stosowania tego typu rozwiązań był fakt że samoloty albo nie posiadały radarów, albo były one zbyt słabe (mały zasięg) by "dojrzeć wroga". Czy zachód powinien stosować tego typu rozwiązania ? Nie sadzę. Jeśli już potrzebne jest dalekie rozpoznanie, to lepsze są satelity i... F-35. Co do tych rakiet hipersonicznych... to lepiej zastanów się jaka będzie sygnatura samolotu przenoszącego "cysternę" pod kadłubem. I jeszcze tak "historycznie" - incydenty w zatoce Wielkiej Syrty: 1981 rok - 19 sierpnia 1981 roku doszło do starcia. Tego dnia z byłej amerykańskiej bazy lotniczej niedaleko Trypolisu wystartowały dwa libijskie szturmowe Su-22M-2, które, naprowadzane przez naziemną stację radarową, skierowały się w kierunku pary F-14 wykonującej standardowe zadanie patrolowe. Nadlatujące Su-22 zostały wykryte przez samolot wczesnego ostrzegania E-2C Hawkeye, który naprowadził patrolującą parę F-14 na bandytów. Jednak w pewnym momencie jeden z libijskich samolotów odpalił w kierunku amerykanów rakietę R-13 (AA-2 Atoll), a w takiej sytuacji Tomcaty mogły już podjąć walkę w obronie własnej. Libijska rakieta chybiła, a piloci US Navy nie dali Libijczykom drugiej szansy. Prowadzący Su-22 został trafiony pociskiem AIM-9L Sidewinder odpalonym z samolotu LT Muczynskiego. Eksplozja miała miejsce tak blisko amerykańskiego myśliwca, że ten musiał wykonać gwałtowny manewr, aby nie zostać trafionym szczątkami libijskiego samolotu. Libijski pilot zdołał się katapultować i na spadochronie opadł do morza. Pozostał jeszcze drugi – skrzydłowy – Su-22. Padł on ofiarą Sidewindera pochodzącego z samolotu Kleemana. Godzinę po tym starciu w czasie przeprowadzania przez Libijczyków akcji ratowniczej dla pilotów, w stronę lotniskowców skierowała się para MiG-ów-25. Do ich przechwycenia ruszyły dwie pary F-14 z eskadr VF-41 i VF-84. Kiedy piloci MiG-ów zorientowali się co się dzieje, natychmiast zawrócili. 1989 rok – 4 stycznia 1989 samolot wczesnego ostrzegania E-2 wykrył cztery libijskie MiG-i-23, które wystartowały z bazy Al Bumbaw niedaleko Tobruku. Para Tomcatów przyjęła kurs na pierwszą parę libijskich myśliwców, która leciała w odległości około pięćdziesięciu kilometrów przed drugą i rozpoczęła namierzane ich radarami. MiG-i znajdowały się w odległości około 130 kilometrów, na wysokości 3000 metrów i kierowały się prosto na lotniskowiec. F-14 zmieniły nieznacznie kurs, aby pokazać, że nie mają wrogich zamiarów, jednak MiG-i pracowały nad zajęciem dogodnej pozycji do przechwycenia. F-14 obniżyły pułap do około 900 metrów, tak, aby MiG-i pozostawały ponad nimi, dzięki czemu były wyraźnie widoczne na radarach, a jednocześnie same były trudniej wykrywalne na tle morza O godzinie 11.59 nawigator prowadzącego Tomcata na wszelki wypadek rozkazał uzbroić rakiety AIM-9 Sidewinder i AIM-7 Sparrow. Z kolei z E-2C przyszło pozwolenie otwarcia ognia, jeśli poczują się zagrożeni, bez konieczności czekania, aż Libijczycy strzelą pierwsi. Kolejne agresywne manewry libijskich myśliwców zostały w pewnym momencie jednoznacznie zinterpretowane jako przygotowanie do ataku i załogi F-14 postanowiły przystąpić do ataku. W odległości 26 kilometrów od bandytów nawigator prowadzącego Tomcata odpalił pierwszego Sparrowa. Kiedy samoloty znajdowały się w odległości jedenastu kilometrów od siebie, Tomcaty rozdzieliły się. Oba MiG-i wzięły na cel skrzydłowego F-14, co pozwoliło prowadzącemu zajść je od tyłu. W międzyczasie AC207 zdołał zestrzelić pierwszego MiG-a za pomocą AIM-7. Drugi MiG został strącony Sidewinderem wystrzelonym z AC202, który znalazł się tuż za nim w odległości zaledwie 2,8 kilometra. Obaj libijscy piloci zdołali się katapultować i wpadli na spadochronach do morza jednak ich kraj nie był w stanie ich uratować. F-14 powróciły bezpiecznie na macierzysty lotniskowiec.

sobota, 15 lutego 2020, 18:11

To chyba nadaje ekspert od badań F-35 przez CAGI.

Borsuk jest mądrzejszy
piątek, 14 lutego 2020, 13:37

a co ma wspólnego F18 z projektami hipersonicznymi, jak zwykle tyrada o wszystkim i o niczym tylko i nie przedmiocie dyskusji ..

mc.
sobota, 15 lutego 2020, 01:51

Zwłaszcza w przypadku drugiego starcia, samoloty rosyjskie były wykryte z dużej odległości i strącone zanim piloci libijscy zrozumieli "o co chodzi". Samolot przenoszący pod kadłubem bardzo duży obiekt, jest idealnym celem. Możliwość jego strącenia przez rakiety powietrze-powietrze (np. AMRAAM o zasięgu 180 km) w które wyposażone są samoloty F-35, powoduje że albo te loty (rosyjskie) będą traktowane w kategorii "samobójstwo", albo... nie będą stosować tego typu uzbrojenia. MIG-31 choć jest ciekawym samolotem to w XXI wieku jest już ...anachroniczny (on i jego system działania)

czemu oni nie myślą ?
sobota, 15 lutego 2020, 10:09

Twój wywód jest typowy na Johna z Monaty ogłupionego maryśką, nosiciel będzie miał zasięg min 300 km, i dostarczy rakiety o zasięgu 100 km, czytasz trochę czym bedą kierowane ? radarem pozahoryzontalnym a nosiciel ma je dostarczyć jedynie w rejon celu .... przestań myśleć maryśką a zacznij głową, to jest świetna odpowiedź antysymetryczna która jest w stanie skutecznie odstraszyć wszelkie AWACS i cysterny z paliwem ...

antyDavien
środa, 12 lutego 2020, 14:49

"Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamknęły jeden z dwóch głównych programów opracowania broni hipersonicznej, donosi portal Defense News. Zamknięto projekt HCSW – „Szturmowa hipersoniczna broń konwencjonalna” (Hypersonic Conventional Strike Weapon). Rzeczniczka Sił Powietrznych Ann Stefanek powiedziała, że ​​decyzja nie była związana z jakimikolwiek problemami technicznymi, lecz z ograniczeniami budżetowymi. Kierownictwo Sił Powietrznych postanowiło przeznaczyć wszystkie środki na rozwój programu ARRW – „Broń szybkiego reagowania powietrznego bazowania” (Air-Launched Rapid Response), który przewiduje opracowanie systemu o unikalnej konstrukcji samolotu." ---- jak się nie ma technologii to się nie ma hipersoniki ... Davien się zapłacze ...

Stary zgred
środa, 12 lutego 2020, 17:42

No to bawimy się dalej: "Anulowanie HCSW to duży cios dla projektującego go Lockheeda. Koncern jednak nadal będzie rozwijał drugi typ pocisku hipersonicznego – Air-Launched Rapid Response Weapon (ARRW). Skasowanie jednego z programów wymusiły ograniczenia budżetowe, które pozwalają na rozwój tylko jednej konstrukcji. Siły powietrzne zdecydowały się na kontynuowanie rozwoju ARRW z powodu unikatowej konstrukcji w postaci szybującego kadłuba. HCSW miał bardziej konwencjonalną budowę, podobną do pocisków hipersonicznych rozwijanych przez inne rodzaje sił zbrojnych." Kto tutaj nie ma technologii hipersonicznych?

Młody pytajnik
środa, 12 lutego 2020, 17:53

A, że tak zapytam to ten pocisk już lata czy na razie faza projektowania ?

Stary zgred
środa, 12 lutego 2020, 19:17

"13 czerwca 2019 r. US Air Force wydało komu­ni­kat o pierw­szej i do tego uda­nej pró­bie w locie (fli­ght test) broni hiper­so­nicz­nej, czyli Lockheed Martin AGM-183A Air-Launched Rapid Response Weapon (ARRW)." Czyli już lata.

Ci po powinni wiedzieć to wiedzą jak na nazwisko mi jest.
środa, 12 lutego 2020, 15:50

[A Kuziniecowa chcą wyremontować choć to będzie kosztowało więcej niż wartość tego krążownika lotniczego gdy był nowy - potęga Związku Socjalistycznych Republik Rosyjskich] Skończcie tę wojenkę davienowską bo się tylko kompromitujecie. Na Konf**kty chłopaki się z waszych komentarzy na tym portalu śmieją od dawna...

KL1
wtorek, 11 lutego 2020, 23:28

Wieża tego super czołgu nie jest opancerzona. Po odstrzeleniu wieży, czy staje się ten czołg? Kapsułą ochronną. Jak dla mnie to jest fundamentalna słabość Armaty

Paragraph23
środa, 12 lutego 2020, 13:19

@KL 1 Czym staje się Abrams po odstrzeleniu wieży ? Jak dla mnie jest to fundamentalna słabość Abramsa

KL!
środa, 12 lutego 2020, 14:52

@Paragraph23 Wieża Abramsa jest opancerzona równie mocno jak kadłub, a Armaty nie jest ... chyba że rozumiemy przez pancerz blachę 3 mm

Paragraph23
poniedziałek, 17 lutego 2020, 14:17

@KL! ... co nie zmienia zasadności mojego pytania, które przypomnę: "..Czym staje się Abrams po odstrzeleniu wieży ? Jak dla mnie jest to fundamentalna słabość Abramsa.."

dropik
środa, 12 lutego 2020, 13:00

Nie wiadomo co się kryje pod tą atrapą. moze tam być odpowiedni pancerz. Zauważ, że wieża jest znacząco większa niż w analogicznych radzieckich wieżach.

WojtekMat
czwartek, 13 lutego 2020, 10:21

Wystarczy popatrzeć na wielkość wieży. Jesli uwzględni się ilośc miejsca potrzebną na zamek armaty, automat ładowania, oprzyrządowanie plus jakieś minimalne prześwity serwisowe to na opancerzenie zostaje parę centymetrów. Do tego sam kształt , praktycznie małe prosatokątne pudełko. Uwzględniając to wszystko człowiek zaczyna się zastanawiać czy przypadkiem i armata nie jest atrapą.

dropik
czwartek, 13 lutego 2020, 15:45

Wieża jest wieksza niż w radzieckich alanogach

KL!
środa, 12 lutego 2020, 14:54

@dropik Na tej słabo opancerzonej wieży zainstalowane są różne przyrządy obserwacyjne, obronne itp. Po trafieniu ich ma! Nawet więc jeżeli pod spodem zewnętrznej obudowy wieży kryje się pancerz to chyba po trafieniu w wieżę te przyrządy nie ocaleją. To co my wtedy mamy? Ślepą armatę?

ZZZZ
środa, 12 lutego 2020, 13:32

Masa czołgu nie wskazuje na jakiś super/hiper pancerz.

dropik
czwartek, 13 lutego 2020, 10:52

a skąd wiesz ile on waży ? ruskie ci prawdy nie powiedzą. może ważyć 7 ton i to wystarczy.

Kapustin
wtorek, 11 lutego 2020, 15:56

Armia Pancerna kupiła 15 przyczep nisko podłogowych na pierwszy szwadron T14

Andrettoni
wtorek, 11 lutego 2020, 15:10

W Polsce obecnie produkuje się rocznie zero nowych czołgów, a Rosja i tak produkuje mniej czołgów i są one gorsze niż nasze. Takie wnioski można wysnuć z komentarzy. Przypomina mi to poziom z czasów, które doprowadziły do naszych rozbiorów. Do rozbiorów doprowadziło niedocenianie sąsiadów i przecenianie własnych możliwości. Dlatego nie docenianie Rosji jest niepatriotyczne - lepiej przecenić i się lepiej przygotować niż nie doceniać. Wszyscy krytykanci rosyjskiego uzbrojenia powinni zdać sobie sprawę, że prowadzi to prosto do osłabienia naszego kraju. Dla mnie jeżeli Rosja zaopatruje się w doskonałe czołgi T-14 jest to sygnał, by zwiększyć wydatki na naszą armie do poziomu 5% budżetu. Rosja się zbroi, więc warto pomyśleć o tym samym.

Artur
środa, 12 lutego 2020, 21:33

Zapomniałeś tylko dodać, że tych Armat mają zamówić 32 sztuki, bo drogie i będą nadal modernizować T-72. Oraz, że tymi czołgami mają obstawić granicę z Chinami, z NATO, oraz ewentualnie na Bliski Wschód, aby przetestować. Wszystkie 32 sztuki. Super sukces na poziomie właśnie Kuzniecowa.

7plmb
wtorek, 11 lutego 2020, 20:22

Bredzisz pan jak w malignie jakie to te " doskonałe czołgi T-14" ?? Kupa niedopracowanego żelastwa na tę chwilę.Silnik zlepiony z dwóch pamiętających czasy lat 30..brak odpowiedniej elektroniki i pewnie tradycyjna "jakość" wykonania:-))

zeus89
wtorek, 11 lutego 2020, 16:28

Kiepskie porównanie. Nikt u nas nie udaje, że się produkuje cokolwiek. Za to wtopy militarnego sąsiada takie jak Kuzniecow są po prostu cieszące.

biały
wtorek, 11 lutego 2020, 20:11

a mnie niepokoją ich wtopy , najbardziej niepokojące mnie wtopy to pożar w zakładzie który produkował broń biologiczną kilkańaście lat temu , nawet nie chce myśleć jaka zaraza mogłą by stamtąd się wydostać , Czarnobyl to też wtopa rosyjskiej armii która chciała łatwiej zdobywać wzbogacony uran lub pluton nie pamiętam dokładnie , kolejna wtopa to atomowe okręty które poszły na dno i z czasem to atomowe paliwo dostanie się do wody , więc cieszenie się z wtop , no nie wiem czy to zabawne raczej niepokojące dla nas wszystkich powinno być

czarny
wtorek, 11 lutego 2020, 21:34

a o Fukushimie zapomniałeś, bo tam wszystko poszło do morza ....

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:08

Czarny jak tak chcesz sie bawic to zapoznaj sie co sie stało w Arzamas-16 w czasach ZSRS.

Fantasy by davidek.
środa, 12 lutego 2020, 14:57

Davidku, czytałem twój komentarz w artykule pod tematem „Gripeny deklasują SU-27”, w którym wypisywałeś, ze RCS SU-27 wynosi 3 METRY SZEŚCIENNE. RCS w metrach sześciennych!!!! Buahahahahhaha!!! To już lepsze niż AIM-120 w1973 roku i P-51 Mustang w 2019o których tyle się rozpisywałeś.

WIKTOR
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:16

dadzą nowy silnik czajka i nową armatę 152 mm 2a83 i nowey SKO to będzie czołg na miare 21wieku i panistwa zachodniej europy będą 10lat do tyłu od T-14.

wtorek, 11 lutego 2020, 12:27

Zaktualizuj swoje wiadomości, to co wymieniłeś zaryło nosem w ziemię. NIET.

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 11:16

Nie ma silnika czajka. A 2a83 to porażka. wielkie to , że aż nie potrzeba , ale tak to jest jak się nie ma technologi jak na Zachodzie. Może będzie kiedyś ta armata , ale wątpliwe aby do produkcji wyszła szybciej niż za 5-10 lat, a wtedy może się już okazać lekko przestarzała.

Piotrek
wtorek, 11 lutego 2020, 13:06

Silnik jest produkowany seryjnie od kilku lat w Czelabińsku pod oznaczeniem 15N360 (12H360). Podaj argumenty, że jest to porażka!

dropik
środa, 12 lutego 2020, 09:57

nie znasz się : 12H360 to rodzaj silnika 12 cylindrów w układzie 360 stopni. Oznaczenie fabryczne to А-85-3А i ten silnik właśnie nie działa jak miał działać ;)

Strażnik Teksasu
wtorek, 11 lutego 2020, 16:02

Dokładnie, to ten silnik, który napędzał tę Armatę co stanęła na Placu Czerwonym i ruszyć nie mogła. Aż ją holować musieli.

ppp
piątek, 14 lutego 2020, 21:28

Akurat nie było pisane o kłopotach tego silnika . Natomiast wzmiankowano o kłopotach nowego silnika V przeznaczonego do tego czołgu i całej rodzinie napędów do pojazdów wojskowych opartej o tej konstrukcji . Przypuszczalnie układ X nie pasuje rosyjskim wojskowym i chyba chcą bardziej tradycyjny V . Przynajmniej takie można było wyciągnąć wnioski z naszych publikacji

Teksas zniżył się do poziomu Montany
wtorek, 11 lutego 2020, 18:31

nic nie holowali kolejny niedoinformowany, czołg ma zabezpieczenie przeciwko złemu uruchomieniu silnika, zadziałało, przyszedł technik z obsługi i uruchomił czołg. Nie mierz ludzi swoją miarą bo zbyt łatwo Cie sprawdzić.

Strażnik Teksasu
środa, 12 lutego 2020, 13:44

Mylisz się. Ten silnik ma blokadę na wypadek próby uruchomienia przez Yankesa. Weryfikuje to po liniach papilarnych. Yankes dostał się do Armaty, blokada zadziałała, po czym czołg został odholowany do koszar w celu poddania go propagandowej kwarantannie. Razem z Yankesem.

Teksas zniżył się do poziomu Montany
sobota, 15 lutego 2020, 11:50

zakończ te głupoty bo film z całej akcji jest dostępny w inecie, nic nie było holowane, nic nie było odholowane, były próby odholowania, ale jeśli maszyna stoi w trybie skrzyni automatycznej "P" to masz zablokowane przeniesienie napędu (jeździłeś kiedyś automatem ? bo mnie wygląda na to, że nawet nie wiesz o co chodzi) i ciągnik nie mógł ruszyć czołgu bo inaczej darł by asfalt zablokowanymi gąsienicami. Na filmie wyraźnie widać, kiedy wychodzi z niego kierowca i wchodzi technik z uralwagonzawod i czołg odpala, i rusza. Człowieku nie manipuluj bo wychodzisz na w lekim powiedzeniu na usstrolla a głębiej na i.......ę.

złośliwy
środa, 8 lipca 2020, 09:17

To jeszcze skomentuj film ze stopującym w kłębach dymu T-15 (TSFV) z tej samej rodziny. Ten już nie odpalił...

Piotrek
wtorek, 11 lutego 2020, 18:27

Prowadzisz dyskusje, czy opowiadasz bajki. Niedoświadczony kierowca zablokował skrzynie biegów, sprowadzono mechanika od producenta, który zresetował komputer i czołg odjechał. Na pewno go nie holowali bo pojazd obsługi technicznej był od lżejszego czołgu (T90).

Qdark
środa, 12 lutego 2020, 10:09

Rosjanie, może byście się w końcu zdecydowali, czy to był "Niedoświadczony kierowca zablokował skrzynie biegów" czy też "czołg ma zabezpieczenie przeciwko złemu uruchomieniu silnika". Bzdury to sobie wypisujcie na RT, tam jest pełno takich rosyjskich "fachowców".

1stCav
środa, 12 lutego 2020, 09:34

Serio chcesz kogoś przekonać że ruscy na defiladę przed PUTINEM wybrali niedoświadczonego kierowcę? Czy to taki wyszukany sarkazm bo już się gubię?

holownik
wtorek, 11 lutego 2020, 17:43

No właśnie jest powód by doposażyli w taki silnik daleko nie zajedzie

BUKO
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:39

t-14 armata nibędĄ PRODUKWOWAC BO BĘDĄ KLEPAĆ T-55.

R
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:50

Standart, Rosja cos prezentuje wprowadza do sluzby i zaraz za minutke pozniej wysyp ekpertow typu Davien, GB itp, itd. Skoro juz udowoniliscie tutaj, ze Rosyjska technika jest nic nie warta, Pancyry strzelaja do ptakow, Bulawa nie lata, S-400 nie widza Izraelskich F-35, T-14 to makieta z tektury, to po co tutaj wracacie? Naprawde nie ma sie czago obawiac ze strony Rosyjskiej armii dysponujacej tylko tekturowa tania technika. Moze idzicie przekazywac swoja "wiedze" gdzies indziej?

mc.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:28

Myślę że większość piszących ma świadomość że T-14-125 to model "eksperymentalny i nie docelowy" . Przecież od początku były zapowiedzi że ten czołg ma mieć większy kaliber armaty (130-140mm). Tyle tylko że przy większym kalibrze pojawia się podwójny problem: większy kaliber armaty to dużo większe siły (odrzutu). A to oznacza że trzeba od nowa skonstruować całą wieżę. Dodatkowo w "normalnych" czołgach, wieża stanowiła rodzaj masy tłumiącej odrzut. W wieży bez opancerzenia trzeba coś zrobić, żeby odrzut nie rozwalił łożysk wieży. Czyli dramatycznie rośnie masa wieży - większa armata, większy zamek, większy automat ładowania, systemy redukcji odrzutu itd. To z kolei powoduje że bardzo duży czołg (w stosunku do T-72) , staje się też od niego dużo cięższy. I wreszcie żeby dynamicznie poruszyć tą większą masę, potrzebny jest większy/mocniejszy silnik. I tu po raz kolejny pojawia się problem - turbina, czy większy silnik wielopaliwowy ? Turbina - ogromne spalanie + duża temperatura którą trudno ukryć, plus trudny serwis. Silnik spalinowy... czy Rosjanie mają silniki o mocy 1800-2000 KM ?

dropik
wtorek, 11 lutego 2020, 11:20

bez przesady z tym odrzutem i problemami z łożyskami wieży. Ruskie nie mają armaty 130-140mm, mają tylko 152 a to bezsensowny wielkolud. Nowa armata to kolejne 5 lat.

Wania
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:51

Coś chyba się tobie pomyliło. Jesteś na polskim portalu a nie na Sputniku. Na rosyjskich portalach wszyscy chwalą bez końca rosyjski sprzęt, bo krytycy nie mają internetu w łagrach. Biedni jesteście w wesołym miasteczku pod Moskwą na siłę chwaląc osiagnięcia Rosji, choć widzicie, że to cień dawnego ZSRR. Wszystkie kraje po opuszczeniu rosyjskich wpływów zbroją się, żeby nigdy do was znowu nie dołączyć.

yaro
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:44

Rusofobom wrzucam nową pożywkę, otóż w przeszłym tygodniu podjęto w Rosji decyzję o wstrzymaniu finansowania prac przez rosyjski MON nad projektem atomowego niszczyciela Lider. Północne Biuro Projektowo-konstrukcyjne (SPKB), zapowiedziało, że będzie prowadziło prace nad tym projektem w ramach własnych środków finansowych. Projekt upadł z powodu programu socjalnego przy którym nasze 500+ to pikuś.

RUDY
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:15

Twoje informacje są nieprawidłowe. Projekt niszczyciela „Lider” został początkowo opracowany wyłącznie na koszt Północnego Biura Projektowego. Rosyjskie Ministerstwo Obrony nigdy nie sfinansowało tego projektu. Dowództwo rosyjskiej marynarki wojennej wielokrotnie powtarzało, że nie jest obecnie zainteresowane budowaniem statków tej klasy.

yaro
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:47

Są prawdziwe: "Ministerstwo Obrony FR nie przyznało środków na program budowy niszczyciela o napędzie atomowym Lider-1. Konstruowanie okrętu zostało przesunięte na późniejsze lata. Kontynuowane są jedynie wstępne prace projektowe. SPKB pracuje nad projektem konkretnej konstrukcji wykorzystującej możliwości rosyjskiego przemysłu stoczniowego i perspektywiczne technologie okrętowe i w zakresie uzbrojenia."

RUDY
wtorek, 11 lutego 2020, 19:24

Czy wierzysz we wszystko, co jest napisane w gazetach? Te śmieci zostały skopiowane przez wszystkie media w Federacji Rosyjskiej. Northern Design Bureau, które jest spółką akcyjną, od dawna chce realizować to zamówienie za pośrednictwem Ministerstwa Obrony. Próbują lobbować i bawić się opinią publiczną. Każdy chce pieniędzy.

Misza
wtorek, 11 lutego 2020, 14:59

Możliwości rosyjskiego przemysłu stoczniowego... czyli co - tratwy będą budować?

Wania
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:17

Napisz co z lotniskowcem. Czy może są jakieś nowe makiety z niet anałogów? Poza su-57 na pokładzie już mogą się znaleźć na pokładzie nowej generacji jaki-141. Wszak ZSRR je produkowała a Rosja nie jest w stanie? W atomowy niszczyciel przecież nikt nie wierzył więc nie ma sprawy. Armata to wyrzucone w błoto pieniądze. Bez większego działa i normalnego silnika będzie ozdobą parad wojskowych.

zeus89
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:09

-Panie prezydencie zakończyliśmy budowę czołgu -To ma być to? -Kropka w kropkę -Rany ale brzydki. No ale najważniejsze, że działa -I tu jest mały haczyk panie prezydencie. Nie działa.

Wania
niedziela, 9 lutego 2020, 10:33

Czy ktoś jeszcze w Rosji wierzy władzy? Na początku 2016 zapowiadali 2300 czołgów do 2020, później na targach wiceminister obrony podpisał zamówienie na ponad 100 czołgów seryjnych. I co? Wyszło jak w Rosji. Czyli wielkie nic. Z su-57 jest identycznie. Czyli pozostaje pudrowanie staroci.

czajka
wtorek, 11 lutego 2020, 17:46

Ale to chyba dobre informacje

Cezar
sobota, 8 lutego 2020, 22:25

Armata - problemy z silnikiem. Su57 - problemy z silnikiem. Bez Ukraińców Ruscy sobie nie radzą.

ppp
niedziela, 9 lutego 2020, 19:47

Te problemy chyba nie z tym silnikiem , który napędza aktualnie ten czołg . Niedawno pisano o problemach i nie wdrożeniu nowej rodziny silników w układzie V , który CZTZ nie wdroży do produkcji . Na to miejsce planują od początku stworzyć nową rodzinę silników . T14 napędzana jest aktualnie przez silnik w układzie X , który miał być zastąpiony nową generacją silników w układzie V . Trudno jest powiedzieć czy stwierdzili , że aktualny jest wystarczająco dobry a ze względów logistycznych w pozostałych pojazdach pozostawią nadal silniki z rodziny nieśmiertelnego W-2 . Te silniki różnych generacji występują bardzo powszechnie i na pojazdach wojskowych i ciężkich cywilnych lub na kutrach rzecznych . Aby u nich coś zmienić trzeba przełamać pewne opory wynikające z pamięci o pewnych zdarzeń historycznych . Trudno jest piętnować pewien zdroworozsądkowy tok myślenia o wystarczająco dobrym napędzie dzisiejszych ich pojazdów . Niekiedy lepsze jest wrogiem dobrego . Z drugiej strony autor tego cytatu głosił , że mieszczaństwu i chłopom polskim będzie lepiej się żyło pod panowaniem obcych zaborców niż w Rzeczpospolitej , a wkraczające wojska rosyjskie zdumiewają swą karnością niż jej kiedykolwiek miały wojska polskie we własnym kraju , nie dopuszczając się przy tym do pustoszenia kraju . ( Jako ciekawostka)

Wania
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:04

Obecny silnik jest, stary, słaby, skopie paliwo i olej, przegrzewa się i ciągle się psuje. Dlatego pracowano nad nowym silniejszym silnikiem, ale jak się okazało pieniądze się rozeszły, a silnika nie ma i nie będzie. Karność w gwałtach i rabunku wojska rosyjskie pokazały od 1939 roku w Polsce. W 1920 też to było super wojsko. "Część żołnierzy szła boso. Nie wszyscy też posiadali karabiny. Mieli je dostać dopiero w okopach, pozostałe po poległych i ciężko rannych. Najbardziej mnie jednak zafrapował widok setek wozów zupełnie pustych (...), wyraźnie jechały one po zdobycz wojenną".

ppp
piątek, 14 lutego 2020, 22:18

A Polska była tak nowoczesnym krajem , że osoby przybywające do naszego w latach 30-tych czy 40-tych dziwiły się co to za zwierzęta używa się w Polsce do orki . Wół i strzecha to był typowy obrazek Mazowsza i okolic Warszawy w tamtym okresie . Jeszcze w latach sześćdziesiątych i początkiem lat siedemdziesiątych szły całe wiochy z dymem z powodu strzech na dachu . Jeszcze podczas budowy np. Elektrowni Kozienice w kronikach filmowych mówiono o biednej i zacofanej wsi mazowieckiej i przewijały się obrazki z strzechami w tle . Polska była jednym z najbardziej zacofanych krajów Europy w okresie międzywojennym , gdzie kraj nasz nie był w stanie wyprodukować ani dobrej jakości stali ani stopów aluminium w większej ilości . To w Polsce budowano tzw. "żelazne" czołgi do wojskowych badań kwalifikacyjnych a pierwsze seryjne posiadały tak marnej jakości pancerze i tak kruche , że nie przeszły by odbioru w żadnym innym kraju . Z tego zacofani ekonomicznego i technicznego wziął się COP aby dostarczyć odpowiedniej jakości surowce do produkcji uzbrojenia i np. dostawy pieców z Niemiec pozwoliły w końcu lat trzydziestych uruchomić np. Zakłady Południowe . Zaczęto budować obok tych zakładów hutę aluminium aby móc dostarczyć ten surowiec do zakładów lotniczych w Mielcu i Rzeszowa . Kto widział były hangar LWS w Lublinie może dobrze ocenić też jak do momentu powstania COP z zakładami w takich miastach Starachowicach , Ostrowcu Świętokrzyskim , Mielcu , Stalowej Woli czy Rzeszowie i drugich wyglądała "potęga" przemysłowa Polski . Możliwości produkcyjne tych zakładów w pierwszych lat powojennych zostały i tak rozbudowane kilkukrotnie przy równoczesnej odbudowie Polski . Zanim ruszył poniemiecki przemysł na Śląsku największymi zakładami i o najwiekszych możliwościach technologicznych były w Zakładach Południowych rozbudowanych w czasie wojny przez Niemców i jeszcze w pierwszych latach powojennych . Można tylko sobie wyobrazić jak bez Sląska , Wielkopolski i okręgu COP wyglądała reszta Polski . Wół , strzecha i klepisko taki ukazywał się obraz Polski przybyszom z zewnątrz a nas nadal śmieją się z innych - tylko niech każdy powie skąd pochodzą jego dziadkowie czy rodzice i niech sprawdzi jak w tamtych okolicach wyglądała kiedyś Polska w pierwszej połowie XXw . Z polskiego zacofania śmiali się wtedy praktycznie wszyscy , i Szwedzi , I Czesi , Niemcy I Finowie , Estończycy i Łotysze . (Ruscy akurat nie mogli)

dobrze, że Rosjanie pozbyli sie juz Wani teraz mamy Johna z Montany
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:43

Obecny silnik nic nie skopie jest normalnym silnikiem i się nie psuje bo jest dopracowaną konstrukcją, wywodzi się ze starej linii i to tyle w temacie. Wania jak zwykle stracił dystans do rzeczywistości, no ale cóż w USA ostatnio przez narkotyki większość społeczeństwa żyje w innym świecie i jak widać Wani też się udzieliło.

7plmb
wtorek, 11 lutego 2020, 02:03

Żłopie olej i dlatego kopci.A żłopie olej dlatego że cały czas w tej rodzinie silników wywodzących się od W-2 (przerobiona na diesla lotnicza Hispano-Suiza) są stosowane nieefektywne pierścienie zgarniające olej o przestarzałej konstrukcji.Zresztą to nie jedyna wada silników z tej rodziny (W-2).Resztę doczytaj na stronach rosyjskich :-))))

bania Davien
wtorek, 11 lutego 2020, 20:33

".. cały czas w tej rodzinie silników wywodzących się od W-2 (przerobiona na diesla lotnicza Hispano-Suiza) są stosowane nieefektywne pierścienie zgarniające olej o przestarzałej konstrukcji..." Pojęcia nie masz o czym piszesz.

7plmb
środa, 12 lutego 2020, 00:36

Ciekawe..powyższe stwierdzenie o nieefektywnych pierścieniach zaczerpnołem z rosyjskich opisów tej rodziny silników.Są to powszechnie dostępne opisy w języku Tołstoja.Jak również pochodzenie silnika W-2 od lotniczej Hispano-Suizy 12Y też zaczerpnołem z rosyjskich stron.Chcesz mi Bania Davien powiedzieć że Wasi rodacy opisując ten silnik i wywodzącą się z niego rodzinę kłamią ?? Hehe...dobre..

ppp
sobota, 15 lutego 2020, 11:27

Swoimi rozwiązaniami wielu węzłów konstrukcyjnych W-2 sięgał do istniejącego już benzynowego silnika lotniczego . Powstawał od 1931 jako silnik lotniczy do ciężkich bombowców , jednak z czasem wymagania mocowe okazały się wyższe i wdrożono do lotnictwa diesla ACZ-30 . Wcześniej produkowali od rokku 1922 silniki M-5 (kopia Liberty L-12 ) oraz od 1928 silnik M-17 (licencyjna wersja BMW VI ) i oba te lotnicze silniki używane były w rosyjskich czołgach . Silnik M-100 ( Licencyjny Hispano-Suiza 12Y konstrukcja z 1932 ) produkowany był od 1935 roku . I to raczej te dwa pierwszą były bazą wyjściową silnika W-2 , którego pierwsze egzemplarze powstały już w 1935 . Z tego co pamiętam bardziej wskazywano jednak na Liberty L12 - ale to twierdzenie znalezione w mediach wymaga dokładniejszej analizy w oparciu o budowę tych trzech silników .

bania Davien
środa, 12 lutego 2020, 20:46

W zasadzie błaznów, który piszą rzeczy typu "...Chcesz mi Bania Davien powiedzieć że Wasi rodacy opisując ten silnik i wywodzącą się z niego rodzinę kłamią" itp. brzydko mówiąc "zlewam" ale mam wolne 30 sekund więc co mi tam-niech stracę, wyedukuję kolejnego ignoranta. Silnik W-2 nie miał nic wspólnego z jakimkolwiek silnikiem "Hispano-Suiza" i wie to każdy kto posiada minimalną wiedzę na tematy nazwijmy to "pancerne". Nie spotkałem też nigdy żadnej "poważnej" publikacji która twierdziłaby że to "przeróbka HS" (poza oczywiście-spotykanymi często i Tu wypowiedziami znafców broni pancernej, którzy prawdziwy czołg widzieli, ba nawet dotykali-w muzeum.) Od samego początku tj. od roku 1932 projektowany był jako "czołgowy" diesel. Jego konstruktorem ) był "świeżo upieczony" inżynier Konstantin Czepłan, który to przy projektowaniu tej konstrukcji blisko współpracował ze swoim kolegą ze studiów Jakowem Wichmanem. Ale generalnie silnik "dopracował" do etapu pozwalającego na produkcję seryjną i praktyczne użycie jeszcze inny konstruktor a mianowicie Iwan Traszutin, który "walczył" z nim 4 lata tj. od wiosny 1934 r. do maja 1938 r. (wtedy też tj. w listopadzie 1935 r. pojawiło się oznaczenie "W-2" gdyż wcześniej występował jako "BD-2") kiedy to w/w silnik przeszedł pomyślnie próby państwowe. I to chyba tyle-podziękowań za garść wiedzy nie wymagam gdyż wystarczy mi świadomość, że następny laik liźnie "co nieco" wiedzy.

ppp
sobota, 15 lutego 2020, 19:00

W opisach silnika W-2 jest faktycznie informacja , że w trakcie jego rozwoju z prototypowego BD-2 do wersji seryjnej przyjęto pewne elementy z silnika M100 (Hispano Suiza ) , wówczas wdrażanego do produkcji w ZSRR tylko nadal nie można twierdzić , że jest to wersja M100 pomimo sięgnięto po analogiczny rozmiar 15/18 w przeciwieństwie do wcześniejszego lotniczego diesla AN-1 o rozmiarze 18/20 . Badawczy BD-2 ( BD-2A) w wersji lotniczej był testowany na samolocie Polikarpow R-5 .

ppp
sobota, 15 lutego 2020, 18:16

Akurat silniki czołgowe , a szczególnie V12 miały zwykle wiele wspólnego z silnikami lotniczymi . Czy to silniki brytyjskie Rolls-Royce Meteor lub niemieckie silniki czołgowe czy radzioeckie benzynowe miały wiele wspólnego z silnikami lotniczymi . Często były to wersje starszych silników M-5 czy M-17 czy wywodziły się bezpośrednio z lotniczych Rolls Royce Meteor ze względu na zbieżne wymagania dla obydwu rodzajów napędu . Z dostępnych publikacji wynika , iż silnik W-2 był projektowany zgodnie z doświadczeniami wyniesionymi z zaprojektowanym wcześniej diesli lotniczych AN-1 oraz AD-1 oraz z znanych benzynowych silników lotniczych a szczególnie BMW-VI (M-17) oraz Liberty L12 (M5) i zapewne ze znanego już Rosjanom Curtiss D12 . O W-2 nie można powiedzieć , że nie jest to nowa konstrukcja ale swymi wieloma rozwiązaniami bazował już na znanych i sprawdzonych rozwiązaniach benzynowych silników lotniczych . Również i po powstaniu silnik WD-2(W-2) w wersji lotniczej przechodził badania na samolotach , jednak z powodu wzrostu wymagań co do napędu ciężkich bombowców wycofano się z tej wersji . Wcześniej przed zbudowaniem silnika WD-2 zbudowano w 1932 wersję eksperymentalną WD-14 wg schematu V2 o mocy 70KM w celu przebadania jego rozwiązań technicznych . Normalną praktyką konstrukcyjną jest rozwijanie i modyfikacja gotowych rozwiązań czy podzespołów w celu zmniejszenia ryzyka i kosztów oprzyrządowania technologicznego i w takim znaczeniu W-2 miał swoich prekursorów . Podobnie miała się z benzynowym silnikiem lotniczym AM-34 , który na pewno rozwinął się z silnika M-17( BMW VI ) ale ma ewidentnie odmienną budowę w postaci zblokowanej co wymagało zaprojektowania go praktycznie od podstaw , ale swymi korzeniami sięga M-17 jak i dalsza jego modyfikacja AM-34FRN . Silniki M-17, AM-34 , AM-34FRN i późniejsze to jedna rodzina a znacząco się różąca budową i i układem korbowym i budową skrzyni korbowej i bloku cylindrów i nie można powiedzieć , że nie mają podobnych cech - bowiem przy tworzeniu taka jest praktyka . Na pewno taką samą praktyką był tworzony WD-2 ( W-2) i cała jego rodzina - tylko że raczej na pewno nie jest to rozwinięcie silnika Hispano-Suiza 12Y , który powstał dopiero w 1932 i którego licencję kupili później i jako M-100 produkowali go u siebie od 1935 bowiem potrzebowali silnika o mniejszej masie właściwej niż posiadany AM-34 do napędu nowej generacji myśliwców . Silnik Mikulina był zbyt ciężki . Długowieczność silników z rodziny W-2 to wynik całkiem udanego protoplasty ale też względy logistyczne i bazy technicznej oraz szkoleniowej i to w dużej mierze wynika z racjonalizmu armii rosyjskiej . Po co zmieniać to co jest wystarczające i sprawdzone na coś lepszego i nastręczającego też i więcej problemów .

WojtekMat
czwartek, 13 lutego 2020, 10:32

"Jego konstruktorem ) był "świeżo upieczony" inżynier Konstantin Czepłan, który to przy projektowaniu tej konstrukcji blisko współpracował ze swoim kolegą ze studiów Jakowem Wichmanem" Zatem nowoczesny , skomplikowany silnić został opracowany przez młodych inzynierów beż żadnego doświadczenia dopiero co po studiach. Takie bajki to tylko w ZSRR..... Uradli dokumentację i kazali młodziakom jak najmniejszym kosztem dostosować konstrukcję do czogłu .

bania Davien
czwartek, 13 lutego 2020, 11:59

Ja wiem, że pewnemu towarzystwu nikt nie wmówi"że białe jest białe a czarne jest czarne" jak w swoim czasie rzekł klasyk ale w XXI wieku w dobie swobodnego dostępu do informacji wszelakiej może czasem warto coś najpierw poczytać zamiast w "dziecięcym zacietrzewieniu" zaprzeczać faktom?

7plmb
środa, 12 lutego 2020, 21:38

Następne bajdy z Kremla.Niestety nie mogę tu wklejać zdjęć.Połóż koło siebie wał korbowy(specyficzny) Hispano-Suizy 12Y i jej licencjonowanej wersji Klimov M-100 oraz W-2.Są identyczne ! Korbowody (nietyypowe)też identyczne jak i pojemnosć skokowa oraz średnica tłoka..hehe..

bmlp7
wtorek, 11 lutego 2020, 10:39

kopcą to wtryski a nie olej, olej spala się na niebiesko a nie na czarno ..... kolejny mądry inaczej ...

Givi
wtorek, 11 lutego 2020, 00:26

Nie jest zadną dopracowana konstrukcją. Prototyp tej jednostki powstał poczatku lat 2000 . Seryjnie zaczeli go produkowac dla pojazdów z rodziny Armata (T-14 i T-15) . Nie był wczeaniej stosowany w zadnych pojazdach.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:11

Givi, silnik A-85 pochodzi z lat 80-tych i miał być jedna z jednostek napedowych dla Obiektu-187

Givi
niedziela, 16 lutego 2020, 01:17

Z lat 80 i Obiekta 187 pochodzi A-85-2, A-85-3A (czyli ten 1500 km zastosowany w T-14) powstał pózniej. Z okazji prac nad Obiektem 640.

Dropik
sobota, 8 lutego 2020, 19:09

No i fajnie. Nie mają silnika dla tego czołgu i skończyło się rumakowanie.

No co
niedziela, 9 lutego 2020, 08:23

Mają 1500 km, nie wystarczy,? W Anramsie jest tyle samo, jest o wiele cięższy

dropik
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:09

tylko , że on nie działa. Kuców mniej, a do tego krócej pracują, to w skrócie ;)

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:19

Panie noco, silnik A-85 z czołgu T-14 ma normalna moc 1200shp,po podniesieniu jej do 1500shp zywotnośc silnika spada 5x a po wyzyłowaniu do 2000shp zywotnośc silnika to pojedyńcze godziny. Natomiast turbina w Abramie spokojnie pracuje przy tych 1500shp bez problemu .

Stąd limit
niedziela, 9 lutego 2020, 15:57

Turbina Abramsa ma założony elektronicznie limit na te 1500 kucyków. Właśnie z powodu wydłużenia eksploatacji. To standardowa turbina śmigłowcowa, wiadomo że 5000 godzin dla śmigłowca to szmat czasu czasem i 15 lat a dla czołgu to 2 max 3 lata... stąd downsizing mocy ale nic nie stoi na przeszkodzie wgrać limit 1800 HP gdyby zaszła potrzeba

dropik
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:13

Wystarczy dodać apu i średnie spalanie spada wyraźnie.

antyDavien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:38

tak samo bez problemu turbina pracuje w T-80 i ma tę samą moc, zapomniałeś tylko dodać, za tą turbiną trzeba jeździć z cysterną ...

z serii: odloty miszcza
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:28

Ale to rosyjska turbina, amerykańskiej to nie dotyczy. Przecież całkiem niedawno Davien twierdził, iż Abrams spala 36 (!!!!) litrów paliwa na godzinę jazdy. Czyżbyś mu nie wierzył?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:49

Anty, po pierwsze w T-80moc turbiny to 1250shp a nie 1500 wiec nie zmyslaj. Po drugie turbina Abramsa to nie nieudany i paliwozerny silnik w T-80 wiec istotnie Rosjanie musza jezdzić z cysterna, USA nie:)

yaro
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:00

Davienku wstydził byś się nawet to pisać, kampania Iracka udowodniła, że Abramsy nie nadają się jako czołgi do szybkich działań. Irakijczycy pod koniec ofensywy poszli po rozum do głowy i zamiast atakować czołgi zaczęli atakować konwoje z cysternami i co się stało ? Abramsy stanęły .... To teraz już wiesz dlaczego turbina w czołgu to ślepy zaułek, Rosjanie to pojęli szybko a amerykanie do tej pory nie do końca to rozumieją.

wtorek, 11 lutego 2020, 16:54

Kiedy to pojęli? Mieli turbiny w czołgach?

Wawiak
poniedziałek, 10 lutego 2020, 18:53

LOL Pokaż mi armię, której czołgi będą jechały po odcięciu dostaw paliwa... Ps. Utrudnienie zadania: sołdat nie ma skąd rabować.

yaro
wtorek, 11 lutego 2020, 08:48

LOL to pokaż mi czołg co po 200 km nie ma paliwa ..... PS. Utrudnienie trzeba pogrzebać w internecie, są opracowania ...

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:14

Yaro 200km w terenie to niezły wynik, zobacz po ilu w terenie sada ci wasze T-80:)

jaro
piątek, 14 lutego 2020, 22:02

T 80 spokojnie na jednym baku przejedzie 600 km.

Komentator
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:34

Panie Davien, Abrams potrzebuje o wiele więcej paliwa na przejechanie podobnego dystansu jak T80, więc który jest bardziej paliwożerny? Powie Pan, że T80 ma mniejszą masę i słabszy silnik, i będzie Pan miał rację. Cóż więc pozostaje? Obliczyć zużycie jednostkowe, czyli ile paliwa potrzebuje silnik Abramsa na przebycie 1 km w przeliczeniu na jednostkę mocy ( KM lub KW) i porównać to z tym samym wskaźnikiem dla T80. Potrafi Pan? Jeżeli nie to podpowiem, jest bardzo podobne, więc znowu kolejne Pańskie twierdzenie wylądowało na śmietniku. Bzdury o tym że jednostki Abramsów nie potrzebują cystern nawet nie ma co komentować.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:15

Abrams panei komentator osiaga zasieg do 400km w wersji SEPv3 a dla T-80 jest to 335km. Zapas paliwa w Abramsie to 1900l, zapas paliwa w T-80 to 1100l.Masa to dla M1A2 SEPv3 to 66,8t dla T-80 to 42 t. Czyli Abrans zuzywa na 100km 475l a T-80 300l. Róznica masy to 24,6 t róznica mocy to 250shp. Wystarczy czy dalej wciska pan kit:) Aha dla pana wiedzy T-80 z dodatkowymi zbiornikami paliwa i przy 1850l paliwa osiąga zasięg 440km czyli jak widać tyle samo paliwa, słabszy silnik, masa mniejsza o 24 tony a zasięg taki sam:)

Komentator
poniedziałek, 10 lutego 2020, 18:54

440 km na 1900 litrach paliwa i 330 na 1100 litrach. A potrafisz obliczyć ile paliwa zużywa Abrams na 1 km w przeliczeniu na jednostkę mocy, a ile T80? Nawiasem mówiąc masa T80 U to prawie 47 ton. I jak to jest Davienku że rosyjski czołg majac 1100 litrów paliwa pokonuje 330 km, a z zapasem o 800 litrów większym tylko o 100 km więcej? Bo w Wiki tak napisali? A napisali gdzie ten zewnętrzny zapas paliwa się mieści? Bo wszelkie dostępne zdjęcia pokazują, że może na uchwytach zewnętrznych dodatkowo dwie standardowe beczki. Nie za duże są te beczki, że mieszczą prawie 800 litrów?

Troll z Polszy
niedziela, 9 lutego 2020, 12:48

Jaki to silnik mają i jaki ma resurs ?

Tomek 19
niedziela, 9 lutego 2020, 03:35

A co my produkujemy jakie silniki, co strasznie żal za tyłek ściska ,oni prędzej czy później zrobią ten silnik .A u nas nie potrafią paru kółek do kawałka blachy przykręcić i trzeba było aż to z Korei ściągać ale krytykować i naśmiewać się z innych to my potrafimy a sami co osiągnęliśmy

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:42

święta prawda !

dropik
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:17

może i zrobią silnik, ale jak zaczną od nowa ;) my nie robimy. nie porwaliśmy się na taki pomysł i dlatego zapewne borsuk wejdzie szybciej do użytku niż kurganiec i to będzie niezły szok.

Wania
niedziela, 9 lutego 2020, 10:29

Nie zrobią. Wsadzony silnik, żeby podziałał tydzień musieli zmniejszyć moc do 1200 koni. Parametry ma tragiczne w porównaniu z zachodem. Dymi, co jest normalne w przypadku rosyjskiego sprzętu, bierze olej, paliwo prawie jak turbina i ciągle się psuje.

dobrze, że Rosjanie pozbyli sie juz Wani teraz mamy Johna z Montany
niedziela, 9 lutego 2020, 12:23

T-14 waży 48 ton policz sobie stosunek masy do mocy i będziesz miał odpowiedź czy ten silnik jest wystarczający czy nie, Abrams wazy 70 ton a w najnowszej wersji 75 ton więc musi mieć mocniejszy silnik by nie był wołem. To takie trudne do zrozumienia, naprawdę nasz system edukacji tak nisko upadł by nie mnożna było zrozumieć tej prostej zależności

Wpr
poniedziałek, 10 lutego 2020, 00:32

Szkoda mi się robi tych rosyjskich troli, czego oni nie wymyślają A to silniki rosyjskie lepsze su57 i armata mega sprzęt.. ludzie czy wy nie widzicie że się osmieszacie?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:21

Panie ichtamniet,Abrams w najnowszej wersji M1A2 SEPv3 waży 66 ton wiec znowu zmyslasz:) Ale jak widac system edukacji w Rosji naprawde leży i kwiczy że takie kwiatki tworzysz:)

niedziela, 9 lutego 2020, 15:01

Nikt nie tworzy takich kwiatków jak twoje o AIM-120 z 1973 czy referendum o przystąpieniu polski do NATO:)

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:50

Wow, a jak tam eskortowe P-51 Mustang w USAF w 2019r:))

Hhh
sobota, 8 lutego 2020, 01:24

Dopuki nie zostana wynalezione nowe pancerze na dzien dzisiejszy nie ma sensu inwestowac w czolgi, za te sama cene wystarczy nakupic 100 hellfajerow.

Szymonix
sobota, 8 lutego 2020, 00:10

Ciekawi mnie jedno - w razie zablokowania automatu ładowania to jak go ręcznie "kopnąć"?

Olo
niedziela, 9 lutego 2020, 13:10

zapewne istnieje obejście tego problemu

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:22

Nie ma, poniewaz załoga nie ma dostepu do przedziału uzbrojenia z automatem ładowania.

LMed
niedziela, 9 lutego 2020, 14:31

Pewnie jest jakiś otwór w skorupie wewnątrz , w który wtyka się brechę zwyczajną albo takie cuś.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:50

Nie ma, kapsuła jest całkowicie odizolowana od przedziału uzbrojenia

Szymon
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:42

O ile kojarzę, był właśnie taki wymóg ze strony wojska, aby dało się awaryjnie ładować działo bez automatu. I był to zresztą jeden z powodów opóźnień w fazie projektowania. Nie wiem, jak to jest w wersji ostatecznej.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:18

Szymon, nie da się, bo tam po pierwsze zwyczajnie nie ma miejsca na ludzi a po drugie jak mieliby przejść z kapsuły do wiezy?? Amunicja jest do tego w kadłubie.

LMed
poniedziałek, 10 lutego 2020, 07:21

Dawien, przesądzasz brak trybu awaryjnego?????

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:17

Palie Lmed,kapsuła całkowicie odizolowuje załoge od przedziału bojowego więc jaki tryb awaryjny?? Nigdy go nie byłobo neguje sam fakt instalacji kapsuły czyli ochrone załogi.

Lelum polelum
piątek, 7 lutego 2020, 21:04

Wpisz w wyszukiwarkę: Armata bez Czajki

yaro
sobota, 8 lutego 2020, 08:14

Nie podniecał bym się tak bardzo projektem tego silnika, Armata ma obecnie silnik o mocy 1500 KM model ChTZ 12Н360 (A-85-3A), Czajka też miała mieć podobną moc. Generalnie chodziło o to by stworzyć nową rodzinę "disli" dla przemysłu ciężkiego którą da się wykorzystać również do maszyn wojskowych. Niestety jak to w wielu przypadkach w Rosji pieniądze na ten cel zostały przemielone do prywatnej kieszeni jakiegoś dobrze umocowanego dyrektora i zamiast pójść w projekt to poszły na prywatne konto, a że nie były to jak na Rosję jakieś bajońskie sumy jak z ostatnią aferą z generałem to zamieciono sprawę pod dywan i zamknięto projekt z opcją otwarcia go w innym przedsiębiorstwie i prowadzenia prac "nad innowacyjnym napędem do ciężkich ciągników z opcją podniesienia mocy dla maszyn bojowych". I to by było na tyle, bo to nie jest przypadek odosobniony, mówi się, że w Rosji ok. 0 pieniędzy przeznaczonych na takie cele jest rozkradana a i tak są tacy co twierdzą, że są to delikatne szacunki.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:11

Yaro, generalnie silnik A-885 wywodzi sie z lat 80-tych był sjednym z silników dla Obiektu-187 Jest to silnik w układzie X. Stała moc to nie 1500 a 1200shp, przy 1500shp zywotność silnika spada pieciokrotnie. Ale i tak to jakas nowość od ciagle nowych klonów słynnego W-2:)

Ehe
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:25

NIe glupio ci tak wymyslac dane. WIadomo przeplatasz to faktami , ale tylko po to by klamac i wspierac swoja naryracje propagandowa.

Fak sejk
sobota, 8 lutego 2020, 18:36

Moc nowego silnika miała być 2000 KM, starego jest 1500. To jednak różnica jest... A tak T-14 pozostała ze starym, odstającym od zachodnich, silnikiem. Armata ze 152mm skurczyła się do 125. I tak z przełomu zrobił się gniot.

Fajk sek
sobota, 8 lutego 2020, 21:51

A po co 152 skoro z 125 dziurawi Abramsy i Leopardy?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:24

Taak, ale jakbys nie zauwazył obecnie wg Minoobrony maksymalna penetracja dla pocisków z Armaty to 740mm RHA czyli za mało nawet na zwykłego M1A2. A tu dowód: "Efekt ten miał zostać osiągnięty poprzez modernizację stanowiącej główne uzbrojenie czołgu — armaty gładkolufowej 2A28-1M oraz wprowadzenie rodziny amunicji czołgowej nowej generacji takiej Mango-M czy Świeniec-2, które mają wkrótce trafić do produkcji seryjnej."

Szymon
poniedziałek, 10 lutego 2020, 08:49

Ale to przecież nic nie zmienia. Uruchomią produkcję nowej amunicji, trochę poprawią działo i wystarczy. Poza tym, jestem pewien, że jeśli tylko na Zachodzie pojawią się czołgi, na które nie wystarczy ta "nowa"125mm, to możliwość wymiany armaty na większą została już przewidziana.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:22

Szymon, obecnie M1A2 ma mocniejszy pancerz niz mozliwości tej nowej amunicji a to czołg sprzed kilkudziesieciu lat. Pociski 3bM69/70 miały byc juz w 2010r i co?? Jak widac dalej ich nie ma a siłę ognia T-14 ma wzmacniac amunicja powstała dla T-80/T-72B czyli Mango-M czy pociski z T-72B3 czyli Swiniec-2. No bez przesady, to po co pakowali tam lekko odświezone działo z Obiekt-187 jak mogli zwykła 125mm 2A46M-5?

tomo
niedziela, 9 lutego 2020, 10:59

No własnie ?Poco wymyślili wystrzeliwanie 'drogich' PPK z armaty czołgowej ? Po co wymyślili tą 152mm ? Moze dlatego ze 125mm ,nie dziurawiła' Abramsów i Leopardów ? ;-)

yaro
sobota, 8 lutego 2020, 21:26

nic się nie skurczyło, armata 152 mm jest tylko teoretycznie i na razie się o tym nie mówi, wyciągasz jakieś fake news'y i tyle.

Givi
niedziela, 9 lutego 2020, 11:28

Fake newsy ? Czy informacja z forum wojskowo-technicznego Armija-2018 o gotowosci do integracji działa 152 mm z T-14 to był fake news ? czy moze komunikat Anatolija Tarnajewa podczas forum wojskowo-technicznego Armija-2019 (a wiec rok puzniej) na temat anulowania programu uzbrojenia T-14 w działo 152mm z przyczyn finansowych to fake news ?

yaro
niedziela, 9 lutego 2020, 11:55

sam sobie odpowiadasz na pytanie, napisali Ci wyraź że można zintegrować z tym typem wierzy ale obecnie nie ma to sensu bo armata 125mm doskonale radzi sobie z każdym zachodnim czołgiem, powiedzieli również, że jest zostanie stworzony czołg o jakimś innowacyjnym pancerzu to mogą z ta wierzą zintegrować tę armatę, a gadanie, że to zrobili ale koszty za duże jest właśnie fake newsem.

Givi
niedziela, 9 lutego 2020, 15:30

Nie odpowiedziałem sobie na pytanie. Dalej nie wiem co jest fakenewsem czy informacje z rosyjskich mediów o armacie 152 mm dla T-14 ? czy z rosyjskich tub propagandowych typu sputnika ? czy te z rosyjskiego MON-u albo z rosyjskiego przemysłyu zbrojeniowego ? Bo wydaje mi sie ze fake newsem sa informacje od ciebie ze o '152 mm narazie sie nie mówi'. Mówi sie odkąd Rosjanie pokazali T-14 w 2015 roku. Tylko ze od 2019 roku mówi sie ze nie bedzie i ze program anulowano.Natomiast mówiło sie i mówi sie cały czas.

yaro
niedziela, 9 lutego 2020, 17:01

odpowiadam Ci chyba w miarę rozsądnie, mówi, się, ze z tym typem wierzy można łatwiej zintegrować armatę 152 mm, Rosjanie w projekcie czarny orzeł mieli armatę 152 mm zintegrowaną więc wiedzą jakie to pociąga za sobą zmiany konstrukcyjne, mają wierze bezzałogową mogą łatwiej coś takiego zmontować na czołgu i takie są informacje od Rosjan ...

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:23

Yaro, wymiana działa 125 na 152mm to nie tylko same działo ale i cały autoloader a tu juz może byc wymagana nowa wieża i przebudowa kadłuba. Była pokazana amunicja do 125mm i do 152mm i róznica jest poteznajeżeli chodzi o wymiary.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:27

A niby z czym panie Yaro ma sobie radzić działo z T-14 stzrelajace obecnie amunicja o maks penetracji 740mm jak stwierdziła to własnei Minobrona: "Efekt ten miał zostać osiągnięty poprzez modernizację stanowiącej główne uzbrojenie czołgu — armaty gładkolufowej 2A28-1M oraz wprowadzenie rodziny amunicji czołgowej nowej generacji takiej Mango-M czy Świeniec-2, które mają wkrótce trafić do produkcji seryjnej." Toz przy tej penetracji nawet pancerza M1A2 nie przebija;)

Olo
niedziela, 9 lutego 2020, 13:16

jak będą wolne moce konstruktorskie i wolna kasa to powinni zintegrować i ew. do szuflady do wykorzystania. Bo jednak tendencja jest aby zwiększać pancerze. Czasem drobne usprawnienie może spowodować że wczoraj przebijalny dziś jest już odporny.

yaro
niedziela, 9 lutego 2020, 13:36

dokładnie tak samo jest z pociskami, poprawisz rdzeń i będzie przebijał ... to taka zabawa w kotka i myszkę

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:53

Yaro, zapomnij o poprawianiu rdzenia w APFSDS-T i moze zapoznaj się z budowa i działaniem takich pocisków a także całkiem sporym ograniczeniem wynikającym z amunicji dizelonej w rosyjskich czołgach:)

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 11:13

Obecny silnik z tego co czytałem ma moc zmniejszoną do ok 1200 KM aby zwiększyć jego resurs i zmniejszyć problemy jakie się w nim pojawiły , ale i to nie jest wyjście i nie rozwiązuje problemów . Po prostu kończy się już możliwość dalszego rozwoju i wyciskania soków z linii silników , którego protoplastą jest silnik z T-34.

Rr
sobota, 8 lutego 2020, 21:26

Protoplastą silnika W-2 z T34 jest lotnicza Hispano-Suiza z lat 20..oczywiście przerobiona na diesla.Żeby nie było powyższe zaczerpnołem z rosyjskich stron.I Hispano-Suiza i W-2 mają identyczne pewne niezbyt typowe rozwiązanie.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:13

Przy 1500shp resurs A-85 spada 5x wiec jak widać chyba zostali przy tym 1200shp.

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 21:33

Tia, a to wytłumacz jakim cudem ta żywotność spada pięciokrotnie. A po podniesieniu do "2000shp silnik popracuje tylko godziny". Hahahahahahah. Tylko konkretnie napisz. W sumie dla takiego eksperta od kotłów opalanych oparami benzyny czy łopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza to pestka. Wytłumacz jeszcze jak podnosi sie ta moc, ja wiem, ale ciekawi mnie co ty wymyślisz :). A co tam znowu miszczu wypisujesz, moc w "shp"? Wiesz co to w ogóle znaczy? Znaczy to (shaft horse power, shp) moc znamionowa w pozaukładowej jednostce mocy przekazywanej do wału śrubowego na statkach lub samolotach. Poza tym, te twoje dane op mocach silników to sobie między bajki można włożyć, no chyba że przedstawisz oficjalne źródła producenta. Niektóre źródła podaja moc silnika T-14 na 1500 - 2000 hp (koni mechanicznych), inne podaja tę moc wynoszącą 1200 - 1500 kW. A pewnie wiesz, że koń mechaniczny i kilowat to nie to samo, bo 1kW 1,36 hp

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:28

No popatrz fantasy a kto pisze o kilowatach?? Ale rozumiem ze specjalista od AIM-120 w 1973r czy P-51 w USAF w 2019 czyli fantasy wie lepiej od twórców czołgu:)) A dla twojej wiedzy dziecko, silnik A85 na T-14 to stary silnik z lat 80-tych z Obiektu -187 o mocy 1200koni mechanicznych( tak moze zrozumiesz) ktory wyzyłowali do 2000hp kosztem liczonego w godzinach resursu. Przy 1200hp resurs wynosi 10000h przy 1500 spada do 2000h wiec jak widac znowu pokazałeś że masz zerowa wiedzę:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 23:35

No i dlaczego nie odpowiedziałeś na zadane pytanie davidku? Wiedzy brak? To jak oni ta moc reguluję, wiesz czy nie wiesz?

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:57

Weź już mnie rozśmieszaj ekspercie od kotłów opalanych oparami benzyny i AIM-120 w 1973 przenoszonych przez G-4 Luftwaffe. A że nie rozróżniasz kilowatów od koni mechanicznych to jasna sprawa.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:21

@fantasy ale o AIM-120 w 1973r piszesz wyłącznie ty:) a jak tam znalazłes już te P-51 w USAF w 2019r czy ciagle szukasz?:)

Fantasy bY davidek.
czwartek, 13 lutego 2020, 09:48

Ty juz ostatnio zacząłeś wypisywać o RCS mierzonych w metrach sześciennych. Coraz większe odloty masz, albo prowadzącego trzeba zmienić.

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:28

F-4 a nie G-4 oczywiście

Taa
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:26

NIe napisze bo wymysla farmazony od zawsze.

fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:07

To jasna sprawa, że on nie ma pojęcia. Dlatego się go pytałem, bo wiedziałem, że mi nie odpowie.

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:07

To jasna sprawa, że on nie ma pojęcia. Dlatego się go pytałem, bo wiedziałem, że mi nie odpowie.

Piotr
środa, 12 lutego 2020, 00:28

może powtórz jeszcze kilka może wtedy ci odpowie he he ....

Fantasy by davidek.
środa, 12 lutego 2020, 21:43

Raczej nie.

Kapustin
piątek, 7 lutego 2020, 13:19

Widzę wieżę kompozytowa ściągnięta a Abramsa Ciekawe czy maja na te wanadu?

Ssssssss
piątek, 7 lutego 2020, 23:54

Dziwne, że widzisz bo wieża armaty jest wewnątrz obudowy która też zakrywa wyposażenie umieszczone na wieży.

Gruby
piątek, 7 lutego 2020, 17:11

Nie martw się, mają. Rosja jest jednym z największych producentów wanadu na świecie.

D
piątek, 7 lutego 2020, 13:07

Zastanawia mnie jedno, skoro wszystko co Rosji to szmelc zrobiony z tektury to czemu jest tu taki wysyp antyrosyjskich trolli? Przeciez nie ma sie czego bac.

Tedi
piątek, 7 lutego 2020, 17:56

Najgorszy problem Armaty to brak odpowiedniego napędu. Po zaprzestaniu współpracy z Ukraina miała powstać cala seria silników w układzie V. Tymczasem Rosjanie zarzucają dalsze prace nad docelowym napędem Armaty i reszty wozów tej konstrukcji. Silnik miał dysponować mocą 1800KM prace wykazały ze założenia co do uzyskanie odpowiedniej mocy nie powiodly się.

KM
piątek, 7 lutego 2020, 17:45

W Rosji to raczej nie z dykty i chyba nikt nie zaprzeczy, bo czego jak czego, ale żelastwa to tam nie brakuje.

Kuba Ptrlicka z Pardubic
piątek, 7 lutego 2020, 12:38

Czy na defiladach "Armaty" będą poruszały się na gąsienicach czy na lawetach, żeby uniknąć kompromitacji jak w 2015r?

R
piątek, 7 lutego 2020, 11:33

Przeciez ten czolg to tylko atrapa, tazke nie ma sie czym przejmowac.

T
piątek, 7 lutego 2020, 17:14

Nikt się nie przejmuje, kolejne wydane pieniądze na bubel tylko cieszy :)

mobilny
piątek, 7 lutego 2020, 21:38

No jeżeli dzięki tym waszym tanim tekstom się pocieszyliscie choć odrobinę to okey- wasze. P.s. radzę się przyjrzeć rodzimym SZ bo to czym dysponują tzw. Sojusznicy a tak żywiołowo jest komentowane mnie nie interesuje

T
niedziela, 9 lutego 2020, 10:22

Nawet jak będziesz zachwalać te złomy po niebiosa, to nic to nie zmieni. Najpierw samochód na miarę Fiata 500 i asfalt z toaletami na przedmieściach... A na dzień dzisiejszy, jesteście śmiesznym mocarstewkiem o pkb Meksyku co się jara tylko i wyłącznie manipulacją i propagandą. A wasza technologia, to nie wiem czy płakać czy się śmiać. Powodzenia biedaki...

Pim
piątek, 7 lutego 2020, 09:47

A mnie interesuje jedno: jak rozwiązali kwestię świadomości sytuacyjnej 3 osobowej załogi zmkniętej w kadłubie. Wiem, wszystko można okamerować, zamontować noktowizory itp....Chodzi mi o ergonomię. Co z tego, że będzie "lepszy" silnik, "lepsza armata", itp....Jak się prawidłowo nie rozwiąże tego aspektu, to kiszka. Powstanie z pozoru groźny czołg, z załogą, która słabo się orientuje w tym co się dookoła dzieje.

Maciek
sobota, 8 lutego 2020, 10:09

nie rozwiązali. To był główny problem od początku. Po wprowadzeniu sankcji nie mogą już po prostu kupić wyposażenia od thalesa, a te kamery z aliexpress okazały się za słabe. Cała maszyneria po kilku strzałach nie nadawała się do użytku, sami sowieci to przyznawali. Może coś im się udało poprawić, ale na zakładaną efektywność nie ma co liczyć. Tu chodziło o sprzęt podobny do montowanego na myśliwcach i dronach. Rosja nie ma takiej technologii i nigdzie jej obecnie nie kupi.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:05

Rosjanom się marzy taki system zobrazowania dla załogi nad jakim pracują Izraelczycy lub w części o takich możliwościach . Niestety technologicznie są tak zapóźnieni w te klocki , że musi minąć wiele lat by do tego doszli i to z pomocą innych . Taka prawda , a kitajce nie śpią ...

Paragraph23
niedziela, 9 lutego 2020, 13:10

@Lord Godar Komuś marzy się coś, nad czym ktoś dopiero pracuje, czyli nie wiadomo co i kiedy i czy w ogóle z tego coś wyjdzie. Acha, no tak i tyle w temacie ..

Mip
sobota, 8 lutego 2020, 08:19

zapomniałeś dopisać, że załoga w Abramsie doskonale orientuje się gdzie jechać kiedy jeden z załogi wysadzi głowę przez właz i daje instrukcje kierowcy ...

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 11:50

W określonych okolicznościach taka metoda jest najlepsza i stosują je załogi różnych czołgów na całym świecie. Z tym , że jeszcze niedawno załogi rosyjskich czołgów ( i naszych siłą rzeczy też ... ) nie wiedziały co to jest kamera kierowcy do jazdy do tyłu , więc o czym tu pisać.

Paragraph23
sobota, 8 lutego 2020, 22:59

@Lord Godar A jak często stosuje się "kamerę kierowcy do jazdy do tyłu" ?? A dlaczego nie stosować zwykłych lusterek, jak w każdym TIR-ze czyli pojeździe wielkości stodoły i czym to obniża wartość sprzętu pancernego (brak kamery cofania) ?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:29

No padłem ze śmiechu:)) A jak chcesz zamontować te lusterko przy centralnym połozeniu stanowiska kierowcy w czołgu:)) A ta kamerę stosuje się wszędzie, nawet na T-72 poza Rosja:)

Paragraph23
niedziela, 9 lutego 2020, 17:42

@Davien 1. Ja zamontować lusterko ? Normalnie, po bokach :) 2. Moje pytanie A jak często stosuje się "kamerę kierowcy do jazdy do tyłu" ?? tradycyjnie brak odpowiedzi na temat..

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:30

A jak kierowca w czołgu ma coś zobaczyc przez te lusterka?? A co do kamery tylnej to stosuje sie ja na wiekszosci czołgów zachodnich,nawet czesi jak modernizowali spwoje T-72 to ja zainstalowali:)

Lord Godar
niedziela, 9 lutego 2020, 13:15

Po pierwsze lusterka łatwo uszkodzić czy nawet zabrudzić w ciężkim terenie czy pod ostrzałem. Do TIR-a nikt nie będzie strzelał i ma wysoko lusterka , ale i on ma "martwą" strefę obserwacji. Może w Rosyjskich czołgach nie ma to znaczenia bo mają w większości tylko jeden bieg do tyłu , a ich prędkość na wstecznym jest niewielka , a taktyka zakładała generalnie parcie do przodu a nie do tyłu , ale powinieneś wiedzieć , że to wpływa na dynamikę poruszania się pojazdu , możliwość szybkiego i sprawnego wycofywania się w razie potrzeby , bo np nie zawsze da się odwrócić pojazd . Dodatkowo w nocy kierowca jest ślepy do tyłu bez wsparcia załogi wieży i ich systemów obserwacji i w przypadku zasadzki nie może praktycznie na nich liczyć , a tutaj nawet głupia kamera noktowizyjna to załatwia i rozwiązuje problem . A gdyby to nie miało znaczenia , to Rosjanie też by nie zaczęli montować .

mc.
piątek, 7 lutego 2020, 23:55

Już rozwiązali ten problem, czyli "kulawy będzie prowadził ślepego" - T-14 będzie ściśle współpracował (czyli będą działały razem) z T-72. Nie wiem jak będzie z wymianą danych, ale to ich problem.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:09

Teoretycznie to dodatkowa radiostacja , dodatkowe monitory ... i system podobny np do naszego TOTAZ TACTICS lub na bazie jakiegoś rasowego BMS-a .

Jaro
piątek, 7 lutego 2020, 22:09

Coś za coś, albo lepsza świadomość sytuacyjna, albo lepsza ochrona załogi. Jednak jakby tak pomyśleć to czy peryskopy zapewniają dużo lepsza świadomość sytuacyjną, niż kamera na wysięgniku kreconca się we wszystkie strony? W części załogowej mamy właściwie glass cocpit

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 11:56

Załoga to ma tylko kilka małych monitorów i określenie glass kokpit to na wyrost jest i to duży . Właśnie to jest problemem . Tak na dobrą sprawę to ( pisałem to już w komentarzu , ale widzę , że nie poszło , więc napiszę ponownie ) w obecnej chwili T-14 ze względu na słabą orientację załogi na boki i tył można scharakteryzować jako dobry niszczyciel czołgów / działo szturmowe z kaprysem w postaci obrotowej wieży.

Komentator
niedziela, 9 lutego 2020, 08:31

A w Abramsach czy naszych Leo każdy żołnierz ma przed sobą 55 cali 4K. Tylko ładowniczy ma 37, bo większy za bardzo by mu przeszkadzał podczas ładowania naboi do armaty.

Lord Godar
niedziela, 9 lutego 2020, 13:00

W czołgu takim jak Abrams czy Leopard załoga w wieży ma dużo lepsze możliwości obserwacji i świadomości sytuacyjnej niż w Armacie . Nawet w najnowszych rosyjskich odmianach T-72 czy T-90 jest ona znacznie lepsza , dlatego testowano i porównywano mieszane pododdziały z T-14 jako osłona i poprawa świadomości sytuacyjnej. Śmiejesz się z tych cali ... to powiem Ci że Izraelczycy pracują nad systemem "widzę przez pancerz" z systemem monitorów , który jest rewolucyjny dla pojazdów z załogą skrytą w pancernej kapsule , która bez wspomagania odpowiednimi systemami jest praktycznie ślepa na boki i do tyłu . Jedna obrotowa głowica na wieży dla całej załogi to zbyt mało , jak zostanie uszkodzona to koniec . W nowoczesnym czołgu , który staje się już praktycznie "komputerem" na gąsienicach z wpiętymi w niego urządzeniami , pokrytym pancerzem załoga musi otrzymywać dużo potrzebnych informacji , które są jej niezbędne i muszą zostać jej przekazane . Jak je przekażesz jak nie na monitor ? A jak dowódca ma 1 monitor do wszystkiego i to mały to co ? Ja wiem , że Rosyjscy konstruktorzy podzielili niezbędne dane między członków załogi ( dowódca i celowniczy) stosownie do potrzeb i możliwości swoich i ich , na tyle na ile uważali , że to wystarczy , ale to jest taki Miś na miarę ich możliwości .

biały
niedziela, 9 lutego 2020, 18:24

o ile sie nie mylę to Japończycy mają czołg ten lżejszy że widzi przez pancerz , znaczy zołnierze mają coś w rodzaju hełmów z monitorem , mają przed oczami obraz z wielu kamer

Komentator
niedziela, 9 lutego 2020, 17:21

Czy Pan zaczyna ścigać się z Davienem o to, kto wymyśli bzdurę roku? Jedyną przewagą czołgu z załogą w obrotowej wieży jest, jak ktoś już wspomniał to, że dowódca może otworzyć właz i rozejrzeć się dookoła. Poza tym, obserwacja zawsze jest pośrednia. Kiedyś były to peryskopy, dzisiaj kamery termowizyjne i inne systemy elektroniczne. Załoga nie patrzy już przez szkła optyczne tylko właśnie w te monitory. A do monitorów sygnał dochodzi z czujników i obiektywów kamer przewodami. Oczywiście, w przypadku Armaty, te przewody będą dłuższe. I proszę nie pisać co "będą nieć Izraelczycy" za kilkanaście lat. Jeżeli będzie można wyłożyć ekranami wnętrze wieży Merkawy, to z wnętrzem kadłuba Armaty też nie powinno być z tym problemu, poza tym nie sądzę by tak to rozwiązano, szybciej będą to gogle z odpowiednim zobrazowaniem, ale na dzisiaj to przyszłość, dzisiaj są to nieduże monitory do których trafiają informację z detektorów umieszczonych na szczycie wieży. Te czujniki można zniszczyć, niezależnie od tego czy załoga siedzi niżej o 30 cm czy o 1,5 m. A po zniszczeniu, załoga jest ślepa i głucha. I jeszcze jedno, zawsze informacja jest podzielona tak aby żołnierz wiedział to co musi do wykonania zadania i aby nie rozpraszać go informacjami które mogą go tylko rozpraszać. Celowniczy musi znać odległość od celu i mnóstwo innych danych, temperaturę płynu chłodzącego, niekoniecznie. Kierowca, dokładnie odwrotnie. A dzisiaj, gdy czołgi korzystają z systemu informatycznego (Armata też z niego korzysta, nie powie Pan chyba że nie), to na każdym monitorze można wyświetlić dowolną informację z tego systemu. Potrafi Pan przełączyć kanał z TVN na Polsat? Myśli Pan że konstruktorzy T-14 nie potrafili stworzyć czegoś co było już dostępne konstruktorom odbiorników TV dekady temu?

Paragraph22
sobota, 8 lutego 2020, 17:10

@Lord Godar Pomijając fakt, że nie opublikowano na razie żadnego zdjęcia wnętrza T-14, to tak na dobrą sprawę opowiadasz bajki i to w zastraszających ilościach, prawie jaj David.

y
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:49

Jak się dobrze poszuka i trochę zna rosyjski to i kilka filmów się znajdzie. ;-) Mnie zaciekawiła obsługa stosunkowo małych monitorów dotykowych w rękawiczkach taktycznych w czasie jazdy i strzelania czołgu. Widać było na filmach trochę problemów z tym związanych. A jak do tego dojdzie stres walki to słabo to widzę... No i odrzut całym czołgiem po strzale. Na filmach to była masakra. Nasz KRAB mimo że to haubica z większym kalibrem to przy tym czołgu po strzale stoli jak przymurowany.

No co
niedziela, 9 lutego 2020, 08:25

Są zdjęcia. Trzeba poszukać

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:15

>> Paragraph22 ... Są zdjęcia z wnętrza , jest zdjęcie stanowiska dowódcy , jest zdjęcie pulpitu sterowniczego celowniczego i stanowiska kierowcy ... Jesteś trochę do tyłu z informacjami o T-14 , albo świadomie podważasz to co piszę ...

Trollog
piątek, 7 lutego 2020, 19:24

Ma własnego drona, czego Abrams nie ma, a twoim zdaniem "słabo się orientuje dookoła".

k
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:51

Tak wychodzi z kabiny i biega wokół czołgu. I co zobaczy to przekazuje krzycząc do dowódcy czołgu. I nie zapomnij jeszcze o osłonie piechoty jadącej na pancerzu. Tego też nie mają inne czołgi na świecie...

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:15

A widziałes w ogóle gdzies tego drona??

Wania
piątek, 7 lutego 2020, 06:35

W 2016 r. wiceminister obrony Jurij Borisow poinformował o podpisaniu z firmą Uralwagonzawod w Niżnym Tagile na dostawę pierwszej partii „ponad 100” czołgów nowej generacji typu T-14 „Armata”. Wcześniej poinformował o wprowadzeniu do 2020 r. Ok 2300 tych czołgów.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 02:17

A ponoć ostatnie kontrole wykazały , że kasa która miała pójść na wyposażenie nowoczesnych hal w której miały być produkowane T-14 i pokrewne po prostu się "rozeszła" ... Widać że i "AMBA" w Rosji tak wielka , że też nie ma analoga w innych państwach ...

Roman
piątek, 7 lutego 2020, 01:20

Tylko do tego czołgu przewidziany był nowy silnik wysokoprężny z typoszeregu Czajka. Ale jak poinformował nacz. dyr. zakładu w Czelabińsku odpowiedzialnego za opracowanie nowego silnika zakończono prace nad tym silnikiem i nie będzie rozwijany gdyż nie osiągnął zakładanych parametrów. Czyli Armata będzie doskonała na potrzeby defiladowe, bo w realnych warunkach bojowych brak odpowiedniego silnika jest dyskwalifikujący dla czołgu.

Danek
piątek, 7 lutego 2020, 11:39

Po nowych modernizacjach dodaniu grubszego pancerza nawet 70 tonowy abrams się ledwo kula

AZIA
piątek, 7 lutego 2020, 17:59

To ile waży Armata. Docelowy silnik miał mieć moc ponad 1800KM obecny 1500KM.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:05

Rosjanie podają że ok 48 ton.

Jaro
piątek, 7 lutego 2020, 22:11

Ponoć tyle waży co zmodernizowane 72ki, czyli niedużo

GB
piątek, 7 lutego 2020, 20:14

Ten 1500 też się nie udał...

Ali
piątek, 7 lutego 2020, 17:16

Silnik ABRAMSA to jak silnik Camaro do silnika Moskwicza :P

Yaro
piątek, 7 lutego 2020, 17:04

To sobie poszukaj filmików jak ten nowy Abrams śmiga po torze testowym zamiast pisać głupoty.

GB
piątek, 7 lutego 2020, 20:16

A po godzinie jazdy trzeba nowy silnik... Nawet śmiech był w runecie jak te ich T-72B3 były do kapitalnego remontu po tym ich biatlonie czolgowym.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 11:20

Bo czołgi na biatlon są specjalnie przygotowane . Demontuje się co się da dla zmniejszenia masy , silnik jest wyżyłowany na maksa , a kierowca mechanik wyciska z niego ostatnie poty . Nie jest więc dziwne , że czasem cały układ napędowy i transmisji czy zawieszenie jest do remontu bo jest zajechane po takich występach na pokaz .

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:07

A niby dlaczego? Turbina jest dośc wytrzymała a przy masie 65ton w SEP3 spokojnie wystarczająca. Ba Abrams ma jeszcze ogranicznik szybkosci zainstalowany standardowo:)

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 16:33

Turbina daje radę , tylko tankować trzeba częściej ...

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:16

Zasięg Abramsa to ok 400km w najnowszej wersji SEPv3.

Lord Godar
niedziela, 9 lutego 2020, 13:16

Na drodze czy w terenie ?

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 19:56

Nie podają ale chyba kombinowany czyli droga i teren. W samym terenie do 200km.

antyDavien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:44

po asfalcie w terenie to nawet 200 km nie ma

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:23

Ale nei piszemy o waszym T-80 ale o M1 Abrams a ten w terenie spokojnie osiąga 200km:)

środa, 12 lutego 2020, 16:33

Jak go zatankują oparami benzyny:)

Santa Klaus
czwartek, 6 lutego 2020, 23:52

Ciekawe jakie metody ewakuacji załogi przewidziano w tym czołgu w razie jego zatrzymania/zablokowania pod wodą w czasie przeprawy rzeki po dnie

al2
piątek, 7 lutego 2020, 17:26

Niegdyś Rosjanie opracowywali tabele dekompresyjne dla nurków głębinowych.Po kilku latach ją opracowali.Nazwali ją "Tabela 86". Na cześć 86 nurków którzy oddali życie w czasie opracowywania tej tabeli.Wprawdzie było to za czasów ZSRR, ale mentalność zmienia się najwolniej."U nas ludziej mnogo"

Jarek
piątek, 7 lutego 2020, 12:59

Po trafieniu bezpośrednio do rosyjskiego nieba(najlepiej żeby nie musieli w ogóle wyjeżdżać na wojny tow. Putina), albo poważniej ewakuacja dopiero po dotarciu na pole bitwy... a tu może być problem z samym dotarciem i poruszaniem się w trakcie walki...

Ktoś
piątek, 7 lutego 2020, 00:56

Pewnie podobne jak w klasycznych czołgach.

Braniewo
piątek, 7 lutego 2020, 00:18

Gorzej może być tylko w wypadku miny przeciwczołgowej bo siedzi załoga na samym dnie ( podłodze) w razie czego kokones masz upieczone

qwert
piątek, 7 lutego 2020, 17:56

Dla tego siedziska montuje się do stropu kadłuba na amortyzatorach

Rece opadaja
czwartek, 6 lutego 2020, 23:35

Juz uwierzylem.

Admiral Kuznetsov
czwartek, 6 lutego 2020, 23:12

Jak zaczną produkować to pogadamy. Na razie to bajanie propagandowe na użytek i radość pospólstwa sowieckiego. W 2020 miały być już tysiące w linii tych czołgów a one nadal w testach. Po testach przyjdą testy, testów i gawiedź na paradach będzie szczęśliwa.

sża
piątek, 7 lutego 2020, 08:01

Coś Ci się pomyliło i pomieszało, tysiące to miało być naszych Borsuków.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 17:33

Tysiące to miało być ławeczek , ale na szczęście nic z tego nie wyszło ... A Borsuki będą , może nie ponad tysiąc ale będą .

mick8791
piątek, 7 lutego 2020, 17:06

W przeciwieństwie do Rosjan nikt w Polsce NIGDY nie ogłaszał, że w 2020 r będzie w linii 2300 Borsuków (a Armat tyle zapowiadali)...

AZIA
piątek, 7 lutego 2020, 10:53

Ale nie w 2020

Strażnik Teksasu
piątek, 7 lutego 2020, 07:17

Podobnie jak Warszawie ! Tylko że w Warszawie pomykaką obce 40 letnie..

piątek, 7 lutego 2020, 10:25

pomykają T-72M (Monkey)

Okręcik
czwartek, 6 lutego 2020, 21:49

jak zawsze nr [tu T14,] u ruskich to rok opracowania konstrukcji. Z tego wniosek, że przez 6 lat nie potrafili tego dopracować. Choć to szybciej niż nam idzie budowa okrętów.

bania Davien
czwartek, 6 lutego 2020, 21:04

Z całym szacunkiem autorze (którego w sumie raczej cenie za rzetelność): artykuł napisany chyba "na chybcika i na odczep się" i posklejany ze zlepków informacji pochodzących z rożnych źródeł ale też rożnych "czasów". Dlaczego? Pisanie o APFSDS-T Mango-M i Świeniec-nawet w wersji "2" w kontekście T-14 to chyba "żart".

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:44

Bania, tak twierdzi podobno Minoobrona wiec do nich pretensje:)

Jarosław
czwartek, 6 lutego 2020, 20:22

A ja wolę T55, to i dziś zabójcza maszyna ( tylko dobrą załogę jej dać ).

Jaro
piątek, 7 lutego 2020, 22:13

Może w wersji Merida, jest coś warta

czwartek, 6 lutego 2020, 21:24

Fakt, znam temat z wojska...

Braniewo
czwartek, 6 lutego 2020, 20:09

Ciąg dalszy propagandy sukcesu rosyjskiej techniki na użytek wewnętrzny.Tym czasem nie mogą wybudować oczyszczalni ścieków w Kalingradzie od dekad spuszczają wszystko do Bałtyku taka u nich technika i kultura.

Andy
czwartek, 6 lutego 2020, 22:03

porównaj sobie nową ruską tankietkę ... do moderki naszych T-eciaków ... czy Leo ... ( rozebranych na części i rdzewiejących w niemieckich magazynach ... w później zacznij kpić w ruskiej techniki ... - z kogo się śmiejecie - z siebie

Wania
piątek, 7 lutego 2020, 13:20

Wszystko fajnie polskojęzyczny Rosjaninie. Ale po co te czołgi jak za potrzebą trzeba na dwór wychodzić? Czy to czasy Stalina? Będziecie jeść te pancerze? A gospodarka infrastruktura, przemysł, służba zdrowia? Rosja stoi w miejscu od objęcia rządów przez putena.

bunga bunga
piątek, 7 lutego 2020, 01:09

A czajnik eletryczny który by się nie zepsuł po tygodniu już skonstruowali?

Andy
piątek, 7 lutego 2020, 10:57

maja swoje samowary ... - nie potrzebują takich cudów techniki jak czajnik elektryczny - lekceważenie i niedocenianie sił rosyjskich to jeden z sukcesów ruskiej propagandy ... - za to my mamy grafenowe pancerze, inne cuda techniki ... i oczywiście Patrioty ( które w całości sprowadzamy zza oceanu ... ) porównaj sobie eksport ruskiej zbrojeniówki ... i naszej i ośmieszaj się swoją ignorancją

heh
piątek, 7 lutego 2020, 09:20

Jezeli czajnik moze byc uzyty do dzialan wojennych to tak. Jesli to zwykly czajnik to nie... po co? Wode mozna podgrzac w wiadrze.

wojtex
czwartek, 6 lutego 2020, 21:39

Wszystko fajnie Panie Braniewo, tylko o celowniki noktowizyjne gen 2+ do ASG muszę żebrać od Rosjan, bo moja ojczysta Najjaśniejsza woli wysyłać je za darmo na Ukrainę i Polakom nie sprzedaje.

bender
piątek, 7 lutego 2020, 12:53

Faktycznie masz problem: zabawkowej kopii karabinka nie możesz wyposażyć w celownik noktowizyjny polskiej produkcji. To oczywiście świadczy, że T-14 jest już gotowy. Ręce opadają.

Braniewo
piątek, 7 lutego 2020, 00:25

Nie długo wchodzą nowe dużo lepsze celowniki noktowizyjne więc lepiej poczekać

propolski
czwartek, 6 lutego 2020, 18:50

I tak upadła bajka Daviena o rzekomej rezygnacji Rosji z T-14 z powodu nieudanej konstrukcji. Wcześniej takie bajki opowiadał o Buławie i Su-57.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:19

Rosja nie zrezygnuje z tych projektów , będzie je szlifować aż w końcu coś z nich będzie . Nie wszystko wychodzi jak trzeba od pierwszego strzała , ale nie wszystko udaje się poprawić jak trzeba , a nikt też się nie przyzna do porażki .

Abw
piątek, 7 lutego 2020, 00:29

Jasne panie propolski że s.p.u.tnika

AntyRus
czwartek, 6 lutego 2020, 22:01

Bajką byla pierwsza setka T14 do końca 2018. Bajką jest Su57, bajką są nowe rakiety balistyczne które nie chca startować z boomerow. Bajką jest nowy lotniskowiec bo bajką jest jego nowy dok. Bajką jest żeś "propolski"!!

inż.
piątek, 7 lutego 2020, 07:53

Za 2 lata skończą rozbudowę jednej z największych stoczni na świecie "Gwiazdę. Wtedy lotniskowce będą tacy produkować jak świeże bułeczki w piekarni.

bender
piątek, 7 lutego 2020, 12:12

Aha, a za trzy lata koniec świata. Wbrew swojemu nickowi nie masz pojęcia o inżynierii, inaczej wiedziałbyś jak skomplikowane jest zaprojektowanie i wyprodukowanie lotniskowca, zwłaszcza dla Rosjan, którzy nie mają bladego pojęcia jak się za to zabrać. Czas wyrosnąć z dziecięcej ufności w komunikaty Kremla.

GB
piątek, 7 lutego 2020, 12:00

Jasne... Głupią fregatę budują kilkanaście lat.

Pim
piątek, 7 lutego 2020, 09:42

Po za stocznią musisz mieć personel, szeroko pojętą kulturę techniczną. Na razie wieści ze stoczni są następujące: suche doki toną, wybuchają pożary, bo komuś nie chciało się posprzątać szmat i rozlanego paliwa.

Maciek
czwartek, 6 lutego 2020, 21:41

132 szt z czego pewnie większość to t15 oznacza, że sowieci zamierzają wyposażyć w armatę aż jeden batalion. To jest produkcja seryjna, ale na potrzeby propagandy.

qwert
piątek, 7 lutego 2020, 07:35

Uprzejmie informuję że "sowietów " nie ma już od ok 30 lat ( to tak na wypadek gdyby coś ci umknęło)

bender
piątek, 7 lutego 2020, 12:50

Uprzejmie przypominam, że prezydent Putin uznał upadek sowietów za największą tragedię w dziejach, jego polityka historyczna opiera się na zakłamywaniu rzeczywistości kosztem wychwalania Stalina i jego morderców, a strategiczne plany na przyszłość to jakaś forma re-instytucji imperium sowieckiego. Ergo komunizm upadł, ale ciągoty imperialne post-sowieci mają dalej.

Maciek
piątek, 7 lutego 2020, 12:10

nie ma sowieckiej ojczyzny, ale sowieci przetrwali i rządzą obecnie Rosją. Wczytaj się w to, co oni mówią. To jest sowiecka propaganda w najlepszym wydaniu. Potrafili nawet nas oskarżyć o wywołanie 2 w. św.!!! Nas oskarżają o antysemityzm, podczas gdy wobec własnych Żydów polskich zez wieki stosowali represje, czasem ludobójstwo. itd, itp.

Paragraph23
piątek, 7 lutego 2020, 12:50

@Maciek Myślisz o filmie "Nasze Matki, Nasi Ojcowie", czy o USA ustawie ??

Kiks
czwartek, 6 lutego 2020, 20:56

Przecież w tym artykule nie ma nic o masowej produkcji. To coś jest bardzo drogie jak na ruskie standardy. Skomplikowane w obsłudze i serwisowaniu. Ponadto ma poważne wady koncepcyjne.

Lord Godar
sobota, 8 lutego 2020, 22:23

Można powiedzieć , że T-14 jest nowatorski w swojej klasie i rozwiązaniach , ale do ideału mu brakuje , ponieważ o ile sama koncepcja jest trafna , o tyle zapóźnienie w nowoczesnych technologiach , które by z tego czołgu zrobiły bardzo groźną maszynę jest duże i problematyczne do pokonania dla Rosjan.

tomek
piątek, 7 lutego 2020, 12:17

Co poniektorzy wypowiadaja sie jakby w nim siedzieli , jezdzili strzelali na poligonie ,znali jego wszystkie plusy I minusy.

qwert
piątek, 7 lutego 2020, 07:32

To może coś więcej o tych wadach koncepcyjnych? i skąd informacje skomplikowanej obsłudze i serwisowaniu?

GB
piątek, 7 lutego 2020, 12:05

Amunicja w kadłubie nie osłonięta od góry. Jeden karabin maszynowy do którego dostęp jest tylko od zewnątrz, nieosłonięty żadnym pancerzem. Zwykłe zacięcie km lub wyczerpanie amunicji i czołg jest pozbawiony broni przeciwko piechocie. Słaba świadomość sytuacyjna załogi. Słabo opancerzona wieża, którą może uszkodzić ogień z działek bwp. Uszkodzenie np. SKO eliminuje czołg z walki. Niedopracowany silnik. Słaba osłona pancerna boków pojazdów i to już w miejscu gdzie siedzi załoga.

qwert
piątek, 7 lutego 2020, 17:40

Nie masz zielonego pojęcia o opancerzeniu wierzy czy boków kadłuba, że nie wspomnę już o świadomości sytuacyjnej załogi. Wciskasz bzdety o awaryjnym silnku ( z placu Czerwonego odjechał o własnych siłach) a uszkodzić SKO można w każdym czołgu , natomiast ckm wygląda na opancerzony i zapewne sterowany jest zdalnie. Więc przestań paplać dyrdymały

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 20:32

Qwert, słaby pancerz wiezy i mocny kadłuba to jedna z cech czołgów IV gen a przy tej masie co podaja Rosjanie czyli 48 ton nie ma szans by była opancerzona lepiej niz przeciwko odłamkom i amunicji małokalibrowej. Silnik o jednostka z lat 80-tych podobnie działo

Katon
sobota, 8 lutego 2020, 13:49

Davien, czy mógłbyś sprecyzować, kto zdefiniował tą cechę wozów czwartej generacji mówiącą że wieża ma mieć słaby pancerz? Jakieś źródło? Posty Daviena możesz sobie darować. Dalej, nie ma szans by opancerzyć wieżę tak by była odporna na coś więcej niż odłamki i pociski amunicji małokalibrowej???? Davien, po tym co pisałeś o J-20 I MiG-u 1.44 można mieć wątpliwości, ale zapytam. Widziałeś gdzieś zdjęcie T-14 i np Abramsa? Zwróciłeś uwagę na pewien fakt, mianowicie na to, że bezzałogowa wieża T-14 jest o wiele mniejsza niż licząca trzyosobową załogę wieża Abramsa? A teraz test na logiczne myślenie. Skoro wieża ma o wiele mniejszą objętość, to do osłonięcia jej pancerzem zapewniającym porównywalną wytrzymałość, potrzeba tego pancerza więcej czy mniej? Jeżeli mniej, (tego przy całej swojej zapalczywości w dyskusji chyba nie zanegujesz), to czy pancerz o mniejszej powierzchni będzie cięższy czy lżejszy od tego który musi chronić większą wieżę? Jeżeli będzie lżejszy, to czy wieża będzie lżejsza czy cięższa i jak wpłynie to na masę całego wozu? Silnik z lat 80-tych to chyba nie tragedia, zważywszy że silniki napędzające chociażby Leoparda 2 są jeszcze starsze?

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:25

Katon, naprawde polecam zapoznać sie z definicja czołgów IV gen, jak powstawały, może tak artykuł w NTW: "Droga do nowego rosyjskiego czołgu" gdzie masz to ładnie opisane. Ale po twoich fantazjach własnei o J-20 to i tak bez tłumacza tego nie zrozumiesz. A dla twojej wiedzy w tym porównaniu M1 do Armaty, to wieżą abramsa waży "nieco" więcej od wiezy T-14, gdzie cała Armata wazy może tyle co kadłub Abramsa. Jak to zrozumiesz to może dalsza dyskusja będzie mozliwa ale bez twoich fantazji. A dla twojej wiedzy, Leopard 2 powstał w latach 70-tych a nie w XXI wieku w drugiej jego dekadzie więc daruj sobie żałosne manipulacje.

Katon
niedziela, 9 lutego 2020, 10:59

Ależ Davien, oczywiście że wieża Abramsa waży nieco więcej. Musi ważyć "nieco" więcej, bo jest o wiele większa, czego jeszcze nie rozumiesz?

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:33

Katon, Armata wazy 48 ton , kadłub Abramsa ok 40-45 ton a sa podobnej wielkości i równie silnie opancerzone wiec ile ci zostaje na wieżę??

R
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:04

Sam wazyles?

Stary trick
sobota, 8 lutego 2020, 18:57

O, kolega porównuje już t-14 do leo2... mówiąc, że są na takim samym poziomie? To już do takich zabiegów trzeba się delegować żeby wykazać nowoczesność Armaty?;))))))) żenada....

GB
piątek, 7 lutego 2020, 20:26

Oczywiście o opancerzeniu wieży i kadłuba bo to po prostu widać gołym okiem. Co więcej nie pisałem o twojej wierze tylko o wieży. Rozumiem że nie w Moskwie dają wiary zamiast skupić się na opancerzeniu. To że silnik doznał awarii na głównej paradzie w Moskwie wskazuje że był/jest niedopracowany. Jak poczytasz nawet polskie media militarne nie mówiąc o runecie to nie dalej jak wczoraj poszło info że projekt 1500 konnego silnika do T-14 się nie udał... O słabej świadomości sytuacyjenej i SKO piszą w zasadzie wszyscy w runecie. Sam napisałeś o JEDNYM karabinie maszynowym w w T-14. Jest na wieży w której nie ma załogi. Zwykłe zacięcie, wyczerpanie amunicji, czy uszkodzenie i czołg jest bezbronny wobec piechoty... Jeszcze coś?

Katon
sobota, 8 lutego 2020, 08:31

Panie GB, czy mógłby Pan, na podstawie tego co "widać gołym okiem" określić odporność opancerzenia T-14? Tylko proszę nie ograniczać się do tego że "to widać gołym okiem", tylko powołać się na konkretne aspekty techniczne i wyjaśnić na jakiej podstawie wysnuł Pan takie wnioski? Co do faktu że w T-14 " silnik doznał awarii na głównej paradzie w Moskwie wskazuje że był/jest niedopracowany", to jest to wierutne kłamstwo powtarzane na okrągło przez Pana i resztę fanklubu. Przecież bez problemu można odszukać film z tego wydarzenia i próbę holowania unieruchomionego czołgu, na którym wyraźnie widać, że silnik pracuje na pełnych obrotach, a unieruchomionego czołgu nie można ruszyć z miejsca, co świadczy tylko o jednym. Silnik czołgu był sprawny, a problem wystąpił z transmisją która zablokowała układ napędowy. Gdyby został unieruchomiony silnik (który cały czas pracował), to kierowca po prostu wrzuciłby "na luz", a wóz zabezpieczenia technicznego bez problemu odholowałby unieruchomiony czołg. Poza tym Panie GB, informacja o tym, że "silnik doznał awarii na głównej paradzie w Moskwie" obiegła świat dokładnie siódmego maja 2015 roku, co chyba nietrudno sprawdzić, prawda? Czy wie Pan w jakim dniu organizowane są te "główne defilady w Moskwie"? Wie Pan jakie wydarzenie upamiętniają? Podpowiem, te defilady poświęcone są rocznicom zakończenia wojny i ZAWSZE odbywają się dziewiątego maja. Czy mógłby Pan wyjaśnić w jaki sposób media podały informację a nawet opublikowały filmy z wydarzenia które miało miejsce dwa dni później? Mamy tylko dwie możliwości, albo ludzkość opanowała już podróże w czasie, albo Pańskie twierdzenia jest delikatnie mówiąc nieprawdziwe. Cała ta sprawa ma drugie dno. Każdy sprzęt techniczny może zawieść, szczególnie nowy. Niedawno z przerwanych prób wracał przeciekający nowy brytyjski lotniskowiec, najnowszy amerykański niszczyciel wracał z nich w ogóle na holu, cóż więc dziwnego w tym, że że w nowym czołgu mogła wystąpić awaria transmisji, która zresztą została usunięta w ciągu kilkunastu minut i wóz odjechał o własnych siłach? Tylko dlatego że wydarzenie miało miejsce w Rosji, Pan i Panu podobni z lubością powtarzają, że to "na głównej paradzie w Moskwie", co jest po prostu zwykłym kłamstwem.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:29

Panie Katon, prosze bardzo: Rosjanie podaja odporność kadłuba T-14 na 900mm RHA przeciwko APFSDS-T i ooło 1500mm RHA przeciwko HEAT (artykuł o modernizaci rosyjskich wojsk pancernych w NTW) A co do silnika to posypał się powerpack wiesz chyba co to jest panie Katon? Natomiast wrzucanie manipulacji z okrętami kiedy wasz własny jedyny lotniskowiec palił się 4 razy i zarobił dżwigiem z taka siła ze az dok zatonął, wasze krązowniki usiłuja taranować Bosfor a ostatnio supernowoczesny OP poszedł na dno.... Cos panu te manipulacje nie wychodzą:)

Katon
niedziela, 9 lutego 2020, 11:05

Davien, litości, nie rozmawiamy o odporności kadłuba, tylko o odporności wieży T-14 która według GB jest żadna, więc zapytałem dlaczego.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:34

Wieża ma byc odporna na pociski małokalibrowe i odłamki. Zresztawyjasnij mi jak przy pancerzu porównywalnej grubości co ma M1A2 SEP na kadłubie i podobnych wymiarach mozna opancerzyc wieże przy masie 48 ton( ok 40-45 ton wazy sam kadłub Abramsa a ma podobne wymiary jak T-14 . A podobno myslenie nie boli:)

Katon
niedziela, 9 lutego 2020, 17:27

Właśnie dlatego Davienku że jest mniejsza. Wiesz jaką masę ma powiedzmy arkusz blachy o grubości 5 mm? A teraz wytnij z tego arkusza kawałek powiedzmy 20 na 20 cm. Będzie lżejszy? A i to i to będzie miało grubość 5 mm. Naprawdę tego nie rozumiesz? To czym my właściwe rozmawiamy?

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:25

Katon jak widac nie masz najmniejszego pojęcia o temacie, wiec nei widze sensu dalszej dyskusji.

Fantasy by davidek.
środa, 12 lutego 2020, 21:47

A dlaczego nie ma pojęcia? Przecież podaje jakieś argumenty. Ty przedstaw kontrargumenty. Twierdzi że metr kwadratowy blachy grubości 5 mm nie waży mniej niż powiedzmy pięć metrów kwadratowych tej samej grubości blachy. Uzasadnij dlaczego, jak twierdzisz, Kanton nie ma pojęcia. Czas start.

R
piątek, 7 lutego 2020, 13:09

GB byl I projektowal to i tamto, naprawde sie zna na rzeczy.

frank dux
czwartek, 6 lutego 2020, 18:34

Co tam jakaś ARMATA T-14, przecież Rosja jest w kryzysie i nałożone jest na nią potężne embargo-nie kupują polskich jabłek!!! Jak oni mogą siać taką propagandę putinowską, że mają nowe czołgi, samoloty, okręty nawodne i podwodne, systemy przeciw-lotniczne, nowoczesne radary itd. Za to my co będziemy mieć? Może cztery baterie Patriot, może nowe czołgi, może samoloty F-35, może nowoczesne okręty podwodne......może, może przecież trwają dialogi techniczne, podpisywane są listy intencyjne. Wydaje mi się, że MON to taki przewidywacz przyszłości, taki wróżbita Maciej, który tylko przewiduje, obiecuje i nic więcej z tego nie wynika a z Rosji to tylko się śmiać umieją.

Mark
czwartek, 6 lutego 2020, 22:54

No, właśnie...Nikt w Polsce nie rozumie, że Rosji te sankcje zwisaja i powiewają... Mają gaz, ropę, złoto, diamenty, tytan, wolfram...I kupę inny pierwiastków...A poza tym budzet wojskowy na poziomie 5-8% i silna wolę żeby cos robić dla tej swojej armii. A my tylko gadamy, gadamy i gadamy ... I smarujemy dupe innym...pod publikę, że by lepiej wyglądać. Nie powinniśmy się martwić o Rosję, bo oni że swoimi zasobami zawsze sobie poradzą, tylko o nas...o stan naszej armii, o nasz mały budżet wojenny, o naszą biurokrację i polityzację wszystkiego.

bender
piątek, 7 lutego 2020, 12:04

Sam nie rozumiesz, że sankcje na Rosję mają spowolnić ich rozwój technologiczny i przygotowania do potencjalnej wojny. I świetnie się w tym obszarze sprawdzają. Nie wolno nam sprzedawać do Rosji produktów z wysokimi technologiami, których sami nie potrafią zrobić. A zakaz polskich jabłek to akurat Putin wprowadził myśląc, że uderzy w nasze rolnictwo. Nam nic nie zrobił, ale uderzył po kieszeni własnych ziomków.

Sarmata
piątek, 7 lutego 2020, 21:14

Sankcje powodują to że rozwijają swoje rolnictwo zamiast kupowac u innych, że rozwijają swój przemysł zamiast kupowac wyroby z UE itd. Na krótką metę mają straty na długą wzmacniają swój przemysł i rolnictwo. Kiedyś przez Polskę jechało mnóstwo pociągów z samochodami z UE do Rosji, teraz te samochody są produkowane w Rosji. To samo ze sprzętem RTV i AGD. Największe fabryki Boscha i Simensa są w Rosji. Kupując pralkę Bosch wzmacniasz Rosję.

Kiks
sobota, 8 lutego 2020, 17:18

Pokaż mu to ich rozwinięte rolnictwo. Owszem mają. Ale bardzo prymitywne, a takim właśnie jest produkcja zbóż. I nie widziałem pralki Siemensa w Pikscey Made in Russia. Made in Germany już tak.

Zenio
sobota, 8 lutego 2020, 01:29

No własnie. Rozwijaja rolnictwo. Zamiast kupowac tanie i dotowane zarcie z UE marnuja zasoby na rozwijanie rolnictwa. koncentruja sie na produkowaniu rzeczy które taniej i lepiej mozna kupic. Rosyjski PKB jest teraz na poziomie z 2010 roku. Rosja zmarnowała dekade.

piątek, 7 lutego 2020, 01:24

będą jeść tę "kupę pierwiastków"?

sża
piątek, 7 lutego 2020, 12:43

Jeść mają co, a przy tym są największym eksporterem zbóż na świecie.

Romeo_Charli
piątek, 7 lutego 2020, 17:28

To nieprawda, nie są największym ale są eksporterem. Nareszcie! Zajęło im to 100 lat od rewolucji 1917r.

RUDY
piątek, 7 lutego 2020, 22:20

Od 2016 r. Rosja jest pewnie pierwszym miejscem na świecie w eksporcie pszenicy.

Sarmata
piątek, 7 lutego 2020, 21:15

Są najwiekszym eksporterem zboża na swiecie .... dzieki sankcjom. Wczesniej kupowali w Polsce i UE.

Kiks
sobota, 8 lutego 2020, 17:19

Bzdura. Od dziesięcioleci mają zboża od tuptusia. Tyle tylko, że to najbardziej prymitywne rolnictwo. Nie wiedziałeś?

bercik
piątek, 7 lutego 2020, 01:11

Rosji tak. Rosjanom już nie...

Taka prawda
czwartek, 6 lutego 2020, 22:06

Nie porównuj Polski do Rosji bo to niepoważna bzdura. Nikt normalny nie porowna atomowego mocarstwa, choćby tak prymitywnego i niedemokratycznego, ale zajmującego pół świata i z takim przemysłem do Polski. Śmiać się możemy śmiało, bo mając taki potencjał są przysłowiową Górną Woltą z atomowymi rakietami. Mogliby osiągnąć szczyty, a tymczasem ich bandycki prezydent wysyła trucicieli do Anglii i mordercy do Niemiec. W XXI wieku?? Atomowa wiocha!!!

inż.
piątek, 7 lutego 2020, 07:58

Górną Woltą to jesteśmy my sprzedając obcym 70 % akcji KGHM największego producenta srebra na świecie. U nich przynajmniej takie zakłady poprzedawali swoim a nie nowojorczykom. Nawet jeśli 50 % miliarderów w Rosji to Żydzi to i tak jest to rosyjski Żyd.

Kiks
sobota, 8 lutego 2020, 17:20

Raczej rozkradli.

Piotr
piątek, 7 lutego 2020, 17:37

Nie rozśmieszaj mnie z ich przemysłem 70% pkb z paliw kopalnych, żadnych nowych technologii, to bankrutujące dno ! Na YT jest pełno Rosjan co uciekają z tego ich " dobrobytu "

qwert
sobota, 8 lutego 2020, 15:39

Góra 15%

mick8791
piątek, 7 lutego 2020, 17:25

Misiu to, że Skarb Państwa ma 31% akcji KGHM nie oznacza, że pozostałe 69 jest w rękach zagranicznego kapitału...

indie gogo
piątek, 7 lutego 2020, 01:14

Rosja. Najbiedniejsze imperium swiata. Imperium które nie tylko nie potrafi położyć rury na dnie płytkiego morza ale nawet nie portafi tej rury nazwać w swoim języku.

LMed
czwartek, 6 lutego 2020, 17:54

Zmiana kalibru armaty chyba?

Niuniu
czwartek, 6 lutego 2020, 17:42

32 sztuki nowego czołgu podstawowego? Przecież to żałosne. Chyba, że to kolejna ściema Rosjan.

Pogromca Trolli
piątek, 7 lutego 2020, 19:26

To 5x więcej niż Abramsów SEP3...

piątek, 7 lutego 2020, 07:39

Równie żałosne jak 32 szt F35

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:47

Tylko widzisz ichtamnietku te 32 sztuki Armat to zapewne cała produkcja a F-35 jest ponad 400:))

qwert
piątek, 7 lutego 2020, 17:49

Tylko narazie. A ciekawe czy połowa naszych F 35 będzie stać na kołkach jak f16 czy może uda się jakoś poskładać klucz na defiladę

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 20:35

Qwert może zamiast martwic sie polskimi F-35 zajmij się waszymi Su-57( jakos nie mogawejść do produkcji seryjnej) albo jak juz chcesz to Armatami których powstaje zawrotna liczba 32 sztuk:) Aha nikt wam w Rosji F-35 nie zamierza sprzedac a i F-16 stac na kołkach nie moga bo ich nie macie:)

GB
piątek, 7 lutego 2020, 20:30

Zdajesz sobie sprawę że przykładowo na rosyjskich 16 Tu-160 lata zaledwie 2? Policz procent. O tym wiadomo. Rosja nie publikuje takich danych. Olbrzymie narzekania Hindusów na rosyjskie dostawy cześci zamiennych tylko potwierdzają zapaść w rosyjskiej logistyce.

qwert
sobota, 8 lutego 2020, 14:44

To całkiem jak B1, z tym że te bodajże w ogóle nie latają

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:32

No popatrz nie dośc ze lata ich kilka razy więcej niż Tu-160 to jeszcze większość jest w pełni sprawna tylko przechodza kontrolę po awarii katapulty, a takze sa poddawane modernizacji.

qwert
niedziela, 9 lutego 2020, 12:20

Czyli nie latają.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:15

Obecnie trzy na 17. Ostatnio "nowy" Tu-160M wystartował:)

Davien
czwartek, 6 lutego 2020, 17:36

Ok to tak na powaznie: z czym własciwie jeżdza Rosjanie na T-14 jak wprowadzenie amunicji o penetracji 650mm RHA i 700-740mm RHA dało prawie dwukrotny wzrost penetracji w stosunku to T-72B3M czy T-90M??? I co się stało z pociskami 3BM69/70??

Komentator
czwartek, 6 lutego 2020, 23:02

Bo widzisz Davienku, Armata ma inny automat ładowania który umożliwia zastosowanie amunicji scalonej, przez to wyeliminowano największą bolączkę stosowanej do tej pory amunicji, relatywnie małą długość penetratora ograniczoną średnicą karuzelowego magazynu.

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:49

Po pierwsze panie komentator autoloader T-14 dalej uzywa amunicji rozdzielnego ładowania wiec kłamiesz. Działo Armaty to stara 125-ka z Obiektu 187 z lat 80-tych wieć jak nie amsz pojęcia o temacie to...

Komentator
piątek, 7 lutego 2020, 19:24

Davien, możesz wytłumaczyć w jaki sposób jest pobierana amunicja rozdzielnego ładowania z magazynu umieszczonego w niszy wieży? Co do działa, 125-ka nigdy nie cierpiała na brak "mocy", problemem zawsze była tylko amunicja rozdzielnego ładowania. Prędkość początkowa pocisku o takiej masie jest większa niż 120 NATO L 55 i bije na głowę L44. Problem leżał w tym, że krótszy penetrator dawał jego mniejsze obciążenie przekroju, a to jedna z kluczowych cech decydujących o przebijalności. Skoro rdzeń był krótszy, to aby zachować jego masę, należało zwiększyć średnicę co oprócz zmniejszenia obciążenia jego przekroju, powodowało również wzrost oporów aerodynamicznych podczas lotu, a więc szybszy spadek prędkości, co również skutkowało mniejszą przebijalnością. Zastosowanie amunicji scalonej umożliwiającej "schowanie" rdzenia w łusce rozwiązało ten problem i ta stara armata z lat osiemdziesiątych może obecnie wykazać pełnię swoich możliwości. A ty, zamiast pleść bzdury, poszukaj informacji jaką amunicję stosuje się w tym czołgu, nie zrobisz po raz kolejny z siebie ....... . Podpowiem, w sieci są dostępne przekroje tego wozu.

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:20

Panie Komentator po pierwsze autoloader w T-14 znajduje sie w kadłubie jakbys nie wiedział a nie w wieży. jedyny czołg co ma go w wiezy to Leclerc. Panie Komentator, prosze sobie darowac opowiadanie bajek o "super" 125mm bo działo jakie ma T-14 to lekko zmodernizowany anytyk z lat 70-tych uzywany jako jedno z dział na Obiekt-187, drugim było 2A66. No ale jak zwykle panei komentator musiałes pokazac ze masz zerowa wiedzę:) Aha, dla twojej informacji: wieża jest sporo za mała by wszedł tam nawet autoloader dla amunicji rozdzielnego ładowania:)

Katon
sobota, 8 lutego 2020, 20:21

Davien, ekspercie za drewniane pięć złotych, "..tylko Leclerc..."? A gdzie mają umiejscowione automaty ładowania takie wozy jak K2, Typ 90, czy chociażby archaiczny już AMX 13, że o całej rodzinie radzieckich i rosyjskich wozów począwszy od T64? W przedziale silnikowym?

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 21:34

Katon, no jak porównujesz magazynek z AMX-13 który by go załadowac wymagał wyjścia załogi z czołgu do autoloadera to cos z tobą powaznie nie tak:) A wszystkie rosyjskie T-64/72/90/80 i T-14 na dokładke maja autoloader w kadłubie.

Katon
niedziela, 9 lutego 2020, 11:12

Davien, w każdym czołgu który ma automat ładowania, jego uzupełnienie wymaga opuszczenia pojazdu przez załogę. Twierdzenie że wszystkie rosyjskie czołgi mają automat ładowania w kadłubie może paść tylko od "znawcy" dla którego wieża czołgu kończy się na wysokości jej łożyska oporowego.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:39

Katon, amunicja do autoloadera w T-72/89/90 moze byc tez podawana z wnetrza pojazdu, miesci on 22 naboje rozdzielnego ładowania a w czołgu jest jeszcze ok 20 dodatkowych którymi mozna uzupełniać autoloader. W AMX żeby uzupełnic trzeba wyjśc na zewnatrz, otworzyc specjalna komorę w tyle wiezy i uzupełniac pociski, wiec jak widac nie ma ż zupełnie pojecia w temacie. A wszystkie rosyjskie czołgi od T-64 w góre mają autoloader w kadłubie a nie w koszu wieży jak ci się przysniło:)

Komentator
sobota, 8 lutego 2020, 15:08

Davienku, wymień jeden czołg z automatem ładowania który zasila umieszczoną w obrotowej wieży armatę i znajduje się w kadłubie? Proszę, chociaż jeden. I jak ten znajdujący się w kadłubie automat ładowania pobiera amunicję z niszy wieży? Widzę że nowy geniusz w dziedzinie konstrukcji czołgów się na objawił. Zapamiętaj raz na zawsze, niezależnie od tego czy automat ma jeden, dwa, lub trzy stopnie swobody, jego miejsce zawsze jest w wieży. Jedynym wozem z automatem ładowania w kadłubie jest Strv-103, lecz on w ogóle nie ma wieży armata zainstalowana jest na stałe w kadłubie.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:42

Panie komentator, we wszystkich rosyjskich czołgach od T-64 wzwyz masz automat ładowania w kadłubie a żaden rosyjski czołg nie ma amunicji w niszy wieży, bo takiej nie posiada:) Ale ci wyjasnie jak sa te urzadzenia zbudowane bo widze... Kazdy automat ładowania składa się z dwóch części: karuzelowego magazynu amunicyjnego w kadłubie czołgu i systemu podającego pociski do dizała w kadłubie i wieży czołgu. Moze teraz w końcu cos zrozumiesz.

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 19:45

Davidku, a czy ty w ogóle widziałeś czołg T-72? Czy ty widziałeś chociaż jeden przekrój czołgu T-72 czy T-90? Bo mi się wydaję, że chyba jednak nie.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:36

Oj fantasy ty tak widziałes T-72 jak P-51 w USAF w 2019r czy AIM 120 w 1973r:)) Czyli opowiadasz bzdury:)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:53

davidku, ale przecież to ty jesteś autorem bzdur o P-51 Mustang w 2019 roki i autorem bzdur o AIM-120 w 1973 roku, które zacytuje poniżej: ""Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phantoma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną możliwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow.No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:)". A T-72 nie widziałeś na pewno, sądząc po bdzurach które wypisujesz. Szach mat!!!

Gieniu112
czwartek, 6 lutego 2020, 20:30

Akurat dla T14 zostały opracowane pociski o penetracji 900 mm. Swiniec ma penetrację pewnie gdzieś około 660 mm i jest przeznaczony dla t 72b3

antyDavien
czwartek, 6 lutego 2020, 23:07

Wg ocen amerykańskich M829A1 nie penetruje pancerzy od T-72B w górę. Wg ocen USA M829A2 i M829A3 nie penetrują T-90M i T-80BVM. M829A4 niby mają penetrować, ale nikt nie wie czy to pewne i na jakiej zasadzie ma to działać. Uranowe Świńce USA uważa za niepenetrujące frontowo Abramsa z 2km, ale prawdopodobnie penetrujące z 1 km. Vaccum-2 może spenetrować z 2km. Ale jaka jest prawda, to wyjdzie w praniu. Wojna z ISIS i w Jemenie przyniosła rehabilitacje czołgów rosyjskich i potarganie laurek dla Leo2 i Abramsów, a wcześniej Liban zdjął z piedestału Merkavy.

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:53

Anty po pierwsze to M829A1/A2 od dawna nie sa uzywane bo okazały sie za słabe przeciwko ERA. M829A3/A4 nie maja problemów z penetracją pancerza rosyjskich czołgów a same M829A4 czyli pociski z programatorem praktycznie ignoruja ERA Kontakt/Relikt. Natomiast Syria pokazała że rosyjskie czołgi to dalej jedynie ruchome cele a Liban pokazał ze Merkavy wytrzymuja znacznie więcej niz rosyjskie wynalazki:)

Fanklub Daviena
sobota, 8 lutego 2020, 10:57

No jasne. Jakby inaczej. Nasz Davien czaił się za fotelami pilotów tajnych F-22 i Su-57 i wie, bo patrzył przez ramię, z jakich odległości wykrywają cele i z jakiej są sami wykrywani, zna tajne pola fizyczne i możliwości sensorów tajnych rosyjskich i amerykańskich okrętów podwodnych a teraz, choć M829A3/A4 są tajne i żadne specjalistyczne publikacje nawet nie ujawniły zasad budowy i działania, a Rosjanie nie ujawnili szczegółów swoich nowych pancerzy, to nasz Davienek strzelał już z M829A3/A4 do nowych rosyjskich czołgów i potem badał skutki rażenia i dlatego "wie", że "M829A3/A4 nie maja problemów z penetracją pancerza rosyjskich czołgów" i że "M829A4 czyli pociski z programatorem praktycznie ignoruja ERA Kontakt/Relikt". :)

Komentator
sobota, 8 lutego 2020, 22:41

M829 to nabój z pociskiem podkalibrowym (APFSDS) czyli kawałkiem metalu trafiającym cel z ogromną prędkością i niszczącym go energią kinetyczną. Ciekawe co w tym pocisku robi "programator", co takiego programuje i jak w wyniku tego "programowania" zmieniają się parametry fizyczne penetratora zwiększając przebijalność? O to w jaki sposób ten "programator" zmniejsza oddziaływanie wybuchającego segmentu pancerza reaktywnego na zaprogramowany przez niego penetrator z litości pytał już nie będę. I ja myślałem że kotłów opalanych oparami benzyny już nic nie przebije.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:46

Panie komentator, to ci wyjasnię; Programator w pociskach takich jak M829A4 czy nowe powstajace DM-73 odpowiada za oddzielenie się części rdzenia APFSDS-T kóry uderza w cel nieco szybciej od reszty i wybija dziurę w ERA natomiast sam rdzeń przelatuje przez powstały otwór i uderza w pancerz ignorując ERA.Choc biorac pod uwage ze w Rosji dlaej musicie uzywac jakto piszesz pretów z metalu to co się dziwić przy waszym zacofaniu:) I pomyslec że to właśnie w ZSRS powstał pierwszy pocisk APFSDS-T mający ignorowac ERA:)

Antoni
piątek, 7 lutego 2020, 01:45

Daj źródło, że nie przebijają. Bo nie chce mi się w to wierzyć tym bardziej, że T-90 były niszczone w syrii przez zwykłe RPG i są na to dowody. Czyli rozumiem, że amunicja czołgowa kraju z najwyższym PKB i nakładem na armie jest słabsza od sowieckich RPG?

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:29

Antoni, pociski APFSDS-T mają z reguły mniejsza penetracje od głowic ppk ale pancerze mają rózną odpornośc na rózne srodki rażenia. Obecnie pociski APFSDS-T Rosji i USA mająpodobna penetrację RHA ale pociski zachodnie w większośći bez problemu penetrują ERA a rosyjskie z pancerzami warstwowymi mają gorzej.

Katon
piątek, 7 lutego 2020, 19:33

Panie Antoni, zmartwię Pana, Abramsa tak samo można zniszczyć zwykłym RPG, to tylko zależy gdzie się trafi. RPG jest w stanie bez problemu przebić na przykład strop wieży Abramsa, a jest całkowicie nieskuteczny wobec pancerza czołowego, zarówno Abramsa jak i T90. Niedawno był dostępny filmik jak TOW trafił T90 w wieżę, i czołg przetrwał to bez szwanku. Uważa Pan że RPG ma większą przebijalność niż TOW? Odważne twierdzenie, lecz skoro tak, to mógłby Pan powiedzieć gdzie można znaleźć zdjęcie jakiegokolwiek czołgu rodziny T72 zniszczonego po trafieniu w przedni pancerz z RPG?

Davien
sobota, 8 lutego 2020, 01:27

Katon sa RPG spokojnie przebijajace przedni pancerz T-90 czy M1A2 ale nei SEP jak np Panzerfaust 3IT o penetracji 900mm RHA+ERA TOW 2A ma penetracje do 700mm wiec jak widac mniejsza nawet od wersji RPG-7 z granatem PG-7VR( do 750mm) Nie wiem czy T-90 były niszczone przez stare RPG ale jakby tam były PzF-3IT.... Natomiast są zdjęcia porazonych w pzredni pancerz T-72 z SAA ale trafienia miały miejsce z bliska i pomiędzy kostkami ERA. Panie katon mozna zniszczyc kazdy czołg od tyłu czy z boku, co prawda Abrams ma z boku wiezy ok 720mm na HEAT wiec nie wszystkim da radę.

piątek, 7 lutego 2020, 10:26

dokładnie

piątek, 7 lutego 2020, 17:43

nie bądź śmieszny...

Davien
czwartek, 6 lutego 2020, 21:28

Gieniu to polecam zapoznanie się z tym co mówi Minoobrona bo nawet tu pisza że wzrost penetracji osiagnięto przy uzyciu Mango-M i 3BM60:)

piątek, 7 lutego 2020, 10:27

Największą penetrację ma AIM-120 z 1973 roku

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:54

No popatrz a ja myslałem że te eskortowe P-51 USAF w 2019r cosie tak fantasy rozpisywałes:)

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 12:42

Ty kłamczuszku jeden, wiesz doskonale, że o P-51 pisałem tak:"A amerykanie co wysylaja do eskorty swoich transportowcow? P-51 Mustang?". Żeby wierzyć, że USAF używa P-51 to musiał bym być tobą. Nie widzisz, że na końcu mojej wypowiedzi o P-51 jest znak zapytania? Nie uczyli w szkole, że gdy na końcu zdania jest znak zapytania, to jest to pytanie a nie twierdzenie? Wiesz co to jest sarkazm? Wiesz co to jest "pytanie retoryczne"? No ale co ci pozostaje davidku, po tych twoich kompromitacjach, tylko kłamstwa i manipulacje. No ale ty jesteś znafca, to ty pisałeś, ze konwencja Chicagowska ma zastosowanie w przypadku samolotow wojskowych, co ci udowodniono kilka że bredzisz, ze to nie prawda, to ty pisales ze w Polsce bylo referendum o przystapieniu polski do NATO, a nawet dziecko w szkole podstawowej wie, ze zadnego referendum nie bylo, to ty pisales, ze "lopatki turbin w silniku odzrutowym widoczne sa od strony wlotu powietrza". W tym przypadku tez wkleilem ci opis budowy silnika odzrutowego dwuprzeplywowego ktorego zrodlem jest renomowany producent silnikow, amerykanski Pratt & Whitney, opis uzupelnilem opracowaniem z polskiej Wojskowym Akademii technicznej i ty smiesz twierdzic, ze nie znam budowy silnika. Dalej wmawiasz, ze istnieje MiG-29B, gdzie kilka razy wkleilem tobie liste wszystkich kiedykolwiek powstalych wariantow samolotu MiG-29 i niestety dla ciebie, nikt o MiG-29 nigdy nie slyszal. To ty wmawiasz, ze jest samolot F-15AE, gdzie wielokrotnie ci udowodniono, ze takiej maszyny nie ma i nigdy nie bylo a najnowsze modyfikacje okreslane sa przez producenta na jego stronie jako "Advanced F-15". I nie kto inny jak ty wypisywal, ze samoloty F-4 Luftwaffe mialy na swoim uzbrojeniu w 1973 pociski AIM-120, gdzie oczywistym jest, ze to nie mozliwe, gdyz pociski AIM-120 weszly do produkcji w 1991 roku. W tym przypadku twoja wypoiwiedz tez byla wielokrotnie cytowana.Davidku, do listy twoich kompromitacji o silowni CODLAG, nieistniejacych MiG-29B i F-15AE, bredni o referendum w Polsce o przystapieniu Polski do NATO, do bredni o lopatkach turbin widzianych od strony wlotu powietrza, do bredni o Konwencji Chigagowskej, do bredni o pociskach AIM-120 przenoszonych przez samoloty F-4 Luftwaffe w 1973 roku, do bredni o kotlach opalanych benzyny, dodac mnalezy twoja ostatnia brednie o tym, ze MiG-1.44 nie byl dzielem programu I-90 i program I-90 byl tylko programem Suchoja.

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 13:51

No włąsnie więc jak widac dalej wg ciebie USAF uzywa P-51 panie fantasy:)) A teraz się zwyczajnie wykrecasz:) Udowodniłem ci istnienie F-15AE ale jak chcesz jeszcze raz: "The F-15 Advanced Eagle variant is an upgrade over previous models in that it features two additional underwing weapons hardpoints (increasing the number from nine to eleven); the option of a large area display cockpit; fly-by-wire controls; the Raytheon AN/APG-82(V)1 or AN/APG-63(V)3 active electronically scanned array (AESA) radar; General Electric General Electric F110-129 engines; digital Joint Helmet-Mounted Cueing Systems in both cockpits; and a digital electronic warfare system among other enhancements. In a typical escort configuration, the Advanced Eagle can carry 16 AIM-120 AMRAAM; four AIM-9X Sidewinder short-range missiles; and two AGM-88 HARMs. For precision strike it can carry 16 Small-Diameter Bombs (SDBs); four AMRAAMs; one 2,000 lb Joint Direct Attack Munition (JDAM); two HARMs; and two fuel drop tanks" MiG-29B to oznaczenie dla MiG-29, 9-12B czyli maszyny dla panstw spoza UE, o pociskach AIM-120 w 1973r piszesz jedynie ty, choc i tak juz poprawiłes się z 1972r:) a MiG-1.44 nie był dizełem Suchoja o czym pisałem bo jakbyś umiał czytacpo polsku to być zauwazył że Suchoj wystartował w 1983r a sam I-90 to 1979r ale jak widać jedyne co potrafisz to robić z siebie...

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 16:28

A to dopiero nowość. Cytuję twoje słowa davidku: " MiG-29B to oznaczenie dla MiG-29, 9-12B czyli maszyny dla państw spoza UE". To kiedy te MiG-29 były eksportowane do UE (Unii Europejskiej)? To dopiero odlot:). MiG-29 (Produkt 9.12B) to nie żaden MiG-29B jak tutaj usilnie wmawiasz i o MiG-29B to nawet jego producenci nie słyszeli. Wracając do F-15... Niczego nie udowodniłeś. Dlaczego nie wkleiłeś tego do swojego cytatu: „The Advanced Eagle is not an entirely new fighter, but rather an upgrade of the older F-15 Eagle variants. It is also referred as F-15 2040C” ? Przecież to też jest w tym artykule. To w końcu dowiem się kto eksploatuje maszyny oznaczone jako F-15AE i ile takich maszyn zostało wyprodukowanych? Rozumiesz w ogóle o co się ciebie pytam? F-15SA/QA to zaawansowane modyfikacje F-15E, ktore zawieraja wiele elementow (wyposazenie kokpitu) z niezrealizowanej wersji F-15SE Silent Eagle. Maszyna oznaczona jako F-15AE nigdy nie istniala i nie istniej i nie ma zadnych informacji o maszynie tak oznaczonej (nie liczac twoich postow na portalu Defence24 czy bajan innych amatorow). Jezeli jestes w stanie udowodnic na podstwaie cytatu z wiarygodnego zrodla istnienie samolotu F-15AE to czekam. Sugerowal bym tobie zapoznaniem sie z systemem oznaczen statkow powietrznych USA i wizyte na oficjalnej stronie producenta samolotu F-15, to moze przestaniesz pisac te bajki i w koncu zaakceptujesz fakt, ze F-15AE nigdy nie istnial. A najlepszymi, najbardziej zaawansowanymi, najnowoczesniejszymi wersjami samolotu F-15 sa warianty F-15EX/X. Nie bredz tylko, ze sa to okrojone wersje F-15QA, bo nie sa. F-15EX ma najnowoczesniejsze wyposazenie elektroniczne dostepne na F-15 (WRE i cala reszta), nowsze silniki, wzmocniona struktore platowca i wiele innych cech o ktorych poczytac mozesz na stronie producenta. I nie pisz ze sa to okrojone wersje, bo nie sa. Sa tak celowo zaprojektowane pobniewaz maja zastapic stare juz F-15C/D. To tyle. Dotarlo? Odnosnie MiG-1.44. Gdzie jest napisane, że jest on dziełem Suchoja. MiG-1.44 był dziełem biura Mikoyana i efektem programu I-90, czyli programu który miał stworzyć odpowiedź na F-22. Suchoj wystartował w 1983 roku ze swoim własnym programem, którego efektem był S-37, póżniej przemianowany na Su-47, a potem kolejną konstrukcją Suchoja był PAK-FA oznaczony teraz jako SU-57. A żeby pisać, że MiG-1.44 był dziełem Suchoja, to trzeba być davidkiem. Ty nawet nie rozumiesz komentarzy, które potem komentujesz. No i popatrz, nikt nie widział MiG-29B, F-15AE oprócz ciebie, no ale ty jesteś znafca od kotłów opalanych oparami benzyny co widział łopatki turbin od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym :).

Davien
niedziela, 9 lutego 2020, 20:06

Ech fantasy tak robić z siebie błazna:)) Ale ci wyjąsnię:po pierwsze literówka choc akurat wersję 9.12B dostała tez Jugosławia a zdaje sie jakeis państwa powstałe z jej rozpadu są w UE:) Cytat który tak podajesz panie fantasy dotyczy modernizacji F-15C a nie F-15E ale jak widac dalej ich nie rozróznaisz, ale czego sie spodziewac;) Moze w koncu zrozum dziecko, że sa dwie rodziny F-15 i obie poddawane były oddzielnym modernizacjom. F-15X jest odmiana samolotu F-15QA pozbawiona mozliwości( albo z bardzo okrojonymi) ataków na cele naziemne i z F-15C nie ma absolutnie nic wspólnego czyli jak zwykle bredzisz. A co do MiG-1.44 to napisałem że program I-90 zaczał sie w 1979r a suchoj dołaczył do niego w 1983r, o MiG-144 że jest produkcji Suchoja pisałes wyłacznei ty więc albo udowodnij albo zwyczajnie milcz. Ale czego się spodziewac od kogos kto widział AIM-120 w 1973r i ciągle widzi P-51 w słuzbie USAF czyli @ fantasy:))

Ale czad!!!
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:31

To teraz twierdzisz że Rosja eksportowała MiG-29 do Unii Europejskiej? Normalnie czad!!!

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 21:10

Davidku, masz poniżej listę wszystkich istniejących wersji samolotu MiG-29. Ale na tej liście, "twojego" MiG-29B nie ma :). Jezeli chodzi o MiG-29B, to Serbowie nie mogli używać takiej maszyny, bo taka maszyna nigdy nie istniała. Serbowie uzywali MiG-29 Produkt 9.13B. Dla przypomnienia wkleje tobie po raz enty liste wszystkich kiedykolwiek istniejacych MiG-29. Wiec davidku, ponizej masz liste wszystki wariantow samolotu Mig-29. Na liscie nie umiescilem wersji Mig-29 Sniper, czyli niezrealizowanej Iraelskiej modyfikacji dla Rumunii. MiG-29A – pierwsza wersja przejsciowa, z radarem Jantar i pociskami R-24 MiG-29 BEZ ZADNEJ LITERY, (Product 9.12), a warianty eksportowe MiG-29 to byl wlasnie MiG-29 (Product 9.12A) - dla Polski i krajow Ukladu Warszawskiego, pozbawiony trzech z pieciu trybow pracy radaru i posiadał prostszy system identyfikacji swój-obcy oraz datalink (E502-24 Turkus). MiG-29 (Product 9.12B) - dla pozostalych kontrachentow, w tym Jugoslawii. Posiadał radar o obniżonych parametrach i pozbawiony był systemu identyfikacji swój-obcy oraz datalinku. MiG-29UB (Product 9.51) MiG-29S (Product 9.13) MiG-29SE MiG-29SM (Product 9.13M) MiG-29SM (SyAF) – wersja dla Syrii MiG-29G/MiG-29GT – wersja dla wschodnich Niemiec MiG-29AS/MiG-29UBS (MiG-29SD) – wersja dla Slowacji MiG-29SMT (Product 9.17) MiG-29BM MiG-29UBT (Product 9.51T) MiG-29UPG MiG-29SMP / MiG-29UBP MiG-29MU1 MiG-29M / MiG-33 (Product 9.15) MiG-29UBM (Product 9.61) MiG-29M2 / MiG-29MRCA MiG-29OVT MiG-29K (Product 9.31) MiG-29KUB (Product 9.47) MiG-35 A wiec jak widac davidku, zaden MiG-29B nigdy nie istnial. Naprawde davidku, dowody sa przytlaczajace. Co do F-15, to chyba ci już wystarczająco wytłumaczyłem powyżej. To ile w końcu lata tych F-15AE, dalej całe ZERO? A ty davidku nie wiedziałeś nawet że taki program jak I-90 w ogóle istniał. A ja o programie I-90 pisałem dokładnie tak: "Program I-90 nie był programem Suchoja. Pierwszym dzielem programu I-90 była właśnie konstrukcja Mikojana MiG-1.44, a Suchoj nie brał w tym programie udziału od początku. Suchoj przystapil do tego programu w 1983 roku. I jezeli juz to nie "SU-37" tylko "S-37" przemianowany potem na "SU-47". A ponizej cytacik ktory dowodzi ze bredzisz: "In 1979, the Soviet Union outlined a need for a next-generation aircraft intended to enter service in the 1990s. The project was designated the I-90 and required the fighter to have substantial ground attack capabilities and would eventually replace the MiG-29s and Su-27s in frontline tactical aviation service. The subsequent programme designed to meet these requirements, the MFI, resulted in Mikoyan's selection to develop the MiG 1.44.Though not a participant in the MFI, Sukhoi started its own programme in 1983 to develop technologies for a next-generation fighter aircraft, resulting in the S-37, later designated Su-47. Due to a lack of funds after the collapse of the Soviet Union, the MiG 1.44 programme was repeatedly delayed and the first flight of the prototype did not occur until 2000, nine years behind schedule. The MiG 1.44 was subsequently cancelled and a new programme for a next-generation fighter, PAK FA, was initiated. The programme requirements reflected the capabilities of Western fighter aircraft, such as the Eurofighter Typhoon and F-22 Raptor. In 2002, Sukhoi was selected over Mikoyan as the winner of the PAK FA competition and would lead the design of the new aircraft..." A wiesz juz davidku, że tak jak cię uczyłem, siłownia CODLAG (ang. Combined Diesel-Electric and Gas Turbine) – rodzaj siłowni na okręcie, składającego się zazwyczaj wielu silników Diesla wytwarzających prąd elektryczny dla potrzeb silników elektrycznych prędkości marszowej (ekonomicznej), napędzających śruby okrętowe. Niezbędny nadmiar mocy potrzebny do osiągnięcia prędkości maksymalnej (pościgowej) umożliwia zastosowanie jednej lub więcej turbin gazowych przyłączonych do tychże śrub za pomocą przekładni redukcyjnych. A douczyłes sie juz davidku, że w Polsce nie było żadnego referendum w sprawie przystąpienia Polski do NATO, doczytałeś w końcu, konwencja Chicago'wska nie ma zastosowania w przypadku samolotów wojskowych, doczytałes już jak zbudowany jest silnik odrzutowy dwuprzepływowy i że nie ma ma tam żadnych łopatek turbin od strony wlotu powietrza, doczytałeś w końcu, kiedy wyprodukowano pierwsze pociski AIM-120 i że nie mogły być używane na F-4 Luftwaffe w 1973 jak to wypisywałeś? Wiesz już, że tankowce nie mogą być napędzane kotłami opalanymi oparami benzyny bo takie kotły nie istnieją? Dam kolejną lekcję davidku. Takie kotły to mogą być opalane HFO (Heavy Fuel Oil), mogą być też opalane MGO / MDO (Marine Gas Oil / Marine Diesel Oil) albo gazem LNG. A spaliny z takich kotłów służą do tak zwanego inertowania zbiorników na takich tankowcach. Chodzi o to, żeby zbić zawartość tlenu w zbiornikach poniżej 5%, co zapobiega eksplozji, bo jak wiadomo, żeby doszło do eksplozji, to potrzeba trzech rzeczy. Potrzeba paliwa (ropa), źrodła ognia i tlenu właśnie. No i takim inertowaniem tlen się właśnie usuwa.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:43

No juz u Fantasy urodził sie jakis MiG-29 9.13B i go Serbowie uzywali??? No odlot coraz lepszy:) Co do I-90 to udowodniłęś jedynie że nie masz pojecia o co chodzi, podobnie jak z F-15AE, ale w twoim stanie to nic dziwnego:) T także to panie fantasy upierałes się że CODLAG składa się z samych turbin,bo czymze innym sa M-70FR i M-90FR ale jak widac dalej kleski nie możesz przebolec:) Dalej tez jak widze zmyslasz o silnikach dwuprzepływowych, ale jak nawet nie wiesz ze pierwszy jest wentylator zespołu turbiny niskiego cisnienia to co się dziwic:) O pociskach AIM-120 w 1973r piszesz wyłacznie ty,ale jużpoprawiłeś się jak widać z 1972r, bo i takie zwidy miałes. Czyli jak zwykle @fantasy wpadka na wpadce:))

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 21:47

Zacytuj gdzie pisałem, że CODLAg składa się z samych turbin, cytat i datę (bo lekcji o CODLAG dałem ci powyżej jak i pod tematem o Mistralach). Jeżeli tego nie zrobisz, będzie to dowodem tego, że kłamiesz w żywe oczy. Czas start. czekam na cytat do końca tej dekady.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:32

Własnie w temacie o Mistralach gdzie nie podpisując sie napisałeś ze wezmie się M-70FR i M-90FR i stworzy diesel electric:)) Ale co się dziwc, rusofilia w stadium terminalnym to i takie kwiatki sadzisz:)

Fantasy by davidek.
środa, 12 lutego 2020, 14:34

No i gdzie jest ten mój cytat? Nie potrafisz wkleić bo nie ma :)

Fantasy by davidek.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:49

Davidku, nie kłam, podałem ci dokładne cytaty swoich komentarzy. Jeżeli twierdzisz że ja pisałem te brednie, to zacytuj mój komentarz z data i tytułu artykułu. Ja ci już cytowałem twoje brednie wiele razy. Koniec kropka.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:31

Doprawdy?? Bo jak na razie to zwiduja ci sie AIM-120 w 1973r, P-51 Mustang w 2019r w USAF ale jak chcesz sie bawić to gdzie napisałem ze w 1973r AIM-120 były w Luftwaffe, czekam ale zeby była data dzieciaku a nie twoje zmyslenia:)

robo
czwartek, 6 lutego 2020, 17:22

Taki "nie mający analogów" KW-1 bis czyli powtórka z rozrywki...

bender
czwartek, 6 lutego 2020, 17:19

Czyli 5 lat po prezentacji "gotowego" czołgu podczas defilady i dwa lata po tym, gdy w linii miały służyć tysiące tych czołgów, po próbach, które "nie wykazały konieczności wprowadzenia żadnych kluczowych zmian w projekcie i konstrukcji Armaty ani jego elementów" zajmą się produkcją seryjną. Tak, ta narracja się klei jak pęczak :-D

Lord Godar
piątek, 7 lutego 2020, 01:20

A co mieli powiedzieć ? Przyznać się że ten nowy czołg do końca nie spełnia ich oczekiwań ? Że napęd i transmisja niedopracowane ? Że świadomość sytuacyjna załogi kiepska ? Że nie ma kasy na dalsze udoskonalenia i trzeba na razie pozostać przy tym co jest i przeczekać ? To dlatego klepnęli zamówienie na taką ilość aby pokazać , że mają nowej generacji czołgi , nowego analoga bez analoga i i niech inni też tak myślą .

Katon
czwartek, 6 lutego 2020, 23:22

Mógłbyś podać jakie rosyjskie źródło twierdziło że Rosja planowała wybudować w ciągu trzech lat "tysiące" T-14? Kto dzisiaj produkuje czołgi w takim tempie? Swoją drogą, postąpili bardzo racjonalnie, wypuścili krótka serię kilkudziesięciu wozów, poddali wszechstronnym próbom i dopiero po tych próbach uruchamiają produkcję. Lepsze to, niż wyprodukować setki drogiego sprzętu i wówczas dokonywać poprawek.

Davien
piątek, 7 lutego 2020, 12:55

Wiceminister obrony Jurij Borisow w 2016r:)

Katon
piątek, 7 lutego 2020, 19:34

A konkretnie? Miejsce, dokładna data, okoliczności?

Fantasy by davidek.
niedziela, 9 lutego 2020, 16:53

Ale on ci nie poda żadnego źródła, bo takie źródło nie istnieje. Za to 20 kwietnia 2016 roku ukazał się artykuł na portalu Defence24 pt. "100czołgów T-14 Armata dla rosyjskiej armii", gdzie napisane było tak: "Wiceminister obrony narodowej Federacji Rosyjskiej Jurij Borisow poinformował media o podpisaniu umowy, zgodnie z którą armia Rosji otrzyma sto czołgów T-14 Armata. Jak poinformował media wiceminister obrony narodowej Federacji Rosyjskiej Jurij Borisow, jego resort podpisał umowę z przedsiębiorstwem Uralska Fabryka Wagonów Uralwagonzawod, na mocy której armia rosyjska otrzyma 100 nowych czołgów T-14 Armata. Wiceminister Borisow dodał, że armia jest "zadowolona z nowego czołgu, jednak nie stara się w żaden sposób wymusić jego zakupu". Wynika to, zdaniem polityka, z tego, że dużym potencjałem modernizacyjnym "nadal dysponuje czołg T-72". Davidek kręci jak zwykle. W internecie można znaleźć takie informację: "Na konkretniejsze doniesienia o Armacie trzeba było czekać niemal rok. W październiku 2014 dowódca sił lądowych, generał pułkownik Oleg Saljukow, zapowiedział dostarczenie w 2015 roku trzydziestu dwóch egzemplarzy przedseryjnych, z których tuzin miał wziąć udział w Defiladzie Zwycięstwa 9 maja. Oficjalne czynniki stale mówiły o dostarczeniu do roku 2020 aż 2300 nowych czołgów. Tymczasem nic nie wskazywało chociażby na zakończenie prób zakładowych, nie mówiąc już o rozpoczęciu prób państwowych". Więc brednią jest zdanie powyżej, że o tym mówił Jurij Borisow w 2016 roku.

Misza
wtorek, 11 lutego 2020, 16:40

Jak już się powołujesz na ten artykuł z Defence to doczytaj do końca: Zakup 100 nowych generacyjnie czołgów z pewnością zwiększy jednak możliwości bojowe armii rosyjskiej - niezależnie od drobnych bolączek, jakie mogą nękać tą konstrukcję. Pomimo, że ogłaszane kilka lat temu plany wprowadzenia ponad 2 tys. czołgów T-14 Armata do 2020 roku są całkowicie nierealne, to dostawy tych pojazdów mogą, w powiązaniu z wykorzystaniem głęboko zmodernizowanych wozów T-72B3 przyczynić się do dalszego zwiększenia potencjału bojowego rosyjskiej armii. Na kontynuowanie użycia i modernizacji T-72B3 wskazuje zarówno liczba zakontraktowanych czołgów, znacznie odbiegająca przecież od około 2000 deklarowanych wcześniej, jak i sama wypowiedź wiceministra Borisowa.

Fantasy by davidek.
wtorek, 11 lutego 2020, 21:45

Nieprawda jest to co napisał davidek, że Borisow twierdził w 2016 roku ze będzie 2000 armat. Czytaj komentarze które komentujesz.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 04:34

Twierdził na początku 2016r wiec zmyslasz jak zwykle:) Co zreszta sam potwierdziłęs: "Oficjalne czynniki stale mówiły o dostarczeniu do roku 2020 aż 2300 nowych czołgów." Ale jak nie znasz polskiego....

Fantasy by davidek.
środa, 12 lutego 2020, 14:32

Jak zwykle kręcisz davidku. Wklej cytat Borisowa z 2016 roku o 2000 T-14. Czas start. A to, że ty nie znasz polskiego, zostało ci nie raz udowodnione.

Piotr
środa, 12 lutego 2020, 00:32

do 2020 miało być 2300 armat, a jest jedna wielka kicha srarmata :P

piątek, 7 lutego 2020, 00:58

Próby to się robi na prototypach. A reszta to twoje majaki....

Katon
piątek, 7 lutego 2020, 09:44

To teraz USA naprawia w jednostkach bojowych grzebiąc non stop przy F-35? Poprawiają kilkaset prototypów? Widzisz, są różne próby, najpierw testuje się prototypy, później produkuje się krótką serię i sprawdza sprzęt w realnym użytkowaniu.

laki
czwartek, 6 lutego 2020, 17:14

a co z armatą 2a83 kalibru152,4 która miała być montowana w seryjnych Armatach?

Lord Godar
czwartek, 6 lutego 2020, 23:17

Nie będzie , pozostają przy armacie o kalibrze 125 mm o wydłużonej lufie 2A82-1M i nowej amunicji .

RUDY
czwartek, 6 lutego 2020, 22:14

Kaliber 152 był jedną z opcji rozwoju technicznego czołgu T-14 Armata. Podczas wykonywania prac rozwojowych ten kaliber został uznany za nadmierny. Zdecydowano się na użycie pistoletu gładkolufowego 2A28-1M w czołgach szeregowych.

k
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:25

"Zdecydowano się na użycie pistoletu gładkolufowego 2A28-1M w czołgach szeregowych." :-) Polska język - trudna język - zmień translator, lub niech Ci ktoś (kto naprawdę zna język polski i terminologię wojskową) czyta posty przed publikacją. :-P

yaro
czwartek, 6 lutego 2020, 17:11

Panie Mateuszu jest Pan obok Pana Marcina Gawędy uczciwym i rzetelnym dziennikarzem na tym portalu, reszta Pana kolegów powinna brać z Was obu przykład jak powinno wyglądać rzetelne przedstawienie informacji. Pozdrawiam

Kiks
czwartek, 6 lutego 2020, 20:54

Śmiać się czy płakać. Bo?

k
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:25

Bo napisał coś co Rosjan zabolało!

Tweets Defence24