Rosja: Mikrometrowy radar przeciwko dronom

30 stycznia 2020, 09:13
pas9av_ZdjdronTV
Jeden z celów nowego rosyjskiego radaru – mikrodron Black Hornet w wersji z kamerą dzienną. Fot. M.Dura

Rosyjska firma RTI rozpoczęła prace nad radarem pracującym w paśmie terahercowym. Ma on być specjalnie przystosowany do wykrywania mikrodronów. Technologie terahercowe będą również wykorzystywane przez Rosjan do kontroli tłumów.

O pracach nad nową, submilimetrową stacją radiolokacyjną poinformował agencję TASS Paweł Łaptajew - prezes koncernu RTI (Radiołokacja, Technołogii, Informacija) z Moskwy. Nowy radar ma pracować na częstotliwościach terahercowych, co według Rosjan pozwoli na wykrywanie bardzo małych obiektów powietrznych – w tym przede wszystkim mikrodronów.

Zadanie powierzono firmie, która specjalizuje się m.in. w opracowywaniu i produkcji niestandardowych stacji radiolokacyjnych. Zaliczają się do nich pracujące na bardzo długich falach radary systemu wczesnego wykrywania („Dunaj-ZU”, „Don-2N”, „Dariał”, „Woroneż-DM” i „Woroneż-M”) oraz radary pozahoryzontalne – z rozłożonymi na dużych przestrzeniach „masztowych” systemach antenowych (typu „Kontiejner”).

To właśnie dzięki pracom RTI podobno udało się Rosjanom stworzyć pełne pokrycie radiolokacyjne nad terytorium państwa, jeżeli chodzi o wykrywanie rakiet balistycznych (po zakończeniu prac nad posterunkami radiolokacyjnymi w Workucie i Murmańsku). To również to przedsiębiorstwo ma realizować proces „cyfryzacji” wcześniej zbudowanych radarów bardzo dalekiego zasięgu. Należy przy tym zaznaczyć, że w ofercie RTI znajdują się także o wiele mniejsze urządzenia radioelektroniczne – w tym systemy WRE i radiostacje.

Według Łaptajewa w jego zakładach pracuje się obecnie nad niewielkim, terahercowym radarem. Ma on powstać w ciągu pięciu lat i być przygotowany także do działania w przestrzeni kosmicznej. Zgodnie z założeniami nowy radar ma namierzać obiekty powietrzne z bardzo dużą precyzją określając nie tylko ich prędkość i położenie, ale również kształt oraz materiał, z jakiego zostały one wykonane.

Łaptajew przyznał przy tym, że jego firma (RTI) nie miała do 2019 roku żadnych większych osiągnięć jeżeli chodzi o urządzenia radiolokacyjne pracujące w paśmie terahercowym. Dopiero w ubiegłym roku zaczęto opracowywać elementy potrzebne do zbudowania tego rodzaju radarów oraz wdrażać potrzebne do tego technologie. Równolegle trwają prace nad oprogramowaniem radarowym, które szybko i skutecznie ma klasyfikować obiekty powietrze i odpowiednio przekazać uzyskane w ten sposób informacje operatorowi. Ma to trwać dłużej niż zbudowanie samego prototypu, ponieważ „wymaga zebrania wiedzy i zastosowania metod samouczenia maszynowego”.

Poważnym wyzwaniem może być też deklarowana przez Rosjan wola jak najszerszego wykorzystania rosyjskich mikroprocesorów Elbrus i własnych systemów operacyjnych. Ma to zapewnić bezpieczeństwo zgodnie z wymogami określonymi przez ministerstwo obrony Rosji.

Technologie terahercowe są również wykorzystane przez Rosjan do budowania systemu kontroli miejsc o wysokim stopniu aktywności ludzkiej - lotnisk, dworców kolejowych i stadionów. Taki system ma zawierać szereg małych anten z nadajnikami i odbiornikami które będą skanowały (bez budowania hamujących barier kontrolnych) „przepływający strumień ludzi” niezauważenie identyfikując i klasyfikując w tłumie: broń palną, przedmioty przekłuwające i tnące oraz substancje wybuchowe i  trujące. Co ważne prototyp tego rozwiązania ma być pokazany już latem tego roku - na forum „Armia-2020”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
pragmatyk
piątek, 31 stycznia 2020, 13:25

Kiedy w końcu MON nie będzie musiał zwracać WATu za zakupy za granicą ,to czysta abstrakcja i wyciąganie z MONu częsci przydzielonego budżetu ,co innego gdyby to miało stymulować zakupy w kraju ,ale kiedy to będzie.

bender
czwartek, 30 stycznia 2020, 22:04

Czy przypadkiem zakres THz to nie jest podczerwień? Głupio by było jakby budowali kamerę z oświetlaczem ;-) Oczywiście żartuje, w tekście wspomniano o antenach, więc pewnie chodzi o fale submilimetrowe. Jednak musieliby posłać silną wiązkę, ten zakres promieniowania elektromagnetycznego jest łatwo pochłaniany przez atmosferę. Czy coś wiadomo jaki zasięg miałby mieć radar z artykułu?

Fanklub Daviena
niedziela, 2 lutego 2020, 01:30

A co jeśli to będzie pierwszy wprowadzony do użytku ROFAR, którego matrycowa antena wykorzystuje własności kwantowe a nie własności falowe, jak dotychczasowe radary z AESA włącznie? I wtedy nie będzie potrzebował "oświetlacza" bo będzie widział obraz a nie echo obiektu?

obliczenia
niedziela, 2 lutego 2020, 01:03

A czy takie małe drony latają wyżej niż kilkadziesiąt metrów? Bo jak nie, to wystarczy zasięg kilku km. Małe drony są wolne, więc nawet jak je późno wykryjesz, to jest sporo czasu do obrony.

Robert
piątek, 31 stycznia 2020, 11:40

Na to wychodzi. Bo przecież fale 1 THz to 300mikrometrów a więc FIR. różnica jest jednak taka, ale kamera FIR z układem optycznym z podświetlaczem jest w przybliżeniu odpowiednikiem radaru z anteną paraboloczną albo nawet z anteną kierunkową typu Yagi. Nie wiem czego używa się do ogniskowania promieni w tym paśmie. Na pewno istnieją reflektory ale czy istnieją refraktory ? Natomiast sterowanie fazą i pomiar dla AESA trudno sobie wyobrazić. Do tego trzeba promieniowania spójnego a wiec lasera a nie zwykłej diody FIR. Mówię o sobie, bo może dla kogoś, kto w tym siedzi nie jest to problemem.

dim
piątek, 31 stycznia 2020, 07:10

Mikrodrony też daleko nie polecą. Poza tym zgadywałbym, że perspektywicznie chodzi raczej o lotniczy odpowiednik "żelaznej pięści". Zastanawiam się raczej czym zamierzają wykryte obiekty strącać ? Z błyskawicznymi postępami mikroelektroniki nie zdziwiłbym się, gdyby rozważali też rozscalane pociski samonaprowadzające się na cel. Drogo to będzie... ale przy tak małych długościach fali może okazać się technicznie realne. Wymagałoby wysokiej inżynierii materiałowej (tytan ?) Natomiast skala trudności czysto mechanicznej nie jest większa od skali trudności np. przy produkcji mechanicznych zegarków. Czyli to mikroelektronika dotychczas była czynnikiem ograniczającym. Jasne, że ze w Rosji, przy tym w terminie "za 5 lat", może to okazać się zwykłym "wishful thinking". Mogą np. mieć prototypy radaru... i nic więcej. Ewentualnie sprzęgając je z laserem, ale jeszcze nie w skali produkcyjnej i na zaopatrzenie jednostek wojskowych... - ale może 15-20 lat ? Zauważ, że Izraelczycy "gotową" laserową OPL demonstrowali w Singapurze już w roku 2014, a dopiero teraz wprowadzają ją. Tak czy owak tych 20 lat mignie bardzo szybko.

Fanklub Daviena
niedziela, 2 lutego 2020, 01:18

"gdyby rozważali też rozscalane pociski samonaprowadzające się na cel"? Na MIKRODRONY? Przykro mi, ale masz jakiś "amerykański" pop...ny sposób drogiego i kosztownego oraz absurdalnie skomplikowanego rozwiązywania prostych problemów. Ja pewnie jestem rosyjskim szpionem, bo gdybym ja przymierzał się do zwalczania mikrodronów to w życiu nie przyszłoby mi do głowy "rozscalane pociski samonaprowadzające się na cel", tylko jakieś proste "rosyjskie" rozwiązanie np. eksplodujące na przewidywanej trasie granaty rozrzucające w powietrzu wolno opadające nici pajęczej grubości z jakiś mocnych tworzyw sztucznych i śmigiełka mikrodronów same by to zasysały i się w to motały i można by tak pewnie całe roje mikrodronów tanio załatwiać.Pająki na owady polują sieciami a nie mikroharpunami na pajęczej nici... No ale skoro wolisz "rozscalane pociski samonaprowadzające się na cel"... :)

Davien
niedziela, 2 lutego 2020, 17:38

Taak, a te twoje granaty sie tam teleportuja oczywiscie:) Funku, pomysł równie poroniony jak stzrelanie z Pancyra do mikrodronów rakietami:) Od zwalczania takich obiektów to jest broń artyleryjska z amunicja programowalna albo systemy WRE

ubaw z Daviena
poniedziałek, 3 lutego 2020, 10:47

No to w Arabii Saudyjskiej i Iraku ta amerykańska programowana amunicja, WRE ani Patriot się nie sprawdziły!

Davien
wtorek, 4 lutego 2020, 15:26

No popatrz , tyle że w Iraku nie ma systemów Patriot, koło rafinerii tez ich nie było, a w Zielonej Strefie w Bagdadzie systemy Centurion C-RAM spisuja sie swietnie:)

Katon
poniedziałek, 3 lutego 2020, 17:19

Ależ sprawdziły się doskonale. Jak pisało tutaj całe grono kolegów Daviena, obliczono na szybko trajektorię pocisków i stwierdzono że nikogo nie zabiją, a jedynie spowodują kilkadziesiąt wstrząśnięć mózgu, dlatego uznano je za niegroźne i nie odpalono patriotów których i tak "tam nie było".

robol
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:03

to co rosjanie ogłaszają, to jedno. co i kiedy to powstanie w wersji produkcyjnej, to drugie. a trzecie, czwarte i następne, to produkt eksploatowany w rzeczywistym czasie. a z tym jak zwykle mają problemy. patrz najnowsze tanki oraz te starsze po najnowszych modernizacjach. ilość usterek i niedoróbek jest taka, że sami niezależni rosyjscy eksperci wojskowi twierdzą, że żadnej zmiany generacyjnej w tankach w najbliższym czasie nie będzie.

yaro
czwartek, 30 stycznia 2020, 22:08

wyluzuj, jeszcze trzy lata temu nie podejrzewano Rosjan, że mają rakiety samosterujące o zasięgu ok 2500 km i co ? i zonk. Jeszcze trzy lata temu byliśmy przekonywani, że żeby wygrać z ISIS trzeba horrendalnych środków i co ? -> weszli Ruscy i w Syrii 20 samolotami i 10 helikopterami załatwili ISIS. I tak jest ze wszystkim, proponuję byś ruskich zostawił samym sobie i nie wnikał w to co mają lub w to co ogłaszają, lepiej śledzić szczątkowe informacje z ich projektów wtedy więcej się domyślisz nad czym pracują niż czytać mainstreama.

dim
piątek, 31 stycznia 2020, 07:14

w kwestii ISIS Rosjanie zwyczajnie nie przejmowali się "humanitarnymi wojnami". Równali z ziemią lub żywcem wypalali całe miejscowości, jak leci, za każdą współpracę z ISIS, stwierdzoną w pobliżu.

Tomek 19
wtorek, 4 lutego 2020, 14:52

Dim a czy amerkanie przejmują się nie tylko oni zabijają ludzi w sposób demokratyczny

Fanklub Daviena
niedziela, 2 lutego 2020, 01:35

No popatrz. Te ruskie nic, tylko co tydzień "bombardowało ostatni szpital w Aleppo" i cywili, a mimo to z każdym dniem ich interwencji ilość cywilnych ofiar drastycznie spadała. Ruskie "bombardowały dywanowo cywili" a USA "inteligentną bronią tylko ISIS" i jakoś tak się dziwnie składa, że w strefie rosyjskiej ISIS nie ma a w strefie amerykańskiej jest, ludności cywilnej więcej ginie w strefie amerykańskiej a ludność cywilna Rosjan wita jak wyzwolicieli a w Amerykanów rzuca zgniłymi owocami i kamieniami. Możesz nam to jakoś logicznie wytłumaczyć? :)

Davien
czwartek, 6 lutego 2020, 01:32

funku ISIS to akurat USA rozbiło a Rosja zamiast atakowac dzihadystów to ich dozbrajała i mordowała cywili w Aleppo i Doumie. W samym Aleppo Rosja zabiła ponad 14 tys cywili a w Rakce po wielotygodniowych walkach ulicznych zggineło 1440 osób( dane ONZ)

Wp12
piątek, 7 lutego 2020, 00:30

Akurat amerykanie wspomagali isis, tylko twoja propaganda tego nie widzi. Gdybyś czasami próbował zaprzeczyć, to Ci podpowiadam. Isis do Turcji ropę transportowalo dziesiątkami cystern i wujek sam tego udawał że nie widzi. Za ropę kupowali broń, płacili żołd bandytom. Tak więc przestań opowiadać pierdoły.

Davien
piątek, 31 stycznia 2020, 02:40

Yaro, dawno się tak nie usmiałem:) O Kalibrach wiadomo od kiedy tylko weszły do uzytku a ZSRS miało juz wczesneij pociski jak Ch-55, RK-10 ale ze tego nawet nie wiedziałes? Rosjanie nic nie załatwili z ISIS chyba ze uciekając przed nim. ISIS rozbiło SDF przy wsparciu USA w Syrii a armia iracka, milicje szyickie i peszmergowie przy wsparciu, no patrz tez USA w Iraku:)

ale odlot
niedziela, 2 lutego 2020, 17:47

Ja wiem, że Montana to "dziki rejon" ale jest tam przecież Internet (czytania gazet czy książek nie wymagam) i naprawdę nie można tam znaleźć informacji jaki wkład w zniszczenie ISIS miała Rosja?

Davien
wtorek, 4 lutego 2020, 15:29

Odlot, Rosja w zniszczenie ISIS nie miała praktycznie zadnego wkładu:0 Kiedy USa i SDF rozbijały ISIS w Syrii to Rosja bombardowała bezbronnych cywili w Aleppo i atakowała szpitale i szkoły oraz tuszowała ataki chemiczne Asada.

gnago
piątek, 31 stycznia 2020, 17:31

Dziwne zatem to wrodzony Yankesom takt i humanitaryzm sprawił że zrezygnowali z Syrii i bombardowania precyzyjnego szpitali, oczywiście w ramach szerzenia demokracji. TAk samo jak zrobili z dwiema misjami katolickimi w Libii też przypadkowo bo krzyż był

Davien
wtorek, 4 lutego 2020, 15:27

Gnago,a od kied to USa działa w Libii?? I Syria i Libia to Rosja atakująca szpitale i szkoły.

Łowca trolli
środa, 5 lutego 2020, 18:28

Jak jeszcze długo masz jeszcze zamiar bezmyślnie powielać dezinformacje? Pytanie ma charakter retoryczny z przyczyn aż zanadto oczywistych...

Pol
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:20

I co my na to ,no nic.

Niuniu
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:58

Jeden kraj nawet bogaty i ludny nie jest w stanie zrównoważyć osiągnięć dużej liczby wzajemnie współpracujących Państw. Szczególnie jeśli występuję tak duża dysproporcja w środkach jak między Rosją a Państwami "Zachodu". Rosja mimo najlepszych chęci nie jest w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji z krajami zrzeszonymi w NATO a tym bardziej z tzw. "Zachodem". Wystarczy porównać kasę i liczbę ośrodków naukowych, laboratoriów i firm pozostających do dyspozycji obu stron sporu. Rosja jest tu słabsza o rząd wielkości jak nie lepiej. Dla tego musi wybierać na czym koncentrować skromne środki które ma dyspozycji na wybranych celach. Musi też mimo zachodnich sankcji szukać na świecie kooperantów i tworzyć wspólne projekty z innymi krajami. Stąd niezbędna i szeroka współpraca z Chinami czy Indiami. Ale to też na wszystko nie wystarczy. Syndrom "krótkiej kołdry". W nielicznych dziedzinach nadal Rosjanie są na topie lub ew. niewiele odstają od światowej czołówki ale to tylko niektóre zagadnienia - choć Ich nieliczne osiągnięcia przy zestawieniu z potencjałem jaki mają do dyspozycji są imponujące. Jest też oczywiste, że np. własny mikroprocesor Elbrus nigdy nie dorówna globalnemu produktowi np. Intela - choć na bieżące potrzeby musi wystarczyć.

Fanklub Daviena
czwartek, 30 stycznia 2020, 21:19

Rosja kształci 2x więcej inżynierów niż USA. A 2/3 z amerykańskich inżynierów to cudzoziemcy, których Trampek 2 lata temu zabronił zatrudniać w firmach hi-tec. Naprawdę wierzysz, że UE dzieli się z USA swoimi odkryciami? A Amerykanie z Europejczykami? Europejczycy nawet nie chcą wysłać Eurofightera do USA celem certyfikacji do "Nuclear Sharing"... Takie programy jak GSM, Concorde, Airbus, Galileo powstały wbrew i przeciw USA. RODO było głównie wymierzone w USA. Na 2020 UE przyznała fundusze na opracowanie systemów operacyjnych na telefony i komputery niezależne od USA... System USA ma poważną słabość: prywatne finansowanie R&D przynosi świetne rezultaty komercyjne, ale nie sprawdza się w badaniach podstawowych, gdzie nakłady są duże a rezultaty komercyjne odległe lub żadne. Ponadto USA paraliżuje teraz ich system "praw intelektualnych", który paraliżuje wynalazczość, zakładanie nowych firm i prowadzenie działalności. Zżera ich biurokracja, ekooszołomstwo i politpoprawność. Parę dni temu był w sieci artykuł faceta prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą - tłumaczenia w domu tekstów z irańskiego na angielski dla amerykańskiego sekretarza obrony. Skarżył się, że choć jest jednoosobową firmą, to połowę czasu zamiast tłumaczeń zajmuje mu wypełnianie niezliczonych formularzy wymaganych od firm otrzymujących zlecenia od instytucji federalnych: składa zeznania (jako jednoosobowa firma!) że nie dyskryminuje pracowników ze względu na płeć, rasę, wyznanie itp! Składa zeznanie, że jego miejsce pracy jest dostosowane dla niepełnosprawnych! Składa zeznanie, że dba o środowisko itp. itd! Takich bzdur jest pełno i zajmują mu połowę czasu pracy! Ponadto amerykańskie prawo sprawia, że firmom innowacyjnym nie opłaca się pracować dla wojska, bo komercjalizacja pomysłu po współpracy z wojskiem jest praktycznie niemożliwa ze względu na tajemnicę wojskową, a rynek cywilny jest większy. Tymczasem wyjście z pomysłem na rynku cywilnym nie uniemożliwia jego wykorzystania w technice wojskowej wg amerykańskiego prawa. A jak coś ukazuje się na rynku cywilnym komercyjnym, to oznacza, że Rosjanie i Chińczycy mogą to kupić i mają to w tym samym czasie co amerykańska armia. Dlatego teraz elektronika wojskowa jest kilkanaście lat zacofana za cywilną, a jeszcze w latach 70 było odwrotnie.

Davien
piątek, 31 stycznia 2020, 02:51

A ten dalej kłamie i zmysla:0 Panei funklub po pierwsze EF-2000 az sie pala by wysłac ale USA powiedizało im: poczekacie teraz az sami skończymy integracje:) Airbus nie powstał wbrew USa, neizłe bajki opowiadasz. Podobnie GSM, Concorde to inicjatywa francusko-brytyjska , a co do tegowłasnego OS-a na telefony i komputery to juz wielu próbowało i efekt był jeden: kleska:) Całej reszty baek nawet nie ma sensu komentowac:)

wątpię
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:30

firma która już 5 miesięcy nie płaci pensji swoim pracownikom ma na to szanse?

dim
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:36

I okazuje się, że temat jest już ciekawie opisany, badany, z sukcesami. Ale nie wspomniano, czy również u nas. Znajdźcie w google, po polsku, "Strojenie wiązek terahercowych z nanocząsteczkami - Fizyka - 2020"

Dialomidex
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:24

A jeżeli malutki dronik leci sobie na fali powietrza wtedy nie wytwarza drgań i co nato rosyjska myśl techniczna

yaro
czwartek, 30 stycznia 2020, 22:01

ale jest z czegoś zbudowany a w artykule jak WÓŁ pisze, że radar będzie w stanie rozpoznać materiał z jakiego zbudowany jest dron ---- czytałeś czy nie ?

Igor
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:23

Piękna rosyjska propaganda. Aby produkować radary (a także łączność) terahercowe, nie wystarczy wykraść zachodnie projekty - trzeba jeszcze posiadać technologię produkcji układów elektronicznych generujących takie sygnały. Technologia GaAs (Rosja ją posiada) jest niewystarczająca, technologia GaN (powszechna na Zachodzie, raczkuje w Rosji) jest niewystarczająca. Polecam zapoznać się z pojęciem JFM (Johnson’s Figure of Merit). Te planowane 5 lat na opracowanie należy pomnożyć przez współczynnik wyraźnie większy od 1 :-)

MMIC
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:30

Wygląda na to, że to raczej Ty powinieneś się zapoznać z paroma rzeczami na temat technologi półprzewodnikowej, zanim zaczniesz pouczać innych. Polecam zacząć od tego, co obecnie oferuje technologia MMIC oparta na azotku galu powyżej 200 GHz w porównaniu do technologi opartych na GaAs/InP i ich kombinacjach. Mówię to sam z perspektywy kogoś, kto pracuje na skraju (obecnej) granicy GaN-u (jeśli chodzi o skalowanie częstotliwości), wiec sam bardzo bym sobie życzyłbym, aby było inaczej, ale fizyka półprzewodników jest nieubłagana.

Igor
piątek, 31 stycznia 2020, 00:12

O czym piszesz? Takie "wyciskanie technologii" to dla Rosjan "kosmos" nie do przejścia w najbliższych latach. Najpierw GaN muszą dobrze opanować (na razie radary mają GaAs), a dopiero potem mogą myśleć o "GaN-owych sterydach" :-) Zobacz na jakim poziomie (GaN) są Japończycy (bodajże Hitachi, o ile dobrze pamiętam) - zachód ma co gonić, a co dopiero zapóźniona Rosja.

i jeszcze jeden, jeszcze raz...
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:08

@Igor ... ... Jeden problem: nie ma zachodnich projektów w tym zakresie, a więc...

Igor
piątek, 31 stycznia 2020, 00:03

I tu się bardzo mylisz:-) Poczytaj np. o amerykańskich testach łączności 100 Gb/s (zasięg ok 100 km) Poczytaj np. o tranzystorach grafenowych i Si-Gr-Ge ;-)

Fanklub Daviena
niedziela, 2 lutego 2020, 01:38

Jeszcze dawniej czytaliśmy o amerykańskich testach pocisków hipersonicznych. I Rosjanie oraz Chińczycy takie pociski mają a USA nie...

Yam
sobota, 8 lutego 2020, 12:56

@Fanklub Daviena, problemem USA jest "rachunek ekonomiczny". Opracowali technologie hipersoniczną, ale stwierdzili że szkoda wydawać kasę, skoro "kaganiec" na Rosję i Chiny nie wymaga takich nakładów, więc odłożyli to na półkę. A przeciwnicy USA takich dylematów nie mają - ot, urok państw niedemokratycznych. USA w wynalazkach jest nie do pobicia, tak jak Rosja i Chiny w ich kradzieży :-), ale z wdrożeniami ich w USA gorzej (czyt.: drożej)

Rogi
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:23

taaa jasne kolejny szpieg co to wie nad czym pracuję rosyjskie firmy technologiczne, uwaga uwaga właśnie dołączył do nas nowy wszystkowiedzący ... mający układy z rosyjską firma tworzącą tajne projekty ....

dim
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:18

(wydaje mi się, że), ów "radar mikrometrowy" został nazwany tak z pewną przesadą, natomiast służyć ma nie tyle do wykrywania mikrodronów, widocznych na zdjęciu (radar milimetrowy by do tego spokojnie wystarczył), choć i te przy okazji........ co do wykrywania pocisków, także z broni ręcznej. A dlaczego dopiero "za 5 lat" ? Odpowiedź pokrywa się z poprzednią uwagą, mianowicie, aby zrobić coś z wiedzą o wykrytym, nadlatującym pocisku, wystrzelonym z broni ręcznej, potrzebne są także wielkie moce mikroprocesorów, na razie zbyt trudno dostępne. Uwaga, uwaga... oraz do wykrywania mikrodronów o tak małych wymiarach, jak np. mały owad. I to wcale nie jest głupie. Gdyż takie drony są już zapowiadane. Na razie w "fantazjach youtube", ale inne, co ważniejsze, pdobne fantazje, sprzed kilku lat są już dziś realizowane. A gdy już Rosjanie będą w tym wyścigu na dobre uczesniczyć, zgadnijcie jaka będzie odpowiedź MON ? Ostrzegam, to jest baaaardzo trudno odganąć. Więc może zdradzę od razu (Redakcja wybaczy jeśli uchylam niechcący rąbka tajemnicy ?). Otóż MON, zamiast dziś przeznaczyć I DOSTARYCZĆ fundusze na podobne badania w polskiej firmie. MON... za 10 lat... ogłosi na to dialog techniczny. Uwaga, ujawniam następną tajemnicę państwową: Zgłoszą się wtedy firmy izraelska, izraelska w przebraniu węgierskiej, izraelsko amerykańska, amerykańsko izraelska, izraelsko-francuska itp. Będzie z kim dialożyć. Tyle, że oczywiście technologii nam NIE przekażą, sprzedadzą wyrób gotowy plus serwis na 10 lat, w cenie 50-krotnie wyższej, niż koszt produkcji i badań. Gdyż za 10 lat okaże się, że oni już te badania prowadzili, od co najmniej 10 lat. A my muzea, ławeczki i kościoły polowe. A biskupom katolickim czy prawosławnym ponadawaliśmy przy tej okazji stopnie generalskie, pewnie z analogicznymi apanażami. Czy to jest gorzkie ? A może złośliwe ? Otóż to jest tylko, tylko, tylko rzeczywistość, tak jest faktycznie. Ale nie, to jeszcze nie koniec smutnych uwag, jeszcze mogę Wam precyzyjnie powiedzieć, dlaczego upadła technika komputerowa w PRL. Precyzyjnie, gdyż znam od podszewki, z mamy biurka, wszystkie, kolejno odrzucane przez tzw. centralnego planistę zapotrzebowania zakładów przemysłowych na podzespoły... Zakład właśnie dostał zamówienie, pod warunkiem szybkiej dostawy. Ale zakupu danych szczegółów zaopatrzeniowych nie było w planie rocznym, zatwierdzanym przez Sejm. Plan roczny miał moc ustawy. Zakład zwracał się w trybie pilnym (właśnie przez mamę, w NBP) do prezydium rządu o zgodę na zakup danych...duperelek. Po czym przychodziła odmowa, a klient dawno już zamawiał gdzie indziej. I ten sam "proces decyzyjny" widzę w MON. Także wobec postępnu naukow-technicznego w wojsku. I nic dziwnego, skoro MON to wciąż skansen PRL.

outlawpete
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:52

Trafiasz Waść w samo sedno. Serce boli, tym bardziej, że i potencjał, i ludzie i zapał jest, tylko komuś zależy, żeby go nie uruchamiać.

Ukulele
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:37

Czemu....maja ......służyć....te wielokropki....między wyrazami? I co mają biskupi do radarów milimetrowych??

pragmatyk
piątek, 31 stycznia 2020, 13:12

Tak myślę ,że łatwiej dać pieniądze biskupowi aby chwalił jakąś partię z ambony , niż w MONie przeznaczyc jakąś kwotę na inowacyjne wdrożenia techniczne,choćby inwestując w naukowców na WATcie aby nie było sławnych "dialogów technicznych".

dim
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:23

Wielokropek zwykle oznacza skrót. Np. zastępuje szczegóły techniczne, dokładnie znane, ale nieistotne dla przekazania tu idei. Inne zastosowanie: Na niektórych blogach da się myśl od nowego wiersza, nowego akapitu, Enter'em czy Shift-Enter'erm. A tu myśli udaje mi się rozdzielić tylko wielokropkiem, serią iksów itp.

terra incognita
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:00

Terrahercowe, tetrahercowe... a może by tak otworzyć układ SI i się podszkolić?

outlawpete
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:49

Oj tam, oj tam :-), po Ci do tego jakaś tam Sztuczna Inteligencja (SI) rodem z Sewra, wystarczy powiedzieć: Tera (k ...wa) herce!

tatra
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:49

tetra? z tetry to się pieluchy robi :P

yaro
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:27

"Poważnym wyzwaniem może być też deklarowana przez Rosjan wola jak najszerszego wykorzystania rosyjskich mikroprocesorów Elbrus i własnych systemów operacyjnych." -- to, to akurat jest wierutna bzdura ponieważ Rosjanie we wszystkich swoich systemach OPL stosują własnego Linuxa, programistów od algorytmów mają najlepszych na świecie więc poradzą sobie z tym bez większych kłopotów, z Elbrusem też nie będzie problemu bo produkują go u siebie i ten procesor ma wystarczające moce obliczeniowe dla tego typu urządzenia. Pan komandor jak zwykle lubi gdzieś wsadzić szpilkę tylko jak zwykle nie w to miejsce gdzie trzeba ....

Kiks
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:16

A ten dalej swoje. Ruscy wszystko majay najlepsze. Linux? A co da ci Linux? Elbrus. Mają. Co z tego. One nadają się jedynie do zastosowań przemysłowych, gdzie nie jest potrzebna duża moc obliczeniowa, bo nawet sami ruscy przyznają, że te ich procki są kilka generacji za konkurencją.

RUDY
czwartek, 30 stycznia 2020, 21:53

A co Ci Elbrus nie podobało? Co jest w tym, że ma zupełnie inną architekturę? Jego możliwości rozwiązania takich problemów są więcej niż wystarczające. To nie prawda, że jest on używany jest bardzo ograniczona. Teraz w Rosji w przyspieszonym tempie wprowadzane są stacje serwerowe na jego podstawie, zautomatyzowane miejsca pracy, usługi publiczne są tłumaczone na jego wykorzystanie. Nawiasem mówiąc, specjaliści JSC MCST kończy się rozwój procesu produkowanego przez 16-nm "Elbrus-16SV". Ile krajów na świecie rozwija swoje procesory?

środa, 5 lutego 2020, 09:29

To przekład oparty o ten rosyjski hard i soft?

yaro
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:53

Poczytaj sobie o mocy obliczeniowej 64-bit Elbrusa i przestań się błaźnić ...

Davien
piątek, 31 stycznia 2020, 02:52

No tak jakies 10-12 lat za Intelem:)

Davien
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:20

Yaro, Elbrusy sa wykorzystywane jedynie w stacjach roboczych i podobnym sprzecie, w wojsku FR uzywa innych procesorów np z serii Bagiet A co do wykorzystywania własnego Linuxa ( ciekawe okreslenie na zagraniczny system operacyjny) to nie jest to raczej system klasy embedded a takie sa wykorzystywane w sprzecie tej klasy:)

yaro
czwartek, 30 stycznia 2020, 21:03

Skończ ten temat, jesteś bucem technologicznym i na każdym kroku to potwierdzasz, Elbrusy są w wersji serwerowej Davien, idź do Viki poczytaj bo wzbudzasz politowanie i salwy śmiechu !!! Linux zagraniczny system operacyjny !?..... dziecko drogie Linux ma otwartą architekturę jądra to znaczy, że każdy może to jądro skompilować pod własne potrzeby (m.in. dostosować system tak, że będzie działał tylko z określonym typem sterownika i nie będzie miał uruchomionych rożnych usług (dzięki temu się na niego nie włamiesz) i mieć swoją własną wersję Linuxa (Suse Linux ->Europa-Niemcy wykupiony przez nieistniejącą już firmę Novell z USA, Ubuntu, Red Hat, Debian i wiele innych odmian) ..... dość, nie zabieraj głosu o rzeczach które Ciebie przerastają.

Davien
piątek, 31 stycznia 2020, 02:55

Yaro, to ze masz zerowa wiedze to wiadomo ale ze tak to pokazujesz:) Elbrusy dizecko sa uzywane wyłacznie w serwerach i stacjach robozych cywilnych nei wojskowych gdzie sie zwyczajnie nei nadaja;) Linux jest zagranicznym systemem, powstał w Szwecji jakbyś Yaro nie pamietał wiec dalej robisz z siebie ... jak zwykle:) Aha, elbrusy działaja tylko pod specjalna aplikacja linuxa wiec nawet o sprzęcie swojej Rosji masz zerowe pojecie:) Ale czemu sie dziwić

Komentator
poniedziałek, 3 lutego 2020, 17:40

Davien, procesor to takie trochę bardziej skomplikowane liczydło, a rolą liczydła jest wykonanie działań matematycznych. Nie ma tutaj żadnego znaczenia czy chodzi o obliczenia cywilne czy wojskowe, obliczenie należności za 2,56 kg ziemniaków w zieleniaku, niczym się nie różni od obliczenia zapotrzebowania na ilość nabojów dla strzelanie dla kompanii piechoty. Jeżeli przy pomocy jakiegoś procesora można rozwiązać algorytmy sterujące obrabiarką, to równie dobrze można obliczyć trajektorię pocisków. To nie kwestia procesora, a DANYCH.

Davien
wtorek, 4 lutego 2020, 15:32

Panie Komentator, procesory wojskowe mają pewne wymagania, których raczej komercyjne nie spełniaja takie jak chocby odpornośc na EMP itp. Dlatego bardzo rzadko sa uzywane procesory komercyjne w sprzęcie wojskowym. Rosja ma własna serie procesorów wojskowych jak np Bagiet i Elbrusów nie uzywa. Jeszcze inne systemy sa uzywane np w tych pana obrabiarkach.

błazen to mało powiedziane
piątek, 31 stycznia 2020, 11:03

Elbrusu sa używane w wojsku w systemach wojskowych Davien jak zwykle pisze coś o czym nie wie ....

yaro
piątek, 31 stycznia 2020, 10:59

ha ha ha ha ha Davien pojechałeś teraz .... ale niech Ci będzie żyj w tej swojej świadomości bo tylko krowa zdania nie zmienia ...

Linus T.
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:54

@Davien . . . . . No tak, Linux to "zagraniczny system operacyjny", "...to nie jest to raczej system klasy embedded..." normalnie Nobel za takie stwierdzenie, przekroczyłeś kolejną granicę absurdu..

Davien
piątek, 31 stycznia 2020, 03:00

Taak, wiec rozumiem ze wg ciebie nieuku Linux powstał w Rosji?? Oj wydaje się że powstał jednak nie w Rosji wiec znowu zrobiłes z siebie..... Czyli norma :) A baza dla Linuxa był UNiX, no popatrz tez nie rosyjski system:) Ech skad wy sie bierzecie:)

Katon
poniedziałek, 3 lutego 2020, 17:45

Davien, jakie to znaczenie gdzie Linux powstał? Znaczenie ma to, że jest systemem ogólnie dostępnym, o otwartej architekturze, który każdy może dostosować do swoich potrzeb. Czy koło powstało w Ameryce? A jednak każdy amerykański samochód się na nich porusza.

Fanklub Daviena
niedziela, 2 lutego 2020, 01:59

Linux osiołku nie powstał w żadnym kraju. Jest otwartym tworem pracy wspólnoty międzynarodowej i nie należy do żadnego państwa a licencja GPL dba, by żadne USA nie mogły go zagrabić czy zabronić komuś korzystania z niego. Między innymi tworzą go też Rosjanie. USA to Linuksa chciało nieuczciwie urojonymi patentami zniszczyć... A amerykańska armia, po smutnych doświadczeniach z Windows, przechodzi na Linuksa, oczywiście lata po rosyjskiej armii, która to zrobiła wcześniej (np. Astra Linux)... :)

Davien
niedziela, 2 lutego 2020, 17:48

Funku jak nei masz zielonego pojecia... Linux dziecko powstał w Finlandii stworzony przez Linusa Thorvaldsa. A Astra Linux jest oparty na Debianie i do armii FR wszedł w 2018r uzywaja go tez Chiny wiec cos kiepska z tym poziomem Top secret jaki miał dawac:) A u Putina na oficjalnym komputerze ciągle Windows XP:) Natomiast Licenja Linuxa pozwala go po prostu rozwijac i modernizawać kazdemu ale sam system jest z Finlandii i bazuje na amerykanskim Uniksie dla szkół.

Linus T.
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:34

@Davidek .. Nie, linux nie powstał w Finlandii, w Finlandii powstała jedna z jego dystrybucji. Co z tego, ze Astra Linux jest oparty na Debianie ?!? Człowieku to są różne dystrybucje, przygotowane pod konkretny procesor, podzespoły zastosowanie. To jest otwarta licencja, kod pisany przez setki wolontariuszy w tym także Polaków czy Rosjan. I po primo: co z tego ze na "oficjalnym" komputerze Prezydenta Putina jest "windows xp" ??. Wyjaśnij co to jest "amerykański Unix dla szkół" ?

mylisz, że ten baran to zrozumie?
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:44

Szkoda czasu.

Linus T.
piątek, 31 stycznia 2020, 13:13

@Davien Tak, jeżeli napisali swoja dystrybucję, to tak, powstała w Rosji nieuk9u, nawet twoja wikipedia głosi, że są to unixopodobne systemy operacyjne. Unix to jedna z komercyjnych odmian systemu operacyjnego dedykowana do pracy na serwerach (w uproszczeniu) o którym myślałeś ? o HP-UX, AIX czy jakimś innym..

R
piątek, 31 stycznia 2020, 10:52

Davien wkracza na nowe wody, ekspert z dziedziny IT. Wiesz jak to jest z produktami all in one?

Davien
sobota, 1 lutego 2020, 21:09

Jak widac lepiej od ciebie, co nei jest trudne bo jak zwykle masz zerowa wiedzę i nie odrózniasz all-in one od systemów embedded:)

Tweets Defence24