- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Prawie jak Apache. Robot-skrzydłowy dla US Army
Autor. Anduril
W czasie trwającego Farnborough International Airshow firma Anduril zaprezentowała wizję bezzałogowego wielowirnikowca bojowego, który miałby współpracować na polu bitwy z klasycznymi śmigłowcami.
Firma Anduril ma spore doświadczenia z bojowymi bezzałogowcami, która mają współpracować z załogowymi statkami powietrznymi. Najwazniejszym dotąd programem tej firmy jest FQ-44 Fury, który jest jednym z dwóch zwycięzców pierwszej fazy programu Collaborative Combat Aircraft.
System o nazwie Thunder został zaklasyfikowany jako system Grupy 5, a zatem jako statek powietrzny o maksymalnej masie startowej większej niż 600 kg. Możliwe, że granica ta zostanie znacznie przekroczona. Maszyna ma być bowiem bardzo ciężko uzbrojona. Wśród możliwych konfiguracji wymienia się zdolność przenoszenia do 10 kierowanych pocisków przeciwpancernych Hellfire, JAGM albo pocisków własnej produkcji Barracuda-100M (lżejsza wersja Barracudy-500M, która ma być produkowana w Polsce. Każdy pocisk typu Hellfire ma masę około 50 kg, a zatem zakładany maksymalny ładunek uzbrojenia to co najmniej pół tony, nie licząc masy własnej i paliwa. Dla porównania ciężki załogowy śmigłowiec AH-64E Apache Guardian może przenosić do 16 kierowanych pocisków przeciwpancernych plus cztery przeciwlotnicze pociski Stinger i 30-milimetrową armatę lotniczą.
Inne możliwe konfiguracje uzbrojenia Thundera to cztery zasobniki z 70-mm pociskami niekierowanymi albo ich wersje z nakładką APKWS II, zmieniającą je w broń precyzyjną, zdolną także do zwalczania dronów. Łącznie bezzałogowiec będzie mógł przenosić do 75 takich pocisków. Inna konfiguracja to 16 jednorazowych dronów (launched effects) o różnych zastosowaniach. Zapewne będą to systemy przeznaczone do realizacji zróżnicowanych zadań. Dodatkowo w maszynie można zmienić moduł nosowy na zawierający 12 dodatkowych dronów-interceptorów. Chodzi tu prawdopodobnie o samoobronę przed dronami przeciwnika.
Thunder. The New Era of Attack Aviation. pic.twitter.com/cEGLBkwgRt
— Anduril Industries (@anduriltech) July 20, 2026
Thunder powstał w konfiguracji zmiennowirnikowca. Co ciekawe, opublikowane grafiki sugerują obrót całej gondoli silnika, a nie tylko wirników jak w najnowszym zmiennowirnikowcu Bella V-280 Valor (nazwa US Army MV-75 Cheyenne II). Układ ten umożliwi startowanie z przygodnego terenu i operowanie na dużych dystansach z wysoką prędkością właściwą samolotom. Może to umożliwić elastyczne zastosowanie systemu i np. uruchamianie Thunderów w danej strefie walk, w której pojawią się Apache, tak aby nie przebywały z nimi całej drogi. Anduril nie jest zresztą wynalazca tego rodzaju koncepcji. Sam Bell od lat lansuje np. bezzałogowy zmiennowirnikowiec V-247 Vigilant, który jest proponowany m.in. amerykańskiemu Korpusowi Piechoty Morskej.
Autor. Anduril
Anduril proponuje przyporządkowywanie trzech Thunderów do jednego śmigłowca bojowego. Maszyny te zwiększyłyby wielokrotnie siłę ognia brygad lotnictwa bojowego US Army. I oczywiście miałyby być wysyłane w najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne rejony, tak aby nie narażać załóg śmigłowców bojowych.
Układ zmiennowirnikowca pokazuje też, że docelowym dowódcą Thundera nie będzie Apache, ale jego następca, czyli zmiennowirnikowiec MV-75 Cheyenne II. Oczywiście są to tylko założenia konstruktorów. Thundera nikt jeszcze nie kupił i nie wiadomo czy zostanie wybrany przez US Army. A jego oblot to dopiero rok 2027.
Cała koncepcja Thundera pokazuje, jak trudne stało się pole walki dla śmigłowców bojowych. Sam Anduril podkreśla to jako dowód, przedstawiając straty wiropłatów na Ukrainie. Tam jednak wykorzystywane są zwykle maszyny znacznie prymitywniejsze od najnowszej wersji Apache. Wydaje się jednak, że towarzyszące drony mogą być pomocne w wielu sytuacjach. I niekoniecznie jako towarzystwo dla śmigłowca bojowego. Mogą np. stanowić osłonę śmigłowców wielozadaniowych dokonujących desantu aeromobilnego.
Poza dodaniem „lojalnych skrzydłowych” istnieje jeszcze druga droga zwiększenia bezpieczeństwa śmigłowców bojowych. Jest nią zapewnienie im uzbrojenia dalekiero zasięgu takiego jak wyroby Andurila (z rodziny Barracuda) albo pociski Spike NLOS. Wówczas śmigłowiec nie będzie musiał nawet się pojawiać w dronowej strefie śmierci.

