Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja drastycznie zwiększy produkcję dronów kamikaze. Ujawniono tajne dokumenty Rosatomu

Rosyjska fabryka bezzałogowców typu Shahed/Gerań w Tatarstanie.
Rosyjska fabryka bezzałogowców typu Shahed/Gerań w Tatarstanie.
Autor. Ukraine Defence / Facebook

Moskwa zamierza znacząco rozbudować swoje zdolności w zakresie masowej produkcji bezzałogowców uderzeniowych. Jak donosi portal POLITICO, opierając się na dokumentach rosyjskiego państwowego koncernu Rosatom, Kreml przygotowuje się do potężnego skoku technologicznego i produkcyjnego. Kluczem do tego ma być zwiększenie własnej produkcji włókna węglowego, co pozwoli na wytwarzanie dodatkowych dziesiątek tysięcy dronów kamikaze rocznie.

Z materiałów, których autentyczność potwierdziły zarówno źródła ukraińskie, jak i amerykańska komisja Izby Reprezentantów ds. Chin, wynika, że Rosja koncentruje swoje wysiłki na rozbudowie zakładów w specjalnej strefie ekonomicznej Ałabuga w Tatarstanie. Podlegająca Rosatomowi fabryka Ałabuga-Wołokno (część koncernu UMATEX) ma do 2029 roku uzyskać zdolność produkcji dodatkowych 500 ton włókna węglowego klasy lotniczej o przeznaczeniu wojskowym.

Reklama

Skokowy wzrost produkcji bezzałogowców

Obecne zdolności Rosji, szacowane przez stronę ukraińską na produkcję ponad 36 tysięcy dronów typu Szahid/Gerań rocznie, mogą ulec drastycznemu zwiększeniu. Według POLITICO, planowana inwestycja pozwoli na wytwarzanie dodatkowych 28 tysięcy bezzałogowców w skali roku, co oznacza wzrost możliwości produkcyjnych o około 78 proc. Ambicje Moskwy są jednak znacznie większe – zakłada się, że do 2030 roku łączna produkcja ma osiągnąć poziom około 130 tysięcy maszyn, a do 2035 roku wzrosnąć aż do 350 tysięcy sztuk.

Rozbudowa mocy produkcyjnych ma jeszcze jeden cel strategiczny: uniezależnienie rosyjskiej machiny wojennej od dostaw kompozytów z Chin. Obecnie zakłady w Ałabudze nadal opierają się na imporcie – według doniesień, w tym roku fabryka otrzymała 46 ton chińskich chemikaliów niezbędnych do produkcji włókna węglowego, przy czym dostawa ta została zamaskowana w dokumentacji przewozowej.

Zdjęcia satelitarne wykonane w maju (po lewej) i lipcu (po prawej) pokazują, jak teren przylegający do fabryki włókna węglowego „Alabuga-Volokno” należącej do Rosatomu
Zdjęcia satelitarne wykonane w maju (po lewej) i lipcu (po prawej) pokazują, jak teren przylegający do fabryki włókna węglowego „Alabuga-Volokno” należącej do Rosatomu, jest przygotowywany pod realizację projektu rozbudowy.
Autor. Ukraińskie Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy

Kluczowa rola włókna węglowego

Dlaczego ten surowiec jest tak ważny? Ekspert ds. uzbrojenia David Albright, na którego powołuje się POLITICO, tłumaczy wprost: „Bez włókna węglowego nie są w stanie zbudować tego drona”. Ten lekki, a zarazem niezwykle wytrzymały materiał jest kluczowy dla wzmocnienia skrzydeł, a także wewnętrznych elementów konstrukcyjnych mocujących zbiornik paliwa oraz silnik. Ewentualne zastąpienie go innym materiałem wiązałoby się ze znacznym zwiększeniem masy drona, co drastycznie wpłynęłoby na jego zasięg i udźwig operacyjny.

Reklama

Warto zaznaczyć, że rosyjskie zakłady są również miejscem dalszego rozwoju samej konstrukcji aparatów uderzeniowych. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez ukraińskiego eksperta Serhija Beskrestnowa, Rosjanie przeprowadzają starty zmodernizowanych dronów Shahed z napędem odrzutowym bezpośrednio z terenu fabryki.

Dla Polski i NATO kluczową kwestią nie jest zatem to, czy Rosja jest w stanie wyprodukować kolejne kilka tysięcy dronów, ale ekonomika obronności. Jeśli Moskwa jest w stanie co miesiąc produkować tysiące stosunkowo niedrogich systemów dalekiego zasięgu, NATO nie może w nieskończoność polegać na niszczeniu ich za pomocą pocisków kosztujących kilkakrotnie więcej niż nadlatujący cel. Polska potrzebuje zatem wielowarstwowej obrony powietrznej, tańszych pocisków przechwytujących, systemów przeciwdronowych, środków wojny elektronicznej oraz wystarczających zapasów amunicji, aby poradzić sobie z masowymi atakami, a nie z pojedynczymi celami. Widzimy, jak duże wyzwanie stanowią obecne drony.
dr Alekander Olech, redaktor naczelny Defence24.com

Ostrzeżenie dla Europy

Zarówno Ałabuga-Wołokno, jak i koncern UMATEX są już objęte zachodnimi sankcjami, m.in. przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. Mimo to skala rosyjskich przygotowań niepokoi ekspertów, którzy postrzegają gigantyczną rozbudowę fabryki jako zagrożenie wykraczające poza wojnę w Ukrainie.

Serhij Kuzan, szef Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy (które pozyskało dokumenty Rosatomu), przestrzega przed długofalowymi konsekwencjami rosyjskich planów. Jego zdaniem masowo produkowane w Ałabudze drony uderzeniowe, służące dziś do przeciążania ukraińskiej obrony powietrznej, z dużym prawdopodobieństwem „staną się głównym narzędziem przyszłych kampanii uderzeniowych Federacji Rosyjskiej w Europie”. Przedstawiciele Rosatomu konsekwentnie odmawiają mediom komentarza w sprawie ujawnionych dokumentów.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować