Reklama
Reklama
  • WYWIADY

UE zgodziła się na zniesienie sankcji wobec rosyjskich oligarchów

Unia Europejska nałożyła we wtorek kolejne sankcje na Rosję. Tym razem jej zapisy zakazują działalności na terenie UE mediom, które rozpowszechniają propagandę Kremla.
Unia Europejska nałożyła we wtorek kolejne sankcje na Rosję. Tym razem jej zapisy zakazują działalności na terenie UE mediom, które rozpowszechniają propagandę Kremla.
Autor. Alexey Larionov/Unsplash

Ambasadorowie państw Unii Europejskiej porozumieli się w sprawie usunięcia z unijnej listy sankcyjnej dwóch rosyjskich biznesmenów, Alishera Usmanowa i Michaiła Fridmana. Obaj zostali objęci sankcjami 28 lutego 2022 roku, zaledwie kilka dni po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Decyzja jest częścią szerszego kompromisu dotyczącego przedłużenia unijnych sankcji wobec tysięcy rosyjskich osób i podmiotów.

Porozumienie osiągnięte 21 września przez przedstawicieli 27 państw UE ma zakończyć trwający od kilku tygodni spór dotyczący dalszego obowiązywania sankcji indywidualnych. Według dyplomatów, w zamian za usunięcie Usmanowa i Fridmana z listy restrykcje wobec pozostałych objętych nimi osób i podmiotów mają zostać przedłużone na bezprecedensowy okres trzech lat. Dotychczasowe przedłużenia tego rodzaju sankcji obejmowały zazwyczaj sześć lub 12 miesięcy.

Reklama

Usmanow i Fridman znaleźli się na unijnej liście sankcyjnej 28 lutego 2022 roku. W przypadku Usmanowa UE wskazywała między innymi na jego szczególnie bliskie związki z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Sankcje oznaczały m.in. zamrożenie aktywów znajdujących się w UE oraz ograniczenia dotyczące podróżowania na terytorium państw Unii.

W ostatnich tygodniach kwestia ich dalszego pozostawania na liście doprowadziła do poważnego sporu między państwami członkowskimi.

Za usunięciem Usmanowa od dłuższego czasu opowiadała się Słowacja. We wrześniu do Bratysławy dołączyła Francja, która argumentowała swoje stanowisko względami bezpieczeństwa narodowego oraz potrzebą odpowiedzi na oczekiwania międzynarodowych partnerów. Według europejskich dyplomatów stanowisko Paryża mogło być związane z sytuacją obywateli francuskich przetrzymywanych w Azerbejdżanie. Władze Azerbejdżanu odrzucały jednak sugestie, że wywierały w tej sprawie presję na Francję.

Sprawa Usmanowa pociągnęła za sobą kolejny problem. Luksemburg zaczął domagać się podobnego rozwiązania w przypadku Michaiła Fridmana. Według unijnych dyplomatów władze tego państwa obawiały się, że pozostawienie Fridmana na liście przy jednoczesnym wykreśleniu Usmanowa mogłoby osłabić ich stanowisko w sporze prawnym z rosyjskim biznesmenem. Fridman domaga się od Luksemburga około 16 mld dolarów w postępowaniu arbitrażowym.

Sankcje przedłużone na trzy lata

Kompromis przygotowany przez irlandzką prezydencję w Radzie UE zakłada więc usunięcie obu biznesmenów z listy w zamian za znacznie dłuższe przedłużenie sankcji wobec pozostałych osób i podmiotów. Chodzi o niemal 3000 osób i organizacji objętych ograniczeniami związanymi z naruszeniem przez Rosję integralności terytorialnej, suwerenności i niepodległości Ukrainy.

To właśnie brak jednomyślności w sprawie listy sankcyjnej doprowadził wcześniej do bezprecedensowego rozwiązania. 14 września państwa UE zdecydowały się przedłużyć obowiązywanie restrykcji jedynie o siedem dni, do 22 września, ponieważ nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie standardowego przedłużenia. Dzisiejsze porozumienie ma zakończyć ten impas. Reuters podał, że ambasadorowie państw UE zgodzili się na zniesienie sankcji wobec Usmanowa i Fridmana pod warunkiem, że żadne państwo członkowskie nie zgłosi sprzeciwu w końcowej fazie procedury.

Reklama

Decyzja dotycząca dwóch rosyjskich biznesmenów wywołała sprzeciw w Ukrainie. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha apelował przeciwko znoszeniu sankcji wobec Usmanowa i Fridmana, argumentując, że restrykcje zostały nałożone w związku z ich rolą i powiązaniami z rosyjskim systemem politycznym oraz gospodarczym.

Według ukraińskiej strony zniesienie sankcji może zostać odebrane w Moskwie jako sygnał, że presja gospodarcza i polityczna ze strony Zachodu może z czasem zostać ograniczona.

Jednocześnie w przypadku obu biznesmenów należy odnotować, że sankcje UE były przez nich kwestionowane na drodze prawnej. Usmanow prowadził postępowania dotyczące unijnych restrykcji, twierdząc, że zostały one oparte na błędnych lub wprowadzających w błąd informacjach. Usunięcie Usmanowa i Fridmana z unijnej listy nie oznacza zakończenia unijnej polityki sankcyjnej wobec Rosji. Wręcz przeciwnie, w ramach kompromisu państwa UE mają przedłużyć obowiązywanie restrykcji wobec pozostałych objętych nimi osób i podmiotów aż o 36 miesięcy.

Jednocześnie jest to istotna zmiana w indywidualnym reżimie sankcyjnym. Obaj biznesmeni przestaną być objęci unijnymi ograniczeniami dotyczącymi podróżowania oraz zamrożenia aktywów, jeśli porozumienie zostanie formalnie sfinalizowane. Sprawa pokazała również, jak trudne może być utrzymanie jednomyślności państw UE w kwestii sankcji wobec Rosji. Francja, Słowacja i Luksemburg przedstawiły odmienne interesy związane z konkretnymi osobami znajdującymi się na liście, co przez kilka tygodni blokowało przyjęcie standardowego przedłużenia restrykcji.

Ostateczny kompromis pozwala państwom UE uniknąć wygaśnięcia sankcji wobec pozostałych tysięcy osób i podmiotów, ale jednocześnie oznacza odejście od dotychczasowego podejścia wobec dwóch wpływowych rosyjskich biznesmenów objętych restrykcjami od pierwszych dni pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama