[AKTUALIZACJA] Drony Bayraktar TB2 dla Polski. Wyzwania i wątpliwości [KOMENTARZ]

24 maja 2021, 14:54
Bayraktar TB2 Polen
Fot. SSB
Reklama

„Wynegocjowaliśmy umowę na zakup czterech zestawów, czyli 24 statków powietrznych uzbrojonych w rakiety przeciwpancerne” – ogłosił 22 maja w Polskim Radiu 24 minister obrony Mariusz Błaszczak. Jest jednak wiele niewiadomych. Trudno bowiem powiedzieć w ramach jakiego programu, w jakim celu oraz w jakim trybie MON dokonuje tego zakupu. Decyzja stanowi tak naprawdę przyczynek do wielu poważnych pytań i wątpliwości.

AKTUALIZACJA 17:52: Minister Mariusz Błaszczak podpisał umowę na zakup 4 zestawów, z 24 statkami powietrznymi. Dostawy planowane są w latach 2022-2024, umowa obejmuje też amunicję szybującą MAM-L i MAM-C, radary SAR, symulatory oraz pakiety szkoleniowy, logistyczny, części zamiennych. Zakłada ona też transfer technologii pozwalający na serwisowanie wybranych elementów bezzałogowców w Polsce.

Wątpliwości wzbudza nie tylko sobotnia deklaracja ministra, ale też komunikat ministerstwa w którym czytamy co następuje:

Podczas wizyty szefa MON w Ankarze, zostanie podpisana umowa na dostawę 4 zestawów bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) klasy MALE Bayraktar TB2. Ministrowie obu krajów podpiszą także Umowę miedzy Rządem RP a Rządem Republiki Turcji o wzajemnej ochronie informacji niejawnych w dziedzinie przemysłu obronnego.

Moją pierwszą wątpliwość budzi znaczna liczba maszyn w każdym zestawie, czyli jak wynika z powyższych deklaracji 6 płatowców w każdym zestawie. Oznacza to najprawdopodobniej jedynie 4 stanowiska kierowania, każde umieszczone w uniwersalnym kontenerze zgodnym ze standardem NATO.

Drugi element, nie tyle wątpliwości co pewnego wymieszania pojęć, stanowi stwierdzenie „BSP klasy MALE Bayraktar TB2”. Co do zasady jest ono zgodne ze stanem faktycznym – zgodnie z klasyfikacją masy i długotrwałości lotu maszyna faktycznie kwalifikuje się do klasy maszyn o masie ponad 600 kg zdolnych pozostawać w powietrzu ponad 24 godziny na pułapie od 3 do 9 km.  Maksymalna masa startowa Bayraktar TB2 to dokładnie 650 kg, a czas lotu jaku się udało osiągnąć, oczywiście bez uzbrojenia, to 24 godziny i 34 minuty na pułapie 8 tys. metrów.

Teoretycznie więc Bayraktar TB2 „łapie się do tej samej kategorii co np. słynny amerykański RQ-9 Reaper, który może przenosić uzbrojenie o masie większej od tureckiego bezzałogowca. Ważny jest też zasięg działania systemu sterowania i wymiany danych, czyli odległość od stacji kontrolnej. Dla różnych wersji Bayraktar TB2 jest to od 150 do 300 km. W przypadku maszyn takich jak Reaper, mówimy o łączu satelitarnym i nieograniczonym zasięgu kontroli. Nie należy mylić go z zasięgiem lotu, który w przypadku bezzałogowców określa się raczej jako długotrwałość lotu, gdyż maszyna która np. może lecieć jak Bayraktar TB2 z prędkością 130 km/h przez 24 godziny nie może przelecieć 3120 km, chyba że na całej trasie ustawimy stacje sterujące które kolejno będą przejmować nad nim kontrolę.

Fragment zdjęcia z ośrodka Baykar Makina. Dobrze widoczne dwie maszyny Bayraktar TB2S z
Fragment zdjęcia z ośrodka Baykar Makina. Dobrze widoczne dwie maszyny Bayraktar TB2S z "garbem" łącza satelitarnego. Jest to przyczynek do znacznego zwiększenia zasięgu tego systemu. Fot. Baykar

De facto Bayraktar TB2 jest w zakresie tych ograniczeń płatowcem wykraczającym poza swoją klasę, czyli realnie taktycznych bezzałogowców rozpoznawczo-uderzeniowych średniego zasięgu, nawet jeśli pewne parametry pozwalają zaliczyć go do maszyn MALE. Sami Turcy nie mają takich wątpliwości i na wyposażeniu posiadają zarówno maszyny Bayraktar TB2 jak też „prawdziwe bezzałogowce klasy MALE” czyli TAI Anka które z uzbrojeniem o masie 350 kg, czyli ponad połowy masy Bayraktara, mogą pozostawać w powietrzu ponad 30 godzin, a ich prędkość przelotowa to ponad 200 km/h.

W 2021 roku do służby w tureckim lotnictwie mają wejść znacznie cięższe maszyny w których nacisk położono na przenoszenie znacznie większego uzbrojenia i większą długotrwałość lotu. Są to opisywane wielokrotnie na łamach Defence24.pl płatowce TAI Aksungur i Baykar Makina Akinci. Ich możliwości bojowe są wielokrotnie większe nie tylko od maszyn Bayraktar TB2 ale również od TAI Anka. Przede wszystkim zaś, wszystkie te maszyny wraz z odpowiednimi efektorami i środkami łączności tworzą system.

Jak sprawdził się Bayraktar TB2 w boju?

Jako argument za pozyskanie tego typu maszyn często przytaczane są ich sukcesy z tureckich operacji w Syrii i Libii oraz użycia przez Azerbejdżan w Górskim Karabachu. Jednak zwolennikom maszyn Bayraktar TB2 umyka zwykle to, że stanowiły one część dobrze współdziałającego systemu a nie samodzielne, uniwersalne narzędzie. W przypadku Górskiego Karabachu służyły one przede wszystkim do wykrywania, identyfikacji oraz wskazywania kluczowych celów, takich jak armeńskie wyrzutnie przeciwlotnicze czy radary dla amunicji krążącej typu Orbiter-1K czy Haroop/Harpy. Dopiero po obezwładnieniu obrony przeciwlotniczej Bayraktary mogły użyć bomb MAM-L do precyzyjnego niszczenia pojazdów opancerzonych działając poza zasięgiem i powyżej pułapu skutecznego ognia artylerii lufowej czy wyrzutni MANPADS.

W przypadku słynnej operacji tureckiej w Syrii, której celem były m. in. rosyjskie systemy Pancyr-S1 czy Kub, scenariusz był nieco inny. Cele wykrywały najczęściej maszyny TAI Anka, operując w bezpiecznej przestrzeni powietrznej południowej Turcji, gdzie nie mogły stać się celem rosyjskiego lotnictwa. Bezzałogowce te posiadają na pokładzie zarówno głowice optoelektroniczne jak i stacje radiolokacyjne pozwalające precyzyjnie śledzić ruchy obiektów z odległości dziesiątek kilometrów. Wykryte radary były zakłócane przez tureckie systemy walki elektronicznej a następnie eliminowane za pomocą amunicji krążącej lub bombami MAM-L, zrzucanymi z bezpiecznego dystansu przez bezzałogowce Bayraktar TB2.

Tu warto zaznaczyć, że jak się wydaje, informacje o uzbrojeniu maszyn Bayraktar TB2 w pociski przeciwpancerne UMTAS jest co najmniej mało precyzyjna. Informacje takie znajdują się w wielu źródłach i sam je powielałem, ale jak zwrócił uwagę jeden z Czytelników, źródła tureckie początkowo nazwą UMTAS określały bomby kierowane MAM-L. Są one de facto zbudowane na bazie rakietowego pocisku kierowanego UMTAS/Mizrak pozbawionego napędu, co zredukowało masę tej amunicji z 37 do 22 kg. Na podobnej zasadzie powstała amunicja MAM-C, która bazuje na części bojowej i układzie naprowadzania rakiety Cirit kalibru 70 mm. Możliwe więc, że maszyna nie ma na uzbrojeniu stricte pocisków rakietowych, choć turecki Podsekretariat ds. Uzbrojenia, w przeciwieństwie do producenta wyraźnie wymienia zarówno amunicję krążącą MAM-C i MAM-L jak i same ppk UMTAS. Jak się dowiedzieliśmy przy okazji podpisania umowy, polskie bezzałogowce będą uzbrojone w systemy MAM-L i MAM-C.

Turecki dron a sprawa polska

Wracając jednak do kwestii skuteczności bezzałogowców, Bayraktar TB2 okazał się bardzo skutecznym narzędziem w ramach systemów w których współdziałał i wymieniał dane z innymi maszynami, artylerią, wyrzutniami pocisków kierowanych czy bezzałogowcami uderzeniowymi (potoczne nazywanymi dronami kamikaze). W polskich siłach zbrojnych nie funkcjonuje tego typu struktura w której mógłby się on skutecznie wpasować, wypełniając podobne zadania.

Reklama
Reklama

W zarysowanej swego czasu w ramach programu modernizacji technicznej strukturze systemów bezzałogowych Bayraktar TB2 tworzy  coś w rodzaju własnej niszy. W ramach programu bezzałogowców taktycznych Gryf realizowanego wiele lat bez widocznego skutku, jak się dotąd wydawało MON poszukiwał maszyny posiadającej możliwości rozpoznawcze wraz ze wskazywaniem i identyfikacją celów oraz możliwość przenoszenia uzbrojenia. Większość oferowanych w tym programie maszyn posiadała na pokładzie zarówno głowice optoelektroniczne jak i stacje radiolokacyjne, co pozwala skutecznie działać w każdych warunkach pogodowych i na znacznie większą odległość.

Tymczasem Bayraktar TB2 jest maszyną, w której w standardowej mocny nacisk położono na relatywnie duży udźwig uzbrojenia przy możliwościach obserwacyjnych ograniczonych do głowicy optoelektronicznej działającej w świetle widzialnym i podczerwieni. Można zastąpić głowicę radarem SAR o podobnych wymiarach, jednak jest to opcja alternatywna, które dotąd nie obserwowano w eksploatowanych maszynach. Taką konfigurację mają natomiast posiadać maszyny dla Polski, jak wynika z informacji udzielonych przez MON. Z kolei  uzbrojenie tureckiej maszyny to obecnie bomby kierowane, których zasięg jest silnie powiązany z pułapem z jakiego są zrzucane. Taki płatowiec bardziej predystynowany jest do działań w konflikcie asymetrycznym, w którym obrona przeciwlotnicza nie stanowi istotnego problemu lub też można jej uniknąć operując na odpowiednio dużym pułapie, niedostępnym dla systemów artyleryjskich i wyrzutni ręcznych MANPADS. Pasuje to do specyficznych, tureckich potrzeb.

image
Fot. Baykar Makina

W sytuacji Polski, w konflikcie pełnoskalowym, trudno będzie użyć takiego uzbrojenia wymagającego pułapu 6-8 tys. metrów. Operując na dużym pułapie bezzałogowce nie będą mogły użyć uzbrojenia, gdyż trzeba je będzie wycofać głębiej we własną przestrzeń, natomiast działając na małym pułapie będą nadmiernie zagrożone ogniem obrony przeciwnika. Tak więc Polska powinna postawić raczej na rozdzielenie systemów rozpoznawczych i uderzeniowych, zgodnie z koncepcją, w której Gryf miał przede wszystkim wykrywać i wskazywać cele a ich eliminacją powinny zajmować się przede wszystkim systemy pozyskane w ramach programu amunicji krążącej Gladius oraz artyleria lufowa i rakietowa.

Być może zakup oparty jest na nowej, w jakimś stopniu zmienionej koncepcji, na co może wskazywać pojawiająca się w ostatnich miesiącach zmiana w liczbie systemów jakie mają zostać pozyskane w programach bezzałogowych. W takim jednak przypadku wart zapytać, na ile Bayraktar TB2 wpisuje się w potrzeby operacyjne sił zbrojnych RP. Możliwe też, że pozyskana zostanie nowsza wersja, o nieco większych zdolnościach niż te, które znamy do tej pory.

Otwartą kwestią pozostaje to, jak program bezzałogowy w takim kształcie wpłynie na rozwój systemu jako całości. Bezzałogowce takie jak Bayraktar TB2 pełnię swoich możliwości mogą pokazać jedynie w tamach szerszej struktury wymiany danych i zarządzania polem walki w czasie rzeczywistym. Jest to zdolność występująca w siłach zbrojnych RP wyspowo. Natomiast amunicja krążąca, która wykazała ogromną skuteczność we współpracy z maszynami takimi jak Bayraktar TB2 jest dostępna wręcz w ilościach homeopatycznych. Z programem w tym kształcie łączą się także wątpliwości związane z przemysłowym zaangażowaniem, kwestiami krajowych producentów i zastosowanych technologii, co opisane tu kwestie taktyczne i operacyjne. Dlatego temat ten będzie kontynuowany, już po podpisaniu umowy.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 175
Reklama
Mikas
sobota, 5 czerwca 2021, 18:41

Te drony są najlepsze w swojej klasie. Tyle i aż tyle. Kupione szybko, sprawnie, bez wieloletniego przetargu (bardzo dobrze). Nam potrzebne są te drony na wczoraj, a nie przetargi ciągnące się latami. Sprzęt klasy światowej, który ostatnio dowiódł swojej przydatności na polu walki. Bardzo dobry zakup MON. Wreszcie! Chcemy więcej takich informacji.

olo
poniedziałek, 31 maja 2021, 09:34

Możliwe że lepiej byłoby zakupić licencję od Turków na drony STM Kargu-2 . Sterowane przez AI same polują na żołnierzy wroga, działają w rojach do 20 szt.

Lbn
niedziela, 30 maja 2021, 23:46

Minimum to 100 dronow tej klasy. Powinny patrolować granice wschodnia i Bałtyku. Cześć powinna byc uzywana na misjach. Szkoda ze zakupili tak mala ilosc.

Seba
sobota, 5 czerwca 2021, 18:42

Zawsze można dokupić więcej jak Armia będzie zadowolona (co jest raczej pewne).

Chociażby...
sobota, 29 maja 2021, 02:10

European MALE RPAS ... win-turboprop MALE UAV developed by Airbus, Dassault Aviation and Leonardo for Germany, France, Italy and Spain, to be introduced in 2025.

..
sobota, 29 maja 2021, 12:40

I dla nas już w 2050. Oczywiście z uzbrojeniem z EU z ograniczeniami co do stosowania. Przerabialiśmy to...

AlS
czwartek, 27 maja 2021, 12:22

Zakup zasadny, ale przede wszystkim w kwestii stworzenia w Wojsku Polskim kompetencji, których do dziś nie ma. Wojsko zapozna się ze sprzętem, pozna jego zalety i wady, zaznajomi z taktyką użycia, a wtedy (być może) będzie w stanie sformułować dla rodzimego przemysłu konkretne zamówienie, bez pakowania do worka pt "uzbrojony dron MALE" całej listy niemożliwych do spełnienia życzeń. Do tej pory można było jedynie teoretyzować, bowiem takiego sprzętu nigdy w WP nie mieliśmy. Jak wiemy, wojsko ma tą tendencję, że zawsze oczekuje przysłowiowej "Gwiazdy Śmierci", ale chce płacić cenę sprzętu z demobilu. Tutaj będą mieli wreszcie te drony "w metalu". Sprzęt jest sprawdzony w konfliktach, więc musi być respektowany i nikt z wojskowych nie będzie miał wymówki typu - co to za szmelc, nie nadaje się do niczego, musicie zaprojektować go od nowa. Aptekarska ilość zakupionych zestawów zresztą wskazuje na taki cel tego kontraktu. Zatem na razie wstrzymałbym się z wszelką krytyką zarówno faktu zakupu, jak też jego niewielkiej ilości. Nasze firmy posiadają wystarczające kompetencje, aby taki sprzęt zintegrować samodzielnie w wyprodukowanym w kraju płatowcu. więc gotowiec w postaci TB-2, jako know-how im nie zaszkodzi. W międzyczasie wojsko przećwiczy operatorów i opracuje taktykę użycia sprzętu w naszych warunkach. Ilości są oczywiście aptekarskie, zważywszy na fakt, że w Syrii i Libii na jeden zestaw Pancyr potrafiło polować po 20 dronów naraz. Ponadto były jedynie częścią systemu, współpracując z cięższymi bezzałogowcami, dokonującymi dokładnego rozpoznania z dużej wysokości. Oprócz tego rosyjskie radary były zakłócane stacjami ECM Aselsan Koral, więc traciły sporo ze swoich "fabrycznych" możliwości. O tym trzeba wiedzieć, rozważając taktykę użycia tych bezzałogowców - mają one duże możliwości, ale tylko w ramach zintegrowanego systemu walki. TB-2 są starannie zaprojektowane pod względem zmniejszenia sygnatury radarowej i termicznej, mają bardzo dobre uzbrojenie, ale specyfika ewentualnych działań w naszym regionie będzie inna, niż to z czym TB-2 miały do czynienia do tej pory. Przede wszystkim należy się spodziewać silnych zakłóceń łączności. TB-2 wyposażony jest w link kierunkowy, co widać po parabolicznych antenach centrów dowodzenia, ale ten system wygląda na średnio zaawansowany. W naszych warunkach raczej trzeba będzie użyć anteny fazowej z bardzo precyzyjnym kierowaniem tzw. wiązki ołówkowej, aby uniknąć przechwycenia kanałów łączności. Oczywiście, zmiana częstotliwości kilkaset razy na sekundę będzie nieodzowna. Zapewne nie obejdzie się bez latających stacji przekaźnikowych, gdyż namierzenie źródła sygnału oznacza natychmiastowy atak rakietowy na stację kontroli bezzałogowców. Więc raczej nie będą to łatwe do wykrycia duże ciężarówki, z dającymi potężne echo podnośnikami nożycowymi, tylko przyczepy z antenami na podnośnikach teleskopowych, rozmieszczone dla bezpieczeństwa w pewnym oddaleniu od zamaskowanych kontenerów C2. Sam bezzałogowiec będzie musiał przenosić laserowy podświetlacz celu, odpowiednik LPC-1, dedykowany dla naszych systemów amunicji precyzyjnej. Taki bezzałogowiec byłby też dobrym nosicielem zmodyfikowanego systemu Pirat. Rakieta zamiast bomby szybującej ma tą zaletę, że nie wymaga wzniesienia się przez nośnik na odpowiedni pułap, więc może on lecieć nisko nad ziemią, korzystając z maskowania rzeźbą terenu. Dodatkowo odpalenie z poruszającego się z prędkością ponad 120 km/h nośnika, znacznie zwiększy zasięg. Możliwość ataku z górnej półsfery oznacza, że taki system mógłby zwalczać dowolny cel opancerzony, wliczając najnowsze MBT z APS. Odpowiednik wagowy TB-2 mógłby przenosić co najmniej 4 zasobniki z ppk Pirat, więc dron byłby bardzo groźną bronią przeciwpancerną, nawet przy istnieniu silnej obrony przeciwlotniczej. Na pewno wprowadzenie TB-2 do służby w WP da okazję do wielu takich przemyśleń i modyfikacji, więc wypada się cieszyć, że poczyniono pierwszy krok.

realista
czwartek, 27 maja 2021, 11:40

najlepsza byłyby licencja i produkcja 200 dronów z uzbrojeniem. To dobry kierunek, trzeba nawiązać kontakt z tureckim przemysłem zbrojeniowym

Michałek
środa, 26 maja 2021, 11:59

"Strategia" w wykonaniu PiS. Gryfa miał zbudować podmiot Polski w kooperacji z parterem zagranicznym. WB Elektronics było po słowie z Thalesem. Najpierw jednak zhaltowano drony pod pretekstem tego, że "podstawowy interes publiczny" ( czy jak oni tam to zwą), wymaga skierowania tych zamówień do spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. PGZ, coś tam przy dronach podłubał, podłubał, po czym kupiono za granicą drony z półki. Rozumiem, że "podstawowy interes publiczny", który stał na przeszkodzie skierowaniu zamówienia do WB Elektronics, nie stoi na przeszkodzie kupieniu takich samych dronów z półki od Turcji.

Wojciech
czwartek, 27 maja 2021, 12:13

"Podstawowy interes publiczny" to synonim dla Podstawowy Interes Wyborczy partii PiS. W tym wypadku chodziło o reset jakiego dokonuje Biden. Za chwilę znowu znajdziemy się w strefie wpływów Niemiec i PiS zacznie się żegnać z władzą. Nie było czasu na prace konstrukcyjne i wdrożeniowe. Musiał byc sukces na wczoraj.

ABC
środa, 26 maja 2021, 17:19

I tak moglibysmy sie bawic jeszcze 10 lat jeden TB2 wychodzi 10 mln dolcow z calym zapleczem jedem Reaper to 100 mln dolcow. Niestety nie nadrobimy dekad zapoznienia w 5 lat ( Przykladem nieszczesny slezak projetk kupiony z polki ). OK WB zrobi drona i co dalej rakiety i bomby beda z polki od usa izraela niemiec. Kto zaplaci za zgode na intergracje z dronem. Troche realizmu cieszmy sie ze bedziemy mieli skokowy wzrost mozliwosci do obrony. Te 24 sztuki to poczatek mysle ze w sumie bedzie 15 zestawow po 6 dronow.

Sidematic
czwartek, 27 maja 2021, 13:01

Nie masz pojęcia o czym piszesz. Ta decyzja to podcięcie pęcin i tak słabego z braku zamówień przemysłu produkującego drony. To najgorsze co mogło się zdarzyć.

Abc
sobota, 29 maja 2021, 21:46

Prace mad wieza zssw twaja juz 8 lat czyli od koncepcji do produkty po 10 latach wojsko ma sprzet I to 1sze sztuki. Taki dron jest duzo wiekszym wyzwaniem. Chcialbys zeby wp mialo dopiero gdzies za 15 lat te 24 sztuki??? A co do polskiego przemyslu nie boj sie nic dokladnie sie my przyjza I moze byc tak jak z rosyjska igla ktora ktora zmienila sie W pioruna.

Sinecode
czwartek, 27 maja 2021, 18:09

Albo nauczka po "sukcesie" programu Ślązaka, który od początku był prowadzony źle i wiecznie niedofinansowany.

AK
czwartek, 27 maja 2021, 17:22

Gdybyśmy zamówili te drony w polskim przemyśle, kilka lat zajęłyby kwestie formalne związane z płatowcem, a kilka następnych- z uzbrojeniem. Tak, w przyszłym roku będziemy mieli już pierwszy, calutki zestaw. Uważam, że to dobra decyzja.

AK
czwartek, 27 maja 2021, 17:18

Obawiam się, że z tym pojęciem to u Ciebie nie najlepiej. Kypując drony tureckie, kupiliśmy cały zestaw, wraz z uzbrojeniem. Pierwszy taki zestaw ma do nas trafić już za rok. Powierzając ten program polskiemu przemysłowi, jeszcze kilka lat poświęcilibyśmy na kwestie formalne związane z płatowcem, oraz kilka kolejnych lat-na uzbrojenie.

GEN
piątek, 28 maja 2021, 10:24

A dokładnie to z jakim uzbrojeniem ? Nawet MON tego jeszcze nie wie....

Adam
środa, 26 maja 2021, 13:48

Tureckie drony istnieją

Józek
środa, 26 maja 2021, 15:15

Adam, od 6 lat jest blokowany rozwój bsl-i w Polsce. Nawet tych co istnieją. O tych bsl-ach o których pisał Michałek tez wiadomo, ze istnieją. A dwa można było zlecić kilka lat temu konkurs między polskimi producentami. Zrobiono to co jest popularne w ostatnich latach. Kupiono bez przetargu czyli drogo. Nie rozwiązano kompleksowo problemu wojska tylko zrobiono pokazówkę. Wojsko deklaruje zapotrzebowanie na ok. 100 szt. kupiono 24 szt. I brak udziału polskiego przemysłu, pozyskania technologii. Od kilku lat nie wykorzystujemy miliarda złotych z budżetu MON na opracowanie nowych technologii. Patrzenie krótko terminowe. Pomyśl o tym wydanie. Wydanie 10 miliardów na naukę w ciągu 10 lat. Jaki to zastrzyk pieniędzy dla uczelni, producentów na nowe projekty. Jakie możliwości dla wojska jeżeli chodzi o dostęp do nowych technologii. Dla obecnego MON-u liczy się tylko tu i teraz i dobre zdjęcie na plakacie. a potem zazdrościmy Koreańczykom.

wert
środa, 26 maja 2021, 20:40

bzdury pleciesz. Rok 2015 liczba podchorążych na WAT- 280 szt. Rok 2020 liczba podchorążych na WAT- 850szt. WAT jest "blokowany". Kupiono 24 szt bo na tyle mamy dziś wyszkolonych żołnierzy. Słyszałeś coś o kierunku dronowym w Dęblinie? Otworzony w 2015- poprzednicy przyjęli kosmiczną ilość: SIEDEM szt żołnierza!!! Dziś nabór to ok 20 ale jest to "blokowanie" Eh rozum. Przestań bredzić, zacznij LICZYĆ, na początek dodawanie na poziomie przedszkolaka

Józek
czwartek, 27 maja 2021, 11:46

Co ma ilość podchorążych.do blokowania rozwoju technologii w polskich firmach? A jak słaby jest to argument to wystarczy się zastanowić nad cyklem wprowadzania uzbrojenia do wojska. Wojsko wprowadza sprzęt na uzbrojenie co najmniej kilka lat. Najczęściej zajmuje to ok. 10 lat lub dłużej. Więc jak tak bardzo potrzebujesz podchorążych to zdążysz ich przygotować. Rozumiem że bedziesz co 2 lata kupował nowy typ BSL w tej klasie od różnych producentów. Fakty są takie, że poprzednicy planowali przetarg na ten typ BSL-a, a produkcja lub montaż w Polsce. Od kilku lat jest blokowany przez MON rozwój BSL-i w WB. Nie jest nawet kupowany środki wprowadzone i użytkowane przez wojsko. Mimo, że zapotrzebowanie na nie rośnie. Zresztą temat nie dotyczy tylko BSL-i, patrz na przykład BMS-a z TELDat sztucznie blokowanego. Co roku w budżecie MON jest zaplanowana pozycja na opracowanie nowoczesnych technologii. Pieniądze powinny trafiać do polskich uczelni i firm. To jest co roku ok. 1,2 miliarda złotych. wydatkowanych na ten cel jest ok. 10-20%. Problem polega na tym, że jest obowiązek budżetowania a nie ma obowiązku wydawania na ten cel. Co jest krótkowzroczne i pokazuje brak myślenia o przyszłości. Ostatnio pojawiły się w USA dwa raporty na temat ichniejszej zbrojeniówki i podobny raport pojawił się we Francji. Wnioski są podobne, dla zbrojeniówki żeby się dobrze rozwijała w danym kraju, potrzebna jest konkurencja, konkursy, przetargi. Wtedy pojawia innowacyjność, nowe technologie, większa elastyczność dostawców, niższe koszty, sprawniejsze zarzadzanie projektami. Amerykanie obrazują to na przykładzie dużego uzależnienia swojego lotnictwa od firmy LM. Rosnące koszty, ciągnące się projekty, brak elastyczności dostawcy. Tylko oni już wyciągają wnioski.

Artur
czwartek, 27 maja 2021, 07:49

Podaj źródło tych danych. Ja mam odmienną wiedzę. Uważam że wprowadzasz w błąd..umyślnie?.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 21:27

do oficjalnych danych nietrudno dotrzeć. Uważam że wprowadzasz w błąd..umyślnie?.

li100nosz
środa, 26 maja 2021, 11:10

Mam mocno mieszane uczucia w sprawie tego zakupu - ilość raczej homeopatyczna i naszych potrzeb w bezzałogowcach w żaden sposób nie uleczy, zakup jak zwykle bez transparentności i żadnego trybu, brak transferu jakiejkolwiek istotnej technologii, brak wsparcia dla polskich przedsiębiorstw, brak zintegrowania uzbrojenia z systemami zarządzania polem walki, produkt obarczony ryzykiem obsługowym, bo Turcy większość pierwotnych technologii musieli zastępować (silnik, głowica, sterowanie). Dodatkowo, zakup od partnera NATO, ale dość problematycznego zarówno w sensie militarnym, politycznym jak i dyplomatycznym, który potrafi blisko współpracować z naszym bezpośrednim przeciwnikiem. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw - żałuję, że kwota zakupu nie została sensownie spożytkowana na rozwój i zakupy w naszych firmach - mogliśmy to spokojnie robić od co najmniej kilku lat, bo mamy wszystkie kompetencje na miejscu poza wyzwaniem związanym z wyposażeniem bojowym - a to jest akurat do ugrania przy innych przetargach.

Michałek
środa, 26 maja 2021, 15:06

10/10

Krystian
piątek, 28 maja 2021, 13:16

Jak 10/10 ? W planach mamy pozyskać 15 zestawów. Od Trcji kupiliśmy 4 zestswy co może świadczyć o tym, że MON chce wykorzystać nasz przemysł do pozyskania reszty. Więc ten kto twierdzi, że pozyskaliśmy TB2 w małej ilosci to Ukraina ma jeszcze w mniejszej i nie oznacza to, że na tej ilości pozostaniemy. Nie ma sensu kupić 15 zestawów na raz. Jeśli chodzi o Turcję to komu politycznie ona nie odpowiada? USA w chwili obecnej też. Więc co to za argument. Francja każdemu sprzeda broń. Poza tym Turcja jest w NATO i jej produkt jest oplacalny, tani i sprawdzonym.

Mario64
środa, 26 maja 2021, 10:26

W imieniu ROSJI składam serdeczne podziękowanie rządowi Polskiemu za przekazanie funduszy dla rządu Turcji . Właśnie będą mieli czym zapłacić Rosji za budowaną elektrownię jądrową . Zawsze to jakieś zasilenie budżetu . Dodatkowo dziękuję za zakupy paliw od Gazpromu , którego miało nie być . To pozwala Rosji rozwijać ich plany inwestycyjne . Brawo rząd PiS . Brawo WY .

Krystian
piątek, 28 maja 2021, 13:18

W imieniu Polski dziękuję Rosji za to, że TB2 może niszczyć rosyjskie systemy obronne.

Kasander
środa, 26 maja 2021, 10:07

Ilość napastliwych i żałosnych komentarzy trolli świadczy o tym, że to bardzo dobry zakup. Tak trzymać!

Dno i kupa mułu.
środa, 26 maja 2021, 07:27

W ten sposób pozbawia się rodzimy przemysł zdolności produkcyjnych jednocześnie "wyposażając" wojsko w sprzęt niekompatybilny z niczym. A wszystko dla chwilowych korzyści, które za miesiąc mogą się okazać nieistotne.

wert
środa, 26 maja 2021, 09:06

a jakie to ma nasz przemysł kompetencje do stworzenia tej klasy sprzętu? może masz na myśli Warmate, Mantę, Łosia, PGZ-19? Zadziwiające jak ignoranci potrafią się ośmieszyć. Korzyścią jest choćby zagospodarowanie i dalsze szkolenie absolwentów Deblina

wojak
wtorek, 25 maja 2021, 17:04

dorzucić jeszcze jeden typ dla dywersyfikacji dostaw i potencjalnej innej odporności na działania WRE

Juro
wtorek, 25 maja 2021, 15:34

Tu chodzi tylko o danie prztyczka Amerykanom.Takie skakanie "wszy na grzebieniu".

wert
środa, 26 maja 2021, 09:12

turcja ciągnie ku chinom, Pakistan już przeszedł na drugą stronę, Iran wiadomo. Tu się wzajemnie z turkami lewarujemy i przewracamy jankeski stolik. Finito hegemono Amerikano bo południowy Szlak i Pas staje się faktem i nawet nie trzeba wojny na Pacyfiku

LMed
czwartek, 27 maja 2021, 05:24

Lewarujemy? Razem z turkami? Przewracamy jankeski stolik? Paradne. Gratuluję samopoczucia i fantazji.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 10:18

gdyby Piłsudski tak myślał rozmawialibyśmy w innych językach. Gratuluję odgniecionych kolan. Mnie nie musisz słuchać ale może posłuchaj fachowców, analityków którzy tym się zawodowo zajmują?

LMed
czwartek, 27 maja 2021, 10:55

Ze swojej strony proponuję tylko chodzenie po ziemi. Pozdrawiam.

wert
czwartek, 27 maja 2021, 13:15

"wejście" w turcję to jest właśnie chodzenie po ziemi. Możemy udawać że nic się nie dzieje i być zwyczajnie głupimi. Będzie "rozróba" o ukrainę bo być musi. Sowieci mają pętlę na szyi, i gospodarczą i demograficzną. Mają też świadomość że jak nie teraz to już nigdy, bo ich chiny łykną tak jak wróbel połyka muszkę. Dlatego licytują na maxa. MUSZĄ!!! Po drugiej stronie mają bidena- lepiej nie mogło się im udać. Zauważ fakty bidena, nie drętwe gadki o mordercach etc które putin spuszcza w kiblu. START podpisany na warunkach sowietów, Zgoda na NS-2. Zobaczymy co putin wyrwie 19 czerwca A moim zdaniem wyrwie. Idzie zły czas dla Polski

podzielicrosje
wtorek, 25 maja 2021, 14:15

Zakup drobny ale niosący przesłanie. Znak dla USA po zmianie podejścia do NS2. Nie ma co komentować pod względem militarnym.

certy
wtorek, 25 maja 2021, 13:43

widac bol polskiego przemyslu zbrojeniowego ktore nie ma w ofercie takiej zabawki jest duzo skoro kupowane sa takie artukuly

Dedal
wtorek, 25 maja 2021, 11:50

Skoro jest aż taka krytyka to znaczy, że zakup trafiony. Komuś już się ścisnęły pośladki na myśl, że możemy dysponować takim "latadłem".

antek_partyzant
środa, 26 maja 2021, 11:27

Co za debilny argument. W ten sposób można tłumaczyć wszystkie najgłupsze pomysły - krytyka będzie wielka, zatem pomysł w 100% trafiony.

Kasander
środa, 26 maja 2021, 10:05

Tym czterem wcześniejszym komentatorom na pewno i mają teraz ból d....

erhsrt
środa, 26 maja 2021, 07:31

Dedal, kompromitujesz się po całości i nawet nie czujesz jak bardzo.

LMed
wtorek, 25 maja 2021, 18:11

Dedal gdzie ty się uchowałeś. Ale twoją wypowiedż odbieram sympatycznie.

Kóma
wtorek, 25 maja 2021, 13:37

Krytyka jest słuszna, bo zakup tego systemu bez możliwości zastosowania polskiego uzbrojenia jest fatalnym nieporozumieniem. Znowu kupiono coś z tzw. półki bez możliwości polonizacji. Wywalono kolejny raz miliardy w błoto. A pan ze swoim wpisem wybitnie wpisuje się w definicję polactwa.

ABC
środa, 26 maja 2021, 17:21

Prosze mi powiedziec jakie polskie uzbrojenie mozna zastosowac ? Jakie rakiety produkuje polska albo bomby ?

Zecik
wtorek, 25 maja 2021, 12:09

Jak utniesz sobie specjalnie palca i ktoś cię skrytykuje, że głupio postąpiłeś to oznacza że ścisnęły mu się pośladki? A my nie mamy kasy jak lodu i musimy wydawać kasę roztropnie. Każdy nieprzemyślany zakup to jak ucięcie sobie palca bo wywaliliśmy kasę i może nie starczyć na inne potrzebniejsze wydatki.

AlS
wtorek, 25 maja 2021, 10:16

Nie ma co narzekać, system nie jest zły i zapewnia dobrą relację koszt-efekt. Autor pominął jeden aspekt konstrukcji tego bezzałogowca, mianowicie jego niską obserwowalność w podczerwieni i radarową. Tą pierwszą zapewnia starannie przemyślane odprowadzenie ciepła silnika do szczeliny, oplatającej kołpak śmigła dookoła. Z kolei spaliny są odprowadzane za pomocą niewielkiej rury wydechowej, skierowanej w krąg śmigła. Widać też dużą dbałość o zmniejszenie echa radarowego, w postaci znacznego spłaszczenia sylwetki, płynnego przejścia kadłuba w centropłat i braku wystających poza obrys elementów. Wykonany jest z włókien węglowych, a więc materiału pochłaniającego promieniowanie elektromagnetyczne. Jego SPO musi więc być bardzo mała, zatem dron jest bardzo trudnym celem do wykrycia radarem. Również sygnatura termiczna jest znikoma, więc praktyczny zasięg głowic MANPADS musi być sporo mniejszy niż dla samolotów załogowych. Zdanie, jakoby TB-2 atakowały "dopiero po obezwładnieniu obrony przeciwlotniczej" nie jest do końca zasadne, gdyż w kilku przypadkach widzieliśmy atak na działające systemy Strieła-10, czy Osa. Sygnatury drona są na tyle małe, że w przypadku kiedy znane jest położenie stacji radarowych, można tak ułożyć trasę przelotu drona, że nie zostanie wykryty przez radary wczesnego ostrzegania, nawet pozostając na dużym pułapie. Wtedy może atakować pojedyncze stanowiska, korzystając z niedokładności rosyjskich radarów kontroli ognia wobec celów o małej sygnaturze. Tą niedokładność można jeszcze bardziej pogłębić, stosując zakłócenia aktywne, np. z samolotów pozostających poza praktycznym zasięgiem systemów OPL.

Eee tam
wtorek, 25 maja 2021, 14:08

Ty się widzę znasz co myślisz o wyposażeniu tego drona w rakiety typu MANPADS do samoobrony przed myśliwcami i helikopterami wroga?

AlS
środa, 26 maja 2021, 10:57

Na pewno dałoby się zrobić, ale nie jest to łatwy temat. Rakiety można podwiesić, nie ma problemu, ale trzeba rozwiązać kwestię naprowadzania. Pocisk Grom/Piorun musi uzyskać namiar celu przez swoją głowicę termiczną przed opuszczeniem wyrzutni. Samo pole obserwacji namiernika to około 40 stopni w elewacji i azymucie - zaledwie wycinek przedniej półsfery, a więc przed oddaniem strzału trzeba wyrzutnię nakierować w miarę dokładnie na cel. Wstępnym wyszukiwaniem celu zajmuje się albo namiernik elektrooptyczny systemu Poprad, albo w przypadku odpalania z ramienia - operator. Gdyby nośnikiem był bezzałogowiec, cel trzeba byłoby wykryć za pomocą jego głównej głowicy optycznej, zidentyfikować za pomocą IFF, a następnie skierować nośnik w stronę celu, tak aby głowica pocisku rozpoczęła namierzanie. Potrzebny byłby interfejs dla IFF, oraz głowic pocisków, przekazujący dane operatorowi systemu. Dodatkową kwestią jest system chłodzenia głowic, którego masa i gabaryty w przypadku systemu samochodowego nie mają specjalnego znaczenia, ale na ograniczonym masowo i aerodynamicznie bezzałogowcu będą dodatkowym problemem do rozwiązania. Pewnie dałoby się taki system opracować, ale dron wielkości TB-2, przenoszący pociski p-p praktycznie byłby ograniczony tylko do tego zadania.

Eee tam
środa, 26 maja 2021, 15:14

Dzięki

Polana
wtorek, 25 maja 2021, 10:05

jaki nagle beznadziejny ten dron się zrobił .... na szczęście można znaleźć artykuły zanim go kopiliśmy

kot
wtorek, 25 maja 2021, 12:40

Dokładnie gdyby kupił Budka, to ochów i achów by nie brakowało.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 25 maja 2021, 18:24

Pewnie nie pamiętasz jak było w przypadku Hitfistów? Były wtedy ochy i echy. Zakup okazał się tak udany, że lepiej opłacało się opracować nową wieżę niż integrować Hitfisty ze Spike. Tu masz jeszcze gorzej. Kupiono kota w worku bez kontroli nad elektroniką podczas gdy wspomniane Hitfisty jednak produkowaliśmy u siebie.

rtv
sobota, 29 maja 2021, 06:57

Elektronika pod kontrolą to mrzonka, każda firma produkującą podzespoły elektroniczne zostawia sobie możliwość wglądu w efektywność rozwiązania, nie bredź.

PPP
wtorek, 25 maja 2021, 09:21

Zakup TB-2 to słuszna decyzja. Sprzęt o wcale nie najgorszych parametrach. Możliwość rozpoznania i ewentualnie ataku. Wszystko za rozsądną cenę.

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 21:08

No z tego co mówią Turcy, to cena dla nas wcale nie jest rozsądna. Ot- dwa razy większa niż dla ukraińców, którzy w ramach offsetu produkują je u siebie.

tagore
wtorek, 25 maja 2021, 07:56

Taki zgodny w tonie chór krytyków zakupu elementu zwiadu i naprowadzania sugeruje dobrze opłacany lobbing. Ciekawe jakie są jego źródła finansowania?

asdf
środa, 26 maja 2021, 09:09

wy w tej dobrej zmianie zamiast wynajdywac ciagle nowe urojone spiski skupcie sie lepiej swoich zakupach, dotychczas nie macie sie czym pochwalic. widzieliscie jak wygladal przetarg na Caracale? tak sie kupuje sprzet a nie to co wy robicie, kupujecie sobie wedle uznania, niewiadomo kogo, kierujac sie jakimis niejasnymi przeslankami (wczorajsze przeslanie dnia "zagrania na nosie ameryknanom?")

..
sobota, 29 maja 2021, 13:10

Kupienie nielotow wzorcem...

zeneq
wtorek, 25 maja 2021, 14:31

Prawdziwi Polscy (z dziada pradziada) Patrioci z Polski (i tylko z Polski) zrobili zrzutkę do koszyczków wiklinowych od babci i edukują ciemny naród jakie to nieszczęście spadło na nasz kraj ukochany po raz kolejny za sprawą tych tam co to rządzą w Warszawie. To jasne. Przecież na forum żadne grupy lobbystyczne, zdrajcy ani agentura z dowolnej ambasady nie ma prawa działać, bo przecież żaden z nich języka polskiego nie zna i poznać nie jest w stanie.

lopo
wtorek, 25 maja 2021, 13:57

dokladnie

WB,
wtorek, 25 maja 2021, 11:55

oczywiście. W końcu miał być wspierany nasz rodzimy przemysł a jak to wygląda to widać. Jakby ktoś nie wyłapał, ironia.

Xcy
wtorek, 25 maja 2021, 10:30

Ooo dobre pytanie.

gab
wtorek, 25 maja 2021, 07:37

Podpisana umowa na te bezzałogowce jest swego rodzaju łapówką dla Turcji za odstąpienie swego czasu od blokowania wzmocnienia wschodniej flanki NATO i było pewnie konsultowane z naszymi partnerami z USA. Co do wykorzystania i taktyki to zgoda są pewne braki w naszej strukturze wojskowej, ale wydaje mi się, że dla WB dostosowanie tego statku powietrznego do potrzeb wojska nie będzie nastręczać problemów. Ogólnie wiadomo, że typowe MALE to jeszcze przed nami...

BadaczNetu
wtorek, 25 maja 2021, 01:33

Bayraktary stały się passe w momencie kiedy decyzję o zakupie podjęła Polska. Żałosne...

Proste?
środa, 26 maja 2021, 07:34

O ile pamiętam to mieliśmy wspierać własny przemysł, nieprawdaż? A taki dron to nie jest jakaś kosmiczna technologia. Wystarczy, że MON da znać że w końcu chce cokolwiek kupić to firmy zrobią ale jak MONB nie kupuje dronów od 4 lat to nikt się za to nie bierze.

LMed
wtorek, 25 maja 2021, 14:54

No tak. To zakup na miarę narodowych ambicji, aspiracji, możliwości i pragnień.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 09:54

całkiem naturalne i normalne u totalsów

mcrobertson
wtorek, 25 maja 2021, 01:28

Turcja nie jest krajem demokratycznym. To kraj w którym prześladuje się ludzi. To, że nasz prezydent tam jedzie to wstyd. To, że jeszcze coś musi kupić, to wstyd jeszcze większy. Choć pokazuje nam w jakim miejscu i towarzystwie jest nasz kraj. Nie chcę się wypowiadać na temat tego, czy tureckie drony spełniają wymagania naszego pola walki. Chodzi o coś innego, o to, że po raz kolejny kupujemy coś bez przetargu, bez stosownych analiz, bez offsetu, na podstawie nie wiadomo jakich procedur. Decyzję podejmuje nie wiadomo kto. Państwo tak nie może funkcjonować bo w ten sposób my działamy jak na loterii. Nie można wydawać ogromnych pieniędzy na zasadzie, że może się uda. Dziennikarze próbują nadawać decyzjom MON jakiś sens - że może MON chciało w ten sposób zrobić to czy tamto. Ale czy naprawdę jest tym jakaś głębsza myśl? Czy doczekamy czasów kiedy to do nas ktoś przyjedzie i w świetle jupiterów podpisze umowę na zakup czegoś produkowanego w Polsce?

Milutki
wtorek, 25 maja 2021, 10:58

Turcja jest krajem demokratycznym , demokracja została obroniona przez własny naród przed zamachem stanu w 2016 roku. Obecnie wladze Turcji robia wszystko aby zapobiec zamachów stanu w przyszłości i skutecznie walczą z terrorystami na wschodzie kraj, to jest obowiązek z jakiego rządzący Turcji się wywiązują, gdyby tego nie robili musieliby zostać zastąpienie tymi co by się wywiązywali

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 25 maja 2021, 18:29

Fakt. Jest krajem demokratycznym. Tylko, że to jest taka demokracja inaczej.

mcrobertson
wtorek, 25 maja 2021, 13:28

O demokracji w Turcji świadczy brak niezależnych mediów, wyrzucenie z pracy tysięcy nauczycieli, policjantów, o wojskowych już nie wspomnę, pond 100 tys. urzędników i ponad 3 tys. sędziów, ukręcenie łba korupcyjnej aferze z nagraniami na których Erdogan ostrzega swojego syna przed antykorupcyjnymi postępowaniami i doradza jak ma ukrywać swoje dochody, zmiany w konstytucji pozwalające na rządzenie za pomocą dekretów, itd. To wszystko polane islamem.

wert
wtorek, 25 maja 2021, 12:03

picu picu mój dziedzicu. Nie jest krajem demokratycznym kraj który zamyka opozycjonistów w więzieniach a mniejszości narodowe tępi niczym gryzonie. turcja realizuje swoje interesy, nic więcej

Kos
wtorek, 25 maja 2021, 10:12

Panie mcrobertson czy chodzi Panu o to, że w ramach "transparentnych" procedur o tym co kupimy dla naszych sił zbrojnych, po całych latach analiz i po finalnym roztrząsaniu sprawy przed właściwym sądem o takim zakupie decydował będzie ostatecznie sędzia europejski (bo przecież nie uznający siebie samego za polskiego mimo, że pobiera uposażenie z naszego budżetu), nie mający jakiejkolwiek wiedzy technicznej czy o potrzebach naszej armii, ale bezgranicznie przepojony wartościami europejskimi i przekonany o bezsprzecznej wyższości demokratycznej i praworządnej technologii znad Renu lub Sekwany.

mcrobertson
wtorek, 25 maja 2021, 13:43

Tzw. transparentne procedury pozwalają dokonać prawidłowego wyboru po najlepszej cenie. Budują szacunek do państwa na arenie międzynarodowej. Nie pamiętam, aby jakaś procedura zakupu uzbrojenia w Polsce była kwestionowana przed europejskim sądem. Ale pomińmy ten wątek bo to temat dla innego portalu, choć zawsze zawsze zastanawiam się dlaczego w naszym kraju tylu ludzi wierzy w tzw. "rządy silnej ręki"?

Kos
wtorek, 25 maja 2021, 21:30

Panie macrobertson nie udawajmy, że przy zakupie systemów uzbrojenia możliwe jest zawsze kierowanie obiektywnymi kryteriami, bo w przypadku bardziej skomplikowanych systemów jest to z przeważnie niemożliwe. Pomijam przy tym fakt, że z reguły jest to też decyzja polityczna. UE narzuca gorset tych procedur naszej części Europy głownie w imię własnych interesów gospodarczych i politycznych. Niech się pa zapyta co niektórych sędziów z Iustitii czy uważają się jeszcze przede wszystkim za sędziów polskich. Zdziwi się Pan odpowiedziom. Tzw. "Transparentne procedury" w przypadku zakupu istotnych i drogich systemów uzbrojenia przez państwa o wielkości i znaczeniu jak Polska, to iluzja.

mcrobertson
czwartek, 27 maja 2021, 14:47

Zgadzam się, że przy zakupie uzbrojenia nie zawsze można kierować się w pełni obiektywnymi kryteriami bo rzadko się zdarza aby jeden typ sprzętu był dokładnym odpowiednikiem innego. Ale to nie jest wytłumaczenie problemu. Bo problem jest inny - my nawet nie wiemy jakimi kryteriami kieruje się MON przy wyborze. MON chowa się za tarczą tajności. Tylko czy ta tajność służy zawsze ochronie naszego interesu, czy też przypadkiem nie służy ukryciu braku przemyślenia danego zakupu i niemożności jego uzasadnienia? Polska armia staje się zbieraniną sprzętu z różnych części świata, kupowanego w niewielkich ilościach (nie zaspokajającego braku konkretnych zdolności WP), bez żadnej głębszej myśli wzmacniania własnego potencjału przemysłowego. Przetargów unika się jak ognia. Wyjątek w postaci niejawnych zakupów z wolnej ręki staje się regułą. Czy my mamy w ogóle jeszcze zdolność do przeprowadzenia przetargu na zakup konkretnego rodzaju zaawansowanego uzbrojenia? Czy jesteśmy w stanie wskazać jakikolwiek kraj, który dokonuje zakupów sprzętu dla wojska w taki sposób jak Polska? Możemy, ale nie będzie to żaden z krajów cieszących się szacunkiem. Dlaczego od kilku lat nie jesteśmy w stanie zacząć jakiegokolwiek znaczącego nowego programu, pozwalającego na wprowadzenie w perspektywie kilku - kilkunastu lat, na wprowadzenie do uzbrojenia własnego typu sprzętu. Dlaczego, jak ktoś wyżej słusznie przypomniał, od kilku lat wykorzystuje się niewielką część pieniędzy MON na B+R? Temu są winni sędziowie? Przepisy prawa nie są żadnym "gorsetem". Przepisy są gorsetem przede wszystkim dla tych, którzy chcą je naruszać.

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 01:46

Ależ można. Tylko ktoś kompletnie skorumpowany może udawać, iż jest jakieś inne rozwiązanie. Jakoś kupiliśmy f16, rosomaki i masę innego uzbrojenia w czasach, gdy Polska nie była ułomną demokracją.

rtv
sobota, 29 maja 2021, 07:06

To prawda, w tablice Mendelejewa można uzbroić dokładnie jedną dywizję!

PPP
wtorek, 25 maja 2021, 09:23

Angela też tam była. Jakoś nie zauważyłem żeby się wstydziła.

mcrobertson
wtorek, 25 maja 2021, 13:35

A co musiała kupić? Niemcy muszą utrzymywać z Turcję relacje bo w Turcji jest obecny niemiecki kapitał, bo mają umowę w sprawie emigracji, bo muszą się dogadywać w sprawie konfliktu w Afryce Płn. i złóż surowców we wschodniej części Morza Śródziemnego, bo w tureckich więzieniach siedzą dziennikarze z niemieckim paszportem. My nie musimy, to nasz wybór.

tagore
wtorek, 25 maja 2021, 07:46

No tak ,bez co najmniej trzech lat biurokratycznych przepychanek i dyskretnych prowizji zakupy są "niewazne".

kot
wtorek, 25 maja 2021, 12:43

Dokładnie, za rudego to były przetargi, a Pendolino bez WI FI kupili:))))

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 01:49

Wifi to nie jest niezbędne wyposażenie pociągu. Przynajmniej wiadomo jakie były kryteria wyboru. Obecnym kryterium jest interes polityczny partii rządzącej. Dla mnie ten zakup u Turków to zakup złomu. Skąd tyle tu ruskiej agentury broniącej tego zakupu? Honoru nie macie?

tagore
środa, 26 maja 2021, 21:15

Tak ,tak możliwość namierzania celu dla wyrzutni rakietowych i artylerii powyżej 30 km jest bardzo niewłaściwa i nie do zaakceptowania.Czego ten bezczelny PIS chce.

niki
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:55

Ile sztuk MAM-L i MAM–C zakupiliśmy???

taka prawda
wtorek, 25 maja 2021, 08:15

Nie mniej niż pocisków do himarsa

Opel
wtorek, 25 maja 2021, 07:52

Dwie

Tomek
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:51

W rosyjskiej armii do jednostek wchodzą właśnie Oriony więc decyzja o kupnie przez MON dronów MALE z "półki" absolutnie właściwa. Maszyna także wybrana dobrze - Watchkeeper 450 to nieporozumienie, Hermesy to jeszcze większa lipa. Amerykanie dronów nie sprzedają. Więc wyboru właściwie nie było - TB2 był jedyną rozsądną opcją. Kwestie rzekomych całkowicie polskich MALE które WB miałaby teraz nagle budować nie ma sensu nawet komentować.

inzynier
wtorek, 25 maja 2021, 11:51

@tomek, Jasne najpierw zgnoic polskiego producenta (bo prywaciarz) odcinając od zleceń, a potem oczekiwać jeszcze że opracuje i wdroży kosztowny projekt. Jak niby WB miałoby inwestować własną kasę przy przy prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością, że zamawiający i tak go utrąci.

tagore
środa, 26 maja 2021, 21:19

Polskie Państwo ma udziały w WB.

dim
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:33

Można było współpracować. Gdy tutaj mamy całkowite, w pełni świadome ODSUNIĘCIE polskiego przemysłu, także w tych częściach zadania, w których przemysł prywatny RP jest bardzo mocny. A pięciodniowe tempo załatwienia sprawy jednoznacznie wskazuje, że MON świetnie orientuje się, że inaczej by to nie miało szansy przejść. Jest zbyt odległe od polskiego interesu narodowego.

Więcej obiektywizmu
wtorek, 25 maja 2021, 08:16

Przy zakupach made in USA nie narzekałeś! No ale tu o Turków idzie

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 01:50

Od USA bez przetargu jest tak samo źle jak zakup bez przetargu z każdego innego źródła, gdyż oznacza nic innego jak korupcję.

Monkey
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:58

@dim: Offset jest rozczarowaniem, ale sam zakup Bayraktarów nie. Nasze firmy nie produkują odpowiedników, a co do Watchkeepera to widać się nie dogadano. Dlaczegóż inaczej by kupowano od Turków?

dim
wtorek, 25 maja 2021, 06:48

Offset to coś, co może być bez związku z tematem... Gdy tutaj należało oczywiście podjąć współpracę przemysłową. A już niepolska elektronika jest oczywistym nonsensem - nazywając łagodnie i bardzo niedokładnie. Ale tylko ponieważ Redakcja nie mogłaby tolerować określeń bardziej ścisłych.

nikt
czwartek, 27 maja 2021, 23:52

Jaką ty polską elektronikę byś tam chciał widzieć? Chyba lampową. Bo scalaki to i tak muszą być zagraniczne. Oprogramowanie możemy sobie ewentualnie sami zrobić. Tylko tyle.

asdf
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:06

ktos im kazal tyle czasu zwlekac? wlasnie ze jest sens Manta moze nie jest dronem MALE ale ma zasieg radiowy do 170km czas lotu do 20 godzin, jest mniejsza i trudniejsza do wykrycia a cele moglaby razic przy pomocy Warmate/Warmate 2

Tomek
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:44

Manta to projekt stworzony pod projekt drona rozpoznania pola walki (Orlik). Wraz z innym produktem WB Flysar rywalizował z E-310 od Eurotechu o ten kontrakt. Wojsko wzięło w 2014 r. te wszystkie drony do prób poligonowych a następnie wybrało E-310. To skończyło kwestie Manty w WP, przynajmniej w obecnym rozmiarze i wadze jaki ten dron posiada.

asdf
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:54

wojsko to nie wiadomo co wybralo, e310 w orliku wybralo mon bez przetargu w ciemno chociaz to wbe dysponowalo gotowym dronem ft5 los

Wot
wtorek, 25 maja 2021, 08:57

E-310 w którejś z Anakond korygował ostrzał artylerii.

bc
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:45

Co za problem wpiąć stanowisko kierowania TB2 interfejsem do Topaza czy tam innego BMSa? Kompozytowe TB2 latają bezkarnie nad Donbasem mimo tego że pościągali stare wielkie radary OPL. Warmate startujący z ziemi to raczej za mały zasięg co innego z powietrza albo pociski Otokar-Brzoza. Pluton SWARM w kompani wsparcia, bateria Warmate 2 w dywizjonie artylerii, dywizjon Otokar w pułku artylerii tak to powinno wyglądać.

asdf
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:11

a np Manta (zasieg radiowy do 170 km) albo FT5 Los z zainstalowanymi przekaznikiem sterowania amunicja krazaca, dokonujacy atakow za pomoca Warmate2? obawiam sie ze drony wielkosci MALE zostana szybko wyczyszczone przez wrogie lotnictwo, ciesze sie ze cos w koncu kupuja ale czy jak zawsze musi to byc robione w takim stylu?

wert
wtorek, 25 maja 2021, 19:59

dla nikogo nie jest tajemnicą że takie TB-2 wymagają osłony lotniczej. W Karabachu były tureckie F-16 a ormiańskie "wspaniałe" Su-35 nawet nosa z hangarów nie wychyliły. Porównywanie TB-2 do Łosia czy Manty jest zwyczajnie idiotyczne

tiruriru
piątek, 28 maja 2021, 12:29

Ormiańskie Su-35 nie reagowały, bo zwyczajnie nie mogły. Armenia oficjalnie nie była stroną tego konfliktu i włączenie się tam armeńskiego lotnictwa mogłoby spowodować pełnoskalową reakcję Turcji w obronie sojusznika. Arcach poderwał jedynie swojego Su-25, ale wiadomo, jak to się skończyło.

asdf
środa, 26 maja 2021, 09:24

a to dlaczego? zasieg radiowy Manty do 170km, nawet gdyby w warunkach bojowych zapewnialy tylko polowe tego 85km w ugrupowania przeciwnika oraz zeby wiedziec co sie dzieje na ich flankach jest az nadto wystarczajace. z pomoca amunicji krazacej Warmate2 naprowadzanej z pomoca tych dronow mialyby juz przyzwoite mozliwosci uderzeniowe, najwazniejsze jest to ze byloby ich wiecej 24 drony TB2 to za malo. rosjanie wykorzystuja Orlan10 do dzialania na pierwszej linii, naprowadzania wlasnej artylerii pewnie mogliby tez stosowac do tego wieksze drony, hmm ciekawe dlaczego tego nie robia stawiajac na malego, prostego w konstrukcji i taniego Orlana?

wert
środa, 26 maja 2021, 23:06

jest idiotyczne bo masy startowe co przekłada się na możliwości drona są wielokrotnie RÓŻNE! Można porównywać Iskrę do MiGa -29 tylko PO CO? Może 24 szt to mało ale na tylu wyszkolonych ludzi ile mamy to raczej w sam raz. Wiesz ile czasu zajmuje wyszkolenia pilota, operatora, mechanika??? Do kompletu z TB-2 bardziej potrzeba: w pierwszej kolejności Akinci i coś typu Harop. WB jest za cienki na modele większe ale polskie Haropy powinni być w stanie sklecić. Powinni to już DAWNO zrobić bo taki zestaw pozwala na likwidację naziemnej OPL n-pla, jest nam niezbędny. Pancyra TB-2 zdejmie, Buka nie

Jerzy
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:37

Same drony w oderwaniu od silnej opl i lotnictwa myśliwskiego nadają się raczej do konfliktów asymetrycznych, bo same w sobie łatwo padłyby łupem lotnictwa przeciwnika. Miejmy zatem nadzieję, że nie jest to kolejny "wyspowy" zakup, a element jakiegoś szerszej koncepcji.

asdf
środa, 26 maja 2021, 09:27

no niestety ale jest to kolejny wyspowy zakup

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 01:57

Koncepcja: obraziliśmy się na USA, więc im pokażemy jacy to jesteśmy niezależni. Wejdziemy w dupę Turkom. Gdyby nie było wcześnieszego konfliktu w Izraelem, to zamiast tureckiego składaka, byłby produkt z Izreala.

olo
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:36

I jakie wnioski z powyższego arta? Ano takie że skoro niezabardzo mógłby być używany w konflikcie na flance wschodniej bo nie ten przeciwnik a raczej doskonale pasuje do aktualnych przeciwników Turcji to nie zdziwiłbym się gdyby cały ten interes po zakupie wylądował na Wzgórzach Golan i slużył obcej armii w walce z Syrią. I znów, bezsensownie, kasa odpłynie z Polski. Ale co tam, kto bogatemu zabroni...

He
wtorek, 25 maja 2021, 08:59

Powyższy artykuł właśnie tak miał zadziałać na takich czytelników jak Ty.

Etrr
wtorek, 25 maja 2021, 07:40

Żaden polski podmiot nie produkuje obecnie uzbrojonego drona MALE. Zakup oceniam jako demonstrator technologii i interwencję w ramach pilnej potrzeby ze względu na rosnące zagrożenie bezzalogowcami rosyjskimi.

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 02:02

Nie produkuje, gdyż nasz drogi MON nie przestawia od 6 lat wymagań na tego rodzaju dronu. Żadna poważna firma nie będzie opracowywać produktu, dla którego może nie mieć odbiorcy. Inaczej zabawa skończy się jak z BWP Anders. WB przestawiło Łosia, który jest demontratorem tego co mogą zbudować. Dron klasy MALE zawsze był w zasięgu ich możliwości. Przygotowywali się do niego od lat, choćby nawiązając kooperacje z firmami, których technologie są niezbędne do jego produkcji.

Erni
wtorek, 25 maja 2021, 08:59

"interwencję w ramach pilnej potrzeby ze względu na rosnące zagrożenie bezzalogowcami rosyjskimi". Chcesz, żeby tb2 zwalczały rosyjskie bezzałogowce? :O

Rain Harper
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:19

Przy całym uznaniu dla osiągnięć Grupy WB- jest to jednak firma prywatna, mająca na celu maksymalizację zysku. Firma, dodajmy nie zawsze dogadująca się z aktualną ekipą, firma lubiana przez tuby totalnej opozycji. A Baryaktary są produkowane przez państwowy koncern, gdzie rząd może kształtować strategię biznesową; np. stawiając na jakość kosztem niewyrobienia rocznego planu sprzedaży...

tagore
środa, 26 maja 2021, 21:26

W WB są udziały skarbu Państwa.

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 02:07

Żadna państwowa firma nigdy nie stawiała na jakość, gdyż ma zapewniony monopol. Co za komunistyczne bajeczki kolega tutaj opowiada. Większość z nas Polaków pracuje w firmach prywatnych. Czy masz w stosunku do nas jakieś zastrzeżenia? Kto przeżył komunę ten wie ile warte są państwowe firmy. Właśnie dlatego chce, aby MON kupował uzbrojenie od WB, a nie z obsadzonej przez towarzyszy partyjnych upadającej firmy, zasilanej budżetowymi pieniędzmi.

Macorr
wtorek, 25 maja 2021, 07:59

Bo tak sobie wymyśliłeś? Bo masz taki przekaz dnia? Serio po zgoła ponad 200 latach kapitalizmu na świecie ktos będzie twierdził że państwowe jest lepsze od prywatnego?

Ech
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:41

W USA też prywatne firmy

Predator
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:53

Prywatne bo spółki akcyjne? a ile udziałów ma rząd USA?

ciekawy
wtorek, 25 maja 2021, 12:54

Amerykański rząd nie musi mieć udziałów w amerykańskich prywatnych firmach ponieważ jest właścicielem wszystkich wrażliwych technologii gwarantujących bezpieczeństwo państwa. Tak więc żadna prywatna firma zbrojeniowa w razie zamówienia z zagranicy nie kiwnie palcem bez wiedzy i zgody rządu.

Mario64
środa, 26 maja 2021, 10:18

Tak ? Ciekawe stanowisko , nie mające nic wspólnego z rzeczywistością . To proszę przeczytać książkę profesora Antonego Suttona z USA : Wall Street i ZSRR albo Wall Street i Rewolucja Bolszewików . To się kolega ubawi po pachy ze swojej niewiedzy .

Opel
wtorek, 25 maja 2021, 07:56

Zero baranie z MON

LOL
wtorek, 25 maja 2021, 00:48

Zero.

Eter
wtorek, 25 maja 2021, 07:43

Nie prawda. Nie zawsze są to pakiety kontrolne ale akcje są w posiadaniu rządu federalnego rownież w postaci fiducjarnej.

Marek
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:29

Nie, drony bojowe Bayraktar TB2 są produkowane w przez prywatny koncern BAYKAR Group.

Rain Harper
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:48

Dziękuję, myślałem że turecki rząd wszystko trzyma w garści.

Piotrk
wtorek, 25 maja 2021, 11:16

Firma należy do zięcia Erdogana ;)

wert
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:49

mamy już 3 roczniki absolwentów Dęblina (+-30 ludzi- mechaników, operatorów, pilotów) , najwyższy czas dać im narzędzia do ręki. Wieszanie się na jankesach w Mirosławcu jest na dłuższą metę bez sensu

sff
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:38

ale te narzędzia trzeba kupić z sensem. A zakupy wyglądają jakby je robili cywile w oparciu o nagłośnienie sprzętu w mediach.

wert
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:25

to raczej cywile częściej komentują w oparciu o szum medialny. Masz jasno napisane że jest to określone piętro. Zaczęliśmy uczyć się "tematu" OD DOŁU- Warmate, FlyEye, Dęblin, nie wiem czy to zauważyłeś. Teraz weszliśmy piętro wyżej. I ma to sens. Jeżeli PGZ nie "umarł" a raczej nie, do wyznaczania celów będzie Orlik z SAR + F-35 a to kolejna półka. Na końcu jeszcze Loyal Wingman i chyba przyznasz że to już będzie w miarę kompletny system. Pomijam temat dronów kamikaze bo tu jest faktyczna "mizeria i ogórki" ale to można zrozumieć: ważniejsze jest uświadomić przeciwnika że jego OPL może zostać złamana. To wystarczy do jego powstrzymania. Teraz: szkolenie, szkolenie, szkolenie. Ludzie już czekają

pchorAW
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:37

taa, ok, ale już jest 2021. Uświadomienie przeciwnika naprawdę nie jest aktualne i potrzebne. Tu się liczy strzał i amen.

wert
poniedziałek, 24 maja 2021, 22:20

pierwszych 7 (SIEDMIU) absolwentów Dęblina skończyło w 2018, zaczęli szkolenie w 2015. Dziś czyli w 2021 absolwentów będzie 20- pilotów, operatorów, mechaników. Kim chciałeś strzelać?

CAN
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:45

Zakup bez składu i ładu.

Rah Warsz
wtorek, 25 maja 2021, 17:11

Dobrze ze tak piszesz, to znaczy ze zakup jak najbardziej potrzebny i prawidłowo podjęta decyzja.

Eee tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:37

Jak wygląda sprawa uzbrojenia takich dronów w jakieś MANPADsy do samoobrony przed myśliwcami i helikopterami wroga ?

maczuga
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:45

Jest armata 75 mm z pantery, rozwali wszystko natychmiast

EDEK
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:23

??????? a czy te drony potrafią plywać pod woda? pilnie potrzebujemy op dla naszych MW....

Eee tam
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:28

Stingery są przecież w wersji powietrze powietrze od dawna dla np.helikopterów więc jaki problem ?

Edek
wtorek, 25 maja 2021, 07:58

Jak żaden to dawaj smialo.. Idz i pokaz jak to sie robi.

wert
poniedziałek, 24 maja 2021, 19:27

w Karabachu od osłony były tureckie F-16. Żaden wspaniały Su-35 nawet nosa nie wystawił

Mario64
środa, 26 maja 2021, 10:21

A my te drony kupujemy na konflikt z Armenią ? Czy z Rosją ? Nasze wspaniałe F16 nawet nie zdążą wystartować z lotnisk jak je S300, S400 lub S500 zamienią w złom . Wojacy królowej Jadwigi .

Turk
wtorek, 25 maja 2021, 08:40

0 f16

kd12
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:27

Drony TB2 są najlepsze w swojej klasie. Wreszcie MON kupuje to co trzeba

olo
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:39

właśnie ta "klasa" została omówiona jako nieprzystająca do realiów naszego potencjalnego pola walki

czytelnik D24
wtorek, 25 maja 2021, 13:07

Za bardzo upraszczasz temat. Nasza doktryna wojenna zakłada obronę terytorium a nie wypady na Moskwę, więc drony tej klasy będą bardzo przydatne w warunkach powstrzymywania natarć pancernych np przekazując koordynaty celów dla HIMARS który strzela salwami naprowadzanych na cel rakiet i artylerii lufowej oraz w sposób radykalny zwiększą możliwości oddziaływania na morzu naszego NDR. Jest tylko jeden warunek. Musi być przynajmniej Narew która odstraszy wrogie myśliwce a najlepiej też Wisła.

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 02:18

Te drony mają elektronikę spowadzaną z Chin, silnik z Austrii, a głowicę optoelektroniczną z Kanady. Turecki jest płatowiec. Co do systemu sterowania to nie wiem, skąd go wzięli, przypuszczam iż jest to jakiś offset za wcześniejszy zakup uzbrojenia. Reszta jest taka jak wszystkich tureckich wyrobów. A teraz porónajmy z WB, którego drony, oprócz silnika zawierają wszystkie moduły produkowane w Polsce. Dodajmy do tego jeszcze Topaza. Ten turecki dron to obraz nędzy i rozpaczy. To, że jest większy nic nie znaczy. Większy płatowiec może zaprojektować WB w kilka tygodni. Nie wiem w jaki sposób chcesz przekazać koordynaty na Himars, skoro nie ten turecki dron jest zintegrowany tylko z samym sobą. WB zaczęło od stworzenia Topaza. Drony to dodatek do tego systemu.

rtv
sobota, 29 maja 2021, 07:12

4/5 twojego laptopa/komputera zostało wyprodukowane w Chinach, masz zastrzeżenia do jego działania?

JO
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:18

Pytanie czy o taką klasę nam chodziło? z artykułu wynika że nie do końca.

rtv
sobota, 29 maja 2021, 07:15

Zapytaj autora czy udało mu się kupić samochód taki do końca jaki chciałby mieć?

Wojak
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:01

Dokładnie,brawo!

biały
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:35

Turcy mają w tej samej klasie drona Akinci który ma już radar większy udźwig i lepsze głowice obserwacyjne , jak będzie wyglądała wymiana danych miedzy tym dronem a Polskimi systemami ??? na pewno nie będzie bezpośredniej wymiany danych miedzy Topazem ani zestawami artylerii rakietowej jaką zakupiliśmy u Amerykanów . Co innego jak byśmy zmienili w dronach systemy przekazywania danych , o współpracy tych dronów z F-35 można już nawet zapomnieć , jak dla mnie powinniśmy szukać drona który by współpracował z całą infrastrukturą

Kerry
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:38

Przecież TB2 wykorzystuje łącze link-16. Z Topazem, F-16, F-35, NDR'em może sie łączyć przez link-16 a z resztą marynarki przez link-11

kd12
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:52

To ciężki dwusilnikowy dron o dużym udźwigu i b. dużych możliwościach. Nie wiem po co ma się komunikować z naszymi przyszłymi F-35. Bo z Topazem, to przecież TB2 się dogada, i dlatego został kupiony

biały
wtorek, 25 maja 2021, 19:25

po to ma się dogadać aby f-35 bezpośrednio podawał mu namiary na cel , po drugie łączność bezpośrednia a pośrednia to jednak zdecydowana różnica

kd12
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:25

Turcy mają znacznie więcej do zaoferowania Polsce. Może np. czołg podstawowy Altay, z własnym silnikiem ?

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 25 maja 2021, 21:35

Chyba żartujesz? Po co iść do nich po czołg, skoro ci, od których Turcy mają Altaya oferują nam K2PL z produkcją tego czołgu w Polsce?

JO
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:19

A po co nam Tureckie Leopardy?

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 25 maja 2021, 21:32

To czołg nie polegający na Leopardzie.

Tek
wtorek, 25 maja 2021, 08:33

Do JO: to co napisałeś świadczy o tym że kompletnie nie masz pojęcia o temacie (podobnie jak 90% dyskutantów). Proponuję przestać się ośmieszać...

kd12
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:33

Bo takie mamy niemieckie w starej wersji, które są aktualnie modernizowane. Pytanie, czy TB2 atakując w górny pancerz Leo 2A4 czy 2A5 zniszczy go ? Turcy wyciągnęli wnioski z Syrii, dlatego o przyszłym podstawowym czołgu dla WP trzeba z nimi rozmawiać.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 25 maja 2021, 21:41

Turcy wzięli swój czołg od Koreańczyków już dawno i bujają się z prototypami bez docelowego silnika do dziś. Należy skorzystać z koreańskiej oferty, bo oni zrobią dostosowany do naszych warunków czołg szybciej i lepiej. Łącznie z uruchomieniem w Polsce fabryki i z inwestycjami w przemysł nie związany ze zbrojeniówką.

abc
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:04

Przecież Turcy nie mają własnego silnika.

NIKI
poniedziałek, 24 maja 2021, 23:01

już mają Made in KOREA

paracetamol
środa, 26 maja 2021, 02:21

Nie mają. Korea im nie sprzedała. Próbują wyprodukować własny. W tym roku będa próbować go przetestować.

rozczochrany
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:06

Już mają. Wkrótce produkcja seryjna.

RZR
poniedziałek, 24 maja 2021, 21:47

nie mają. Mieli sami opracowac zlecajac jego projekt i produkcję fabryce traktorów, ale tam najmocniejszy silnik to 4cylindrowy 115konny silnik. Zakład nie mial doswiadczenia i z niego zrezyhnowali. MTU nie schce im sprzedac licencji bo sankcje na Turce sa nalozone w zwiazku z zatargami z grekami na morz śródziemnym. Póki co montują do niego (altaya) silniki koreanskie Doosan (dawniej Daewoo).

wtorek, 25 maja 2021, 01:54

Tam siedzi chinska kopia Rotaxa. Znawcy twierdzą że lepszs od oryginału w niektórych parametrach.

Marklar
wtorek, 25 maja 2021, 00:28

Silnik i transmisje.

Vlad
poniedziałek, 24 maja 2021, 17:53

Koszt jednostkowy to 12 milionów dolarów.

kd12
poniedziałek, 24 maja 2021, 18:23

używany M1A2 dla Tajwanu to koszt 18 mln USD

Ha
poniedziałek, 24 maja 2021, 20:14

Nauka z Leo poszla w las? Koszt starego uzywanego- grosze, ALE remont starego uzywanegokoszt nowego

Tweets Defence24