Technologie

Amerykańskie śmigłowce zastąpią Tigery Bundeswehry? [KOMENTARZ]

Fot. Bundeswehre
Fot. Bundeswehre

Niemieckie ministerstwo obrony prowadzi rozmowy z producentami śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache Guardian i AH-1Z Viper dotyczące ich pozyskania w miejsce obecnie używanych śmigłowców Tiger, których gotowość operacyjną Bundeswehra ocenia jako katastrofalnie niską. Obecna informacja dotycząca wycofania się Berlina z programu modernizacji śmigłowców do standardu Tiger Mk 3 zdaje się potwierdzać plan wycofania maszyn, które mimo wielu zmian i modernizacji nadal nie spełniają wymagań niemieckich sił zbrojnych.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez dziennikarzy Defence24.pl, na przełomie sierpnia i września bieżącego roku zarówno przedstawiciele koncernu Boeing produkującego śmigłowce AH-64E Apache Guardian jak i Bell Textron który produkuje maszyny AH-1Z Viper spotykali się z przedstawicielami niemieckiego ministerstwa obrony i instytucji odpowiedzialnych za pozyskiwanie sprzętu wojskowego. Jest to związane z ciągnącymi się od lat problemami z gotowością operacyjną niemieckich śmigłowców Tiger. Do momentu publikacji artykułu niemiecki resort obrony nie odniósł się do pytań redakcji w tej sprawie. 

Niemcy mają na wyposażeniu łącznie 57 Tigerów, z czego 40 przeznaczonych jest do wykorzystania operacyjnego. Bundeswehra boryka się jednak z problemami nikłej gotowości bojowej tej floty. W 2020 roku sensację wzbudziły informacje, że w 2018 sprawnych i gotowych do akcji było średnio nie więcej niż 11 śmigłowców, a w 2019 było to zaledwie 8 maszyn Tiger UHT. W 2020 roku liczba ta bywała jeszcze mniejsza. Sytuacji z pewnością nie poprawiły też problemy techniczne, takie jak uziemionie całej floty w 2019 roku z powodu ostrzeżenia ze strony producenta o ryzyku wadliwie wykonanych elementów wirnika głównego. Nie bez znaczenia jest też niezbyt pozytywna ocena z użycia bojowego w Afganistanie, które było przyczyną wprowadzenia pakietu modernizacyjnego ASGARD (Afghanistan Stabilization German Army Rapid Deployment) obejmującego m. in. dodatkowe opancerzenie i lepsze systemy obrony przed pociskami kierowanymi.

Śmigłowiec AH-64E Apache. Fot. Boeing
Śmigłowiec AH-64E Apache. Fot. Boeing

Wszystkie te kwestie wywołują dyskusje dotyczące możliwości zastąpienia tych maszyn pomimo tego, że Niemcy wspólnie z Francją i Hiszpanią brały udział w opracowaniu tej maszyny i jej produkcji. Obecnie jednak zdają się być najmniej zadowolonych z trzech europejskich użytkowników. Jedynym zewnętrznym nabywcą tych śmigłowców była Australia, która jednak od dawna prowadziła postępowania mające na celu wybór następcy i w styczniu 2021 roku zdecydowała się na maszyny Boeing AH-64E Apache. Zgodnie z szczegółowo przeprowadzoną analizą, zakup i koszty 20-letniej eksploatacji oceniono jako niższe niż modernizacja i dalsze używanie posiadanych Tigerów.

Canberra zdecydowała się na Apache, które oferują jednak pełną kompatybilność z maszynami US Army oraz dodatkowe możliwości, takie jak radar czy możliwość sterowania bezzałogowcami. Również dla Niemców te atuty mogą okazać się istotne. Alternatywą jest AH-1Z Viper, który - jak wynika z opracowania przygotowanego przez RUSI przy okazji planowania wymiany Tigerów przez Australię, jest tańszy w zakupie i eksploatacji od Apache i Tigera.  Maszyna uzbrojona jest też w pociski powietrze-powietrze Sidenwider i wymaga ograniczonej obsługi.

Bell może też nęcić Berlin możliwością przeniesienia produkcji do Niemiec. Podobną ofertę złożono kilka lat temu Polsce w programie Kruk. Na Vipery zdecydowały się już w Europie Czechy, a Rumunia rozważa taki ruch.

Fot. US Marines

AH-1Z Viper. Fot. US Marines

Jak się wydaje, Niemcy dochodzą do podobnych wniosków co Australia. Obie opcje mają duże szanse być tańsze i zapewniać wyższą gotowość niż to czym Bundeswerha dysponuje obecnie. Z informacji uzyskanych przez dziennikarzy Defence24.pl w minionych miesiącach prowadzono dość intensywne rozmowy z tymi samymi oferentami, którzy walczyli w Australii o zastąpienie śmigłowców Tiger. Ewentualnej decyzji można się spodziewać nie wcześniej niż po sformowaniu nowego rządu, po niedawnych wyborach do Bundestagu. I jak w każdym wypadku w Niemczech, to parlament będzie miał ostatnie słowo, jeśli chodzi o zgodę na zakup.

Sygnałem w kwestii planów zastąpienia przez Bundeswehrę śmigłowców Tiger może być decyzja o rezygnacji Niemiec, na razie czasowej, z udziału w programie modernizacji maszyn do standardu Tiger Mk3. Program ten ma na celu dostosowanie maszyn do nowych wyzwań, a przede wszystkim do współpracy z nowoczesnymi systemami zarządzania polem walki. Motorem zmian jest przede wszystkim Francja, która wprowadza do sił zbrojnych kilka nowych typów pojazdów i uzbrojenia z którymi Tiger będzie musiał być w pełni kompatybilny. Program jest dość kosztowny i stanowi spore obciążenie dla wszystkich 3 uczestników: Francji, Hiszpanii i Niemiec. Jeśli Niemcy wycofają się całkowicie i zdecydują się na zakup śmigłowców w USA, może to poważnie zagrozić całemu przedsięwzięciu. Sytuacja prawdopodobnie wyjaśni się w pierwszych kilku miesiącach 2022 roku.

Reklama
Reklama

Komentarze