Niemiecki przetarg śmigłowcowy skończył się w sądzie

11 marca 2021, 15:16
CH-53K Niemiec
Model CH-53K King Stallion w niemieckich barwach na stoisku Lockheed Martin podczas Paris Air Show 2019. Fot. J.Sabak
Reklama

Sąd podtrzymał decyzję ministerstwa obrony Niemiec dotyczącą anulowania przetargu na ciężkie śmigłowce transportowe, jednocześnie uznając, że nie była ona zgodna z prawem. Bundeskartellamt ocenił, że podstawy decyzji nie zostały właściwie udokumentowane. Daje to możliwość starania się o odszkodowanie uczestnikom: firmie Sikorsky należącej do koncernu Lockheed Martin oraz Boeingowi. Oba podmioty brały udział w programie STH (niem. Schwerer TransportHubschrauber – ciężki śmigłowiec transportowy).

Skarga do niemieckiego urzędu antymonopolowego Bundeskartellamt została złożona przez należącą do koncernu Lockheed Martin firmę Sikorsky, po anulowaniu przetargu we wrześniu ubiegłego roku „ze względu na zbyt wysoki koszt ofert”. Koszt ten był powiązany z wymaganiami dotyczącymi udziału niemieckiego przemysłu i dość wyśrubowanymi wymaganiami, dotyczącymi m. in. udźwigu i zasięgu. Na stole była suma sięgająca 6,5 mld dolarów. W walkę o ten kontrakt zaangażowane były dwie firmy mające w ofercie odpowiednio duże maszyny aby spełnić wymagania i zastąpić flotę niemal 80 latających od ponad pół wieku ciężkich śmigłowców Sikorsky CH-53G/GA/GS.

Spośród dwóch konkurentów w postępowaniu większymi zdolnościami do przenoszenia ładunku i zasięgiem charakteryzuje się CH-53K King Stallion oferowany przez firmę Sikorsky w kooperacji z Rheinmetallem. Jest to maszyna nowa, przy tym dość kosztowna, ale o wyjątkowych osiągach. Potrzeby niemieckiego lotnictwa miały zaspokoić 44 śmigłowce tego typu. Z rozwiązaniem tym konkurował Boeing, ze specjalnym modelem popularnego śmigłowca CH-47F Chinook o zwiększonym zasięgu, oznaczonym H-47F ER (ang. Extended Range). W pakiecie miało się znaleźć 60 maszyn tego typu.

Oprócz dostaw śmigłowców kontrakt obejmował też systemu szkolenia wraz z 30-40 letnim cyklem wsparcia eksploatacji, który realizowany miał być na zasadach zbliżonych do amerykańskich – to znaczy w oparciu o planowane zapotrzebowanie i środki, ale we współpracy z lokalnymi podmiotami. Niemcy mieli doświadczenie z firmą Sikorsky, która dostarczyła CH-53G montowane w większości na miejscu, w zakładach Rheinmetall. Maszyny były też wielokrotnie modernizowane siłami niemieckiego przemysłu. Atutem oferty Boeinga była zdecydowanie niższa cena jednostkowa i duża popularność CH-47F Chinook, również w Europie.

Reklama
Reklama

Ostatecznie we wrześniu ubiegłego roku niemieckie ministerstwo obrony zdecydowało o anulowaniu przetargu i zaczęło rozważać klasyczny zakup w systemie FMS, czyli w trybie międzyrządowym, w domyśle bez udziału przemysłu. Decyzja ta może faworyzować ofertę Boeinga, dlatego została zaskarżona przez konkurenta.

Orzeczenie Bundeskartellamt w sprawie anulowanego przetargu jest odpowiedzią na skargę złożoną do urzędu antymonopolowego przez firmę Sikorsky i tworzy dość ciekawą sytuację. W zasadzie sąd antymonopolowy uznał, że decyzja anulowania przetargu pozostaje w mocy, mimo tego, że została podjęta z naruszeniem niemieckiego prawa. Zdaniem Bundeskartellamt nie udokumentowano należycie szacowanego kosztu, przez co decyzja i jej podstawy nie były przejrzyste.

Teoretycznie to orzeczenie daje uczestnikom nielegalnie anulowanego przetargu możliwość dochodzenia odszkodowań przed sądem. Realnie, nawet w przypadku koncernu Sikorsky który złożył skargę, podjęcie takiego kroku jest mało prawdopodobne. Przynajmniej do momentu decyzji włądz Niemiec w sprawie wyboru konkretnej maszyny.

Z jednej strony Boeing wydaje się mieć pewną przewagę w przypadku zakupu „z półki”, do którego firma namawiała od dawna, wskazując zalety związane z kosztem zakupu i eksplotacji CH-47F Chinook. Z drugiej osiągi CH-53K King Stallion są - według dostępnych informacji - wyraźnie wyższe niż konkurenta, jest on konstrukcją znacznie nowszą a przy tym w ostatnim czasie Sikorsky zyskał poważny atut. Na zakup King Stallionów, również jako następcy starych CH-53, zdecydował się Izrael. W obu przypadkach rozważano te same opcje, tak więc jest to dobra prognoza dla firmy należącej do koncernu Lockheed Martin. W przypadku przegranej zawsze "na osłodę" pozostanie dochodzenie przed sądem zwrotu niemałych kosztów udziału w anulowanym przetargu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
T.S.
piątek, 12 marca 2021, 12:59

Niech zwrócą się po sąsiedzku z prośbą do Antonio. Zagwarantuje im lepsze, tańsze i niewidzialne. A poza tym będą mieli więcej, tak jak my. Poprawimy stosunki dobrosąsiedzkie z Niemcami.

Aas
niedziela, 14 marca 2021, 22:29

Skończ Waść wstydu oszczędź. Niemcy planują przejść na OZE a po cichu przejść na gaz. Przez to grube miliardy będą płynęły do Rosji która za to będzie kupowała nowe rodzaje broni. Po to jest Nord Stream. Niemcy zaczynaja być znowu Państwem nieprzyjaznym polsce

ddd
piątek, 12 marca 2021, 10:32

czym różni się Polska od Niemiec jeśli chodzi o przetargi wojskowe. Zwłaszcza obecnie?

Boczek
sobota, 17 kwietnia 2021, 20:15

Tym, że tam minister nie może z powodu widzimisię zerwać programu, bo każdy program jest realizowany na podstawie ustawy. Również tym, że programy są realizowane z dalekimi perspektywami. Patrz F125 chodzi do służby, teraz rusza MKS180 i jednocześnie założenia i definicja F126.

AA
czwartek, 11 marca 2021, 19:36

To co zostanie po Merkel to paraliż decyzyjny na każdym szczeblu w wykonaniu polików biernych miernych ale wiernych którymi się otoczyła oraz niezliczone potworki prawne

SOWA
czwartek, 11 marca 2021, 18:42

Zawsze zastanawiałem się który śmigłowiec jest lepszy "47" czy "53"?

Edi
czwartek, 11 marca 2021, 23:16

53 ma lepsze osiągi ale jest dużo droższy

Gnom
czwartek, 11 marca 2021, 21:50

Zacznij od prostego pytania: do czego? Wszystko zależy od zadań jakie mu stawiasz i środowiska jego działania, w tym systemy obsług, zaopatrzenia itd. Dlatego, że u nas nikt nie wie do czego kupuje wyposażenie i uzbrojenia poza zaspokojeniem ambicji lub wchodzeniem bez mydła, nie mamy szans na rzeczywistą modernizację SZ.

JPC
piątek, 12 marca 2021, 00:11

Z czysto aerodynamicznego punktu widzenia układ podłużny jest efektywniejszy, układ klasyczny zapewnia lepsza manewrowosc i jest w penym sensie bezpieczniejszy - tak ze dokladnie jest tak jak napisales - "cokolwiek co panienka sobie wybierze" pod warunkiem ze potrafi wyartykułować swoje życzenia - zgadzam sie również z druga teza wypowiedzi Kolegi - ludzie na odpowiednim poziomie merytorycznym w MON sa jak dinozaury - wszyscy o nich slyszeli a nikt ich nie widzial...

Gnom
piątek, 12 marca 2021, 11:17

podobno układ współosiowy łączy obie cechy. A oglądając kiedyś na jednym z pierwszych MAKS (tych posowieckich, bez ograniczeń dla pilotów) Ka-50 wiem, że ani pod względem stabilności ani manewrowości faktycznie nikt temu układowi (a i Ka-50) nie dorówna. Ale koszty wytwarzania i utrzymania zniechęcają. I to też jest element owego "środowiska" o którym pisałem powyżej. A co do ludzi - w MON pracują ludzie inteligentni i dlatego skoro nikt od nich nie wymaga decyzyjności i zaangażowania starannie unikają wystawiania się na strzał. W końcu za brak decyzji, bez względu na jej katastrofalne skutki, nikt nikogo w państwie polskim po zmianach 1989 nigdy nie ukarał.

Olaf
czwartek, 11 marca 2021, 16:43

Jak to było, aha już pamiętam Caracale...

Sternik
piątek, 12 marca 2021, 07:59

Caracale to byłby taki sam zakup jak kiedyś Berliet. Dno i kupa mułu.

wert
czwartek, 11 marca 2021, 21:49

miałbyś 15 mld utopione w nielotach i zachwyconych z upolowania jeleni chłopców z Airbusa. Śmigło dla specjalsa bez rampy, z drzwiczkami przez które może wejdzie hulajnoga ew. składak. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego a to latadło służyło tylko do rozliczenie rachunków i przysług. I a propos Biedahawków- 4 szt do kompatybilnego szkolenia z sąsiadami z klatki schodowej a nie na wyposażenie bojowe

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 23:50

Wert, a traz masz smigło dla specjalsa bez pancerza, jakichkolwiek systemów wyciszajacych lot czy niezbednych dla sił specjalnych ale za to z głowica obserwacyjną( na nia jeszcze pieniędzy PiS-owi starczyło. Nie ma maszyn ZOP, sa jakies frankensztajny ZOP-SAR nawzajem sie wykluczajace., ale masz grające ławeczki PiS-u A w tym czasie reszta maszy specjalnych sypie sie coraz bardziej. Aha, gdzie ty wert widziałes smigłowiec dla wojsk specjalnych tej klasy z rampa??

wer
piątek, 12 marca 2021, 14:13

napisałem: Biedahawki DO SZKOLENIA. Są biedne i co z tego? Szkolą się? ZOP na karakanie? Można tylko PO co na takim badziewiu? Klasa Osprey to jest śmigło dla specjalsów, reszta to wynalazki lub POrażki jak karakan

rED
czwartek, 11 marca 2021, 18:48

Tak zła Polska, zły PiS, zły Macierewicz... a w Niemczech? Cyrk ze śmigłowcami, z karabinkami, z samolotami... itd. UE nas obroni,w niej rządzą Niemcy.

Taki Tam
piątek, 12 marca 2021, 11:55

Tylko u nich generał ma odwagę się odezwać i powiedzieć że jest źle. A u nas jak któryś coś powie to jego dni są policzone. Dodatkowo jak coś kupujemy to popatrzmy na aspekty logistyki o których tu nikt nie pisze. Zaraz będziemy mieli trzy rodzaje czołgów na różnych platformach . A jak by Caracala był to była by jedna platforma tylko w kilku wersjach - czyli szybciej, taniej, podstawowe szkolenia dla mechaników i tylko dodatkowe szkolenie dla specjalistów w danej specyfikacji specjalnej. No i może airbus by nas z offsetem nie wyrolował jak to zrobili bracia z USA. Dalej trzymajmy się wielkiego brata, to na pewno super na tym wyjdziemy .

Aas
niedziela, 14 marca 2021, 22:35

Jak narazie USA to jedyny kraj na świecie na który potencjalnie możemy liczyć

Ja
niedziela, 14 marca 2021, 20:55

@Taki Tam. Nie, nie bylo by taniej gdyz koszty uzytkowania karakuluff sa tak wysokie ze sami Francuzi placza. Czesci tych wersji ktore byly wymagane przez Polske rowniez nie ma na bazie karakula. Tyle w kwestii "szybciej, taniej"

Viper
poniedziałek, 15 marca 2021, 00:48

Francuzi płakali bo musieli kanibakizować maszyny bo części nie było. Ogólnie często ludzie tworzą jakieś teorie że coś jest takie a nie inne bo jednemu się nie spodobało, a był problem z silnikiem i już nikt tego nie chce

Wasko
piątek, 12 marca 2021, 00:53

Dokładnie.

Edi
czwartek, 11 marca 2021, 23:17

Sęk w tym że Niemcy kupią te śmigłowce, karabinki i samolotu

Aha
czwartek, 11 marca 2021, 22:24

Nie ma zadnego cyrku, tylko byla UvdL i cala masa doradcow z zewnatrz a na dodatek jest prawo przetargowe i prawo odwolania sie. AKK robi swoje i sprzata po nieudacznikach. Bedzie HK416 za G36 i mam nadzieje, ze Chinook w wersji mixu M-47G i CH-147F jako STH za CH-53G.

Davien
czwartek, 11 marca 2021, 23:56

A skad ci się wziął ten MH-47G dla Niemiec??Niemcy mieli dostac jak sie zdaje Ch-47F o przedłuzonym zasiegu. MH-47G to maszyna dla 160 SOAR

Aha
piątek, 12 marca 2021, 12:23

Davien, mozesz raz przeczytac dokladnie co napisalem, poczytac o CH-47 dla Niemiec(nie tylko na tym forum) a potem takie cos pisac?! Wersja dla Niemiec to taki mix/miks(tak jest w moim tekscie a wiadomo tez, ze MH-47G to helikopter dla 160SOAR) z kanadyjskiej wersji z duzymi zbiornikami i sondy do tankowania w powietrzu i (w malej czesci zamowienia dla specjalsow wyciagarek i kilku systemow) z 47G. Lopatologicznie: To bedzie taki podrasowany CH-147. tak Boeing przedstawia ten helikopter i opisuje jako miks/skrzyzowanie/polaczenie CH-147 i MH-47G.

Davien
piątek, 12 marca 2021, 23:31

Wersja dla Niemiec to H-47ER czyli maszyna bazującą na Ch-47F block II, no chyba ze Boeing ni wie co proponuje. I nie będzie to skrzyzowanie Ch-147 z MH-47G ale zupełnie nowa wersja Ch-47F. A jednoczesnie z Ch-47F block II Boeing prowadzi testy MH-47G bl II, a w planach jest juz wersja Ch-47 bl III Chinooka. Boeing o H-47 ER mówi jak o zwykłęj, zaawansowanej wersji transportowej Ch-47F. Ciekawe czy w ogóle Chinooki dla Niemiec dostana nowe lepsze łopaty wirnika bo np prototyp ich nie miał, ciagle je dopracowuja.

Dropik
czwartek, 11 marca 2021, 20:29

Gdzie masz ten cyrk, przetargi się anuluje. U nas za to ustawia. Aż na zachodzie się śmieją, że to był tzw Polski przetarg.

viper
piątek, 12 marca 2021, 18:53

To, że ustawiacie przetargi w Rosji mało mnie obchodzi.

Darek
piątek, 12 marca 2021, 14:18

Tzw. Polski przetarg dotyczył zakupu myśliwców, historia z lat 90 tych...., kiedy to liberalne i postępowe solidaruchy (nie mylić z prawdziwymi a nie agenturą działaczami Solidarności) torpedowali już nawet samą próbę wyboru myśliwca. I dzięki Bogu koniec końców LM za nich wybrał.

Kasia
piątek, 12 marca 2021, 11:26

Przetarg można anulować (Niemcy) na etapie postępowania (oczywiście podając racjonalne powody), ale po jego zakończeniu i wyborze oferenta (Polska) tj tuż przed podpisaniem Umowy, to już inna bajka. Nie ma co się oszukiwać, Caracale "musiały" zostać uwalone, żeby starczyło pieniędzy na zakupy w USA. P.S. Pamięta ktoś może, ile maszyn (Caracal) miało być dostarczonych do 2021? Przypominam, że obecnie lata tylko 4 szt. S-70i (nie mylić z UH-60)

Bob
niedziela, 14 marca 2021, 22:38

PO kupiło Caracale - jedyny większy przetarg militarny w czasach gdy wiedzieli że to już nie oni będą za niego płacić bo stracą władze. Koszty utrzymania Caracala i jego awaryjnosc na lata zablokowałoby nasze możliwości

Wyer
piątek, 12 marca 2021, 07:38

Chyba z Ciebie sie śmieją na zachodnich rubieżach Moskwy.

Bobo
piątek, 12 marca 2021, 00:19

Wskaż który przetarg był ustawiony?

wert
piątek, 12 marca 2021, 23:44

Airbusa w Austrii. Skazano dwóch pracowników tej "firmy"

Tweets Defence24