Siły zbrojne

Zmodyfikowane T-72 z Polski na Ukrainie

Fot. UkraineWeaponsTracker/Twitter

W Internecie pojawiły się nagrania świadczące o tym, że na Ukrainę dostarczono czołgi T-72 nie tylko w standardowej wersji, ale i po modyfikacji.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Zmodyfikowane wozy stosunkowo łatwo rozpoznać, bo jednym z ich wyróżniających elementów jest brak reflektora podczerwieni oraz „okno" systemu obserwacji termowizyjnej zainstalowane na wieży czołgu. Zmiany w systemie obserwacji to jeden z kluczowych elementów modyfikacji czołgu do wersji T-72M1R.

Zmodyfikowany T-72 na Ukrainie, widoczne "okno" kamery termowizyjnej
Fot. UAWeaponsTracker/Twitter

W ramach procesu modyfikacji czołg otrzymał bowiem kamerę termowizyjną KLW-1 Asteria oraz pasywne przyrządy obserwacyjne dla dowódcy i działonowego. Dostarczane Siłom Zbrojnym RP wozy były też wyposażane w cyfrowy system łączności wewnętrznej i zewnętrznej Grupy WB, nowy system nawigacyjny i inne drobniejsze usprawnienia (chociażby kosz wieży).

Dostawa zmodyfikowanych czołgów T-72 to ważny element wsparcia dla Ukrainy, bo chodzi tu o sprzęt niekoniecznie pochodzący z zapasów magazynowych. Pierwotnie czołgi w tej wersji miały trafiać do jednostek Sił Zbrojnych RP – część z nich poprzez remonty i modyfikacje eksploatowanych wozów, część poprzez przywrócenie do eksploatacji tych, które już wycofano. Zgodnie z umową z 2019 roku, za 1,749 mld złotych konsorcjum PGZ, ZM Bumar-Łabędy i poznańskiego WZM, prace miało przejść łącznie 230 czołgów w ramach zamówienia podstawowego i do 88 dalszych w ramach opcji.

Czytaj też

Remonty realizowane są w formule wynikowej, zakres prac i ich koszt zależy od stanu czołgu). Liczba czołgów przekazanych Ukrainie nie jest znana, jednak materiały pokazujące czołgi w wersji zmodyfikowanej mogą świadczyć o tym, że faktycznie przekazano dość dużą pulę maszyn (dane Informacyjnej Agencji Radiowej mówiły o liczbach od ponad 150 do więcej niż 200 czołgów).

Czytaj też

Warto też odnieść się do poziomu zdolności czołgów. Na pewno są one słabiej opancerzone, niż na przykład ukraińskie T-64BW nie mówiąc już o najnowszych BM Bułat, czołgi ukraińskie mogą mieć też nowocześniejszą armatę typu 2A46M(-1) i być lepiej przystosowane do strzelań w ruchu dzięki nowocześniejszej stabilizacji. Ukraińskie T-64 mają inny układ napędowy. Z drugiej jednak strony atutem zmodyfikowanych T-72 są znacznie nowocześniejsze systemy obserwacyjne, a także łączność. I sam fakt, że dostępne są czołgi z dodatkowej puli, jednocześnie ten typ jest dobrze znany ukraińskim czołgistom, którzy po dwóch miesiącach walk na pewno potrzebują znacznych uzupełnień strat.

Komentarze