Przeciwpancerny granatnik Bullspike. Bułgarski VMZ EAD chce wejść do Polski

23 kwietnia 2020, 15:53
HTL07714
Bułgarzy chcą rozwijać wraz z Telesystem-Mesko amunicję kierowaną do RPG-7. Fot. VMZ.

Bułgarski Bullspike produkowany przez firmę VMZ EAD z Sopotu, jest oferowany w programie Grot, dotyczącym lekkiego przeciwpancernego granatnika dla Wojska Polskiego. Propozycja zakłada przeniesienie produkcji do Polski, a także zastosowanie krajowych komponentów i dalszy rozwój granatnika w celu przygotowania wersji z amunicją korygowaną.

Bullspike – RPG-22 w XXI wieku

Bułgarski granatnik przeciwpancerny Bullspike, produkowany w bułgarskiej państwowej firmie VMZ EAD, stanowi rozwinięcie systemu RPG-22, na produkcję którego otrzymała ona licencję. W obecnej postaci znacznie zmodyfikowano wyrzutnię, która stała się bardziej ergonomiczna i lepiej dostosowana do wykorzystania współczesnych systemów celowniczych. W dialogu technicznym w programie Grot ofertę granatnika Bullspike złożyła polska spółka Metalexport-s sp. z.o.o, która reprezentuje VMZ EAD w Polsce.

Łączna masa granatnika wraz z pociskiem PG-22 wynosi 3,4 kg, przy kalibrze 72,5 mm i długości 780 mm. Sam pocisk w standardowej wersji Bullspike-AT składa się z głowicy kumulacyjnej, o przebijalności 400 mm, silnika rakietowego oraz zapalnika piezoelektrycznego VP-22. Silnik rakietowy skonstruowany jest w taki sposób, że paliwo wypala się jeszcze w czasie, gdy pocisk przebywa w lufie, dzięki czemu minimalizowane jest oddziaływanie na strzelca. Z tyłu pocisku znajdują się cztery brzechwy, mające stabilizować tor jego lotu.

image
Fot. Granatnik Bullspike-AT. Fot. VMZ.

Broń może być wykorzystywana do strzelania z zamkniętych pomieszczeń, jest łatwa w obsłudze i niezawodna. Skuteczny zasięg ognia bezpośredniego to 350 m. Masa pocisku to niemal 1,5 kg, a prędkość początkowa – 133 m/s. Na granatniku można zamontować różnego rodzaju systemy celownicze. Granatnik może zostać przygotowany do użycia w czasie 8-10 sekund. Wyrzutnia Bullspike daje możliwość ponownego wykorzystania, jednak powtórne załadowanie powinno odbyć się w zakładzie licencjonowanym przez producenta. Oczywiście takie rozwiązanie w warunkach bojowych nie jest możliwe, ale generuje oszczędności w procesie szkolenia i strzelań poligonowych.

Oprócz wersji przeciwpancernej dostępne są dwie inne – Bullspike-TB (termobaryczna) oraz Bullspike-OP (odłamkowo-burząca). Można więc dobierać typ pocisku w zależności od zwalczanego celu (pojazdy opancerzone i nieopancerzone różnych typów, punkty umocnione, siła żywa).

Granatniki rodziny Bullspike są szeroko eksportowane i są na wyposażeniu kilku armii. Prosta konstrukcja, jak i fakt, że system jest wytwarzany w dużych ilościach przekładają się na niską cenę jednostkową, także w wypadku produkcji licencyjnej.

image
Pocisk PG-22. Fot. VMZ.

Bułgarski producent, uwzględniając doświadczenia oraz stale współpracując z użytkownikami końcowymi, opracowuje zmodernizowaną wersję granatnika o podwyższonych możliwościach bojowych. Nowa wersja Bullspike-ATM ma wejść do produkcji seryjnej w 2020 roku. Zmianie ulegną zarówno część bojowa pocisku, jak i jego układ napędowy.

Bullspike-ATM otrzyma nową głowicę kumulacyjną o przebijalności 500 mm. Będzie też wyposażony w mocniejszy silnik rakietowy, dzięki czemu maksymalny zasięg skutecznego ognia ulegnie zwiększeniu do 500 m. Przekonstruowana zostanie tylna część pocisku, a liczba brzechw stabilizujących zwiększy się do sześciu. Wzrośnie również masa granatnika wraz z pociskiem, ale nadal będzie ona poniżej 4 kg.

Bullspike po polsku

W związku z udziałem w programie Grot bułgarski producent podpisał porozumienie o współpracy przemysłowej ze spółką Telesystem-Mesko z Lubiczowa pod Warszawą, dobrze znaną z opracowanych już i wdrożonych do służby systemów naprowadzania zestawów przeciwlotniczych Grom oraz Piorun, produkowanych przez Mesko. Założeniem jest pełna polonizacja i dalszy rozwój granatnika Bullspike, zaproponowano zakres transferu technologii. Inżynierowie z Lubiczowa opracowali wstępną nawet koncepcję uczynienia z tego granatnika broni z amunicją korygowaną. Telesystem-Mesko przygotowało koncepcję polonizacji granatnika, jak i wykorzystania w jego rozwoju zdolności polskiego przemysłu obronnego (głównie Mesko i PCO).

image
Dyrektorzy VMZ EA. Fot. VMZ EA.

Propozycja zakłada pełną polonizację granatnika w dowolnej wersji – ustanowienie możliwości jego samodzielnej produkcji (stopniowo), ale i rozwoju. Zgodę na takie rozwiązanie wyraziła strona bułgarska. Stosowne postanowienie w sprawie gotowości do dzielenia się technologią z polskim przemysłem obronnym zaakceptowała rada dyrektorów VMZ EA. Jest ona uprawniona do podejmowania szybkich decyzji niezbędnych do rozwoju firmy, w tym decyzji o transferze technologii, tworzeniu wspólnych przedsięwzięć jak również uczestnictwie w konsorcjach pod egidą Europejskiego Funduszu Obronnego. Potwierdzeniem zgody na transfer technologii są już uruchomione projekty we współpracy z Telesystem-Mesko.

Przedstawiciele Telesystemu jak i VMZ EAD nie ukrywają, że w roli integratora i głównego producenta tego rodzaju broni widzą należące do PGZ zakłady Mesko w Skarżysku-Kamiennej. Są one bowiem przygotowane do produkcji broni rakietowej, a dodatkowo od dawna współpracuje z nimi firma z Lubiczowa. Oczywiście w sytuacji przeniesienia produkcji Bullspike do Polski niezbędne będzie przygotowanie sieci krajowych kooperantów, uwzględniającej również inne podmioty, w tym „amunicyjne” spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Dzięki temu lwia część funduszy przeznaczonych na program Grot zostanie przeznaczona na wsparcie krajowej bazy wytwórczo-technologicznej.

Inżynierowie z polskiej spółki chcą skupić się w pierwszej kolejności na integracji granatnika z krajowymi przyrządami celowniczymi. Dzięki temu broń będzie mogła prowadzić skuteczny ogień w różnych warunkach atmosferycznych, w dzień i w nocy.

Zdaniem przedstawicieli Telesystem-Mesko, granatnik mógłby zostać wyposażony przede wszystkim w celowniki polskiej konstrukcji, w tym spółki PCO SA, należącej do PGZ. Firma ta dostarcza obecnie m.in. celowniki PCS-5M, używane już dość szeroko na polskich RPG-7. Możliwe jest też zintegrowanie przyrządów celowniczych producentów zagranicznych, w zależności od potrzeb użytkownika.

image
Jedna z hal zakładów VMZ. Fot. VMZ.

W Telesystemie powstała też koncepcja opracowania wersji granatnika Bullspike z amunicją z układem korekcji. W praktyce oznaczałoby to, że pocisk zostanie wyposażony w żyroskop wraz z systemem korekcji lotu, zwiększającym zdolność zwalczania celów ruchomych. W trakcie celowania do ruchomego obiektu, charakterystyka jego ruchu zostanie „zapamiętana” przez żyroskop, a następnie odzwierciedlona w trakcie lotu pocisku.

Podobna co do głównych założeń koncepcja (Predicted-Line of Sight – PLOS) stała u podstaw szwedzkiego systemu przeciwpancernego NLAW, używanego m.in. przez brytyjskie jednostki rozmieszczone w Polsce, czy fińską armię. Spółka Telesystem-Mesko zamierza wykorzystać przy opracowaniu systemu korekcji dla Bullspike doświadczenia z programów pocisków rakietowych Piorun i Pirat oraz amunicji precyzyjnego rażenia dla haubic Krab oraz moździerzy Rak. To powinno umożliwić przyspieszenie realizacji prac.

Początek szerszej współpracy?

Bułgarska firma VMZ do niedawna nie była szerzej znana w Polsce, choć paradoksalnie jest jednym z ważniejszych graczy w sektorze obronnym w Europie. Specjalizuje się w produkcji i rozwoju amunicji, opartej często o technologie pochodzenia wschodniego. To, w połączeniu z faktem że Bułgaria jest członkiem NATO i UE oraz posiada wszelkie niezbędne pozwolenia powoduje, że produkty firmy cieszą się zainteresowaniem, także wśród członków Sojuszu Północnoatlantyckiego i państw z nim współpracujących, ze zrozumiałych względów niekoniecznie zainteresowanych zakupami w Rosji.

Wracając do VMZ działającego od 1936 roku, ten w stu procentach państwowy zakład, zatrudniający 4 tys. pracowników (dalszych 7 tys. zaangażowanych jest w produkcję jako podwykonawcy) w ciągu lat 2017-2019 osiągnął eksport na poziomie 800 mln USD. W latach 2016-2020 firma zainwestowała równowartość niemal 100 mln USD, aby zwiększyć swój potencjał produkcyjny. Kluczową rolę w VMZ odgrywa dział innowacji i rozwoju, który zajmuje się wyłącznie opracowywaniem nowych rozwiązań oraz poprawą charakterystyki istniejących produktów oraz udzielaniem pomocy przy wprowadzaniu nowych elementów do produkcji. Dział składa się ze specjalistów z wieloletnim doświadczeniem w opracowywaniu, wdrażaniu i transferze technologii. To, w połączeniu ze wsparciem podmiotów rządowych i pozytywnymi relacjami z krajami NATO oraz UE, jest warunkiem dobrej współpracy w zakresie projektów związanych z transferem i udostępnianiem know-how.

image
Próbne strzelania artyleryjskie na poligonie w Bułgarii. Fot. VMZ EAD.

W kontekście obecności w Polsce VMZ wymienia co najmniej kilka produktów, które – po ewentualnym pozyskaniu – mogłyby zostać wykorzystane do wzmocnienia zdolności Sił Zbrojnych RP. Deklaruje też chęć współpracy przemysłowej: zarówno dostarczenia licencji, jak i poszczególnych komponentów do sprzętu produkowanego już w polskim przemyśle wraz z know-how, aby zwiększył on atrakcyjność swojej oferty. Współpraca może dotyczyć także produkcji na rynki eksportowe.

Przykładowo, VMZ ma w swojej ofercie pociski do RPG-7 o zwiększonej przebijalności (w tym z głowicą tandemową, zdolną do penetracji 500 mm RHA za osłoną reaktywną), jak i inne rodzaje amunicji – odłamkowo-burzące, termobaryczne i ćwiczebne/szkolne. Te pociski mogłyby zostać wykorzystane w polskich RPG-7, jak i innych granatnikach rodziny RPG-7, a ich produkcja – uruchomiona w Polsce. Powstała też koncepcja w ramach wcześniej wspomnianej współpracy opracowania, we współpracy z firmą Telesystem-Mesko, kierowanego pocisku do RPG-7, o zasięgu skutecznego ognia ponad 2,5 km. Bułgarzy chcą też współpracować z Telesystemem w produkcji artyleryjskiej amunicji precyzyjnej.

image
Robot wykorzystywany do pracy w VMZ. Fot. VMZ EAD.

W ofercie VMZ znajdują się również inne typy uzbrojenia, jak chociażby rakiety niekierowane kalibru 57 mm i 80 mm powietrze-ziemia, a także pociski 122 mm do wyrzutni klasy BM-21 Grad i pochodnych. Do tych ostatnich VMZ opracował głowice, które w zależności od rodzaju wykorzystanych prefabrykowanych fragmentów są optymalizowane do rażenia różnych typów celów opancerzonych, a także zapalnik zbliżeniowy przeznaczony również dla rakiet 122 mm. Z kolei pierwsze dwa typy pocisków mogłyby zostać wykorzystane do uzupełnienia zapasów amunicji jednostek Lotnictwa Wojsk Lądowych, wyposażonych w śmigłowce Mi-8/17 i W-3 Sokół. VMZ posiada także w swojej ofercie pociski podkalibrowe 125 mm klasy APFSDS-T z rdzeniem wolframowym, przeznaczone dla czołgów rodziny T-72, o przebijalności pancerza na poziomie 460 mm.

Bułgarska spółka zamierza też rozszerzać swój potencjał, jeśli chodzi o budowę różnego rodzaju amunicji precyzyjnego rażenia (w tym kierowanej laserowo), jak i systemów bezzałogowych. Polskie przedsiębiorstwa z sektora obronnego mają już szerokie zdolności w tych obszarach. Taka kooperacja mogłaby więc zaowocować powstaniem szeregu produktów, przeznaczonych zarówno dla sił zbrojnych Polski i Bułgarii, jak i na rynki trzecie.

Artykuł przygotowany z wykorzystaniem materiałów VMZ

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 155
Reklama
ANDY
środa, 29 kwietnia 2020, 09:47

moderka naszego uzbrojenia to farsa ... nawet wybór najprostszej broni jak granatnik jednorazowy trwa ... i trwa ... ( no chyba że chodzi o kolosalnie drogie zakupy systemów typu f 35 czy patroit ... - tu sprawa jest prosta szybko, drogo bez offsetu ...) ciekawy jestem kiedy się zakończy -i czy zakończy się uruchomieniem 100% produkcji u nas - a tak na marginesie co robią jeszcze ludzie odpowiedzialni za stan uzbrojenia ( a raczej deficyt ...) na stołkach i zasłużonych emeryturach ( zdegradować za sabotaż i niekompetencję)

anty_łopatka_z_wiaderkiem_z_piaskownicy
wtorek, 28 kwietnia 2020, 06:22

.. o czym Panowie dyskutujecie.. jakie pozyskanie technologii.. jakie "kraje bogate ? Czy zupełnie nie znacie sie na ekonomii i nie wiecie , że tzw, "najbogatsi" to sa najbiedniejsi.. a technologii się nie pozyskuje z zagranicy ale uruchamia własna najlepszą na świecie produkcję.. czy nikt z Was nigdy nie chodził do szkoły ???.. czy nie wiecie, ze każdy obcy akwizytor z piaskownicy to zwyczajny pruwacaż "shpyon".. i wyła[uje sie takiego juz co najmniej w odległości 8 tyś klometrów od kraju zamiast ich wpuszczac tutaj ????..

Maciek
sobota, 25 kwietnia 2020, 20:22

To, co mi się najbardziej podoba, to możliwość taniego pozyskania technologii. Nawet jeśli jest to sprzęt nieco gorszy od zachodniego, lepiej mieć tego dużo i z możliwością produkcji w kraju. To powinien być standardowy granatnik dla WOT, a nie Javelin.

asdf
niedziela, 26 kwietnia 2020, 15:38

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:14

Maciek, każdy granatnik jaki wybierzemy będzie produkowany na licencji w Polsce.

sża
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:50

Z jednym wyjątkiem, Amerykanie nigdy nie sprzedadzą nam licencji na całość. Co najwyżej będzie to licencja na produkcję "rury", ochraniaczy gumowych na jej końcach i ewentualnie na stabilizatory brzechwowe.

Ernst Junger
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:54

Javelin to ppk, nie granatnik. Natomiast czy taki Bullspike z VMZ jest gorszy niż np.: M72, to sprawa dyskusyjna.

sża
sobota, 25 kwietnia 2020, 19:00

Kraje bogate, gdy kupują nowy sprzęt dla wojska, to każdorazowo podają ile to dzięki temu przybędzie nowych miejsc pracy w ich kraju. Kraje biedne kupują sprzęt z półki i o nowych miejscach pracy nie ma mowy, podobnie jak o dostępie do nowych technologii. Osobiście uważam, że powinniśmy kupić licencję na granatnik, którego produkcja obowiązkowo powinna się odbywać w 100% u nas w kraju, co pozwoli uruchomić nową linię produkcyjną i zapewnić przynajmniej kilkadziesiąt nowych miejsc pracy w polskim przemyśle. A jeżeli ktoś się nie zgadza na sprzedaż licencji, to z takim kimś, za przeproszeniem, na drzewko...

Ernst Junger
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:18

Produkcja na licencji została określona w dialogu technicznym.

Troll z Polszy
sobota, 25 kwietnia 2020, 22:39

Sam dobrze wiesz że to się może zmienić i to po jednym Tłicie ;-). Znasz historię Javelina i poszukiwania przez WOT lekkiego ppk TAŃSZEGO od Spika, i mamy "konkurs ulotek" MBDA Enforcer vs. Rafael Spike SR vs. Javelin ( a "trzyliterówki" nie "pukają" do drzwi o 6:01 ) To może się nagle okazać że "produkcja na licencji" też w magiczny sposób zaginąć, w "tym kraju" doktrynę obrony pisze się nad inną rzeką niż Wisła.

Ernst Junger
niedziela, 26 kwietnia 2020, 12:45

Pocieszam się myślą, że znad Potomaka nie mają zbyt wiele do zaoferowania w kwestii granatników. Jedynie chyba M72 przez Raytheona, ale i tutaj Nammo zdaje się ma silniejszą pozycję. Co do Javelina, jedynym sensownym wytłumaczeniem jest próba zwiększenia nacisku na Rafaela przy spike'ach dla Zssw-30, bo tam trochę ich trzeba.

Troll z Polszy
niedziela, 26 kwietnia 2020, 23:17

Zakup Javelina mógł wywołać uśmiech politowania na twarzach Izraelitów :-). Javelin pasuje do koncepcji wojny ogniskowo-przestrzennej jak świnia do karety. Ale wracając do głównego wątku chodzą słuchy że jednorazówka "ma być tania" bo do każdego plutonu zmechu/zmotu ma wejść PPK i czekam na jeszcze bardziej egzotyczne granatniki od "Bułgara" ;-)

Ernst Junger
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 18:21

Czyli Pirat w każdym plutonie wraz z apr'ami. I to jest akurat dobra informacja. Cały WOT lub jego część będzie bujać się z javelinem. Oby niebawem w wersji G jak już, a nie z niskokosztową E.

Troll z Polszy
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 23:00

Teraz to nic pewnego, wszak Javelin będzie w SZRP, uproszczenie logistyki i szkolenia i inne takie farmazony pułkowników po "sympozjum na Florydzie". Pirat+APR155+APR120+zdolność naprowadzanie wszelkich broni sojuszniczych ( naprowadzanych na plamkę oczywiście) jednym podświetlaczem który jest jednocześnie CLU tak trzeba na to patrzeć. Czas pokaże, na pewno ożywią się wszelkiej maści krytykanci. Obecnie nie ma nic pewnego poza podatkami

niedziela, 26 kwietnia 2020, 22:19

Akurat współpraca z Rafaelem układa wręcz kosmicznie dobrze np. współprodukcja Spika, czy pełne centrum serwisowe włącznie z softem diagnostyczno serwisowym. A zakup Javelina mógł tylko wywołać uśmiech politowania na Twarzach Izraelitów. Ale wracając do granatnika, słyszałem kiedyś plotkę że "jednorazówka" ma być po taniości, bo na szczeblu każdego plutonu na być PPK. A w tym postępowaniu zobaczymy jeszcze więcej "egzoty

Tomek72
sobota, 25 kwietnia 2020, 10:28

to my (Polska) - powinniśmy produkować NAJLEPSZE na świecie RPG , ale myślę, że "drony" - będą NAJEFEKTYWNIEJSZYMI "niszczycielami czołgów" ... i znowu to my (Polska) - powinniśmy produkować NAJLEPSZE na świecie "niszczyciele czołgów" na bazie dronów

sża
niedziela, 26 kwietnia 2020, 16:04

A mamy w produkcji granatników jakieś doświadczenie, bazę naukową, biura konstrukcyjne, dostęp do nowych technologii?

Ernst Junger
sobota, 25 kwietnia 2020, 08:03

RPG-75 był dotychczas moim cichym faworytem (polonizacja, sprawdzony przez Grom, 3.2 kg, trzy rodzaju głowic bojowych, względnie tani - oferent wskazuje kwotę ponad dwukrotnie mniejsza niż inny konkurencyjny, w domyśle M72, który kosztuje 2100-2500 USD). Bullspike oferuje większą zdolność penetracji, również trzy rodzaje głowic i być może w wersji ATM poprawie ulegnie też prędkość granatu. Na lekki granatnik to wystarczy aż nadto. C-90 z Instalazy też niczego sobie, tylko że w wersji CS to już ponad 6 kg, trochę dużo. Zastanawia mnie sens montowania kolimatora na tego rodzaju broni, Works 11 już coś takiego przygotowuje zdaje się.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:43

Przyznam, że miałem podobne podejście do czeskiego granatnika. Ale w przypadku ATM nie ma o czym gadać. Wartością dodaną jest to, że Mesko będzie mogło przy nim dłubać. Dla Bułgarów jak przypuszczam też. Jak Mesko zrobi wersję korygowaną, to Bułgarzy też ją będą robić. Obopólnie korzystny interes. Takie są najlepsze.

Codybancks20
sobota, 25 kwietnia 2020, 06:32

Chyba za dużo już tych granatników , należy skupić się na 2 do 3 typach w zależności dla jakich wojsk !

2000
piątek, 24 kwietnia 2020, 21:29

Mode niedlugo Kongo nam zaoferuje modifikacje RPG7

Arek Zegarek
piątek, 24 kwietnia 2020, 21:00

Idealna broń dla WOT

Marek
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:48

Mnie się podoba jak na lekki granatnik. Głowice są. Jedna nawet o całkiem przyzwoitej na taki sprzęt przebijalności i szykują się następne wersje o lepszych parametrach. Polonizacja jakby co jest. Możliwość opracowania wersji korygowanej też. No i zajmowałoby się tym MESKO, które wie co czyni. Czyli pole do popisu jak z Gromem/Piorunem, czy Piratem. Do tego jeszcze podczas zabawy na poligonach nie marnują się wyrzutnie.

devlin0
piątek, 24 kwietnia 2020, 17:56

a gdzie analizy i zapytania?

Darth Vader
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:43

Tanie badziewie ale strzela Jezeli nie boisz sie celowac z 200 m? Ja to mam pietra

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 07:50

Obecnie 350 m. I ma być więcej. Ten czeski to 300 m. AT-4 też na tyle lata. Przebijalność Bułgara lepsza od RPG-75. W Wersji ATM, a chyba tą byśmy chcieli, ma latać na 500 m i mieć 500 RHA. Do Bułgara nie ma co się czepiać.

Ernst Junger
sobota, 25 kwietnia 2020, 13:27

Jeśli potwierdzą się parametry Bułgara to wygrywa konkurencję w swojej wadze. C-90 Instalazy w wersji CS to ponad 6kg, rgw-90 jakieś 8 kg. Całkiem sporo. M72 tani nie będzie, tym bardziej w wersji ec o zwiększonej penetracji. Dla Izraela koszt sztuki to 2100 USD.

block
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:29

Bułgaria ? Grot? Pirat? Chyba że kupią nasze Kraby, Raki i Rośki.

Marek
piątek, 24 kwietnia 2020, 21:24

A co oni w ogóle kupują? Otóż niewiele. Są w paskudnej sytuacji. Resztę sobie dośpiewaj.

block
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:49

To kupić cały zakład.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 19:44

Jakby nas stać było, czemu nie? ;). Na razie wystarczy jak kupimy niedrogo przyzwoity granatnik gotowy do produkcji na już z prawem do dłubania przy nim. Mesko pogrzebie i będzie rodzimy w wersji korygowanej. Przy 500 metrach zasięgu się przyda a w Mesko znają się na tym "trochę" jakby co.

roboshkoppppppp
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:01

Czemu nie brac tego granatnika Bułgarskiego pod uwage czy jak z demoludu to gorszy od US czy Izraela ale nasi pro semiccy rządzący mają juz kierunek wytyczony..

Grzegorz brzeczyszczykiewicz
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:17

Lobbysci amerykańskiego przemysłu zaczęli warczec to znaczy że ten granatnik jest dobry i się obawiają konkurencji

Razparuk
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:42

Dokładnie

P.M.
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:55

Cyt.”...VMZ działającego od 1936 roku...” koniec cytatu. Publikując tego typu artykuły powodujecie frustrację, lub „może mnie szlag trafić” przy porównywaniu rzeczywistości dzisiejszej i poprzedniej. W okresie II RP jak również w okresie PRLu produkowano w naszych narodowych zakładach broń dla WP (czasami bardzo nowoczesną na owe czasy). Aby zrozumieć - od czego zaczął się ww. kryzys w III RP należy prześledzić przekształcenia społeczno – własnościowych po 1989 roku: 1) W 1-wszym etapie po 1989 roku ogłoszono niekontrolowany wolny rynek poprzez reformę Balcerowicza. 2) W 2-gim etapie, posiłkując się reformę Balcerowicza dokonano: a) likwidacji dokonań kadry inżynieryjno – technicznej w zakładach produkcyjnych. Typową metodą było – to co nie istnieje tego nie było – zniszczyć dokumenty / dokumentacje, b) likwidacji czołowych ośrodków (także instytutów) badawczo – rozwojowych, w tym także rozwijania zakupionych nowoczesnych konstrukcji zachodnich – to co obecnie czynią m.inn. w Japonii , CHRL i Korei Południowej, c) likwidacja głównych gałęzi przemysłu poprzez nie składania zamówień w zakładach podwykonawczych w ramach reformy Balcerowicza tak, aby przerwać łańcuch powiązań między dostawcami i głównym wykonawcą, d) itd. 3) W 3-cim etapie - okres „wielkiej smuty” – nasze rządy „wspaniałej zmiany” potrafiły tylko powielać prawdy „głównego reformatora” z tytułem profesorskim. 4) Upadek przemysłu w Polsce – nic samodzielnie się nie produkuje - bo nie potrafimy. 5) Upadek szkolnictwa polskiego do poziomu „3-go świata”. Likwidacja szkół zawodowych i średnich technicznych – w późniejszym etapie UE tj. Niemcy odwołały częściową ich likwidację – przecież zabrakło tanich np. murarzy, hydraulików itp. w ich krajach. Reforma szkolnictwa wyższego to pełna jego klęska, tzw. reformę można w uproszczeniu skomentować: - nauka języków obcych do tłumaczenia raportów i dokumentacji z UE (prawo cywilne już w ok. 90-ciu % to prawo UE ) – przecież, już w okresie II WŚ kraje podbite przez „nazistów” posiadały prawo najeźdźcy, to takie historyczne. Gorzej jest ze studiami politechnicznymi, jest to temat „SAM W SOBIE”. 6) W 4-tym etapie nie jesteśmy w stanie wdrożyć kompleksowo od podstaw nowych konstrukcji: - przemysł stoczniowy: tylko 10-30 % naszej myśli i wykonania (skorupa kadłuba) pozostałe z zachodu, - przemysł lotniczy – brak polskich fabryki lotniczych, poprzednio np. Iryda została zgilotynowana przez kolejne rządy III RP – łatka: nienowoczesna, kontrolowane katastrofy nie wyjaśniono. - itd. Dla moich adwersarzy proponuję przemyśleć: - negowanie prawdy jest głupotą, czy też czymś innym ?, - prawda jest jedyna i niezależna od naszego wyobrażenia rzeczywistości, - głoszenie prawdy jest niebezpieczne nie tylko dla informatora, ale bardziej dla sprawcy - jak pomyśli to zrozumie, - nie wszyscy mają „zajęcze serce” i w skali globalnej tego typu sprawy są nagłaśniane i nazywa się to edukacją społeczną. Jest ona potrzebne także dla sprawcy naszych nieszczęść.

sum
środa, 29 kwietnia 2020, 15:04

Sama smutna prawda.

MłotnaDurniów
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 11:15

dzięki Balcerowiczowi - przy całej świadomości błądów w pewnych działaniach -Polska ma całkiem silna gospodarkę. Rozwiązania przez Was proponowane to taka Albania z okresy Enwera Hodży. Niestety

Kafar na idiotów
wtorek, 28 kwietnia 2020, 13:06

To znaczy, że dobrym rozwiązaniem było zaoranie wszystkiego łącznie z celowym niszczeniem dokumentacji technicznej? Zwłaszcza to ostatnie czemu miało służyć? Polsce? Śmiem w to wątpić.

Oficer rezerwy WP
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:35

Propozycja bardzo dla nas korzystna, zwłaszcza do wyposażania WOT. Oczywiście jeśli "obce lobby" znów tego nie storpeduje. W razie odmowy ciekaw jestem uzasadnienia na piśmie oraz nazwiska decydenta!

Ruskij sołdat-FR
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:45

Odpowiedź dla SZ RP jest jedna: zestaw granatnik AT + CG z pełną polonizacją granatnika AT w ciągu 5 lat i produkcją amunicji do CG M4 (trzeba pojechać do Szwedów i pogadać skoro kupujemy okręty podwodne). A w rezerwie+WOT modernizacja RPG-7 plus odpowiednia amunicja (termobaryczna+tandemowa) od Bułgarów też z pełną polonizacją w tempie 3 lat. Inne rozwiązania to czysta prowizorka. Ura Ura Ura!!!!! Pabieda!!!! :)

pomegrenade
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:15

Jestem za Bułgarią. Złote Piaski, ciepełko i do Rumunii bliżej o ile będą nas chcieli. U nas chyba wszystko rozgrzebane.

kj1981
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:00

To pokazuje jaka przepaść dzieli czołowe firmy z byłych demoludów od chociażby PGZ. Eksport 800 mln dolarów w ciągu 3 lat? A ile Polska wyeksportowała w tym czasie (wyłączając oczywiście eksport naszych podwykonawców zagranicznych firm, typu Mielec i Świdnik)? Artykuł sponsorowany, ale nie zmienia to faktu, że oferta ciekawa, zwłaszcza biorąc pod uwagę kryzys za pasem i olbrzymie kwoty, które "na sztywno" będą wydane na F-35, Patriota, HIMARSa itp. To sposób, żeby relatywnie niskim kosztem zapewnić naszemu wojsku możliwości, których mu w tej chwili brak (granatniki).

Żul
piątek, 24 kwietnia 2020, 10:35

Przestarzała konstrukcja nie skuteczna dla obecnych BWP z nowym pancerzem i ochroną. Ale tanie, a jak tanie to dobre, jak tanie wino.

Ernst Junger
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:28

Obecnym i jak najbardziej realnym bwp potencjalnego przeciwnika to bmp-2/3, a do tego bmd i btr'y. Widziałem gdzieś fotę trafionego btr'a termobarykiem i nie wyglądało to dobrze, pancerz jakby popękał. Ten Bullspike to taki odpowiednik rosyjskiego rpg-26, tylko więcej opcji głowic.

piątek, 24 kwietnia 2020, 18:34

masz odpowiednik?

kowalski
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:20

To portal techniczno - wojskowy a nie polityczno - bajerski. I dobrze by było aby taki pozostał. Faktycznie, trudno się tu do tych LEKKICH granatników istotnie doczepić szczególnie, że (~) nie mamy obecnie w kraju, w klasie lekkiej nic lepszego. Podawane dane dot. przebijalności i donośności przy tej wadze to solidny , światowy poziom a cena jakby bardziej "nasza" ... Na ciężkiego bwp czy nowoczesny czołg to potrzebujesz czegoś zdecydowanie cięższego ..

Karol
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:11

Czy nie potrafimy w ciagu roku zaprojektować czegoś znanego od 50 lat i skomplikowanego jak konstrukcja cepa? Czy może musimy kupić jakiś amerykański demobil, żeby "wesprzeć sajusznika"?

eDZIO
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:00

Moze to kwestia ceny. Jesli koszt licencja + produkcja dadza tanszy produkt to lepiej skupic sie na rozwijaniu gotowego rozwiazania niz prototypu. Nie tylko Bulgarzy startuja w ew. przetargu, wiec cena za licencje musi byc nizsza niz koszty projektu i wdrazania.

Troll z Polszy
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:58

A czy IU zadał sobie trudu i w ciągu 20 lat zdarzył napisać ZTT dla granatnika jednorazowego ?

Rain Harper
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:21

Robi się coraz ciekawiej.

Xzibit
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:11

Po co opowiadać bajki jak wiadomo kto wygra - Amerykanie,Mon nie przepuści okazji żeby zrobić "łaskę" dla Trumpa :)

Extern
niedziela, 26 kwietnia 2020, 21:10

Jak Amerykanie mają wygrać ten przetarg? Zaproponują nam licencję na Szwedzkiego AT-4 którego sami robią na licencji? A może na ich piracką kopie RPG-7 (dosyć udaną) której ich armia nie używa? Akurat w dziedzinie granatników Amerykanie nic dla nas obecnie nie mają.

Fanklub FR
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:17

Jak znam życie gdy nie wybiorą amerykańskiego sprzętu to nagle przestaniesz komentować ?

hermanaryk
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:49

Co ty? Naczalstwo zmieni mu nicka i zwiększy normę.

Rodem
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:55

Co to ma byc, po kazdym strzale z pola walki trzeba go zaladowac, w specjalistycznym zakladzie produkujacym te granatniki. Na lini ognia wystrzel, z tylu czeka kurier ktory pomknie do zakladu oddalonego o dziesiatki, czy setki km. A na lini frontu czolgi nieprzyjaciela tuz tuz. To chyba zart z tym granatnikiem.

Xxxx
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:34

Wy Towarzyszu tak na poważnie? To prosty jednorazowy granatnik który dla obniżenia kosztów można zregenerować. Nik nie mówi o naprawie w warunkach polowych.

Jacek
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:42

Sam granatnik wydaje się ciekawszą propozycją niż czeski RPG-75 (penetracja p.panc, możliwość ponownej elaboracji)

sobota, 25 kwietnia 2020, 07:55

RPG-75 był dotychczas moim cichym faworytem (polonizacj

ursus
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:57

Ciekawe jak z podatnością na wiatr, bo prędkość granatu nie powala... ale przyznaję, że oferta jest dość interesująca.

hermanaryk
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:53

Z tymi wielkimi brzechwami na wietrze raczej nie jest najcelniejszy.

Marek
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:52

Jest opcja na wersję o większym zasięgu i korygowaną. Przy czymś takim można posłać co trzeba prosto w okno, z którego warczy km. Niezależnie od wiatru. To samo dotyczy BWPa.

Marek1
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:19

KAŻDY efektor granatnika tej klasy jest podatny na silny boczny wiatr ze względu na relatywnie niską prędkość(czas lotu), sporą powierzchnię boczną w stos. do wagi i brak celownika z choćby podst. modułem balistycznym. Ale w ogromnej większości przypadków NIE ma to większego znaczenia przy zasięgu skutecznym do 300m(duże cele ruchome). To NIE jest karabin wyborowy, ale przenośna, uniwersalna broń wsparcia dla sekcji/drużyny/plutonu w walce na bliski dystans.

ursus
sobota, 25 kwietnia 2020, 02:10

Generalnie zgadzam się, że na krótkich dystansach celność może być przyzwoita - tylko, że byłoby dobrze gdyby taki granat termobaryczny dolatywał jak najdalej w okolicy celu i ewentualnie nadawał się też jako uzbrojenie drona, czy quada. Fajnie jakby WP przetestowało ze trzy najciekawsze oferty.

Marek
piątek, 24 kwietnia 2020, 21:00

Ten docelowo może być lepszy. Francuzi bodajże wykombinowali sobie coś takiego. Szwedzi też, choć o większym kalibrze. Z artykułu wynika, że z tym także można. No i u nas będzie miał kto to zrobić jak już.

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 06:15

Zdaje się że Czechom już podziękujemy za udział. Nie wiem jak to wygląda kosztowo, ale Bułgaria ma ciekawe produkty.

Willgraf
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:28

bardzo dobra propozycja !

sża
piątek, 24 kwietnia 2020, 10:20

I tak kupimy z półki amerykańskie, więc nie ma o czym dyskutować.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:39

Wiesz, jakos zdecydowanie wole amerykański oryginał niz bułgarską licencyjna wersję rosyjskiej podróbki M72 o powiększonej srednicy.

Marek
piątek, 24 kwietnia 2020, 21:16

Lekki granatnik to nie jest artyleria do niszczenia czołgów. Dlatego wolę perspektywę na taki granatnik w wersji korygowanej. W takiej wersji przy odpowiednim wyszkoleniu trafiasz gdzie chcesz. Jak wiesz gdzie trafić, to wyłączysz czołg. No i liczą się jeszcze koszty. Za amerykańskie trzeba płacić jak za zborze. U Bułgarów niekoniecznie. Poza tym jaki dla nas interes teraz, żeby kupować amerykańskie gotowce? Samoloty OK. Sami nie robimy i nie mamy szans, żeby zrobić. Ale reszta? Całkiem sporo można zrobić tu na miejscu. Z korzyścią dla siebie. Nawet K2 na którego psioczysz, że "za drogi".

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:34

Marek, po pierwsze obojetnie kto wygra to granatnik ma byc produkowany w Polsce, po drugie wersja korygowana to oferta Telesystem-Mesko i czy w ogóle by powstałą zależy od wielu czynników a to podniosłoby cenę granatnika. A nie psiocze na K2 ale na K2PL a to spora róznica.

p.wl
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:38

sża
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:22

Nadajesz z Kuwejtu? Kasa Misiu się liczy, a tej nie mamy.

sobota, 25 kwietnia 2020, 14:37

Fanklub Daviena
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:16

Żorżeta do tego nie dopuści!

Ślązak
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:00

Masz rację mnie też to martwi

cosma
czwartek, 23 kwietnia 2020, 21:41

czy Polska na prawdę nie potrafi zrobić taki prymitywnej broni?

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 01:13

Oczywiście, że bylibyśmy w stanie to skonstruować i wdrożyć do produkcji, pod warunkiem odpowiednio wczesnego zainteresowania gestora.

Extern
niedziela, 26 kwietnia 2020, 21:16

Amerykanie dosyć niedawno doszli do wniosku że nie są w stanie zrobić nic lepszego niż AT-4 i zadowolili się licencją oczywiście ze 100% Amerykanizacją. Im ujmy nie przyniosło i nam nie przyniesie produkowanie obcego pomysłu. Przez decydentów którzy na 20 lat zrobili sobie przerwę w odpowiedzialności za ojczyznę jesteśmy zapóźnieni w pewnych dziedzinach i trzeba nadrabiać na skróty.

raKO
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:32

A po co marnować czas i pieniądze na opracowywanie broni, której armia potrzebuje na już, a na handlu nią nie da się zarobić, bo jest za duża konkurencja na rynku? Podwozie do Kraba opracowaliśmy po 12 latach, a później i tak kupiliśmy koreańskie podwozie. To zmarnowany szmat czasu i miliony na projektowanie oraz testowanie. Nie mamy lekkich granatników własnej konstrukcji. Opracowanie od podstaw nowoczesnej broni tego typu zajęłoby nam pewnie minimum 5-7 lat. Poza tym nie ma gwarancji czy nie wyszedłby z tego bubel. Prościej, szybciej, taniej i pewniej jest kupić licencję na tego typu broń o sprawdzonej konstytucji. Nawet takie kraje jak USA, Francja, Niemcy czy Chiny niektóre typy broni kupują za granicą lub kupują na nie licencję. Bodaj tylko Rosja całą broń produkuje u siebie, chociaż kupiła np. izraelskie drony. Amerykanie używają m.in. szwedzkich granatników, brytyjskich samolotów, włoskich, niemieckich, austriackich i belgijskich pistoletów, belgijskich karabinów maszynowych, belgijskich i niemieckich karabinów szturmowych itd. Francja używa np. belgijskich karabinów maszynowych. Chiny używają chociażby rosyjskich samolotów. Niemcy używają np. samolotów produkowanych przez europejską spółkę czy amerykańskich systemów plot.

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 08:07

Nie kłam. Podwozie do Kraba stało w lodówce, gdzie postawił je na ładnych parę lat minister, który mówił, że polski pilot i na drzwiach od stodoły poleci. Później już nie miał kto go poprawić, bo fachowcy z poszli sobie pracować gdzie indziej. To ten sam gość, który był prezydentem wtedy, kiedy próbowano zatopić Gawrona/Ślązaka. Amerykanie zaś jak coś obcego używają to z takim warunkiem, że to obce produkują u siebie. W jednym masz rację. Tej broni potrzebujemy na wczoraj. Dlatego trzeba brać jak jest korzystna licencja.

lolek
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:48

"po co marnować czas i pieniądze na opracowywanie broni, której armia potrzebuje na już" Był na opracowanie czas. Minimum 10lat. To samo z HOMARem pociskami p/lot o większym zasięgu niż PIORUN. "Poza tym nie ma gwarancji czy nie wyszedłby z tego bubel." Tu się zgadzam.

Troll z Polszy
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:56

Problemem jest Gestor, a PPO po tym jak opracował bez polecenia Gestra ( czytaj MON bez rozdziału na komórki ) między innymi, Languste II, RGP40, Pierwszego Baobaba i co z tego wyszło do MON ? Faktury za B+R i tyle

kowalski
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:23

Potrafi, prototypy niezłej amunicji do rpg7 były już opracowane u nas w ub. wieku. I co ? NIc. Obrona ppanc (i nie tylko ) mimo , że możliwości są , zwyczajnie leży. Skala zaniechań jest taka, że nie mam już nadziei, że coś zostanie zrobione od A do Z i z sensem. A szkoda bo parametry "bułgarów" są naprawdę niezłe jak na tę klasę broni a cena może być również atrakcyjna.

Terytorials
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:05

Chlopie, my nawet maseczek nie jesteśmy w stanie zrobic, na masowa skal, a co dopiero granatnik...

antymisiewicz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:32

Pewnie potrafi,ale sabotażyści działają skuteczniej,a bez wzjatki nic nie przejdzie,ale i to wątpliwe,gdy agentowi oficer prowadzący zabroni. Polska dziś jest pod władzą inteligentnego satrapy. Wcześniej byłopodobnie, acz swobodniej. Dopóki WP nie przejmie władzy i nie wyczyści jelit politycznych lepiej nie będzie. Wg mnie czas na dyktaturę i nowe rozdanie pod okiem armii polskiej. Przecież obecni sami już wyjęli się spod prawa niszcząc Konstytucje i polskie zdrowie, życie firmy. Wszystko przejmą obcy.

Damian
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:06

Czy naprawdę uważasz że skala produkcji, czas oraz koszty opracowywania od podstaw tak prymitywnej broni, na której niezwykle ciężko czy zarobić, uzasadniają koniecznosc posiadania za każdym razem własnych, niekoniecznie perspektywicznych projektów?

Orthodox
niedziela, 26 kwietnia 2020, 12:40

Akurat skala produkcji to jak najbardziej uzasadnia. To broń jednorazowa, zarówno na wojnie, jak i podczas szkolenia.

Fanklub Daviena
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:17

Czy ty uważasz, że dalej nawet scyzoryki polskie wojsko musi kupować w USA?

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 08:33

Ja tam wolę amerykańskie od ruskich. Co z tego, że ruskie podpisuje sam Putin, skoro ich nierdzewka tępi się od samego patrzenia? Z amerykańskimi jest tak. Złamiesz Stridera, to masz nowego Stridera, bo one nie mają prawa się złamać. Fakt, że kosztują sporo bo są z proszkowej stali. Ale za jakość się płaci. Poza tym niekoniecznie amerykańskie. Można od Włochów. Extrema Ratio opanowała obróbkę N690 do perfekcji i choć to klasyczna nierdzewka robi z niej bardzo dobre ostrza. Albo od Szwedów, którzy stosują laminaty składające się z dwóch różnych stali. Można też w innych miejscach. Byle nie brać badziewia od Rusków.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 01:01

W USA nie koniecznie, ale w Szwajcarii jak najbardziej.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:15

Zależy co uważasz za scyzoryk. Dwoma z posiadanych obecnie kilkunastu składanych noży mogę otwierać skrzynki z amunicją. Jednym z USA i drugim z Włoch. Tym z Włoch mogę dodatkowo "otworzyć" drzwi od windy, bo to bardziej łom niż nóż. Generalnie nie jestem zwolennikiem przekombinowanych scyzoryków. Nijak nie są wygodne. Te proste militarne ze Szwajcarii są OK. Ich Inox to mniej więcej 440C. Potrafią tą stal obrabiać. Gerlach swego czasu robił całkiem fajne i trwałe noże tego typu. Może i ciekawsze ze względu na nieco dłuższe ostrze sprawdzające się przy robieniu jedzonka. Generalnie należałoby wywalić piłkę dla myśliwych wrzucając zamiast niej ostrze do cięcia materiałów włóknistych. Ze stalą nie ma problemu, bo wiedzą jak obrabiać cieplnie 440C. Projekt jest. Wymaga kilku drobnych poprawek. Takich na przykład, żeby ostrze można było otworzyć jedną ręką. Patenty na takie rozwiązania wygasły. W razie czego żadna sprawa dla rodzimej firmy. Byle zapotrzebowanie było.

Pawlak
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:20

CZy ty uwazasz ze w Polsce nie ma ludzi zdolnych?TA bron nie koniecznie musi powstawac od podstaw. Mamy na stanie rodzine RPG.

Xzibit
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:08

Nie no oczywiście,najlepiej całe życie kupować u innych albo żebrać o szrot dla naszego wojska

X
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:07

Podaj inne przykłady tego "za każdym razem", tak z dziesięć. W końcu go duży kraj...

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:40

W takim razie równie dobrze można podważać sens opracowywania MSBS Grot. Skala produkcji, cena porównywalne, a możliwości eksportowe równie iluzoryczne. Przecież to właśnie ta skala produkcji ma tu kluczowe znaczenie.

x
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:39

"za każdym razem" - fraza klucz - za jakim razem? - czyli wymień z 5 przykładów.

Orthodox
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:31

W takim razie podobnie możnaby dywagować na temat MSBS Grot. Skala produkcji, cena i szanse eksportowe jeszcze mniejsze.

Krystian
piątek, 24 kwietnia 2020, 22:26

Co dowodzi jego realnej, niskiej wartości. Filmiki na YT z Radomia mogą pokazać wszystko ale zewnętrzna weryfikacja jest najbardziej miarodajna. Że coś jest nie tak z Radomiem może świadczyć fakt że że dwa lata wstecz czeska zbrojowka chciała przerzucić część swojej produkcji do Radomia ale zrezygnowała z tytułu niedotrzymywania reżimów technicznych.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:21

Lubię Czechów, ale to dość specyficzny naród. Zrobił się jeszcze bardziej specyficzny po rozwodzie ze Słowacją. Masz tu czeskiego kolegę, który pisze. Czasem rozsądnie, ale często to, co pisze zakrawa na paranoję. Dla mnie co robią teraz to żaden wyznacznik.

Rah Warsz
niedziela, 26 kwietnia 2020, 17:15

To dowodziki poprosimy, dowodziki na tę kwestię o niedotrzymaniu reżimów technologicznych przez FB... Czeska Zbrojowka to prywatny biznes i chwytają się wielu brudnych sztuczek, jak obrabianie tyłka Radomia odkąd ten zaczął promować MSBSa, który wzbudza od lat duże zainteresowanie. Radom nie wyrabia się z zamówieniami dla WP, dokupuje maszyny, rozbudowuje zakład, zatrudnia dodatkowych ludzi i miałby teraz tłuc coś dla konkurencyjnej firmy, żartujesz?? Większej bzdury nie słyszałem. Czeska broń nie jest zła, jej wyroby to średni dobry poziom, ale... bez przesady. Rodzina MSBS a CZ BREN I / II to zupełnie inna bajka. I jeszcze jedno, gdyby FB mając moce wypuściła MSBS na rynek cywilny w większej ilości zwłaszcza w USA, to Czeska mogła by tego mocno pożałować (więc w duchu się z tego cieszy pogryzając po cichu kostki Radomia). Jedynym minusem FB wbec CZ jest to, że jest to państwowy zakład zależny od aktualnie rządzących i ich ciągle zmiennych wizji. Do tego MSBS 5,56 powstał na zlecenie WP i za jego pieniądze, więc zakład nie ma wolnej ręki, inaczej będzie z MSBS 7,62 x 51 bo tu już wojsko nie sponsorowało prac, to praca własna FB i będą mieli zdecydowanie większą swobodę bez oglądania się na WP.

Krystian
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 13:35

Jakoś dwa lata temu nie mieli takiego obciążenia. Jakie potrzebujesz dowodzili??? Napisz do Radomia niech odblokują możliwość komentarzy pod swymi filmami. Wtedy może się naczytasz. Pisanie o dowodzikach zakrawa na spory dyletantyzm. Wysil się, poszukaj i pomyśl. Jak dadzą radę sprzedać pierwsze sztuki pod jakiś przetarg poza polską to uwierzę, no chyba że jest to jakieś wunderwaffe którym z nikim nie będziemy się dzielić. Poza tym cz to zaden prywatny biznes. Bawią mnie sformułowania "podgryza kostki, już budzi ,zainteresowanie itd", nie h sprzedadzą coś poza Polskę, bo jak dotąd to Czesi eksportują a my nie potrafimy niczego sprzedać i odpadały na przetargach.

Orthodox
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:51

Propozycja współpracy więcej niż ciekawa, szczególnie w kontekście dalszego rozwoju. Cenowo pewnie jedna z niższych wśród ofert a dodatkowo możnaby dozbroić rg-rury i nie wyrzucać ich od razu na złom. Nawet ta z pozoru mało istotna wielorazowa rura.

lafing (śmiech)
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:40

zaraz się rozpiszą, że to jest dyktat Bułgarów...

Anders
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:31

Rpg7 z rakieta na 2,5km I BWP-1 z ammo na na 2,5km I przebijalnosc 500mm

Dasz to Pale
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:09

Kompaktowa rura AT i pocisk PG 22 Takie małe a cieszy

Ron
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:37

Bullspike ATM w pełni spolonizowany to byłaby bardzo dobra opcja

Pjoter
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:19

Gdzie kucharek 6 tam ........ zrobmy jedno swiatowej klasy abyśmy mogli to sprzedawac

Taaaa
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:09

Tak, zróbmy polskiego "taniego" Mercedesa, albo polskie tanie super BMW. A potem własnego F35, byśmy mogli je sprzedawać. Będziemy lepsi niż Saab, Nammo, etc.

ursus
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:00

A dlaczego mamy ciągle być gorsi?

MłotnaDurniów
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 11:25

to zacznij być sam jednym z najlepszych na świecie w jakiejś dziedzinie jak taikm zostaniesz (razem z szwagrem oczywiście :-)) to Twoje pytanie przestanie być na poziomie przedszkola

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:22

Bo niektórzy nasłuchali się głupot i mają kompleksy?

adam
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:05

Wygooglujcie sobie jakiego granatnika używa US Army i już macie zwycięzcę naszego przetargu.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:40

Adam, a zobacz kto produkuje ten granatnik na LICENCJI Nammo bo na pewno nei Raytheon.

Orthodox
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:37

Też mam pewne obawy, skoro startuje Raytheon.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:41

Tylko ciekawe własnie z czym bo sami nie produkują a M-72 to inna firma i do tego licencja.

Pawel
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:21

No i zorz zetta przekona mariu sza . Rayethon wygra bo obecnie on rzadzi MONem

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:17

za krętactwa przy offsecie przy wisle RTN powinien byc wykluczany z postepowan w PL

Qwerty
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:53

Fajnie i Telesystem to dobry partner.

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:51

OK - tyl;ko ta prędkośc poczatkowa b. marna - tyle ok. co rg-rura, czyli bez sensu, bo bedzie podatna na silny wiatr

Davien
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:41

Jurgen, Bullspike to bułgarska modernizacja rosyjskiej podróbki M-72 o zwiększonym do 72,5mm kalibrze. Ciekawe jak wypada napzreciw oryginału.?

Fanklub Daviena
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:15

Wielokrotnie taniej! To wystarczy, by tylko antypolscy zdrajcy wybierali produkty Wielkiego Wuja!

prawdziwy fan p.Daviena(?)
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:29

Widzisz,gdy spali się na podejściu na przeprawe desant, to Ci co przeżyją wezma baniaczek księżycowki(nazwa ,w zależności od regionu może się różnić) i od sierzanta-majora z boku,wycyganią co trzeba a tak to trzeba by jechać az do Ruse.

prawdziwy fan p.Daviena(?)
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:29

Widzisz,gdy spali się na podejściu na przeprawe desant, to Ci co przeżyją wezma baniaczek księżycowki(nazwa ,w zależności od regionu może się różnić) i od sierzanta-majora z boku,wycyganią co trzeba a tak to trzeba by jechać az do Ruse.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:32

Wow to czemu kupujecie w Rosji T90M i Su-35 a nei T-72A i Su-27 ?? A co do zdrajców funku to bardziej antypolskiego trolla jak ty na tym forum nie ma.

Filip
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:15

No davien jak podróbka to amerykańskiego to oczywiscie gorzej musi wyjść, nawet nie musiałeś o tym pisać.

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:34

Filip, to pare faktów bys ni musiał szukać: Rosjanie zrobili RPG-18 wzorujac sie na M-72LAW, potem powiększyli mu srednicę do 72,5mm a nastepnie licencje na tak powstały RPG-22 kupiła Bułgaria, cos jeszcze do dodanai.

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 08:44

Dobrze. Ale jakie to ma znaczenie? Liczą się parametry. A te jak wynika z artykułu nie są złe. Jak było z Gromem/Piorunem? Też zapatrzyliśmy się na ruską konstrukcję i ją rozwinęliśmy. W przypadku tego granatnika na dodatek jest mowa o wersji korygowanej. A to już zupełnie inna jakość.

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:39

Parametry złe nie są, dlatego pisałem o porównaniu z oryginalnym M-72 LAW a wersja korygowana to propozycja Telesystem-Mesko polegająca na dłubaniu w granatniku i zaopatrzeniu go w zyroskop na wzór NLAW a nie wersja od Bułgarów. Oni robia liecencyjna wersję RPG-22. Co do Grom/Piorun, to zobaczy pan ile zajeło opracowanie Pioruna i pozbycie się rosyjskich elementów z Groma.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 12:30

Przecież jasne, że to propozycja z Mesko. Poza tym nie od razu Kraków zbudowano. Na dzień dobry wystarczy nie korygowana wersja ATM.

ursus
sobota, 25 kwietnia 2020, 16:52

Tak na zdrowy rozum, to ta korekcja będzie wymagała modułu kalkulatora balistycznego sprzęgniętego z celownikiem - czegoś jak przy Alcotan-100. To oznacza generowanie znacznych kosztów i obciążanie żołnierzy, bo bardzo wątpliwe, by ktoś przy granatniku bawił się w odbity promień lasera. Moim zdaniem moduł ma sens dla granatnika wielorazowego, ale już nie bardzo dla jednorazówki w której powinno się skupić na prędkości pocisku i maksymalizacji zasięgu oraz masowości. Inna sprawa, że życzeniowość to jedno, a realia co innego - WP kupi zapewne produkt który już istnieje w wersji wykorzystywanej w jakiejś armii NATO, więc o bardzo nowoczesnej (możliwej do realizacji w niedalekiej przyszłości) można raczej zapomnieć. Oczywiście nikt nie zabroni nam marzyć...

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:41

Nie, to ma byc coś podobnego do systemu z NLAW. Ale wymaga dłubania przy granatniku bo to propozycja Telesystem-Mesko a nie oryginalny Bullspike.

Extern
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 20:45

Lepszym (tańszym) pomysłem wydaje mi się żeby jednak sam pocisk był możliwie głupi i leciał sobie po prostej a poprawkę strzelecką (opóźniania/wyprzedzenia) dla strzelca niech liczy odłączalny od rury celownik.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:49

I co w związku z tym? Zapewne tylko, że ten bułgarski jest do bani , bo nie jest amerykański. A jaką LAW ma głowicę kumulacyjną?

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:44

O penetracji do 450mm w wersji EC ale tu nie pisze by kupować M-72 ale by porównać oba te systemy a także inne z przetargu i wybrac najlepszy . Na razie wiemy o RPG-75 i BullSpikie a oferentów było chyba siedmiu. A osobiscie wole oryginalnego M-72 od jego rosyjskiej powiększonej podróbki produkowanej na licencji przez Bułgarów.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:25

A ja wolę coś, co będziemy mogli natychmiast robić u siebie i dłubać przy tym bez ograniczeń.

Filip
piątek, 24 kwietnia 2020, 22:38

Cieszy mnie twoja wiedza ale w tej materii to niewiele wnosi. Artykuł nie jest o telefonach komórkowych gdzie musisz mieć parcie na najnowsze i najdroższe. Tutaj jest mowa o optymalnym rozwiązaniu - najczęściej jest to parametr techniczny do ceny. Tego się poszukuje.

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:13

M72 ma prędkośc 230 m/s - bułgarski wynalazek 130 m/s - przy tym parametrze szkoda czasu, bo to tyle co rg-rura. więc zamienimy słabe na słabe. Owszem wiekszy kaliber , więc potencjalnie wieksze bum, ale prędkość praktycznie dyskwalifikuje bułgarskie cudo (chyba, że cena 3,99 zł / szt ;)

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 09:16

Ma być wersja korygowana, więc 130 m/s to niekoniecznie wada. M72 są dość ciche, mają wyeliminowany błysk i dym. Ciekawe jak pod tym względem wypada Bułgar?

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:47

Wersja korygowana będzie jak Telesystem Mesko ja zrobi bo to oni maja zamiar to robic. A jaki jest Bullspike to najprosciej sprawdzić na przykładzie RPG-22, choc jak Rosjanei odwalili dobrze robote z podrabianiem M-72 to też moze niezle wyjść.

ursus
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:36

"Ma być" "kiciuś w worku" dla naszych decydentów, bo oni kupują na "tu i teraz", a produkt należy przetestować. Niska prędkość to większa podatność na wiatr - oczywista wada.

Marek
niedziela, 26 kwietnia 2020, 12:33

W przypadku ATM powinno być inaczej. Nie da się raczej zrobić zasięgu 500 m z taką prędkością początkową jaką ten granatnik teraz ma.

Troll z Polszy
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:44

Wiesz MMB "podjoł" decyzję i kupił ( szkoda że nie za swoje ) po "afropolsku" Javelina i będzie go "wincyj" i jeszcze bardziej "afropolsko" bez kontroli kosztów użytkowania. Do tego F35 i bez zajmowania się się takimi pierdołami jak oszacowania kosztów uzytkowania. To "tero" musi być Tanio

Davien
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:45

A Trolla szlag trafia że WOT nei chciał Pirata( ups niedokończony) czy Moskita( tu jeszcze gorzej bo ma status makiety i modeli do odpalania) Ale wybrał pocisk lepszy od nich pod kazdym wzgledem. Spike jak widac nie chcieli. A co do F-35 to jaki samolot w 2024-25 bezie miał takie możliwosci i go kupimy od reki przy kosztach 25-35 tys usd za godz lotu, czekam.

Troll z Polszy
sobota, 25 kwietnia 2020, 23:20

Davien albo masz braki wiedzy albo nie rozumiesz po Polsku :-) pije do "trzech kartek MON" gdzie MON napisał otwartym tekstem "koszty LCC oszczujemy po kilku latach eksploatacji" to świadczy o "profesjonalnym" przygotowaniu tej umowy gdzie Belgijski MON podał od razu szacowany koszt LCC ( 12 mld Euro). Belgijski przemysł podpisał umowy w formule B2B na kwotę 3,8 MLD EURO przed podpisaniem umowy na zakup F35, a co podpisał Polski Przemysł na ile zlotych ? Dalej uważasz że to "dobra umowa i doskonałe warunki" ? Teraz Javelin, "konkurs ulotek" dla WOT dotyczył ppk niższego i TAŃSZEGO ppk od Spika LR, więc mamy MBDA Enforcer vs. Spike SR vs. Javelin wszystko Ci pasuje w tym zestawieniu nie uważasz że coś tutaj nie gra ? Idziemy dalej WOT potrzebuje 220-250 CLU i 2,5k efektorów, dalej uważasz lepiej kupić 4x60 CLU czy lepiej od razu całość i coś ugrać dla przemysłu ( polskiego nie amerykańskiego ) dalej uważasz że to nie po "afropolsku" ?

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 08:48

Mnie szlag trafia, że Spike nie chcieli. Lepszy, tańszy i produkowany w kraju.

Davien
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:51

Marek, nie produkowany, ale składany w kraju nie jest lepszy ale porównywalny istotnie nieco tańszy. Tyle że WOT chciał raczej pocisk dla formacji mobilnych a takim jest Javelin. No i podstawowy problem ze Spike'em obecnie: mamy tylko 267 wyrzutni wiec komu te 60 zabierzesz bo od zakupu licencji zadne nowe sie chyba nie pojawiły. Ciekawe czy w ogóle robimy je w Polsce?. No i nie kazdy chce Spike'a,bo sa rózne zapotrzebowania.

Troll z Polszy
niedziela, 26 kwietnia 2020, 15:30

Davien fakty są takie WOT chciał coś poniżej SPIKA RL i zaprosił MBDA z ENFORCEREM i RAFAEL z SPIKE SR i Lucjana Mariana z Javelinem. Javelin tak pasuje że lekkich formacji że 6 i 25 strzelała , Javelina i jasno i prosto wskazały drogę Javelina za bramę. PPO produkuje 53% wartości ppk Spike( odpowiedz MON na interpelację poselska w 2015r) . A CLU do Spika LR można zamówić w trzech firmach Mesko, Rafeal albo Eurospike. Tak w wersji CLU jak i ICLU

Międzymorze
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:31

Kooperacja z Bułgarami jest korzystna dla obu stron

Eter
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:38

Czyli dla Rosji i Bułgarii?

niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:30

W tym wypadku dla nas.

Koba
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:18

A przy remontach bułgarskich MiG-ów w Polsce nie była?

jarema
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:08

Była.

T
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:19

no to mamy już 2 Sopoty.

Olender
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:11

Ciekawa propozycja...

Ślązak
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:26

Racja , Grot to ważny program - polonizacja i przebijalność to moje priorytety

Tweets Defence24