Taktyczne spadochrony dla wojska

28 grudnia 2020, 12:43
Zrzut ekranu 2020-12-28 o 13.16.10
Fot. MON, 6. Batalion Logistyczny

Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął postępowanie na taktyczne spadochrony desantowe wraz z częściami zapasowymi. Chodzi o sprzęt umożliwiający dokonywanie skoków typu HALO i HAHO.

Zobacz także
Reklama

Ogłoszenie opublikowano 23 grudnia. W jego ramach planowane jest pozyskanie 160 spadochronów i osiem kompletów części  zamiennych, w  tym: 120 kompletów spadochronów desantowych taktycznych TPDS-LLT wraz z sześcioma kompletami części zamiennych w ramach zamówienia gwarantowanego i 40 kompletów spadochronów TPDS-LLT i dwa zestawy części zapasowe w ramach opcji.

Spadochron klasy TPDS-LLT jest spadochronem desantowym taktycznym z wolnym systemem otwarcia w układzie plecy-plecy. Jest przeznaczony do wykonywania skoków szkolno-treningowych, szkolno-bojowych i bojowych w tym do wykonywania skoków HALO/HAHO z pełnym wyposażeniem taktycznym skoczka oraz aparaturą tlenową, bez potrzeby stosowania spadochronu stabilizacyjnego.

Zainteresowane podmioty mogą składać swoje oferty do 12 lutego, a dostawy maja zostać przeprowadzone do 29 października przyszłego roku. W czasie oceny ofert spełniających szczegółowe kryteria techniczne pod uwagę będą brane cena (60 pkt. proc. kryterium oceny) i okres gwarancji (40 pkt. proc.). Inspektorat Uzbrojenia przewiduje rozpatrzenie propozycji maksymalnie 10 oferentów.

To już kolejne aktualnie prowadzone postępowanie na spadochrony dla polskich żołnierzy. W październiku ruszył m.in. wyjątkowo duży w skali ostatnich lat przetarg na 900 spadochronów desantowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
men
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 22:49

Zgadzam się z Szymonem, ale tylko co do zasady jej użycia w tradycyjnej formie, desantu na teren przeciwnika, bowiem wymaga to zdolności których nie posiadamy (rozpoznanie, wsparcie powietrzne-panowanie w powietrzu, WRE, wsparcie artylerii rakietowej itp/itd, o zdolnościach transportowych na poziomie desantowania "na raz " kompanii/może 2 nie wspominając. Jednak zachowując jej elitarny charakter zachować zdolności desantowe dla 1 batalionu szturmowego, 2 pozostałe wyposażyć w pojazdy 4x4, 6x6 które powinny wyłonić się z Pegaza, na bogato nasycić ppk - Spike, Moskit, Pirat, plot-Poprad/Kusza, 120/98M, dronami , amunicją krążącą najlepiej spięte w system rozpoznawczo uderzeniowy typu SWARM z WB,155mm Kryl, broń minowa, drony lądowe typu Perkun z plot/ppanc posiadane Hamcie przerobić na wszelkie wozy logistyczne, Jelcze, i mamy szybki związek taktyczny lekkiej piechoty która w relatywnie szybkim czasie jest w stanie dotrzeć po liniach wewnętrznych w każdy rejon naszego kraju w sposób kombinowany i rozproszony- Batalion transportem lotniczym na lotniska nawet przygodne, M28 lądowały nawet na drogach wojewódzkich - i oczywiście wystartowały z nich, pozostałe bataliony na kołach w kolumnach nawet kompanijnych. We współdziałaniu z WOT tworzą przewagę miejscową zgodną z zasadą "dobry pluton we właściwym czasie i miejscu dziś, niż batalion za tydzień" Osobnym ciekawym tematem jest Brygada Obrony Wybrzeża, biorąc pod uwagę "rewolucję" w tym zakresie w US Marine, czy na Tajwanie.

Szymon
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 19:51

Nie ma taktycznego ani operacyjnego uzasadnienia dla brygady powietrznodesantowej w Polsce.

Realista
wtorek, 29 grudnia 2020, 02:59

Ale właściciele kraju mogą chcieć użyć takich wojsk w innym teatrze.

Bursztyn
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 16:19

Jeszcze trochę badziewia od tego sAmego producenta ZLOMA Wz 77 jeszcze chodzi

Dr House
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 13:59

Spadochrony to bardzo zabójcza broń. Mam nadzieję że nowe spadochrony będą posiadały możliwość pływania i transportu przez C-130

tad
wtorek, 29 grudnia 2020, 17:34

"Spadochrony to bardzo zabójcza broń". Sun Zi też byłby tego zdania. Manewr to podstawa, a co jak co, ale manewrować - dzięki spadochronom - to powietrznodesantowi potrafią :)

Tweets Defence24