Siły zbrojne

Wnioski specjalsów z Ukrainy [ANALIZA]

Fot. Sztab Generalny Ukrainy/Facebook

Obecna faza konfliktu w Ukrainie liczona jest już nie w dniach, ale w miesiącach.ani na jej początku ani tym bardziej teraz nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedysię zakończy i jaki będzie jej wynik.Już teraz można jednak poddawać analizie prowadzone walki pod kątem zmian w taktyce, sposobach szkolenia czy prowadzenia modernizacji poszczególnych rodzajów wojsk. Amerykańskie wojska specjalne i przemysł zbrojeniowy już wyciągają wnioski, choć na finalne rozwiązania przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Siły Operacji Specjalnych USA, mają chyba największe na świecie doświadczenie płynące z szeregu zrealizowanych lub wciąż prowadzonych misji w różnych obszarach naszego globu. I chodzi tu nie tylko o samą taktykę prowadzenia walki, ale również o właściwe przygotowanie się do wykonania zadanych dla nich misji czy ich zabezpieczenie logistyczne. Dotyczy to oczywiście i zadań realizowanych w terenie zurbanizowanym. Wszyscy nadal pamiętamy Irak czy Afganistan i Syrię. Te miejsca oznaczały szereg nowych wyzwań, które trzeba było pokonać, a także kolejne „rewolucje" w sposobie prowadzenia działań.

Miasto – nowa, kluczowa domena prowadzenia operacji specjalnych

Większość obecnych i przyszłych działań realizowanych jest i będzie w terenie zurbanizowanym lub o dużym zagęszczeniu ludzi czy różnej infrastruktury (naturalnych przeszkód terenowych). Wynika to z faktu, że prawie 90% z ponad  8 miliardowej populacji światowej żyje obecnie w miastach i to w nich koncentrują się główne możliwości polityczne, gospodarcze i militarne większości państw. 

Fot. Sztab Generalny Ukrainy/Facebook

Obecnie teren zurbanizowany pozostaje dość trudnym środowiskiem prowadzenia walki, w tym i tej realizowanej przez siły specjalne. Już sama sieć budynków, dróg czy innych przeszkód stanowi problem, a do tego dochodzą olbrzymie podziemne ciągi komunikacyjne i cywile, którzy w dużej liczbie pozostają w miastach. To dodatkowy „balans" dla operatorów a przede wszystkim poważne zmartwienie dla dowódców bezpośrednio nadzorujących realizację stawianych im zadań. Ponadto środowisko zurbanizowane jawi się jako silnie niestabilne, bowiem tu gdzie  dzisiaj stoi duży budynek, jutro może być tylko olbrzymia sterta gruzu a w miejscu szerokiej ulicy mnóstwo spalonych samochodów.

Czytaj też

To wszystko sprawia, że z systemu rozpoznania spływają nieustannie nowe dane , co z kolei wymusza zwiększoną wydajność w ich sortowaniu i wyciąganiu tych najbardziej nas interesujących informacji. Czas stawiania zadań czy rozwiązywania problemów znacznie się wówczas wydłuża a przez to zmniejsza się efektywność prowadzonej walki. W takich warunkach prowadzenia działań wymagana jest duża świadomość sytuacyjna, sieciocentryczność, precyzja i szybkość a to wszystko mają zapewnić wspomagające żołnierza „gadżety" elektroniczne, optoelektroniczne czy też zmniejszające jego wysiłek i zapewniające mu zwiększoną ochronę/przeżywalność. 

Ważne przy tym jest również zapewnienie przewagi taktycznej czy taktyczno-operacyjnej poprzez wyprzedzenie zamiarów potencjalnego przeciwnika lub chociaż poważne utrudnienie mu przeprowadzenia działań.

Najnowsze technologie pozwalają żołnierzom na lepsze poruszanie się w skomplikowanej, zatłoczonej i zmiennej przestrzeni prowadzonych działań bojowych. Obecnie stosowane (i wprowadzane do eksploatacji) systemy wsparcia dowodzenia, rozpoznania pola walki, kontroli dostępu, nadzoru czy bezpieczeństwa mają za zadanie stworzenie spójnego obszar JISR (Joint Intelligence Surveillance and Reconnaissance). Zapewnia on możliwość zbierania informacji z różnych źródeł w różnych formatach, ich analizę i przetwarzanie oraz selekcję na poszczególne szczeble dowodzenia. Ważnym elementem jest tu również integracja takich systemów z innymi systemami walki a przede wszytkim z tymi bezpośrednio współpracującymi z żołnierzami a więc np. ich wozami bojowymi czy w przyszłości robotami.

Nowe technologie dla specjalsów

Zdaniem Amerykanów to właśnie Rosjanie mają ograniczoną świadomość sytuacyjną i szybko się gubią, chociaż w miarę wydłużania się czasu prowadzonych walk powoli się to już zmienia. Wpływał na to również fakt, że z kolei to Ukraińcy prowadzą walki u siebie i znają teren co dość sprzyja prowadzonej przez nich obronie.

Szybkie udostępnianie danych (jak np. geoprzestrzennych) dla operatorów sił specjalnych może im w znaczny sposób pomóc poruszać się po mieście, lokalizować nowe zagrożenia i dostosowywać  kierunki przemarszów, tak by unikać wojsk przeciwnika lub „przeszkód" przez niego postawionych na ich drodze.

Czytaj też

Pomocne są tu odpowiednie narzędzia przeznaczone do zapewnienia orientacji sytuacyjnej, zachowania przepływu danych, obserwacji i prowadzenia rozpoznania. Ale dziś muszą być one już wsparte przez sztuczną inteligencję, bowiem czas reakcji nabiera tu kolosalnego znaczenia. Ponadto należy się liczyć z możliwością użycia przez przeciwnika różnych metod zakłócania naszych systemów, w tym wykorzystania cyberataku, jako elementu wojny radioelektronicznej w szerszej skali prowadzonych działań.

Fot. United States Special Operations Command (USSOCOM)

Zakłóceniu częstotliwości radiowych powinno towarzyszyć użycie innego rodzaju czujników- tak by budowany obraz walki był cały czas spójny i pełny. Gdy nie mamy sygnału z GPS może posłużyć nam np.  nowe narzędzie do pozycjonowania i synchronizacji ADEPT (Assured Data Engine for Positioning and Timing). Zapewnia ono przesył danych dla różnych platform lub od samych ludzi we wszystkich domenach z wykorzystaniem sensorów satelitarnych i innych (nie posługujących się częstotliwościami radiowymi) takich, jak np. kamery, liczniki i kompasy, sygnały z wież telefonii komórkowej, odczyty barometru wskazujące zmieniającą się wysokość terenu, nawet niewielkie zmiany siły grawitacyjnej Ziemi. Nakładane z nich dane (przerobione na nową formę), przesyłane przez szereg wyrafinowanych filtrów elektronicznych, w niektórych przypadkach wspieranych przez sztuczną inteligencję co finalnie pozwala określić pozycję z tą samą dokładnością co za pomocą GPS.

ADEPT może zebrać wymagane informacje w bitach i fragmentach z czujników rozmieszczonych na co najmniej dwóch osobach i pojazdach działających w grupie, biorąc pod uwagę odległości i kąty między ich położeniem. A to wszystko przy  niewielkich rozmiarach, masie i- co obecnie jest bardzo istotnie – poborze energii. ADEPT jest w stanie ograniczyć skutki celowych i przypadkowych zakłóceń w systemie pozycjonowania w  niestabilnych środowiskach co zapewnia operatorom  skoncentrowanie  się na realizacji wykonania zadania w wymaganym czasie i miejscu.

Czytaj też

Kolejnym wparciem jest wspomniana już sztuczna inteligencja, której zadaniem jest poprawa świadomości sytuacyjne każdego szczebla  poprzez wykorzystanie danych spływających z otwartych systemów źródłowych. Przychodzi ichbowiem bardzo dużo i z równie dużą szybkością, ludzie już sobie z tym po prostu nie radzą. Potrzeba więc w stosunkowo krótkim czasie dokonać ich segregacji, wyboru najistotniejszych informacji i wypracowania właściwych kierunków działania.  Tylko sztuczna inteligencja z tym sobie poradzi.

Ponownie I zwracamy się w stronę Ukrainy. Kijów do wykrywania stanowisk Rosjan z powodzeniem wykorzystuje różnego rodzaju BSP. Dane z nich płynące są podstawą do wypracowania informacji dla klasycznej broni uderzeniowej. Ale operacje z wykorzystaniem dronów wymagają szybkiego przystosowania się do zmiennego środowiska walki w mieście, a szereg informacji nie zawsze na czas zostaje przetworzony przez dowództwa różnego szczebla.

Fot. Sztab Generalny Ukrainy/Facebook

Często bywa również tak, że człowiek dochodzi do np. zachodniego narożnika budynku podczas, gdy powinien być już we wschodnim. Zaburzenia w orientacji przestrzennej w obszarze zurbanizowanym są bowiem dość często spotykanym zjawiskiem. W takich sytuacjach pomocne okazują się panoramiczne gogle noktowizyjne o szerokim polu widzenia (do 97o), pracujące we wszystkich poziomach oświetlenia. Zastosowane w nich wzmacniacze obrazu zapewniają uzyskanie wysokiej rozdzielczości uzyskanej dzięki dodaniu kamery termowizyjnej.  Wówczas operator ma wrażenie obrazu takiego, jak w świetle dziennym w rzeczywistych warunkach istnienia słabego lub zerowego oświetlenia. A to z kolei pozwala na wykrywanie celów w zniekształconym środowisku miejskim. Ponadto takie gogle mogą być zintegrowane z osobistym smartfonem/zestawem szturmowym każdego operatora i wyświetlać takie dane jak położenie wojsk własnych i przeciwnika, kierunki ich przemieszczenia itp. z wykorzystaniem technologii rozszerzonej rzeczywistości. Lampy wzmacniaczy obrazu w takich goglach również znacznie zmniejszają „efekt halo", który może wystąpić podczas przechodzenia z miejsc o bardzo słabym oświetleniu do tych jasnych (co często ma miejsce w środowisku miejskim).

Czytaj też

Wysoka zabudowa, podziemne przejścia i inne tzw. elementy trójwymiarowe stanowią wyjątkowe wyzwania dla tradycyjnie pojmowanej komunikacji żołnierzy.W pływa to na efektywność ich działania. Pomocny jest tu inteligentny system/radiostacja ad hoc MPU5. Nowoczesna technologia, zintegrowany GPS, dźwięk PTT w połączeniu z siecią komunikacyjną Wave Relay pozwala na funkcjonowanie wszędzie tam, gdzie wcześniej było to niemożliwe. 

MPU5 umożliwia instalowanie i uruchamianie aplikacji innych firm bezpośrednio na urządzeniu. Jest zarówno siecią, jaki mobilną platformą komputerową (po podłączeniu czujników bezpośrednio, aby przetwarzać i dystrybuować dane lub monitora myszy i klawiaturę, aby stworzyć centrum dowodzenia w terenie). Pozwala na kontrolowanie bezzałogowych pojazdów, uruchaminie pakieut świadomości sytuacyjnej ATAK i zapewnia przegląd wideo. Ma wbudowany czterordzeniowy procesor ARM 1 GHz, 2 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci flash. Urządzenie takie wykorzystuje trzy różne anteny nadawcze i odbiorcze oraz technologię zwaną multiple-input i multiple-output. Powstałe w mieście odbicia od przeszkód stają się wówczas  częścią transferu wymiany danych. MPU5 można zintegrować ze specjalnym taktycznym zestawem szturmowym operatora, umożliwiając mu wprowadzanie danych z szeregu innych czujników.

Fot. United States Special Operations Command (USSOCOM)

Zanim podejmiemy walkę w mieście powinniśmy zgromadzić dane o obszarze przyszłych zmagań. Tym problemom poświęcony jest rozwijany w DARPA program autonomii nadzorowanej. Roboty różnych klas i możliwości mogą bowiem efektywnie działać w środowisku zurbanizowanym prowadząc skuteczne rozpoznanie a przy tym chroniąc ludzi dotychczas je realizujących. Współpracujące ze sobą drony i roboty naziemne w połączeniu z algorytmami wykorzystującymi wiedzę o ludzkich zachowaniach i reakcjach mogą z dość dużą dokładnością wykryć zamaskowane wśród cywili lub zabudowy stanowiska broni przeciwnika lub jego żołnierzy. Sam projekt powstaje w oparciu o współpracę z grupą małych firm specjalizujących się w bezzałogowych technologiach i sztucznej inteligencji. Ma dać operatorom sił specjalnych szczegółowe informacje na temat sytuacji przed ich wejściem do obszaru przyszłej walki.

Komentarze (1)

  1. Valdi

    Wniosek nasuwa się sam Na tak duże odległości Potrzebna jest flota helikopterów kawalerii powietrznej działającej punktowo Dzień dobry Wietnam Przypomnijmy obrazowanie z iceeye juz mają