Siły zbrojne

Włochy: "czołg na kołach" zdobywa Brazylię

Centauro 2
Fot. www.esercito.difesa.it

Włoski kołowy wóz wsparcia ogniowego/niszczyciel czołgów/czołg został ogłoszony zwycięską konstrukcją w brazylijskim postępowaniu na pozyskanie następcy wysłużonych już EE-9 Cascavel. Konkurował on z chińskim (Nornico) ST-1BR oraz LAV700AG od General Dynamics Land Systems.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Do 5 grudnia zostanie podpisane porozumienie między stronami, na mocy którego m.in. Leonardo dostarczy Brazylijskim Siłom Zbrojnym 2 egzemplarze Cenatauro II do testów. Główne zamówienie dotyczy dostarczenia 96 kolejnych pojazdów, jednak kupujący zapewnia sobie wykorzystanie prawa opcji, na mocy którego łącznie zostanie pozyskanych aż 220 wozów wsparcia ogniowego od włoskiego konsorcjum. Wartość początkowa umowy wynosić ma 900 mln euro, jednak po wykorzystaniu opcjonalnego zamówienia wzrośnie do 2 mld euro. Nawet zamówienie 98 maszyn skokowo zwiększy zdolności żołnierzy brazylijskich, którzy do tej pory służyli na przestarzałych EE-9.

Czytaj też

Wygrana konsorcjum Leonardo i Iveco (CIO) może mieć znacznie większe znaczenie dla Sił Zbrojnych Brazylii i samego dostarczyciela pojazdów, ponieważ proponuje on modernizację brazylijskich Leopardów 1, które od dawna już nie są rozwiązaniem choćby dostatecznym w zestawieniu z innymi czołgami podstawowymi. Co prawda na kontynencie nie ma państw z dużą ilością nowoczesnych czołgów podstawowych w walce, z którymi Leopard 1 nie mógłby równorzędnie konkurować, jednak ta sytuacja może się zmienić, zważywszy na plotki łączące Kolumbię z zakupem Abramsów lub zakupem kolejnych czołgów przez Wenezuelę. Modernizacja jaką proponują Włosi, zakłada wymianę systemu wieżowego na ten znany.... z Centauro II. Zgoda na taką formę ulepszenia wysłużonych "kotów" nie tylko znacząco poprawi ich parametry operacyjno-techniczne, ale także pozwoli na rozwój rodzimego przemysłu, który będzie dążył do zakupienia licencji na wspomniane wieże.

Czytaj też

Dodatkowo inne kraje regionu mają wyrażać zainteresowanie opisywaną konstrukcją, co może oznaczać jeszcze większy sukces eksportowy dla Włochów i Brazylii, jeżeli pozyska zdolności produkcji elementów lub całego pojazdu. Kraje, które wyrażają chęć pozyskania Centauro II to Argentyna, Peru, Kolumbia oraz Meksyk. Obecnie te państwa poszukują optymalnych kosztowo rozwiązań na zwiększenie zdolności swoich sił zbrojnych, zatem taka propozycja w postaci wozów Centauro II może być atrakcyjniejsza, niż zakup typowego czołgu podstawowego. Dodatkowo z racji powstania w Brazylii centrum serwisowego nie będzie potrzeby odsyłania do Włoch pojazdów w przypadku remontów, a w przyszłości przeprowadzać na nich prac modyfikacyjnych lub modernizacyjnych.

Fot. Esercito Italiano

Centauro II to zmodernizowany wariant włoskiego pojazdu wsparcia ogniowego/niszczyciela czołgów/czołgu kołowego Centauro B1 opracowany przez firmę Iveco we współpracy z koncernem Leonardo. W porównaniu do swojego poprzednika Centauro II został poddany głębokiej modernizacji mającej na celu poprawę  siły ognia, ochrony oraz mobilności, a także dostosowanie do wymagań współczesnego pola walki. Poprawę siły ognia osiągnięto poprzez instalacje nowego systemu wieżowego Oto Melara HITFACT uzbrojonego w nową  armatę gładkolufową kal. 120 mm o długości 45 kalibrów sprzężoną z czołgowym karabinem maszynowym kal. 7,62 mm. Pojazd wyposażony też jest w wielkokalibrowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm i wyrzutnię granatów dymnych na stropie wieży.

Czytaj też

W celu poprawy odporności przeciwminowej podwozie kadłuba zostało uformowane w kształt litery "V" oraz zdecydowano się na instalację systemu zagłuszania improwizowanych ładunków wybuchowych. Poprawę mobilności zapewnia nowy silnik turbodiesel o mocy 720 KM (o mocy o 200 KM większej od poprzednika). To pozwoliło zapewnić korzystny stosunek mocy do masy pomimo wzrostu tej ostatniej o blisko 10 ton z powodu wprowadzenia pozostałych modyfikacji (z 25 do nawet 35 ton). Dodatkowo modyfikacje objęły też instalację nowej skrzyni biegów oraz zawieszenia.

Fot. Andre Gustavo Stumpf Filho/Wikimedia/CC BY 2.0

Komentarze (3)

  1. wRG

    Co wyście się tak uczepili tego nornico? To jest NORINCO nie nornico

  2. Orthodoks

    Czy nie powinno się, po raz kolejny, rozważyć wprowadzenia podobnych wozów na stan naszych brygad zmotoryzowanych, przynajmniej tych, wyposażonych w kto z włoskimi wieżami? Brygady te, z oczywistych względów, nie mają i nie będą miały na etacie wsparcia w postaci czołgów. Wieże kto nie są i nie będą zintegrowane z pok. Nie planuje się ich także wymieniać na ZSSW. Nasycenie przenośnymi ppk także jest wysoce niewystarczające. W związku z tym wprowadzenie takiego WWO na pewno było by solidnym wzmocnieniem poencjału brygady. I dla jasności, nie jest moją intencją sugerowanie, że takie WWO miałyby być substytutem czołgu 1:1, i służyć do bezpośredniej walki z czołgami przeciwnika ( tak jak i MBT nie tylko niszczą inne czołgi, ale i wspierają piechotę). Po prostu WWO, zdolny także do niszczenia czołgów.

    1. PS23

      Moim zdaniem nie ma sensu. Brygady nie beda walczyc w prozni, wiec do wspierania ogniem bedzie bardzo silna artyleria na szczeblu dywizj (pomijajac juz "Raki" w brygadach) a do zwalczania czolgow beda planowane niszczyciele czolgow czyli Autosany wyposazone w Brimstone i zorganizowane w pulki przeciwpancerne. A jesli juz umowimy sie ze koniecznie trzeba kolowego lekkiego wwo to w dalekich krajach powsadzano juz na Cougary wiezyczki 90 mm z Panharda ;)

    2. Pucin:)

      @Orthodoks - od dawna piszę, że skoro mamy podwozie UMPAG to powinniśmy na nim osadzić właśnie wieżę OTO Melara HITFACT II ze 120 mm działem lub osadzić ZSSW-30 jako ciężki BWP (opancerzenie na poziomie 5 -STANAG 4569) lub osadzić stanowisko zdalnie sterowane Kongsberg Protector RWS LW-30 o masie jedynie ok. 600 kg (możliwa integracja z ppk Spike) jako ciężki transporter piechoty (również opancerzenie na poziomie 5 -STANAG 4569). Wszystko to możemy robić na własnych warunkach a nie kupować gotowca z niewiadomą licencją - AS-21 Redback z Koreii (miliardy wyrzucone w błoto tak jak przy ahs K9).

    3. Jan24

      Teoretyzujesz. Nasze zdolności produkcyjne to manufaktura. Nabycie przez armię 200szt trwałoby 10 lat. Czas to pieniądz. 30 lat rozwalania przemysłu przyniosło skutki.. Helikoptery sprzedane ,stocznia likwidowana przez PO, Dopiero co ją reaktywowano. Autosan upadł i porem reaktywacja. Jelcza dla wojska odkupiło państwo i coś produkują. Star produkował dla wojska i został sprzedany Niemcom a ci zamknęli zakład. Nawet nazwy nie chcą odsprzedać. I klapa. Celowe działanie wbrew logice gospodarczej. Właściciel Stara nie produkuje nic i nie chce sprzedać nazwy. Nie chce pieniędzy -to polityka.

  3. Ma_XX

    jak się zacznie masowy popyt to jeszcze Niemcy reanimują swój Radpanzer 90