- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Więcej dronów i „czarnej” taktyki w 18 Stołecznej
W pierwszym wywiadzie z nowym dowódcą 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej, pułkownikiem Mirosławem Tołodzieckim rozmawialiśmy m.in. implementacji nowego sprzętu podczas szkoleń, dronach i zwiększaniu potencjału Stołecznej Brygady.
Autor. DWOT
Defence24 Łukasz Zając : Najbliższa przyszłość brygady i zadania, wyzwania z którymi musi się zmierzyć dowódca?
Płk. Mirosław Tołodziecki dowódca 18 Stołecznej Brygady OT: Rozpoczął się czwarty rok funkcjonowania, a trzeci szkoleniowy brygady. Część pododdziałów brygady weszła już w etap szkolenia zgrywającego. To szkolenie zgrywające będzie miało nacisk położony na – po opanowaniu umiejętności specjalistycznych przez żołnierzy – na zgranie do danego terenu. Oczywiście mówimy tu głównie o terenie miejskim, aczkolwiek nie można też zapomnieć o pewnych sytuacjach kryzysowych.
Jeżeli chodzi o zintensyfikowanie szkoleń, to ilość jest przewidziana ustawą o obronie Ojczyzny jako obowiązkowe planowe szkolenie. Ze swojej strony zapewniam, że tu nie tyle będzie chodzić w moim dowodzeniu brygadą – i u dowódców batalionów będę to wymuszał – o atrakcyjność i implementację nowego sprzętu podczas szkolenia.
Mam tu na myśli znany państwu bardzo dobrze rozwój na przykład możliwości dronowych w Wojskach Obrony Terytorialnej. Jest zatwierdzona koncepcja przez Ministra Obrony Narodowej bezzałogowych systemów uzbrojenia, w których również ujęte są Wojska Obrony Terytorialnej, a tym samym 18. Stołeczna Brygada. My ze swojej strony, patrząc na rozwój Warszawy, na infrastrukturę, wiemy, że dzisiejsze na przykład bezzałogowe statki powietrzne klasy pierwszej, które mamy na wyposażeniu, czyli FlyEye, mogą zapewnić nam zdolności rozpoznawcze na pewnym poziomie. Muszą one być uzupełnione czy to przez quadrocoptery, czy to przez inne mini, mikrodrony, które już w tym roku trafią do 18. Stołecznej. A więc jest to jakiś kierunek rozwoju wojsk w rozpoznaniu obrazowym.
Inne kierunki rozwoju poprzez napływ nowoczesnego sprzętu będą również rozwijane w poszczególnych specjalnościach i wykorzystywane podczas szkoleń, czy to zintegrowanych, czy rotacyjnych. Jeszcze raz chciałem podkreślić, że każdy potencjalny ochotnik zgłaszający się do wojskowych centrów rekrutacji z myślą i chęcią wstąpienia do 18-stki, będzie u nas miał miejsce.
W swoim wystąpieniu powiedział Pan, że jest to spełnienie żołnierskiego marzenia o objęciu dowodzenia. Ma Pan doświadczenie w formowaniu komponentów. To też jest wyzwanie osobowo-ludzkie i sprzętowe. Ale chciałbym nawiązać do tego, że jest Pan pułkownik młodym dowódcą, z olbrzymim doświadczeniem. Czy gdzieś to doświadczenie można implementować z Warmii i Mazur, z misji zagranicznych na teren Stołecznej Brygady? Bo wiadomo, że jest to specyficzna brygada – poniekąd trochę poza systemem, a poniekąd w jego centrum. Czego boi się pan najbardziej?
Ciężko powiedzieć czego się boję. Zawsze podczas mojej służby wojskowej dla mnie najważniejsze było zarządzanie przez cel. Stawiam sobie cel, który pragnę osiągnąć i dla mnie dzisiaj najważniejszym jest, jak powiedziałem, żołnierz. W mojej działalności punktem ciężkości będzie żołnierz, tak zwanecenter of gravity.
Autor. DWOT
Ale co chcę powiedzieć – dzisiaj moim celem działalności jest zwiększyć potencjał osobowy brygady. To, żeby żołnierz był dobrze dowodzony, ale jednocześnie był usatysfakcjonowany ze szkolenia. Życzę sobie, żeby brygada była w gotowości na każde wezwanie w sytuacji kryzysowej, których dzisiaj mamy coraz więcej. Warto wspomnieć w ubiegłym roku operację „Feniks” – powódź, żołnierze 18. Brygady również byli na powodzi. Dzisiaj mamy operacje, o których wspomniałem, „Horyzont” – jesteśmy na dworcach w Warszawie, w Otwocku, w Piasecznie. Jesteśmy na granicy, czy to wschodniej, czy zachodniej.
Rozwijamy te kompetencje w ramach reagowania na różne sytuacje kryzysowe. Jednak trzeba pamiętać, że każda brygada w siłach zbrojnych, nie tylko w Wojskach Obrony Terytorialnej, w myśl zasady „chcesz pokoju, szykuj się do wojny” – oby to nigdy nie nastąpiło – to moim celem jest utrzymać gotowość mobilizacyjną i bojową tych żołnierzy tak, żeby byli gotowi, bo jak będziemy gotowi do wojny, to z każdą sytuacją kryzysową też sobie poradzimy. W myśl zasady: Zawsze gotowi, Zawsze blisko.
Ładna puenta, dzięki.
PROGNOZA 2026 | Jakie drony na Ukrainie? | Flota cieni na Bałtyku | Defence24Week #142