- KOMENTARZ
- WIADOMOŚCI
Szesnaście miliardów euro na drony w Niemczech. Jak to będzie wydane?
Niemcy zainwestują miliardy euro w drony oraz systemy antydronowe, tworząc m.in. jednostki dronowe. Problem polega na określeniu, jak i kiedy się to uda zrealizować.
Autor. Bundeswehr/Marc Tessensohn
Jak na razie pozostają górnolotne zapowiedzi niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa, dotyczące dużych inwestycji w Bundeswehrze, jeżeli chodzi o drony i systemy antydronowe. Deklaracje te padły podczas wizyty Pistoriusa z Generalnym Inspektorem Bundeswehry, generałem Carstenem Breuerem, w jednostkach wojskowych Dolnej Saksonii. Odwiedzono wtedy m.in. kompleks ochrony obiektów sił powietrznych w Schortens, gdzie stacjonuje jednostka szybkiego reagowania do zwalczania dronów, która od 2025 roku jest w składzie niemieckich sił powietrznych.
Według Deutsche Welle Pistorius podczas swojej inspekcji zapowiedział m.in. zainwestowanie w tym obszarze do końca dekady około 16 miliardów euro oraz uruchomienie „w najbliższych dniach” planu działania dotyczącego dronów.
Kupujemy drony do rozpoznania, drony do misji bojowych, a także drony zdolne do odpierania ataków – czyli całe spektrum… W najbliższych dniach uruchomimy plan działania dotyczący dronów… Plan działania obejmuje szereg środków, które zostaną teraz wdrożone”.
Boris Pistorius - niemiecki minister obrony
Niestety cały czas przekazywane są tylko ogólniki. Przykładowo według Pistoriusa działanie ma być „bardzo strategiczne i nakierowane”, a najważniejszym celem ma być „szybki i skuteczny zakup niezbędnego sprzętu oraz przeprowadzenie szkolenia z jego wykorzystania w jednostkach”. Dokładnie to samo można by było przecież powiedzieć w odniesieniu do czołgów czy systemów przeciwlotniczych.
Dodatkowo przekazy z wizyty niemieckiego ministra obrony w Dolnej Saksonii są nieprecyzyjne. Z jednej strony cytuje się zapowiedź Pistoriusa, że od lipca 2026 roku wszystkie rodzaje sił zbrojnych Bundeswehry będą dysponować jednostkami dronów. Z drugiej jednak strony ten sam minister opisuje, że zadaniem tych sił będzie „bardzo szybkie działanie w razie potrzeby i odpieranie ataków dronów, na przykład w celu ochrony obiektów wojskowych i innych ważnych obiektów”. Są więc dwie możliwości: albo niemieckie jednostki dronów będą wyposażone zarówno w drony, jak i w systemy antydronowe, albo też cały czas myli się zwalczanie dronów z ich wykorzystaniem przez własnych żołnierzy.
Plan wydania 16 miliardów euro na drony w ciągu czterech lat może zwiastować rewolucję dronową w niemieckiej armii, ale również nie musi. Jeżeli bowiem Niemcy skupią się na zakupie dużych dronów, podobnych do amerykańskich bezzałogowych samolotów MQ-9 Reaper, to nawet takie pieniądze niczego w Bundeswehrze nie zmienią. Tutaj potrzebna jest całkowita zmiana podejścia do dronów, które powinny być powszechnie stosowane w niemieckich jednostkach wojskowych.
Podobnie rewolucyjne decyzje powinny dotyczyć systemów antydronowych. Niemcy są w tej dziedzinie w podobnej sytuacji jak Polska – czyli na początku drogi. Jak na razie nie są bowiem w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obiektom strategicznym i jednostkom wojskowym, o czym świadczą różne incydenty, z którymi Niemcy borykały się szczególnie w II połowie 2025 roku.
To właśnie wtedy niewielkie drony nieznanego pochodzenia krążyły m.in. nad Kanałem Kilońskim, elektrownią gazowo-parową Küstenkraftwerk, stocznią Thyssenkrupp Marine Systems, parlamentem w Kilonii, rafinerią Heide, bazą Bundeswehry w Sanitz oraz dowództwem marynarki wojennej w Rostocku. Niemieckie zabezpieczenia nie zadziałały nawet wtedy, gdy w styczniu 2026 roku grupa dronów pojawiła się nad bazą systemu przeciwrakietowego Arrow 3 w Niemczech.
Dlatego Niemcy zaczynają poważnie podchodzić do tej sprawy, o czym świadczy niedawny apel niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta do przewodniczącej Bundestagu Julii Klöckner, by objąć Bundestag stałą ochroną przed dronami. Dobrindt ocenił bowiem, że ryzyko ewentualnych ataków dronów na Bundestag i inne organy konstytucyjne wyraźnie wzrosło.
Krokiem naprzód było również otwarcie 17 grudnia 2025 roku w Niemczech nowego centrum ochrony przed dronami w Berlinie, które ma zapewnić lepszą koordynację działań między rządem centralnym a władzami krajów związkowych. Niemcy utworzyły również nową jednostkę policji specjalizującą się w ochronie przed dronami. Jak na razie zakłada się, że będzie w niej pracowało ponad 130 funkcjonariuszy.
Trzeba mieć nadzieję, że w przypadku niemieckich sił zbrojnych takich jednostek będzie o wiele więcej. Zmienia się również podejście do komercyjnych dronów z improwizowanymi ładunkami wybuchowymi, które są regularnie używane w wojnie w Ukrainie. Zmianę w tej sprawie zapowiada chociażby proroczy wpis na oficjalnej stronie Bundeswehry: „Jest prawdopodobne, że będą one również wykorzystywane w scenariuszach obrony narodowej i zbiorowej”.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!