Siły zbrojne

Stany Zjednoczone zabroniły eksportu koreańskich myśliwców

Fot. Ministry of Foreign Affairs, Republic of Korea
Fot. Ministry of Foreign Affairs, Republic of Korea

Stany Zjednoczone odmówiły udzielenia zgody na sprzedaż do Uzbekistanu 12 samolotów T-50 Golden Eagle za 400 mln USD. Amerykańska zgoda była konieczna, ponieważ południowokoreańska maszyna została skonstruowana wspólnie z firmą Lockheed Martin i zawiera szereg kluczowych amerykańskich technologii. Amerykanie obawiają się, że mogłyby one trafić przez Taszkent w ręce Moskwy.

Stany Zjednoczone odmówiły udzielenia zgody na sprzedaż do Uzbekistanu 12 samolotów szkolno-bojowych T-50 Golden Eagle za 400 mln USD. Zamyka to drogę do eksportu południowokoreańskich maszyn do Azji Centralnej, na co liczył Seul. Amerykanie mogli zablokować transakcję, ponieważ samolot, który produkuje Korea Aerospace Industries we współpracy z koncernem zbrojeniowym Lockheed Martin, zawiera szereg amerykańskich technologii, w tym te o kluczowym znaczeniu: awionikę i silnik General Electric F404. W związku z tym każdorazowa sprzedaż tej maszyny wymaga uzyskania zgody Waszyngtonu na eksport samolotu zgodnie z zasadami US Arms Export Control Act. To kolejne amerykańskie ograniczenie dla koreańskiego przemysłu. Niedawno Amerykanie odmówili przekazania partnerom z KAI technologii wykorzystanych w awionice zakupionego przez Seul myśliwca 5. generacji F-35

Wśród przyczyn odmowy sprzedaży T-50 do Uzbekistanu Amerykanie wskazują m.in. możliwość zwiększenia napięcia pomiędzy krajami w rejonie Azji Centralnej. Najprawdopobniej jednak obawy USA budzi przede wszystkim możliwość dostania się samolotów w ręce Rosjan, z którymi Taszkent utrzymuje bliskie relacje. Uzbekistan jest także członkiem Szanghajskiej Organizacji Współpracy, która często jest postrzegana jako przeciwwaga dla wpływów Zachodu w Azji Centralnej.

Stanu Zjednoczone w latach 2001-2005 posiadały bazy wojskowe na terenie Uzbekistanu, wykorzystywane na potrzeby operacji Enduring Freedon w Afganistanie. Zamknięto je jednak po krytyce, jakiej Waszyngton poddał władze uzbeckie w związku z masakrą w Andiżanie, czyli otwarciem broni do demonstrantów w maju 2005 roku. W wyniku ostrzału zginęło wówczas kilkaset osób. Od tego czasu, w związku z łamaniem przez Uzbekistan praw człowieka i autorytarnym stylem rządzenia prezydenta Isloma Karimowa, relacje między dwoma krajami pozostają chłodne.

Komentarze