- WIADOMOŚCI
Sojusznicy ćwiczą rozpoznanie nad Polską
5 lutego Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o minionych niedawno ćwiczeniach w polskiej przestrzeni powietrznej. W wielonarodowym ćwiczeniu wzięli udział sojusznicy z Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii oraz Szwecji. Celem ćwiczenia, jak podaje Dowództwo Operacyjne RSZ: „było doskonalenie procedur współdziałania sił powietrznych z krajów NATO”.
Autor. The French Joint Staff - Military operations/ X
Ćwiczenia najprawdopodobniej, według doniesień medialnych, miały miejsce dzień wcześniej, 4 lutego, gdy zauważono wzmożony ruch samolotów wojskowych państw NATO. Rejonem operacji lotniczej była wschodnia Polska, szczególnie na obszarach granicznych z Białorusią i Ukrainą.
Wiele informacji na ten temat dostarcza zagraniczny portal Itamilradar.com, który monitoruje ruchy maszyn wojskowych. Jak podaje wspomniany portal, operacja lotnicza sojuszników przerodziła się z działań rozpoznawczo-wywiadowczych ISR - Intelligence, Surveillance, and Reconnaissance, po polsku: Wywiad, Obserwacja i Rozpoznanie) w wielowarstwową operację lotniczą.
Maszyny powietrzne z czterech państw NATO przećwiczyły przy granicy z Białorusią tankowanie myśliwców podczas lotu. Jak donosi wspomniany serwis internetowy, operacji przysłużył się francuski samolot E-3F Sentry, który prowadził wczesne ostrzeganie i pełnił dozór nad polską przestrzenią powietrzną. Dalej na wschód operować miały maszyny RC-135W Rivet Joint należące do Royal Air Force, które prowadziły działania rozpoznawcze. Swoją obecność zaznaczyły również dwa brytyjskie Eurofighter Typhoon FGR.4, których zadaniem było zapewnienie wsparcia maszynom rozpoznawczym.
Do brytyjskich Eurofighterów dołączyły także dwa belgijskie myśliwce F-16 Fighting Falcon. Obecne były także samoloty tankowce, takie jak RAF KC3 Voyager i NATO A330 MRTT, które pozwoliły wydłużyć czas trwania akcji zarówno dla myśliwców, jak i samolotów rozpoznawczych. Z informacji, jakie podajeFrancuski Połączony Sztab Operacji Wojskowych, wynika, że w operacji zaangażowane były również Siły Powietrzne Szwecji, jednak brak jest dokładniejszych informacji na ten temat.
Liczba maszyn i różnorodność podjętych działań pozwoliły na wzmocnienie interoperacyjności sojuszników. Cała operacja powietrzna łączyła ze sobą elementy rozpoznania, pozyskiwania informacji, tankowania, nadzoru myśliwców, kontroli przestrzeni oraz dowodzenia. Działania w powietrzu można potraktować również jako działania odstraszające poprzez zgrane działania sojuszu w powietrzu.
Mimo że w operacji nie brali udziału bezpośrednio polscy piloci, Dowództwo Operacyjne RSZ doceniło wydarzenia nad wschodnią granicą następująco: „Wspólne szkolenia wzmacniają zdolności reagowania, budują interoperacyjność, podnoszą poziom odstraszania na wschodniej flance Sojuszu oraz pokazują, że bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej NATO to zadanie kolektywne”.


WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner