Siły zbrojne

Rośnie liczba Scorpènów w Brazylii – pod okiem Amerykanów

Okręt podwodny „Humaitá” typu Scorpène podczas ceremonii wodowania. Fot. Brazylijska marynarka wojenna
Okręt podwodny „Humaitá” typu Scorpène podczas ceremonii wodowania. Fot. Brazylijska marynarka wojenna

W brazylijskiej stoczni Itaguaí Construçoes Navais przeprowadzono uroczyste wodowanie drugiego okrętu podwodnego typu Scorpène „Humaitá”. W ceremonii, poza przedstawicielami francuskiego koncernu stoczniowego Naval Group, wzięli również udział Amerykanie, którzy przypłynęli do Brazylii na najnowszym, uderzeniowym okręcie podwodnym typu Virgnia Block IV USS „Vermont”.

Uroczystość wodowania drugiego, brazylijskiego Scorpèna odbyła się 11 grudnia 2020 roku w stoczni ICN, w obecności Prezydenta Brazylii Jaíra Bolsonaro. Wagę zdarzenia podniosła dodatkowo obecność najnowszego, amerykańskiego, uderzeniowego okrętu podwodnego typu Virgnia Block IV USS „Vermont” (SSN 792) oraz dowódcy amerykańskich sił podwodnych wiceadmirała Daryla Caudle.

image
Wizytowany przez prezydenta Brazylii Jaíra Bolsonaro najnowszy, amerykański, uderzeniowy okręt podwodny typu Virgnia Block IV USS „Vermont”. Zwraca uwagę otwarty właz dla modułu VPM (Virginia Payload Module), zawierającego wyrzutnie przystosowane do przenoszenia rakiet manewrujących. Fot. Brazylijska marynarka wojenna/Twitter

Jak się okazuje Amerykanie są bowiem bardzo mocno zainteresowani możliwościami nowych, brazylijskich okrętów podwodnych, które są coraz bliżej wprowadzenia do służby. Pierwszy z nich „Riachuelo” kończy właśnie próby morskie i obecność amerykańskiej Virginii (najnowszej jaka zastała przekazana do US Navy – 18 kwietnia 2020 r. oraz pierwsza w wersji Block IV) może być z tym właśnie związane. Amerykańskie okręty podwodne potrzebują bowiem do własnej bazy danych sygnatury akustycznej brazylijskiego Scorpèna.

To właśnie dlatego jednostki US Navy pojawiają się zawsze tam, gdzie testowane są zupełnie nowe okręty podwodne. Tak mogło być np. w sierpniu 2020 r., gdy amerykański Seawolf zaczął pływać na Morzu Norweskim w czasie, gdy próby przechodziła pierwsza, francuska Barracuda („Suffren”) i rosyjski Jasień-M („Kazań”). W tym samym celu mogła również przybyć do Brazylii najnowsza Virginia. Dzięki temu Amerykanie będą mogli ocenić, na ile sukcesem zakończył się transfer technologii od koncernu Naval Group.

„To zaszczyt odwiedzić najnowszą bazę okrętów podwodnych w Brazylii i zobaczyć na własne oczy sukces brazylijskiej marynarki wojennej w programie rozwoju brazylijskich okrętów podwodnych (PROSUB) poprzez budowę BNS „Riachuelo”, BNS „Humaitá” i BNS „Tonelero”. Program PROSUB odgrywa ważną rolę we wzmacnianiu naszych stosunków dwustronnych i ogólnych podstaw bezpieczeństwa regionalnego. Będziemy nadal ściśle współpracować, aby osiągnąć nasze wspólne cele, aby poprawić naszą połączoną skuteczność podmorską”.

Wiceadmirał Daryl Caudle – Dowódca amerykańskich sił podwodnych

Zainteresowanie Amerykanów jest tym większe, że w ramach brazylijskiego programu PROSUB mają być zbudowane nie tylko cztery okręty podwodne z napędem diesel-elektrycznym, ale również pierwszy, skonstruowany w Brazylii, atomowy, uderzeniowy okręt podwodny „Álvaro Alberto”. Amerykański przemysł szuka więc na pewno okazji do zaproponowania współpracy przy budowie pierwszego brazylijskiego okrętu podwodnego z napędem atomowym.

Jak na razie program PROSUB był możliwy do realizacji tylko dzięki strategicznemu porozumieniu o współpracy pomiędzy Francja i Brazylią, zawartemu w grudniu 2008 roku. Bezpośrednim efektem tego porozumienia był kontrakt zawarty w 2009 roku przez koncern Naval Group i brazylijską marynarką wojenną na przekazanie technologii potrzebnych do zbudowania czterech okrętów podwodnych typu Scorpène oraz zaprojektowanie i pomoc w produkcji niejądrowej części pierwszego brazylijskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym. Umowa zakładała dodatkowo pomoc w budowie w Brazylii stoczni przygotowanej do realizacji całego zamówienia oraz bazy morskiej, przygotowanej na przyjęcie Scorpènów.

Według aktualnych planów BNS „Riachuelo” ma wejść do służby w drugiej połowie 2021 roku, a BNS „Humaitá” w drugiej połowie 2022 roku. Wszystkie sekcje trzeciej takiej jednostki „Tonelero” zostały już przetransportowane do hali montażowej w stoczni ICN (Itaguaí Construções Navais) w Sepetiba Bay (w Itaguaí), gdzie są scalane, natomiast sekcje czwartego okrętu „Angostura” są w trakcie kompletowania w zakładach metalowych UFEM (Unidade de Fabricação de Estruturas Metálicas) w mieście Itaguaí, w stanie Rio de Janeiro. „Tonelero” ma być wodowany w grudniu 2021 roku i przekazany dwa lata później, natomiast „Angostura” będzie opuszczony na wodę w grudniu 2022 roku i przekazany w drugiej połowie 2024 roku.

image
Trzeci brazylijski Scorpène „Tonelero” w stoczni ICN. Fot. Brazylijska marynarka wojenna

W samej stoczni ICN, które została zbudowana z pomocą Francuzów specjalnie dla programu PROSUB, ma się odbywać nie tylko budowa okrętów podwodnych, ale ich późniejsza obsługa techniczna. Będzie to dodatkowo miejsce wsparcia stoczniowego dla okrętów nawodnych oraz budowy nowych jednostek pływających dla brazylijskiej marynarki wojennej: okrętów przeciwminowych, hydrograficznych, patrolowych i lodołamaczy.

Jest to trzeci, tak poważny transfer technologii budowy okrętów podwodnych, jeżeli chodzi o koncern Naval Group. W międzyczasie kończy się już bowiem program budowy sześciu Scorpenów w stoczni w Bombaju dla sił morskich Indii, a w trakcie przygotowań jest program budowy dwunastu okrętów podwodnych Shortfin Barracuda dla marynarki wojennej Australii (gdzie mają powstać nieatomowe wersje francuskich, uderzeniowych jednostek typu Suffren).

Scorpèny budowane w Brazylii różnią się od tych, jakie powstają w Indiach. Projekt bazowy okrętu został bowiem podporządkowany pod potrzeby brazylijskiej marynarki wojennej. Jednostki typu Riachuelo będą więc dłuższe od swoich indyjskich odpowiedników. Ma to pozwolić m.in. na zabranie większego zapasu paliwa – co jest związane z wymaganą przez Brazylijczyków większą autonomicznością (ponad 80 dni – co wynika m.in. z bardzo długiej linii brzegowej Brazylii). Dodatkowo technologie wprowadzone na jednostkach typu Riachuelo mają im zapewnić zdolność do przebywania na morzu przez minimum 240 dni w roku. Będzie to możliwe dzięki specjalnemu programowi wsparcia logistycznego.

Brazylijskie Scorpèny będą miały długość 72 m (indyjskie 67,5 m) oraz wyporność podwodną 2000 ton (indyjskie 1775 ton). Riachuelo poruszają się z prędkością podwodną ponad 20 węzłów zanurzając się nawet poniżej 350 m. Ze względu na automatyzację załoga liczy jedynie 35 osób. Zarówno w Indiach, jak i w Brazylii okręty są uzbrojone w sześć wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm. Okręty mogą przy tym zabierać 18 sztuk amunicji - torped oraz rakiet przeciwokrętowych.

Jak na razie Francuzi nie zaproponowali: ani Indiom, ani Brazylii, rakiet manewrujących MdCN, pomimo, że Scorpeny są technicznie przygotowane do ich odpalania. Ten wariant uzbrojenia jak na razie złożono w ofercie tylko polskiej Marynarce Wojennej w ramach programu „Orka”. Polska z tej oferty do dzisiaj nie skorzystała. Ani z żadnej innej.

image
Reklama

Komentarze