Siły zbrojne

Rosja stawia na “laserową” artylerię. Wnioski z Syrii i Zapad-2021

Haubice Msta-S coraz częściej używają amunicji precyzyjnej Krasnopol. Fot. mil.ru.
Haubice Msta-S coraz częściej używają amunicji precyzyjnej Krasnopol. Fot. mil.ru.

Rosyjskie siły zbrojne coraz szerzej stosują precyzyjną amunicję artyleryjską naprowadzaną na odbity promień lasera. To już nie tylko używane wielokrotnie bojowo pociski do haubic typu Krasnopol, ale też wprowadzane coraz szerzej systemy Grań.

O coraz szerszym zastosowaniu artyleryjskiej amunicji precyzyjnego rażenia przez Rosjan w obszernym artykule napisała niedawno „Izwiestia”. W artykule zwrócono uwagę, że w trakcie działań w Syrii to właśnie precyzyjna amunicja artyleryjska stała się jednym z najbardziej skutecznych środków do w walce z rebeliantami. Przytoczono przykład zniszczenia z pomocą systemu Krasnopol stanowisk moździerzy, ostrzeliwujących bazę Chmejnim w 2017 roku, te same pociski niszczyły też punkty umocnione i inne cele. Głównymi zaletami amunicji precyzyjnej, potwierdzonymi w czasie działań bojowych, są duża dokładność trafienia oraz możliwość porażenia celu (także ruchomego) pierwszym pociskiem.

Zastosowanie takiej amunicji może więc wpłynąć na przebieg prowadzonych działań, gdyż dzięki niej artyleria może eliminować bezpośrednim trafieniem nawet umocnione czy opancerzone cele, chronione przed „bliskimi” wybuchami klasycznej artylerii.

I to bez konieczności prowadzenia długotrwałego ognia, narażającego na ogień kontrbateryjny, czy wykorzystania dużych pododdziałów artylerii (pełna bateria/dywizjon), bo zadania ogniowe mogą wykonywać nawet pojedyncze środki ogniowe. „Izwiestia” podkreśla też, że precyzyjne pociski artyleryjskie są trudniejsze do zestrzelenia od rakiet i niewrażliwe na zakłócenia elektroniczne.

Można powiedzieć, że Rosjanie wpisują się w szerszą tendencję, jaka występuje również w krajach zachodnich. Systemy naprowadzania laserowego cieszą się coraz większym zainteresowaniem, z uwagi na możliwość precyzyjnego wyznaczenia punktu trafienia, ale i rażenia celów ruchomych. O ile np. US Army stosuje od dłuższego czasu amunicję precyzyjną o zwiększonej donośności wykorzystującą GPS/INS taką jak Excalibur, to obecnie trwają prace nad wprowadzeniem nowej wersji Excalibura (Excalibur-S), z dodatkowym systemem kierowania laserowego.

Dodatkowym, opcjonalnym systemem kierowania laserowego będą dysponować również rozwijane europejskie systemy dla haubic 155 mm, takie jak podkalibrowy Vulcano włoskiego Leonardo i pełnokalibrowy KATANA francuskiego Nextera. Ten ostatni koncern uczestniczy też w programie FIRES Europejskiego Funduszu Rozwoju Przemysłu Obronnego, mającym na celu podjęcie prac w celu zbudowania m.in. rodziny europejskich 155 mm pocisków precyzyjnych. W tym samym programie uczestniczy też polska spółka Telesystem-Mesko, która wnosi do niego doświadczenia związane właśnie z systemami naprowadzania pocisków artyleryjskich na odbity promień lasera.

Nie tylko systemy naziemne

Wróćmy jednak do Rosji. Do niedawna do naprowadzania amunicji precyzyjnej używano tam z reguły systemów naziemnych. Z kolei w trakcie ćwiczeń Zapad-2021 przetestowano wykorzystanie pocisków Krasnopol i Grań, naprowadzanych przez bezzałogowce Orion i Outpost. Cele najpierw były odnajdywane przez bezzałogowce, następnie dane o nich przesyłano do systemu dowodzenia, po czym BSP podświetały je i były one niszczone przez jednostki artylerii – zarówno haubic z pociskami Krasnopol kalibru 152 mm, jak i moździerzy 120 mm z pociskami KM-8 Grań. Te ostatnie mogą być stosowane w różnych typach moździerzy, zarówno ciągnionych i samobieżnych (np. typu Gorec, wykorzystujących podwozie wozów Tigr). W trakcie Zapad-2021 precyzyjna artyleria miała skutecznie niszczyć wyznaczone cele i tym samym osłaniać manewr własnych wojsk.

„Izwiestia” dodaje, że ćwiczenia z wykorzystaniem bezzałogowców oraz precyzyjnych pocisków artyleryjskich są prowadzone w Rosji w coraz szerszym zakresie. Przytacza przykład innego szkolenia, z sierpnia br., prowadzonego we Wschodnim Okręgu Wojskowym, z użyciem haubic Msta-S oraz BSP Orłan-10, Innochodiec i Lastoszka. W trakcie tamtych manewrów strzelania amunicją Krasnopol prowadzono na dystansie od 10 do 16 km.

Masa i precyzja

Zwiększenie zastosowania precyzyjnej artylerii przez Rosjan to w dużej mierze wynik doświadczeń bojowych i „przekonania się” do tego rodzaju uzbrojenia, które może być bardzo przydatne w różnych warunkach. System Krasnopol w pierwszej wersji został wprowadzony jeszcze w czasach ZSRR, ale w ostatnich latach obserwujemy upowszechnienie zastosowania tego rodzaju amunicji.

Wydaje się więc, że Rosjanie w procesie rozbudowy swoich zdolności artylerii łączą „masę” z precyzją i posiadanie dużego potencjału ilościowego bynajmniej nie jest sprzeczne z wprowadzaniem amunicji precyzyjnej. Przypomnijmy, że rosyjskie jednostki z reguły mają bardzo rozbudowane jednostki artylerii. Standardem na poziomie brygady jest posiadanie dwóch dywizjonów artylerii lufowej oraz jednego artylerii rakietowej. Nieco inaczej artyleria jest zorganizowana w dywizjach (pododdziały znajdują się zarówno w samych pułkach, w mniejszej liczbie niż w brygadach, jak i w dywizyjnym pułku artylerii). Oczywiście oprócz haubic w batalionach (i/lub pułkach) są też moździerze 120 mm. Powyżej poziomu dywizji znajdują się również jednostki wsparcia – brygady artylerii, zarówno z artylerią lufową i rakietową – różnych kalibrów, od 122 do 300 mm, mającą prowadzić „salwowy” ogień, także amunicją kasetową i termobaryczną.

Nasycenie artylerią, szczególnie rakietową, jest wyższe niż co najmniej w większości państw NATO. Często zdarza się łączenie systemów starszej generacji (jak choćby haubice 2S7M Małka, 2S3 Akacja czy rakietowe BM-22 Uragan) z nowoczesnymi środkami rozpoznania i łączności.

Pomimo posiadania bardzo rozbudowanej artylerii, ale i coraz nowocześniejszych systemów kierowania ogniem, łączności czy rozpoznania (bezzałogowce), Rosjanie stawiają również na amunicję precyzyjną. Zapewnia ona bowiem całkowicie nowe zdolności, które za pomocą klasycznej amunicji albo są całkowicie niedostępne, albo trudne do osiągnięcia, o czym świadczą doświadczenia bojowe w Syrii.

Okazuje się więc, że stosunek koszt-efekt, uwzględniając konieczność zaangażowania mniejszej liczby środków ogniowych (i amunicji), a także skuteczność amunicji precyzyjnej, w wielu przypadkach przemawia na korzyść tej ostatniej. Nie oznacza to oczywiście rezygnacji z klasycznej, podstawowej amunicji odłamkowo-burzącej czy np. kasetowej, bo amunicja precyzyjna może i powinna być stosowana w określonych warunkach (w wypadku systemów kierowanych na promieniowanie odbite konieczne jest np. podświetlenie celu). Wraz z ciągłym rozwojem systemów artyleryjskich, a także wspierających je bezzałogowców, rola amunicji precyzyjnej będzie jednak rosnąć, dzięki czemu zapewni ona możliwości precyzyjnego rażenia wspieranym pododdziałom.

Oczywiście dotyczy to nie tylko armii rosyjskiej, ale wszystkich sił zbrojnych, które mają na wyposażeniu systemy artyleryjskie zdolne do użycia amunicji precyzyjnej, czego dowodem są prace nad nowymi odmianami amunicji prowadzone po obu stronach Atlantyku. W Polsce opracowano system APR 155 przeznaczony dla haubic Krab, finalizowane są też prace nad amunicją do moździerzy Rak typu APR 120. Oba te systemy wyróżniają się nowoczesnym, krajowym systemem naprowadzania, zgodnym ze standardami NATO. Dziś, gdy Krab służy już we wszystkich w pełni rozwiniętych dywizjach, a Raki są w czterech brygadach (a do 2024 roku będą w większości batalionów zmechanizowanych/zmotoryzowanych) należałoby przeanalizować, jak wykorzystać te systemy w sposób najbardziej efektywny. A wprowadzenie precyzyjnej amunicji – jak pokazują choćby doświadczenia Rosjan – może zapewnić im dużo większy potencjał, niż mają dziś.

Komentarze