Szwecja ćwiczy rakietową obronę przed Rosją [WIDEO]

11 maja 2020, 16:35
Szwecja_yt
Fot. Försvarsmakten/Youtube.

Szwedzkie siły zbrojne przeprowadziły test gotowości bojowej, obejmujący skoordynowane strzelanie pociskami przeciwokrętowymi z lądu, morza i powietrza.

Scenariusz ćwiczenia, przeprowadzonego bez wcześniejszego uprzedzenia, objął – jak można wywnioskować z zamieszczonego przez Szwedów materiału wideo – przeprowadzenie w sposób skoordynowany strzelań co najmniej sześcioma pociskami przeciwokrętowymi RBS-15. Rakiety zostały odpalone salwami po dwie z: wyrzutni nadbrzeżnej, myśliwca JAS-39 Gripen oraz korwety typu Visby.

W praktyce więc Szwedzi sprawdzili i przetestowali możliwość odparcia ataku wrogich okrętów przez połączone siły w rejonie Morza Bałtyckiego. Wykorzystanie tak dużej liczby pocisków rakietowych może oznaczać, że w scenariuszu operacyjnym będącym bazą do samego ćwiczenia liczono się z atakiem większej liczby jednostek i/lub z przeciwdziałaniem przeciwnika.

Manewry przeprowadzono w czasie pandemii koronawirusa. Jednym z ich celów było pokazanie, iż armia cały czas utrzymuje gotowość do obrony terytorialnej integralności Szwecji – nawet w sytuacji, gdy część sił zaangażowana jest we wsparcie ludności i systemu opieki zdrowotnej.

Przeprowadzenie strzelania wpisuje się w ciąg prowadzonych przez Sztokholm działań w celu zwiększenia odporności na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji. Szwecja po aneksji Krymu zdecydowała o zwiększeniu wydatków obronnych, przyspieszeniu modernizacji sił zbrojnych, a także zwiększeniu liczebności armii i przywróceniu poboru.

Szczególne znaczenie dla Szwedów ma strategicznie położona na Bałtyku Gotlandia. Na wyspie rozmieszczono m.in. przywrócone do służby nadbrzeżne wyrzutnie rakiet RBS-15 Mk 2 jak i zestawy przeciwlotnicze RBS-23 BAMSE, zdecydowano też o odtworzeniu stałej jednostki rozmieszczonej na wyspie. Zwraca uwagę tempo działań Szwedów – często wykorzystywali oni stary sprzęt, który wcześniej został wycofany z eksploatacji, by w krótkim czasie wzmocnić obronę wyspy. Może to sugerować – podobnie jak scenariusz omawianego ćwiczenia – że zagrożenie dla Gotlandii ze strony Rosji jest uznawane za dość poważne.

Wykorzystane w czasie ćwiczenia pociski przeciwokrętowe Saab RBS-15 to poddźwiękowe rakiety przeciwokrętowe, naprowadzane radarowo. Są one eksploatowane w kilku wersjach, najpopularniejsze to Mk2 i Mk3. Ta ostatnia, o zasięgu ponad 200 km, jest na wyposażeniu m.in. Marynarki Wojennej RP (na okrętach typu Orkan) oraz floty Republiki Federalnej Niemiec (na korwetach K130). Saab zaprezentował też niedawno nową wersję – RBS-15 Mk4, o zasięgu ponad 300 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 105
Reklama
janusz
wtorek, 12 maja 2020, 16:36

Nie wiedzialem ze Rosja chce napasc na SZwecje .

kołalsky
sobota, 23 maja 2020, 10:06

Rosja w przeciwieństwie do nas najpierw działa potem mówi. To się nazywa "polityka faktów dokonanych".

andrzej.wesoly
środa, 13 maja 2020, 16:29

Rosja nie napadnie Szwecji zanim nie zajmie Gotlandii. Gotlandii nie zajmie zanim nie zniszczy baterii opisywanych rakiet Robot. Baterie te zniszczy działaniami desantu Specnazu, wysadzonego z małych kutrów lub małych OP.

Gliwiczanin
wtorek, 12 maja 2020, 18:37

Szwedzi to pragmatyczny kraj. Rosji po zajęciu Krymu i wojnie z Ukrainą boi się każdy jej sąsiad. Najbardziej zagrożone są jednak Estonia i Łotwa gdzie około 30% społeczeństwa stanowią Rosjanie. Tam mogą podobnie jak na Ukrainie pojawić się zielone ludziki. Podobnie jak Szwecja również Norwegowie obawiają się o swoje tereny na północy kraju blisko Arktyki.

n-x
wtorek, 12 maja 2020, 16:34

To co mi się podoba u Szwedów jest to że się przygotowują na wypadek ewentualnego konfliktu a nie udają że to robią jak to ma miejsce u nas.

rED
środa, 13 maja 2020, 12:18

Ale robią to dopiero od niedawna bo dotąt to się głównie rozbrajali.

Boczek
niedziela, 17 maja 2020, 11:56

Bo tak się robi i dlatego wszyscy tak postępowali.

gosc
wtorek, 12 maja 2020, 16:04

a skad wiesz pismaku,ze przed rosja.

Lach
środa, 13 maja 2020, 15:05

Sasza my na was co wykobinujecie myslicie to zycie z waminas nauczylo

Tomasz
środa, 13 maja 2020, 12:10

Nie przed rOsja przed zielonymi ludzikami

Niuniu
wtorek, 12 maja 2020, 15:23

Kolego Biały akurat pożaru to nie potrafiła ugasić Ukraina - paliły i chyba jeszcze nadal palą się tam lasy wokół elektrowni jądrowej w Czarnobylu. O dziwo def24 nie dostrzegł dotąd nie tylko samego pożaru ale również wynikających z niego implikacji. Wiele europejskich ośrodków wskazywało, że palą się obszary które został silnie i trwale skażone promieniotwórczo w czasie awarii elektrowni w Czarnobylu. Na obszarach na których szaleje pożar wystepowało znaczne stężenie szeregu promieniotwórczych izotopów. Pożary powodują uwalnianie sie tych substancji i wraz z innymi gazowymi produktami pożaru elementy radioaktywne przemieszczają sie nad nawet odległe regiony Europy. Anlogicznie jak miało to miejsce w trakcie samej awarii. Oczywiście niepolitycznie jest teraz o tym mówić bo źle to świadczy kolejny raz o Państwie Ukraina. Dla tego "wolne" media milczą. No ale na przykład litewski Rząd w trybie pilnym zakupił 4 miliony dawek jodu zażywanego w celu ochrony tarczycy przed promieniowaniem. Oficjalnie z powodu uruchamiania ej na Białorusi ale faktycznie zapewne w obawie przed skażeniem powstającym w wyniku niegaszonych pożarów na Ukrainie. A jesli chodzi o Szwedow to niech ćwiczą. Akurat na fali pandemi tak jak i gdzie indziej zaczyna poddawać dyskusji sens wydatków ponoszonych na armię wobec ogólnego i permanentnego niedofinansowania wielu innych sfer życia publicznego i społecznego. To w odpowiedzi trzeba pokazać jak sprawną i potrzebną mamy armię i przy okazji przypomnieć o złowrogim Państwie które czyha na Naszą wolność a w szczególności na Naszą Gotlandię.

Jankiel
środa, 13 maja 2020, 12:23

Tabletki z jodem nic nie dadzą ponieważ radioaktywnego jodu nie ma juz w czarnobylskiej strefie. Okres polowicznego rozkladu radioaktywnego jodu przed którym należy chronić tarczycy wynosi około 30 dni, więc już dawno zniknął...

Fak sejk
wtorek, 12 maja 2020, 18:00

Pewnie z tego samego powodu def24 prwnie milczy też o pożarach w rosyjskich szpitalach, spowodowanych przez wentylatory podłączone chorym na koronawirusa.

Agent bolek
wtorek, 12 maja 2020, 15:22

Szwedy od zawsze mieli na pienku z Rosja. A dokladniej od czasow Piotra I-go Romanowa zwanego Wielkim Ktory to Piotr wykopal ich z Pribaltyki Finlandii Leningradu i paru innych miejsc .

Namiestnik Nowosilcow
wtorek, 12 maja 2020, 14:16

Rosja nie jest zagrożeniem dla Szwecji i wiedzą to nawet co inteligentniejsi Szwedzi. Zagrożeniem dla Szwecji, i to nie odwołalnym, jest multikulti.

Inż.
wtorek, 12 maja 2020, 17:09

Ale Szwedzi to byli tylko w legendach blondynami. Szwecja jako islamski kalifat zawsze jest wrogo nastawiony do chrześcijańskiej Rosji.

wert
wtorek, 12 maja 2020, 15:52

Rosja jest zagrożeniem dla wszystkich z racji poczucia własnego zagrożenia(ciekawe skąd to się bierze) które każe odsuwać to zagrożenie. Granic tu niet

xaxa12
wtorek, 12 maja 2020, 13:35

ruski wyceluja 20 s300 i s400 w Szwecję w celu obrony i co wtedy?

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:42

A jak chcesz dzieciaku przechwycić seaskimmery S-300 czy S-400??? zycze powodzenia:)

vvv
wtorek, 12 maja 2020, 15:35

jak chcesz to zrobić? s-300 i s-400 to systemy opl i one nie maja zasiegu nad Szwecją chyba ze lecisz na +10km duzym samolotem transportowym. s-300 a raczej s-350 ma zasieg do 200km a s-400 w okolicy 300-400km do duzych celow niemanewrujących lecacych na duzej wysokości.

biały
wtorek, 12 maja 2020, 13:26

Rosja dużo większe niebezpieczeństwo stanowi nie atakiem wojskowym tylko rozpadającymi się infrastrukturą która może prowadzić do awarii reaktorów jądrowych na lądzie jak i w okrętach , wypadkach w ośrodkach biologicznych i chemicznych oraż ogólne zatruwanie środowiska przez nawet głupie pożary których nie potrafią ugasić

wert
wtorek, 12 maja 2020, 15:55

Rosja własne problemy wewnętrzne lubi eksportować. Im władza b autorytarna tym mocniej. Rosjanin jeżeli ma poczucie siły i wyższości może głodować

plas
wtorek, 12 maja 2020, 11:15

Niedługo Rosja przeprowadzi rakietowa obronę na Bałtyku przed Szwecja, i co dalej.

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:43

Powtórka z ostatnich ćwiczen marynarki Iranu??

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:29

I Szwedzi będą górą!

stary wojak
wtorek, 12 maja 2020, 11:51

A nic przecież Rosjanie robią to kilka razy we roku.

Max
wtorek, 12 maja 2020, 10:03

Jak widać, strasznie bolą was nasze F-16, a niedługo F-35. Wasz skowyt to miód na uszy każdego Polaka.

zyg
wtorek, 12 maja 2020, 14:04

Skowyt elementem szkolenia podstawowego dla pracujących na zmywaku w kuchni Rogozina: podważać jedność NATO i UE, podważać zaufanie pomiędzy państwami członkowskimi, a przede wszystkim SZCZUĆ państwa członkowskie na siebie wykorzystując realne i wyssane z palca zaszłości historyczne lub kreować alternatywną rzeczywistość przy pomocy przekłamań, ordynarnych kłamstw i wszelkiego rodzaju fake news. Tak że po prostu im za to płacą.

biały
wtorek, 12 maja 2020, 13:27

dla mnie jako Polaka to skowyt bo wolał bym aby były f-15 plus f-35 a nie f-16 plus f-35

Herr Wolf
wtorek, 12 maja 2020, 11:22

Skowyt będziesz miał jak stracisz robotę i głód zapuka ci do drzwi wtedy zmienisz zdanie!!! Nie stwierdzaj > każdego Polaka< Bo tysiące ma zdanie odmienne..

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:44

Wolfik, ty jak widac juz straciłęs prace bo rubelek dołuje i tna kadry w Olgino:))

Tomasz
środa, 13 maja 2020, 12:16

Wolf.. sory saszka moja 7 letnia córka cię rozpozna. Taki piękny kraj macie zajmijcie się nim zamiast zamęt wprowadzać

wert
wtorek, 12 maja 2020, 15:58

Gdzie w tym Olgino was tyle upchnęli? Gdzie prawa pracownicze? Załóżcie wolny związek

Jacek
wtorek, 12 maja 2020, 14:27

Jaki tam herr po prostu gospodin.

Ciekawy
wtorek, 12 maja 2020, 13:38

Biorąc pod uwagę rozwój epidemii w Rosji faktycznie ze względu na oszczędności niebawem popłynie skowyt z Olgino.

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:32

W Rosji macie odmienne zdanie. Na pewno. I stąd ten skowyt. I ból tylnej części ciała. Bo Wy - "słomiane imperium" - o SU-57 możecie na długo zapomnieć. A mała Polska F-35 BĘDZIE MIAŁA!

zyg
wtorek, 12 maja 2020, 13:19

"Tysiące Polaków" to wg raportu ABW opublikowanego kilka lat temu, ok 2 tysiące zajmuje się aktywnym trollowaniem na rzecz Rosji tak jak ty. Postgrobowcy komunizmu, b. środowiska TPPR, ci którym obcięto emerytury a z młodszego pokolenia jakieś narodowe oszołomy . Plus oczywiście "Polacy" zatrudnieni u Rogozina w Rosji.

Realia RP
środa, 13 maja 2020, 12:41

A jakieś pięć razy tyle narzecz Izraela i USA w tym cały niby Polski rząd.

Max
wtorek, 12 maja 2020, 12:47

Martw się o swoje kopiejki, a nie o moją pracę. Dam sobie radę, jak miliony innych Polaków.

CdM
wtorek, 12 maja 2020, 12:08

Ktokolwiek jest innego niż Max zdania, nie jest Polakiem, a już na pewno prawdziwym.

biały
wtorek, 12 maja 2020, 13:34

ta kupowanie sprżętu za granicą to prawdziwe dbanie o Polskę , wolał bym gorsze grippeny pod warunkiem jakiś zdolności do przeniesienia części produkcji i praw do serwisowania , chociaż jakieś rakiety jak by nam dali do produkcji , Polska wymiera , kilka milionów młodych wyjechało za pracą , dzietność na poziomie 1,2 , to wszystko przez mało pracy i mało płatną prace spowodowaną przeniesieniem produkcji poza kraj i zbyt duże obciążenia przedsiębiorstw oraz zakupy sprzętu za granicą

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:47

Biały, kiedy w końcu zrozumiesz że wojsko nie jest od dawania miejsc pracy dla firm ale od obrony kraju i ma to robić jak najskuteczniej. Co ci z tej produkcji jak te maszyny nie obronia polskiego nieba?? Mysli troche, podobno to nie boli:)

bender
wtorek, 12 maja 2020, 17:24

O ile ma sens rozwój i produkcja BWP Borsuk w Polsce i związana z tym możliwość oferowania go na rynki trzecie, to produkcja części do Gripena takich możliwości nie dawała (Amerykanie mają ostatnie słowo), a przy zakupie F-16 jakiś tam offset też został uwzględniony i coś tam do nich też produkujemy (podwozia jeśli się nie mylę). Gripen przegrał nasz przetarg i słusznie, gdyż dopiero niedawno otrzymał możliwości jakie nasze F-16 miały kilkanaście lat temu. Dziś kupujemy samoloty V generacji i SAAB znów nie ma tu nic do zaoferowania. Co do populacji, to jest taka nauka jak demografia i zajmuje się ona prawami rządzącymi przyrostem populacji. Twoja analiza jest błędna, bo ujemny przyrost populacji w RP (-0,19%) jest identyczny z wynikami RFN (także -0,19%, szacunki na 2020 za moim ulubionym rocznikiem statystycznym online), a chyba nie powiesz, że biedni Niemcy nie mają gdzie pracować, więc się nie mnożą?

Babice
wtorek, 12 maja 2020, 15:13

a gripeny są polskie-wynika

As
wtorek, 12 maja 2020, 09:38

Brawo Szwedzi. Nie to co u nas.

Boczek
wtorek, 12 maja 2020, 09:25

Podwieszanie pocisku pod Gripenem "w stodole u szwagra" cudo.

Marcin
wtorek, 12 maja 2020, 18:33

No można tak jak u nas 32 F-16 wcisnąc do jednej bazy w Poznaniu , gdzie jest jeden pas startowy. 2/3 w praktyce jedynych wartościowych dziś maszyn operuje z jednego pasa w jednej bazie. A w przyszłosci będą tam wszystkie F-35 . Polak potrafi.

Herr Wolf
wtorek, 12 maja 2020, 13:44

Za to pod samoloty z za oceanu potrzeba sterylnych klimatyzowanych hangarów a zamiast szwagra sztab inżynierów.. Tym różni się obrona kraju i niewielkie finansowanie od przepłacania i utrzymywanie stada darmozjadów...

Boczek
wtorek, 12 maja 2020, 22:00

To nie był sarkazm z mojej strony. Tak powinno być. Jako, że lotnictwo to nie moja bajka, to jestem ciekaw, czy F-16 i F-34 mają takie systemy, bo to nie wyglądało tak, aby było wolniejsze od środków zmechanizowanych. A jak już wielokrotnie podkreślałem fatalny brak testów porównawczych w Harpii, takie proste kryterium może być kill kryterium na niekorzyść, F-35 pomimo całej pozostałej przewagi.

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:50

Boczek, zarówno d F-16/F-35 jak i Gripena bez wyposazenia nie podwiesisz ani pocisków ani ich nie zatankujesz a testy porównawcze F-35 z innymi robiła juz Belgia, Holandia, Dania, Norwegia i w kazdym kraju F-35 roznosił konkurencję. W Harpiibył zapisany wymógmaszyny 5-ej generacji. Ile innych samolotó tej generacji masz na rynku?

Boczek
niedziela, 17 maja 2020, 12:49

Czy 16/35 czy też inne, mają możliwość - jak tu(!!!) podwieszenia uzbrojenia siłą ludzkich mięśni. Tankowanie nie wymaga dedykowanych cystern, nie używanych gdzie indziej. Dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że generacja nie ma znaczenia, jeżeli nie może być w pełni wykorzystana. Telsla, na pewno lepszy od Lada Niva, jest za Uralem bezużyteczny. Proszę o info o owych testach i jak roznosiły, z uwzględnieniem wpływu faktu udziału w programie F-35 (Holandia, Dania, Norwegia), tak abym mógł znaleźć i zweryfikować. Bo np. w Belgii nic nie zostało rozniesione, a wzeszli w pewne minimum, aby zaoszczędzone pieniądze zainwestować Europejski. Dlaczego? Przy 4 mld pozyskania mamy 15 mld EUR koszów w life cycle - czyli ca. 12-14 mln € rocznie na maszynę, bo o ile AW101 można się pozbyć, to tu nie będzie tak łatwo. Dania robiła testy papierowe i zdecydowała się pomimo niedostatków działka (celność) I braków w bezpieczeństwie software. Norwegia żadnych. I generalnie testy porównawcze - bo o takich tu mówimy - robi jedynie Szwajcaria i Finlandia. Zatem, slow down. To, że tak było w Harpii to nie znaczy, że było dobrze, a wręcz odwrotnie.

bender
wtorek, 12 maja 2020, 16:45

Ile razy można powtarzać, że F-16, również nasze, działają we wszystkich strefach klimatycznych, stacjonowały na Alasce pod chmurką i w Iraku pod namiotem.

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 23:05

100000 razy nie wystarczy. I tak znajdą tacy, którzy wbrew faktom będą twierdzić, że to nieprawda.

Gość
wtorek, 12 maja 2020, 09:06

Bo Szwedzi mają rząd i armię z imponujący przemysłem zaawansowanej technologii. Polska ma tylko dzielnych żołnierzy i wciskane im na siłę moździerze i haubice by się bronili w erze pocisków manewrowych dalekiego zasięgu

wert
wtorek, 12 maja 2020, 12:35

Bo te działy rozwijali dziesiąt lat. My takie rządy mieliśmy tylko przed wojną. Komuna i tzw II RP to czasy niewolnictwa. Hans Frank na ktorejś naradzie powiedział "trzeba sprawić aby polacy sami chcieli jeździć na roboty do niemiec". No i proszę. Dało się?

bender
wtorek, 12 maja 2020, 20:00

Przeczytałem jeszcze raz i chyba źle Cię zrozumiałem. Jeśli chodziło o Hansa Franka i jego pomysły zrealizowane dopiero przez cud komunizmu, to w pełni popieram, dobre porównanie. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że 4 swobody wspólnego UE rynku są mi szczególnie drogie, ale i tak powinienem czytać uważniej. Pozdrawiam.

bender
wtorek, 12 maja 2020, 17:47

Masz dziwnych idoli i jeszcze dziwniejsze zrozumienie świata. Zbrodniarz Hans Frank nie ma nic wspólnego z ideą wspólnej, wolnej i dostatniej Europy jaką realizuje UE (a prawo do swobody osiedlania się i pracy gdzie chcesz jest jednym z podstawowych). Za UE stoi idea Schumana, zrealizowana początkowo jako Wspólnota Węgla i Stali. Za to, że Niemcy są lepiej rozwinięte podziękuj Stalinowi i jego apologetom. Na szczęście od upadku komuny w 1989 zaczęliśmy w końcu się bogacić i nadrabiać dystans do najlepiej rozwiniętych. A członkostwo w UE baaaardzo w tym pomaga.

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 23:15

Trochę jednak ma. Wiesz co było jedną z przyczyn przedwojennego podejścia Francuzów do Gdańska i późniejszej skwapliwej kolaboracji? Otóż część tamtego społeczeństwa uważała, że Europa powinna być zjednoczona. Nawet jeśli zjednoczą ją hitlerowskie Niemcy. Słyszałeś o LVF albo francuskim SS? Albo o tym ilu Francuzów służyło w Kriegsmarine?

rED
wtorek, 12 maja 2020, 11:25

Rosja ma najbardziej rozwiniętą artylerię lufową na świecie (chyba jedyny kraj z 2 dwulufową 152 haubicą) , jak myślisz po co?

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:53

A niby jakim cudem?? Koalicja SV skończyła z jednym działem i ledwo osiaga parametry zachodnich haubic:)

biały
wtorek, 12 maja 2020, 13:38

nie po co a dlaczego , nie stać ich na większe siły rakietowe więc mają artylerie lufową

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:35

Ta dwulufowa to skończyła się na prototypie! Do produkcji nie weszła. I był to jeden z bardziej porypanych pomysłów. Lub wyraz desperacji w pogoni za zachodem.

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 12:43

Chcieli mieć 2 x 152. Tylko wyszła kicha. Dlatego Koalicja-SW jest taka jak teraz.

Xorer
wtorek, 12 maja 2020, 11:25

eh, ta propaganda ze wschodu.

xawery
wtorek, 12 maja 2020, 10:58

Ale my mozemy się za to glęboko okopać i przyjąć obronę pozycyjną, bo drogie Jaweliny i nasze Spike walą nawet 4 km.

dim
wtorek, 12 maja 2020, 08:43

Pdosumuję: Cel obłożony masą reflektorów radarowych, idealnie spokojne morze, brak przeciwdziałania radioelktronicznego atakowanych.... - czyli była to defilada pocisków, przed kamerami, a nie prawdziwe manewry. Manewry mają odtwarzać sytuacje rzeczywiste.

dim
wtorek, 12 maja 2020, 08:20

Widać, że cel ćwiczebny miał napakowanych mnóstwo reflektorów radarowych. Mnie to ZDUMIEWA. Gdyż oznacza, że w każdym radiolokatorze taki cel "świecił jak choinka". Takie są oczywiście starego typu okręty rosyjskie, dziś. Ale czy będą takie za 10 lat ? - Porównanie z lądu: strzelanie do wielkiej tarczy, a strzelanie do przeciwnika ukrytego i zamaskowanego, optycznie i widmowo... - w tym tu ćwiczeniu "strzelano do ogromnej tarczy". Przykład dla niezorientowych w temacie: zaledwie jeden taki reflektor nosi mała jednostka cywilna (rybacka, sportowa), co znakomicie wystarcza by nie została przegapiona i rozniesiona przez dziób dużego statku, w złych warunkach widoczności, przy tym nocą. A przecież więcej widzą renomowane radary morskie, z "komfortowo" wielkimi i wysoko wyniesionymi antenami i całą szafą obwodów obróbki syngału, więcej niż radiolokatorek takiego pocisku. A tu jest tylko pocisk, z małą głowicą i cóż ona tam może zawierać ? ZWŁASZCZA, ŻE W POLSKIM PRZYPADKU BYŁOBY TO BARDZO LIPNE NAPROWADZANIE PRZEZ ZEWNĘTRZNE RADARY - nie bardzo mamy czym to wykonać. Czyli owszem, może być tak, że zamiast celu napakowanego jak choinka reflektorami radarowymi, prawdziwa nowoczesna jednostka wojskowa, czyli wykonana w coraz doskonalszej technologii stealth - a nie w technologii "gawron" sprzed kilku dziesięcioleci temu - przy tym prowadząca przeciwdziałanie radioelektroniczne - myślę, że taka jednostka nie zostanie trafiona. Nie tym modelem pocisku. Inaczej, dla zagwarantowania efektu, nie stosowano by całej "choinki" reflektorów radarowych, wystarczałby jeden mały. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Ale czemu to piszę ? Nie, nie po to aby ponarzekać, potrolować i zniknąć. Otóż Szwedzi demonstrują DZIŚ pociski i inne środki adekwatne do tego czym DZIŚ dysponuje przeciwnik. Atakują szóstką takich pocisków, z trzech typów źródeł jednocześnie, na pewno także z dobrym zwiadem i naprowadzaniem pomocniczym, zewnętrznym. A za owych 10 lat, czy tam za ile będzie to potrzebne, Szwedzi znów będą dysponować czymś bardziej nowoczesnym, niż agresor byłby w stanie obronić się przed tym. A my nie. My jesteśmy ZAWSZE OPÓŹNIENI. Co wobec obecnych wojen symetrycznych - ściśle technologicznych, a nie walk z Talibami, czy beduinami - oznacza, że z taką TAKTYKĄ naszych sejmów, rządów i MON, my zawsze skazani będziemy na sromotne klęski. Jeśli nie wyciągniemy w porę wniosków. Przykładowo Żydzi, po II wojnie światowej potrafili je wyciągnąć, a my ? - My na co czekamy ???

pomz
wtorek, 12 maja 2020, 12:02

Na co czekamy? Az kilka milionow Polakow ucieknie na zachod Europy i kilka milionow Polakow wywioza np na Syberie do pracy. Tacy jestesmy.

genivnwe
wtorek, 12 maja 2020, 02:00

jak słucham tego pana na filmie to mam wrażenie, że mówi...do Rosjan.

Banjo
wtorek, 12 maja 2020, 00:40

Słusznie. Trzeba być gotowym, czerwoni mogą wrócić jak przyjdzie u nich bieda. Będą kraść u innych

Projekt S.P.T.
wtorek, 12 maja 2020, 00:19

Brawo , nic tylko brać przykład . I kupić od nich używane orki. S.P.T.

ciekawy
poniedziałek, 11 maja 2020, 23:18

Cześć. Prośba o wyjaśnienie: Co to za trójkąty na celu? (widoczne 2:30) Trafia w nie pierwsza rakieta. Czy takie trafienie uznaje się za skuteczne? (rakieta nie wybuchła tylko przeleciała dalej).

Boczek
wtorek, 12 maja 2020, 09:19

Wygląda na reflektor radarowy. Takie cele są za małe i mogłyby zostać zignorowane. Eksplozja nie ma mieć miejsca natychmiast, a kilka metrów dalej wewnątrz środku okrętu, a tu był cut. Możliwe, że masa tych reflektorów była za mała aby została zakwalifikowana jako przejście przez burtę lub pokład. Tak, to jest trafienie. Przypomnę Falkandy i HMS Sheffield trafione Exocet, który nie eksplodował (były z tym częste problemy), ale mimo wszystko zginęło 24 marynarzy, zniszczone zostały CIC i maszynownia, a pracujący jeszcze silnik Exoceta doprowadził do pożaru, zniszczenia zasilania pomp p.poż (jak to możliwe) i w efekcie do wypalenia okrętu i zatonięcia. Możliwe jest też, że nie każdy pocisk miał głowicę bojową, a telemetryczną.

dim
wtorek, 12 maja 2020, 08:34

Natomiast co do trafień myślę, że film pokazać miał manewr kluczenia - rakieta wprowadzała nas w błąd, że atakuje cel iks, po czym nagle zakręciła i zaatakowała cel ygrek, w tej kamerze niewidoczny. Zapewne było tam kilka takich celów. Podkreślę, co już pisałem, że te rakiety atakują (na filmie) punkty o gigantycznej radarowej widoczności. A niechby tak zaatakowały nowoczesne stealth ? Przecież jasne, że gdy tylko russkim uda się osiągnąć takie w technice lotniczej, wprowadzą je i do techniki morskiej. I wtedy atakować nas będą - nas na polskim brzegu ! - dziesiątki/setki małych stealth jednostek desantowych, a nie jakiś tam Kuźniecow czy Piotr Wielki. Choć główny kierunek najazdu zapewne pozostanie tradycyjny. Tak samo zresztą jak i we wrześniu 1939 - obrona Wybrzeża, pozostająca bez jakiegokolwiek wpływu na bitwę przy szosie piotrkowskiej... czy na aż 1 do dwóch karabinów Ur, zamast setki, pod Mławą... - ówczesny MON to także nie byli giganci mózgowi.

ktos
wtorek, 12 maja 2020, 10:51

Ale masz fantazje. Jak Rosjanie opracuja stealth... to moze wprowadza go w lotnictwie. Na razie nie maja w lotnictwie wiec nie maja w marynarce. Poza tym male kutry to sie atakuje z dzialka jak podplyna blizej. W kajak nie strzela sie rakieta. A te reflektory radarowe sa po to zeby na 100% rakieta trafila w zalozony cel a nie w cos obok. Wody terytorialne Szwecji sa uzytkowane przez cywili i pomimo zemkniecia akwenu na czas strzelania zawsze jest ryzyko ze ktos sie pomyli a zasieg 200km pozwala przez pomylke zaatakowac cel bardzo daleko poza strefa cwiczen.

dim
wtorek, 12 maja 2020, 11:29

Kolego, ja nie mam fantazji, ja tylko mam wystarczające minimum wiedzy, by trafnie takie sprawy postrzegać. Nawet nie piszę "przewidywać", a po prostu postrzegać. xxxxxxxxxxxx W roku 1983 trafiłem na swój pierwszy "zawodowy" statek (elektronik, asystent R/O). Wachtę w radiostacji wykorzystywałem na trening pisania na maszynie, "pod fartuszkiem" czyli z zakrytą klawiaturą, "blind". Przechodzili marynarze i pytali: Panie As (czyli asystent), a po co Panu maszynopisanie w ciemno ? Przecież na statku przepisuje Pan tylko dwie strony dziennie gazetki ? - ja im na to: uczę się, bo najpóźniej za 5 lat już na pewno będą takie małe komputery osobiste, jak dziś książka. A ja będę mógł wtedy w wielkim tempie notować prosto do pamięci elektronicznej komputera....- odpowiedź zawsze: Cha cha cha ! Asystent ma fantazje ..... - Już w roku 1986, czyli tylko po trzech latach, kolega - wtedy dyrektor oddziału Orbisu, odwiedził mnie z takim komputerem (Texas Instruments IBM AT wielkości książki). A w roku 1989 - raptem w 6 lat po opisywanej pierwszej pracy - ja sam miałem już taki komputer. Tak to szybko poleciało do przodu... I dokładnie, dokładnie to samo będzie z technologią stealth. Skoro pojawiły się rakiety atakujące z góry (a jeszcze i hipersoniczne !), Wkrótce okręty wykonywane będą w technologii stealth, także od góry. I taka rakieta hipersoniczna przy... przywali wtedy, ale w jeden z reflektorów radarowych i źródeł podczerwieni, imitujących okręt-cel. A nie w ten okręt. Proste jak drut, oczywiste i tylko poczekaj. A tak właśnie będzie. I nawet nie może stać się inaczej. Poza polskim MON oczywiście, ten "zauważy" to za 20 lat...

dim
wtorek, 12 maja 2020, 08:24

- a to są właśnie reflektory radarowe. Rozkładane takie kupujesz w sklepach żeglarskich, jeśli dobrze pamiętam, w cenie od kilkudziesięciu złotych. I wtedy mała łupinka "świeci" w radarze jak duża jednostka. A skoro wiele takich wpakowano na każdy "cel szkoleniowy", oznacza to, że rakiety wcale nie na pewno trafiałyby w cel, oznakowany tylko jednym takim. A rakieta nie wybucha, ponieważ szkoda i ładunku wybuchowego do głowicy - pewnie imituje go kawałek cementu - i szkoda ryb w morzu. Wiesz, ekolodzy i tak na pewno już tam demonstrują, że ryby stresowały się i wobec tego takich ćwiczeń należy zakazać :)

Marcin
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:44

Taki nic nie warty Gripen a przenosi po 2 pociski przeciwokrętowe a wersja Gripen E nawet 4. Polska wydała miliardy na F-16 a teraz F-35 tyle że one takiej broni nie mają bo ich nie zakupiono w F-16 a w F-35 to cudo ich przenosic nie może ... tyle w temacie. No póki co mamy jeszcze przez parę lat Su-22M4 uzbrojone aktualnie w działka 30mm.

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:57

Marcin, to tak po kolei: F-16 Harpoon, JASSM/LRASM. F-35 to JSM/JASSM/LRASM, wystarczy czy masz coś jeszcze do dodania?

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 12:57

Słyszałeś może coś o JSM i F-35? Pewnie nie, skoro piszesz co piszesz. Będą się nadawały też dla F-16. https://www.defence24.pl/mspo-2019-kongsberg-z-lotniczym-pociskiem-jsm

ktos
wtorek, 12 maja 2020, 10:52

Moga przenosic inne rakiety ktore tez mogol zrobic krzywde okretom. Analogicznie mozesz napisac ze Polskie F-16 nie przenosza rosyjskich bomb a Su-27 moze.

Bat
wtorek, 12 maja 2020, 10:09

No mamy jassm i jassm er, być może pojawią się lrasm.

USA
wtorek, 12 maja 2020, 09:48

Mało wiesz co mogą i czego nie mogą i jakie są przewidziane środki do zwalczania przeciwnika

Prawie
wtorek, 12 maja 2020, 09:47

Myślisz że Rosja mając teka sił na lądzie będzie atakować Polskę droga morska? Na ich okręty wystarcza nasze NSM

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 12:51

Po pierwsze zaatakują wszędzie tam, gdzie będą mogli. Po drogie NSM nie wystarczą.

Marcin
wtorek, 12 maja 2020, 12:46

NSM współpracują ze starymi radarami o zasięgu kilkudziesięciu kilometrów - polski wkład w ten system, w jakikolwiek sposób nie jest to system porównywalny z dajmy eskadrą Gripenów uzbrojonych w RBS-15 . W jakikolwiek sposób inne uzbrojenie nie zastąpi nowoczesnych pocisków przeciwokrętowych. Dziwne że na tym forum wyszydzano Su-24 przelatujacy nad amerykańskim niszczycielem. A co może dziś polski Su-22 nad Bałtykiem ?

Davien
środa, 13 maja 2020, 13:59

Marcin, NSM nie współpracuje z radarem bo pocisk ma naprowadzanie całkowicie pasywne i po kiego mi na Bałtyku eskadra Gripenów z RBS jak wystarczy F-16 i bateria ladowa NSM którym ten F-16 będzie wskazywał cele:)

Marek
wtorek, 12 maja 2020, 16:17

A czemu niby mamy wchodzić w RBSy? Współpraca z Kongsbergiem źle do tej pory źle nie wychodziła. Oni mają NSM i JSM. JSM to pocisk dla F-35 przewidziany też do integracji z F-16. Poza tym nikt nam nie broni kupić sobie AGM-84L do posiadanych szesnastek.

dim
wtorek, 12 maja 2020, 11:43

Też tak myślę, natomiast żywię wątpliwość co do wystarczaczającego maskowania poslkich NSM. Winny być na dobre ukryte w "obiektach cywilnych", stałych czy ruchomych, lub specnaz obezwładni je nim zacznie się wojna. Przeciwnik non-stop ćwiczy to, przygotowuje się, sam nawet całe baterie raktiet upakowuje w "cywilne kontenery" i skrajną głupotą byłoby te symptomy zlekceważyć.

wtorek, 12 maja 2020, 23:16

Nie wystarczy

dim
środa, 13 maja 2020, 08:43

Jasne, że nie, gdyż przeciwnik także musi poczuć się łowną zwierzyną, rozwalaną pociskami jak na tarczy, a nie tylko mysliwym. Konieczność posiadania przewagi technologicznej. Jak zresztą było niemal w każdym wypadku, gdy Polacy dokopywali Rosjanom. Niemniej skuteczna obrona zaczyna się od perfekcyjnego maskowania i świetnej, masowej pozoracji.

Danisz
wtorek, 12 maja 2020, 02:45

ale co Ty chcesz tymi pociskami zwalczać? tzw. Flota Bałtycka to taka sama parodia marynarki wojennej jak nasza - gdybyśmy się szykowali np. na Szwedów, to racja, ale w obecnej sytuacji kupowanie pocisków przeciwokrętowych przenoszonych przez samoloty ma równie wiele sensu jak śpiewające ławeczki...

dim
środa, 13 maja 2020, 08:48

Brzegowe, oczywiście brzegowe, zamaskowane i ruchome. Co innego np. Grecy ze swymi morskimi Mirage'ami. "Na naszych wyspach nic nie da się ukryć, wróg zna tam każdy kawałek skały, nic nie umieścimy tam skrycie" - mówią greccy wojskowi. Toteż tam rakiety przenoszone są Mirage'ami i okrętami. Gdy Polacy mają tę sytuację KOMFORTOWĄ, także kosztowo. I tylko nic prawie nie robią... Budują w tym czasie nowe ratusze i chodniki, wstawiają w nie kunsztowne, także cenowo, oprawy oświetleniowe... (moje prywatne wrażenia z przyjazdów).

Pit82
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:01

Pięknie to wszystko zrobili robi wrażenie.

bender
poniedziałek, 11 maja 2020, 20:05

Wystrzelili 6 rakiet i nie zatopili własnego okrętu? To w ogóle tak można? ;-)

blender
wtorek, 12 maja 2020, 00:08

Tak, to naprawdę straszne, że do odparcia tego "ataku" Rosji nie potrzebują gwiazdy śmierci F-35 i innych podobnych badziewi.

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:40

... których Rosja nie posiada. A bardzo chciałaby!

KrzysiekS
poniedziałek, 11 maja 2020, 19:10

Tylko pozazdrościc Szwedzkiej armii jakości i konsekwencji. Armia "neutralnej" Szwecji mając lepsze położenie od Polski jest dużo lepiej przygotowana od naszej.

Patriota
wtorek, 12 maja 2020, 08:42

Bo tam się buduje silne wojsko a u nas wojsko paradne,kupiono dwie baterie Patriot i 20 wyrzutni Himars z symbolicznem zapasem rakiet.Wzmocnienie WP minimalne ale jak takie coś będzie pięknie na paradzie wyglądać,i o to właśnie tylko chodzi.

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:41

Nie pitol głupot. Szwedzka armia to BYŁA silna i nowoczesna. Teraz muszą odbudować potencjał.

rED
wtorek, 12 maja 2020, 11:33

Co wy pierniczycie? Przecież oni dopiero odtwarzają swoja obronę po latach jej kasowani. Jesteście całkowicie surowi ww temaciee a na dodatek nie zrozumieliście artykułu: "Zwraca uwagę tempo działań Szwedów – często wykorzystywali oni stary sprzęt, który wcześniej został wycofany z eksploatacji"

Rzyt
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:57

I co? F35 nie biorą? Tylko te słabe gripeny ,które mogą robić i modernizowac u siebie...dziwny kraj...daliby po 500mln za samolot i 28 pilotów i byłoby super

y
wtorek, 12 maja 2020, 13:44

Suchoji też nie biorą. I NIE WEZMĄ. Dlaczego? Bo potrzebują NOWOCZESNEGO lotnictwa! A w odróżnieniu od rosyjskiego sprzętu, po F-35 trzeba stać w dłuuuugiej kolejce.

T7g
wtorek, 12 maja 2020, 02:55

Już tak Sasza nie szalej f35 do Ciebie nie przyleci spokojnie.

biały
wtorek, 12 maja 2020, 13:52

ja sobie poplacze ze nasz przemysł nic nie dostanie w zamian za f-35 jakby chociaz dali starszej generacji licencje na rakiety do narwi i f-16 to juz było by super

dim
środa, 13 maja 2020, 09:03

Sprzedawałem kupę sprzętu elektronicznego, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy (ani nikomu, kogo znam w tym fachu), że miałbym to produkować sam. Np. że pójdę do polskiego czy czeskiego znanego procenta high-tec i powiem mu: słuchaj, ja to chcę produkować sam. Gdyż byłaby to brednia techniczna, organizacyjna i ekonomiczna. Obchodzi mnie tylko pozyskiwanie zasadnych ekonomicznie zdolności SERWISOWYCH. A "rzeźbić" u swych klientów własnego pomysłu konfiguracje sprzętu, różnych producentów - to mogę i bez licencji. Czyli od dobrego producenta paranoją jest oczekiwanie know-how do produkcji, a jeszcze i projektowania. Oczekujemy czego ? - Czego ? - oczywiście zdolności serwisu i PROWIZJI.

Tweets Defence24