Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rakietowy JDAM wchodzi do produkcji. Uderzy na 500 kilometrów

Super Hornet JDAM LR
Myśliwiec Super Hornet z bombą JDAM LR
Autor. Boeing

Amerykański koncern Boeing rozpoczyna produkcję seryjną rakietowych zestawów JDAM Long Range, które umożliwiają precyzyjne rażenie celów z dystansu ponad 550 kilometrów. Nowa broń ma stać się tańszą alternatywą dla zaawansowanych pocisków manewrujących, takich jak JASSM, oferując lotnictwu potężną siłę ognia przy zachowaniu wysokiej opłacalności. To strategiczna odpowiedź USA na potrzebę masowego rażenia wrogich systemów antydostępowych bez narażania własnych samolotów.

Amerykański koncern Boeing otrzymał kontrakt o wartości 75 mln dolarów na uruchomienie produkcji wstępnej zestawów wspomagających JDAM Long Range (JDAM LR). Nowy typ uzbrojenia klasy „powietrze-ziemia” umożliwia rażenie celów na dystansie przekraczającym 300 mil morskich (ok. 555 km). System został zaprojektowany w celu zwiększenia odległości odpalenia (klasy standoff), co pozwala na operowanie poza zasięgiem systemów obrony przeciwlotniczej przeciwnika.

Reklama

Wdrożenie JDAM LR stanowi istotną zmianę w charakterystyce rodziny uzbrojenia JDAM, która do tej pory opierała się głównie na zestawach korygujących dla bomb szybujących (JDAM i używany na Ukrainie JDAM-ER o znacznie mniejszym zasięgu (do kilkudziesięciu kilometrów).

1 kwietnia 2026 roku odbył się pierwszy lot testowy u wybrzeży Kalifornii z wykorzystaniem myśliwca pokładowego F/A-18, po którym 3 kwietnia przeprowadzono kolejną udaną próbę. Testy te potwierdziły poprawność separacji ładunku od nosiciela oraz działanie systemów naprowadzania na dużych dystansach.

Co zmieni JDAM LR?

Przedstawiciele marynarki wojennej USA podkreślają, że nowa broń może znaleźć zastosowanie w lotniczych grupach bojowych lotniskowców, pozwalając samolotom na atakowanie spoza zasięgu obrony powietrznej przeciwnika. Wykorzystanie uzbrojenia, takiego jak JDAM LR – łączącego prosty system naprowadzania, silnik rakietowy i konstrukcję istniejących bomb – może być częściową odpowiedzią na zużycie droższych środków rażenia, takich jak pociski manewrujące JASSM, używane też przez polskie F-16.

Te ostatnie mają bowiem specjalne głowice penetrujące i zaawansowany system naprowadzania, ale jednocześnie są droższe. W praktyce jednak, jak pokazała choćby operacja przeciwko Iranowi, często były używane do zwalczania celów wyłącznie dlatego, że są jedynym środkiem pozwalającym na rażenie na takie odległości (bez bezpośredniego narażania nosicieli – statków powietrznych). Nowy system powinien zmienić tę sytuację – będzie komplementarny do tanich pocisków manewrujących, takich jak Barracuda 500 czy ERAM. Będzie przy tym przenosił dużo większy ładunek bojowy (kilkuset kg, jak bomba lotnicza), choć wyzwaniem jest stworzenie odpowiedniego systemu naprowadzania. Z jednej strony zapewniającego odporność na zakłócenia, a z drugiej – bez powodowania nadmiernych kosztów.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować