- WIADOMOŚCI
Polskie F-35 bez nowych flar do obrony przed rakietami. Przetarg zakończył się fiaskiem
Agencja Uzbrojenia unieważniła postępowanie dotyczące dostawy flar dla samolotów F-35A Husarz. Powodem był brak ofert. Chodziło o środki samoobrony przeznaczone do mylenia pocisków naprowadzanych na podczerwień.
Postępowanie nr AU/22/IX/2026 uruchomiono 20 marca. Zamówienie podzielono na dwie części. Pierwsza obejmowała flary MJU-61A/B wraz z pironabojami CCU-145/A, a druga MJU-76/B z takimi samymi pironabojami. Oferowane środki miały być dopuszczone do stosowania na F-35A zgodnie z dokumentacją techniczną samolotu. Liczby planowanych flar oraz harmonogram ich dostaw nie zostały ujawnione. Szczegółowe wymagania mieli otrzymać wykonawcy zakwalifikowani do złożenia ofert.
Do wyznaczonego terminu nie wpłynęła jednak żadna oferta. Agencja Uzbrojenia unieważniła więc postępowanie na podstawie przepisów Prawa zamówień publicznych. Nie poinformowano dotychczas, czy zakup zostanie powtórzony lub przeprowadzony w innym trybie. Flary MJU-61A/B i MJU-76/B mają chronić samolot przed pociskami kierowanymi na podczerwień. Po wystrzeleniu wytwarzają silne źródło promieniowania cieplnego, które ma odciągnąć głowicę naprowadzającą pocisku od maszyny.
Unieważnienie przetargu nie oznacza, że polskie F-35 są całkowicie pozbawione takich środków, bo do pewnego stopnia mogły one zostać zamówione wraz z główną umową FMS, na co wskazują też kontrakty Pentagonu. W styczniu 2024 roku Departament Obrony USA poinformował o zamówieniu dużej partii flar MJU-68/B dla użytkowników F-35. Kontrakt obejmował między innymi egzemplarze przeznaczone dla Polski.
Nie wiadomo jednak, jaki zapas jest dostępny dla Sił Powietrznych, ile flar przeznaczono do szkolenia oraz czy zabezpiecza on potrzeby rosnącej floty. W Polsce stacjonuje już osiem z 32 zamówionych F-35A Husarz. Kluczowe będzie więc szybkie wskazanie przez Agencję Uzbrojenia dalszej ścieżki zakupu.


Wybrane okazje dla Ciebie