Siły zbrojne

Płk Bryś: na plan zwiększenia liczebności armii do 300 tys. trzeba patrzeć kompleksowo [SKANER Defence24]

Fot. MON/Robert Suchy, Defence24.pl

Gościem odcinka programu SKANER Defence24 był płk Mirosław Bryś, szef Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji. W programie mowa o tym, w jaki sposób Wojsko Polskie zamierza osiągnąć planowaną liczbę 250 tys. żołnierzy służby czynnej i 50 tys. żołnierzy terytorialnej służby wojskowej oraz o sposobach szkolenia studentów i zaangażowaniu klas mundurowych.

Czytaj też

Czytaj też

Czytaj też

Komentarze (2)

  1. Piotr Glownia

    Moje gratulacje, za bardzo dobrze przemyślaną rekrutację. Brawo, panie płk Mirosławie Bryś. Moja myśl, że w wielu krajach, instytucje i akademie szkoleniowe (jak WAT), nie podlegają pod ministerstwo, co pod szkoleniową jednostkę wojskową z własnym dowództwem. Reforma dowodzenia nie została zakończona. Mamy w WP główny sztab do planowania, strategi i etc. Można byłoby więc pokusić się o oparcie na nim rekrutacyjnego, szkoleniowego, akademickiego i planistycznego dowództwa dla wojsk operacyjnych. Nie jest rekrutacja i szkolenie częścią planowania na przyszłość? Odchodzący z czynnej służby zawodowej i doświadczeni na misjach żołnierze mogą być cennym zasobem nauczycielskim, także akademickim. Według mnie MEN i WP mogłyby stworzyć takie lekcje Przysposobienia Obronnego dla całej młodzieży, jak niegdyś one były. Czasami o wyniku wojny decydują rezerwy.

    1. Fantasta

      Byle nie uczyć strzelania na kbks, tylko obsługa na broni bieżącej, zwłaszcza, że prawie w każdym powiecie będzie jakaś jednostka ze strzelnicą na bazie WL i WOT.

    2. KPS

      Moja jednostka musi jeachać 75km aby zaliczyć strzelanie mieści się 60km od Warszawy! W 2026r. wojska operacyjne mają osiągnąć stan 250 tysięcy żołnierzy. Rozumiem że zwiększenie o ok. 140 tysięcy żołnierzy w tym okresie jest zapewnione w infrastrukturze szkoleniowej (kadra, strzelnice, miejsca szkoleniowe, pozoratory, itd…) oraz zaplecze techniczno-socjalne. Znaczy, że równocześnie rozpoczęto proces budowy koszar, obiektów szkoleniowych oraz złożono długoterminowe zamówienia na umundurowanie, oporządzenie, wyposażenie, itd… A wracając do liczb, te 140 tysięcy w 4 lata to daje rocznie 35 000 więcej żołnierzy a doliczając około 6 000 odchodzących żołnierzy zawodowych rocznie, daje to 41 000 rocznie nowych żołnierzy. Czy obecny system daje możliwości szkolenia (o poziomie szkolenia nie wspominając) takiej ilości nowych żołnierzy? Czy WCR są w stanie to poprowadzić?

  2. Banzai

    Już wierzę że zgłosi się tylu ochotników - prawdziwych nie niedzielnych cosplayerów. Gospodarka zadłużona po uszy będzie kwitła a lud radośnie płacił podatki.