Pierwsza korweta Sa’ar 6 powitana w Izraelu

6 grudnia 2020, 08:18
WhatsApp_Image_2020-11-11_at_18.13.55
Pierwsza korweta Sa’ar 6 „Magen”. Fot. Israel Defense Forces

Izraelska marynarka wojenna powitała w porcie Hajfa pierwszą z czterech nowych korwet typu Sa’ar 6, jaką dla niej zbudowano w niemieckim konsorcjum składającym się z koncernu TKMS i stoczni German Naval Yard w Kilonii. Pozostałe trzy zamówione okręty mają zostać dostarczone w ciągu najbliższych dwóch lat.

Uroczystość powitania pierwszej korwety Sa’ar 6 „Magen” („Tarcza”) odbyła się 2 grudnia 2020 r. w izraelskiej bazie morskiej Hajfa. Izrael zamówił w sumie jeszcze trzy takie okręty („Oz”/„Męstwo”, „Acmaut”/„Niepodległość) i „Nicahon”/„Zwycięstwo”), które mają być dostarczone z Niemiec do 2022 roku. Jest to bardzo ważne zamówienie, mające zwiększyć możliwości izraelskiej marynarki wojennej jeżeli chodzi o ochronę wybrzeża oraz rozwijającego się przemysłu gazowego w 200-milowej, wyłącznej, morskiej strefie ekonomicznej.

„Izraelska marynarka wojenna udowodniła, że jest w stanie zainicjować, zaplanować, prowadzić i wdrożyć poważny, długoterminowy program rozbudowy sił, który odpowiada strategicznym potrzebom państwa Izrael - od utrzymania naszej przewagi morskiej w regionie po ochronę platform gazowych i zabezpieczenie szlaków handlowych i importowych do Izraela”.

Re’uwen Riwlin - prezydent Izraela – fragment wypowiedzi podczas ceremonii powitalnej 2 grudnia 2020 roku

Strefa ta stała się strategicznie ważna dla Izraela, od momentu, gdy ponad dziesięć lat temu odkryto w niej duże złoża gazu. Zasoby znajdujące się pod dnem wschodniej części Morza Śródziemnego dały izraelskiej gospodarce dodatkowy impuls do rozwoju, zmieniając np. charakter całego przemysłu energetycznego. Z gazu ziemnego wytwarza się bowiem obecnie około 60 procent izraelskiej energii elektrycznej. Zasoby tego surowca okazały się na tyle duże, że zaczęto go również eksportować do Jordanii i Egiptu. Dalekosiężne plany zakładają dodatkowo budowę wspólnie z Cyprem i Grecją gazociągu wschodnio-śródziemnomorskiego, który pozwoli na przesyłanie gazu również do Europy.

image
Zdjęcie z przekazania korwety Sa’ar 6 izraelskiej marynarce wojennej jeszcze w Kilonii 11 listopada 2020 r. Fot. TKMS

Nie można się więc dziwić, że nastawione przeciwko Izraelczykom organizacje terrorystyczne, w tym głównie Hezbollah w Libanie, uznały izraelskie instalacje gazowe na morzu jako priorytetowe cele (twierdząc dodatkowo, że znajdują się one w libańskiej morskiej strefie ekonomicznej). Izrael na tyle poważnie potraktował te groźby, że pod nie właśnie wyspecyfikował i zamówił w Niemczech nowe okręty nawodne.

Przede wszystkim zapamiętano Wojnę libańską z 2006 roku, w czasie której Hezbollahowi udało się trafić rakietą manewrującą C-802 izraelską korwetę Sa’ar 5. Zginęło wtedy czterech marynarzy i Izraelczycy chcą by na nowych okrętach Sa’ar 6 taka sytuacja nie mogła się powtórzyć. Stąd zdecydowano by zastosować na nich nowej generacji systemy obserwacji technicznej i walki elektronicznej, które dodatkowo mają lepiej sobie radzić w złych warunkach atmosferycznych.

image
Zdjęcie z przekazania korwety Sa’ar 6 izraelskiej marynarce wojennej jeszcze w Kilonii 11 listopada 2020 r. Fot. TKMS

Głównym źródłem informacji dla systemów okrętowych na korwetach Sa’ar 6 będą wielozadaniowe radary ELM-2248 MF-STAR (Multi-Function Surveillance, Track And Guidance Radar) najnowszej wersji, które przez swoje możliwości pozwalają z tych dziewięćdziesięciometrowych korwet zrobić mniejsze odpowiedniki niszczycieli i krążowników klasy AEGIS. Przypominają je m.in. cztery nieruchome systemy antenowe odpowiednio rozmieszczone na maszcie, przez co zapewniono obserwację dookólną poprzez elektroniczne kształtowanie i sterowanie wiązką.

Tak zainstalowane anteny nie tylko zmniejszają czas odnowy obrazu sytuacji taktycznej, ale równocześnie pozwalają na zmniejszenie skutecznej powierzchni odbicia okrętu. Jest to bardzo ważne, ponieważ cała konstrukcja korwet Sa’ar-6 jest podporządkowana technologii stealth.

To wszystko łączy się z bardzo bogatym uzbrojeniem. Na tej niewielkiej jednostce (o wyporności 1900 ton, długości 90 m i szerokości 13,5 m) Izraelczycy chcą bowiem zintegrować: dwie wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu C-Dome (każda z dwudziestoma pociskami), system przeciwlotniczy dalekiego zasięgu Barak-8 (z 32 stanowiskami startowymi) oraz szesnaście rakiet przeciwokrętowych RGM-84 Harpoon Block II (lub izraelskich IAI Gabriel V). Na pokładzie zainstalowana zostaną również: dwie potrójne wyrzutnie torped kalibru 324 mm, jedna armata Oto Melara Super Rapid kalibru 76 mm oraz dwa systemy artyleryjskie Rafael Typhoon kalibru 25 mm. Dodatkowo przygotowano lądowisko dla śmigłowca Sikorsky SH-60 Seahawk, na którym mogą również lądować izraelskie śmigłowce uderzeniowe.

Co najważniejsze Izraelczycy otrzymają cztery nowoczesne okręty jedynie za około 430 milionów euro. Umowa podpisana w 2015 roku zakładała bowiem, że rząd niemiecki pokryje około jedną czwartą kosztów kontraktu. Program ten formalnie jest realizowany z co najmniej rocznym opóźnieniem, ponieważ wstępnie zakładano, że pierwszy okręt będzie przekazany pod koniec 2019 roku, a kolejne co 6 miesięcy.

Pierwsze cięcie blach przeprowadzono jednak dopiero 7 lutego 2018 r. (w stoczni German Naval Yards Kiel GmbH w Kilonii), natomiast wodowanie i chrzest pierwszego okrętu przeprowadzono 23 maja 2019 r. (co świadczy o wysokich umiejętnościach niemieckich stoczniowców). Próby morskie okrętu rozpoczęto w marcu 2020 roku, ale nie obejmowały one systemów bojowych. Te bowiem w większości będą dopiero zamontowane w Izraelu, w stoczni w Hajfie.

Na zdjęciach widać wyraźnie, że na okręcie nie ma m.in.: systemów rakietowych i artyleryjskich oraz radarów bojowych i systemów walki elektronicznej. Izraelczyków czeka więc dopiero integracja okrętowego systemu walki, jego późniejsze sprawdzenie w nowej konfiguracji oraz zgrywanie załogi. A na to może być potrzebne nawet kolejnych kilkanaście kolejnych miesięcy.

p>Reklama

Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Gdzie nasze stocznie?
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 21:16

Kolejne po U- botach półdarmowe dostawy nowoczesnej broni do Izraela. Żyć nie umierać...

Cyniczna Świnia
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 23:47

Pół darmowe by zakneblować morsy I przekierować teraz na Polske.

Zaq
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 17:19

Szkoda że Niemcy nie chcą zasponsorowac polskiej marynarki wojennej, ale nawet gdyby tak było obecna władza by tego nie zaakceptowała jak by to wyglądało brać pomoc od Niemców nigdy lepiej zapłacić krocie za złom za oceanem.

Andrzej
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 15:52

Dzień dobry Panowie. Miały być 2 Adelajdy za 2 miliardy ? Tak ? Proponuję zatem odkupić od RFN : FGS Erfurt oraz FGS Ludwigshafen oraz zaopatrzeniowiec FGD Donau. Wyleasingować U212 (1 okręt). A co nowego ? Są i nowości. Zająć miejsce w kolejce na ostatni U212CD (ten 4 – ty norweski) – termin realizacji 2029 rok. Odkładać co roku - w ramach tego planowanego funduszu - po 100 milionów Euro. W ramach utrzymania naszych zdolność, następne 3x Kormoran. Cała epopeja. Mamy od ręki własną Okrętową Grupę Zadaniową. Plan się nie podoba ? To kupujemy następną „Reginę”.

dcdd
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 14:57

Może tak rząd niemiecki pokrył koszty budowy okrętów dla RP w zamian za zniszczone.

Dkdkdk
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 10:37

My mamy Błyskawicę

dim
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 07:59

Owych 430 mln Euro, czy to jest za 4 okręty już uzbrojone, w wymienione systemy ? Zapewne nie, czyli wypadałoby wyszczególnić co te środki obejmują, jako 3/4 ceny zakupu z RFN ?

Luke
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 04:17

Polacy zaplacily z programu 447 a Niemcy wybudowali! Szkoda ze Polska MW jest za tapiana!

USA
niedziela, 6 grudnia 2020, 22:36

Może śródziemne ma mniej sztormowych dni ale za to występują tam (sporadycznie) ale za to dużo większe fale jak na Bałtyku nawet 15metrowe

mc.
niedziela, 6 grudnia 2020, 22:09

Panie Komandorze - czy dobrze zrozumiałem ? Cena za korwety, dotyczy korwet bez uzbrojenia ale z systemem rozpoznania i łączności ?

NAVY
niedziela, 6 grudnia 2020, 21:12

[...]rząd niemiecki pokryje około jedną czwartą kosztów kontraktu[...] - i wszystko jasne!

zenek
niedziela, 6 grudnia 2020, 20:28

Niemcy nadal splacaja roszczenia.

Monkey
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:51

Wielkości podobnej do ORP Ślązak, uzbrojeniem bijący go na głowę. Taki jest okręt izraelski klasy korweta w porównaniu do naszego. Ale u nas jak zwykle się nie da.

AlS
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:41

Czy to powinien być wzorzec metra z Sèvres w kwestii naszych potencjalnych Mieczników? Dość wątpliwe. Pamiętajmy, że projekt ten, podobnie jak nasz "Ślązako-Gawron", bazuje na projekcie z lat '90, który był z kolei wersją rozwojową MEKO A z początków lat '80. Więc jest to już konstrukcja dość leciwa. Izraelczycy nabyli okręty w Niemczech po iście promocyjnej cenie, podobnie jak wcześniej OP Dolphin, więc ma tutaj zastosowanie powiedzenie o darowanym koniu i zębach. Sa'ar6 są nafaszerowane bronią i sensorami, ale nie wiemy jak całość zachowa się w czasie eksploatacji na morzu, szczególnie w kwestii dzielności morskiej, zwłaszcza kiedy wiemy, że nasz ORP Ślązak ma bardzo niewielki limit wyporności i to pomimo iż jego uzbrojenie jest symboliczne. Na Sa'ar6, podobnie jak na typie Braunschweig, zrezygnowano z ważącego sporo zespołu turbiny, opierając napęd jedynie o dwa diesle, więc jego szybkość maksymalna nie będzie duża, góra 26 węzłów. Ma to pewien sens, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że okręt wielkości korwety, o tradycyjnym kadłubie, w czasie marszu z dużą prędkością postawia za sobą kilwater odpowiadający za około 100 m2 odbicia radarowego. Stąd stealth i szybkość nie idą w tym przypadku w parze. Jedną z odpowiedzi na ten problem jest kadłub Wave Piercing, z którym eksperymentują Amerykanie w niszczycielach Zumwalt, czy trójkadłubowych Independence. Pomimo iż oprócz rezygnacji z turbiny, na Sa'ar zastosowano inne rozwiązania zmniejszające ciężar - lekkie materiały izolacyjne, klimatyzacja nadmuchowa VAV, inteligentne okablowanie, silniki elektryczne zintegrowane z falownikami, itp, to raczej szans nie ma, aby nie był przeciążony. Szczęśliwie, południowe Morze Śródziemne nie będzie szczególnie srogim środowiskiem, poddającym go częstym próbom. W odróżnieniu od Bałtyku, na którym przeważa ilość dni sztormowych. Moim zdaniem, jeśli w ogóle dojdzie do realizacji programu Miecznik, nie powinno się go opierać o tradycyjne rozwiązania. Na Bałtyku sprawdziłyby się katamarany typu Wave Piercing, które zachowują pełną zdolność operacyjną do siódemki Beauforta. A przy tym pełna prędkość nie powoduje u nich wywoływania dużego kilwateru, więc zachowywałyby wtedy cechy stealth, czego niestety nie umieją nawet doskonałe pod względem stealth szwedzkie Visby. Każdy przemarsz na dużej prędkości to w przypadku tych jednostek rezygnacja z cech stealth. Zatem wzór do naśladowania to raczej tajwański katamaran Tuo Chiang, a nie Sa'ar, czy Visby. Minimum uzbrojenia plot powinna stanowić morska wersja systemu Poprad, plus armata 35mm jako obrona CIWS, plus rakiety krótkiego zasięgu w typie CAMM/ Sea Ceptor. Oprócz tego następcy Orkanów - FAC z programu Murena, którymi powinny być mniejsze katamarany, zbliżone rozmiarami do chińskich 022 Houbei, uzbrojone w rakiety RBS15 lub NSM, oraz punktową obronę przeciwlotniczą. Powinny one działać na zasadzie - są warunki, okręty operują na morzu, jest sztorm, stoją na wydzielonych stanowiskach w portach rybackich, gdzie stanowią odpowiednik NDR, tyle że przemieszczający się w środowisku wodnym.

Stary Grzyb
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 09:10

A jaki miałby być cel budowy okrętów niezdolnych nawet do samoobrony plot., nie mówiąc o zdolności do przeciwlotniczej obrony obszarowej, czyli wsparcia budowy obrony plot. kraju? Po co "odpowiednik NDR przemieszczający się w środowisku wodnym", skoro ciężarówka jest jednak tańsza od okrętu? Szerzej, jaki miałby być cel budowy jakichkolwiek okrętów, skoro jak na razie nie ma nawet cienia śladu poglądu, jaką rolę MarWoj miałby pełnić w systemie obronnym Polski?

w
niedziela, 6 grudnia 2020, 19:03

i pomyślec ze to kuzyn naszego Gawron/Ślązak ale bez betonu a z uzbrojeniem. Ale my chcemy fregat

JEREMI
niedziela, 6 grudnia 2020, 12:21

Z tymi cenami cos jest nie tak. Przegladnalem mnostwo portali- w kazdym pisza troche inaczej, raz 430 ml euro raz 480 mln euro, w innych ze to w dolarach, w jednych ze to cena calkowita, w innych ze za same kadluby, jeszcze w innych ze to cena za jeden okret ale czy za sam kadlub czy za doposazony to juz nie wiadomo..... jak za wszystkie 430 to malutko, jak 1 to drogo...

Prof. Gazmajster
niedziela, 6 grudnia 2020, 10:23

Mały okręcik , wielkości "krążownika patrolowego Ślązak". Ale nafaszerowany elektronika i bronią. Można???????? Można. Ułamek procenta naszego PKB. W Rumunii klepią takie do spółki z Damenem dla Pakistanu. Tyle w temacie.

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 17:38

Według pierwotnych założeń Gawron miał być uzbrojony. Co prawda mimo zewnętrznego podobieństwa nigdy nie udałoby się upchać do niego tego co upchano w Sa’ar 6, bo to kadłub robiony starszą technologią, ale i tak byłby solidnie uzbrojony. Niemcy, od których pochodził projekt dziwili się po co nam tyle tego. Rzecz polega na tym, że Gawrona?/Ślązaka w ogóle nie chciano ukończyć. Wiec dziś jest to, co jest.

Max
niedziela, 6 grudnia 2020, 15:40

A czy Izraelczycy z opozycji jeżdżą po gremiach międzynarodowych i błagają o sankcje na swój kraj? Masz odpowiedź.

sfdsfdsfdgsfd
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 12:21

Takie cuda to tylko w Polsce.

avi
niedziela, 6 grudnia 2020, 22:00

A czy muszą jeździć?

Asd
niedziela, 6 grudnia 2020, 09:35

Koszernych nie lubię, jak każdy ,znający historię. Natomiast te okręty to dokładnie to czego my potrzebujemy w liczbie 7 sztuk w tym jeden przebudowany Ślązak na Gawrona...

Marek
niedziela, 6 grudnia 2020, 17:51

Nie da rady. MEKO MEKOwi nie równy. Nawet wtedy, kiedy ma tą samą wyporność i te same gabaryty. Gawrona owszem można i należy dozbroić, ale pamiętaj, że stocznie nie stoją w miejscu. Te żydowskie okręty są robione przy zastosowaniu nowszej technologii. Dlatego właśnie tyle udało się w nich upchać. Ciekaw jestem także, jak mają ze statecznością. Bałtyk jest wrednym akwenem w porównaniu z tym miejscem, gdzie one będą pływać. Nie bez przyczyny w odróżnieniu od Bałtyku na podstawowym patencie żeglarskim czy motorowodnym w porze dziennej możesz pływać sobie tam po całym akwenie nie przejmując się dystansem od brzegu.

Aha
niedziela, 6 grudnia 2020, 23:26

Oczywiscie, ze by sie dalo(teraz juz nie na komkretnym Slazaku, poniewaz sporo robi sie podczas budowy i jest po ptakach) i mozna zamiast Slazaka zbudowac Gawrona. Na ty, polega MEKO, ze mozna ciagle zmieniac, przeprojektowac, dodawac, zamieniac i isc za rozwojem. Gawron byl(niestety juz tylko forma w czasie przeszlym czyli mial byc jest poprawna) nie gorzej uzbrojonu od tych Saar6. OTO Melara 76mm, RBS-15Mk.3, RIM-116 RAM, RIM-162 ESSM, wyrzutnie torped MU90 Impact! Gawron mial byc tak samo "przeciazona" i silnie uzbrojona korweta jak Saar6 a wyszlo to co wyszlo, poniewaz decydenci zakrecili kase, zlikwidowali projekt i serie, okroili to co mialo byc dokonczone z pierwszego kadluba i mamy lodke patrolowa Slazak!

Davien
poniedziałek, 7 grudnia 2020, 20:18

Panie Aha, naszego proj. 621 nie da się w żdnym, nawet najbardziej optymistycznym przypdku porownać do Sa'ar-6 Projekt przewidywał działo 76mm, maks 6 RBS-ów, i wyrzutni RIM-116 2x3 MU-90 i jeden śmigłowiec. Potem jakos tajemniczo pojawiły sie albo 8x Sea Sparrow( ESSM wtedy nie było dostepnych) albo 8x MICA VL. A teraz porónaj to z tym co ma Sa'ar 6.

Tweets Defence24